piątek, 17 lutego 2017

Przegląd listopada, grudnia i stycznia: aktualizacja włosów, baza włosowej wiedzy, wyniki blogowej ankiety, używane kosmetyki


Ostatnie miesiące upłynęły mi na realizacji celów, zarówno blogowych, zdrowotnych jak i urodowych :) Końcówka roku i początek następnego to specyficzny okres. Wiele z nas  rozlicza się z tego, co udało się zrobić i zapisuje postanowienia na kolejne miesiące. O podsumowaniu mojego 2016 roku możecie poczytać tutaj. Dziś skupię się na tematach związanych z blogiem, włosami i urodą :)


Te 3 ostatnie miesiące to czas dużych zmian. Dlaczego?

Baza włosowej wiedzy i newsletter

Wprowadziłam darmowe materiały do ściągnięcia, które dostępne są za zapis do newslettera (szczegóły tutaj). Pdf-y bardzo pozytywnie zostały odebrane! 86,8% osób uznało, że wiedza tam zawarta, pozwoliła im dowiedzieć się czegoś o swoich włosach. Ponad 97% uważa, że pliki zostały bardzo dobrze opracowane. To tylko niektóre opinie o materiałach:

świetna sprawa dla osób początkujących, którzy raczkują w temacie porowatości itd., baza kosmetyków to wspaniała ściąga, która ułatwia wizytę w drogerii (mam cały stos kosmetyków które kupiłam od tak, a dopiero później okazało się że są tragiczne). dbanie o włosy jest dużo łatwiejsze! to pomocne nawet dla tych, którzy posiadają już doświadczenie i wiedzę na temat pielęgnacji włosów.

Świetne materiały :) Gratuluję pomysłu :) Chyba nigdy wczesniej nie robiłam tak dobrego testu na porowatość, teraz jestem już na 100%pewna jaką porowatość mają moje włosy ;) Dziękuję ;) 

czekam na kolejną porcje przydatnych i praktycznych materiałów. w dotychczasowej formie, bardzo przypadły mi do gustu ;) 
Jestem ogromnie podekscytowana, że tak chętnie pobieracie moją bazę wiedzy - 1400 osób mówi samo za siebie! Spotkałam się także z nieprzyjemnymi komentarzami, że wszystko powinno być dostępne ot tak na blogu i że to nie w porządku, że udostępniam coś dla wybranych. Uważam jednak, że na moim blogu jest mnóstwo wiedzy, z której możecie korzystać. Przecież nie blokuję dostępu do treści. Wiedza z bloga powinna Wam wystarczyć do samodzielnego stworzenia takiej bazy. Na jej przygotowanie poświęciłam wiele tygodni: musiałam przeanalizować składy ogromnej ilości produktów, a spośród całej masy kosmetyków, wybrać te, które mają najlepsze opinie i najbardziej ciekawe składy. Nie rozumiem skąd to oburzenie, przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żeby pobrać materiały i od razu wypisać się z mojego newslettera.

Zmiany na blogu

Tak jak Wam pisałam w styczniu, blog przejdzie gruntowną metamorfozę. Całość jest już wdrażana od grudnia, ale stan mojego zdrowia trochę komplikuje pewne sprawy. Przejście na inną platformę wymaga poprawienia wielu tekstów (rozjechały się), posegregowania ich (nadania kategorii), a także optymalizacji obrazków i linków do postów. Chcę zrobić to porządnie, aby wszystko było dla Was czytelne. Byłam przekonana, że uda mi się to wdrożyć w styczniu, ale chyba przeceniłam swoje możliwości. Co Wy jako czytelnicy zyskacie?

  • mobilną stronę bloga, która będzie bardziej intuicyjna niż dotychczasowa. Blog w wersji na komórki będzie miał wyszukiwarkę, przyjazne menu z ikonami społecznościowymi. Będziecie mieć dostęp do kategorii, tagów, archiwum, polecanych postów,
  • ogólne zmiany dotyczą także spisu treści - teksty będą posegregowane, będzie Wam je łatwiej odnaleźć,
  • blog będzie miał rozwijane menu z kategoriami i podkategoriami,
  • blog będzie się szybciej ładował - przede wszystkim dzięki zmniejszeniu wagi zdjęć.

Wyniki blogowej ankiety

W ankcie wzięło udział 739 osób. Dla mnie to bardzo, bardzo dużo! Jestem szczęśliwa, że tak chętnie wyrażaliście swoje zdanie. A teraz spójrzmy na wyniki :) 


W ankiecie była też możliwość zgłaszania uwag i sugestii. Bardzo dużo było pozytywnych komentarzy, ale zdarzyła się też konstruktywna krytyka - wezmę ją sobie do serca, ponieważ uwagi były celne. Krytyka dotyczyła także konieczności zapisu na newsletter, żeby pobrać testy i bazę masek. Niestety, tego nie zmienię, bo uważam, że postępuję właściwie. Szersze wyjaśnienie znajduje się u góry postu. Ankieta jeszcze bardziej zmobilizowała mnie do przemyślenia częstotliwości dodawanych tekstów na bloga. Dla większości z Was optymalna ilość do 2-3 teksty w ciągu tygodnia. Muszę przemyśleć, czy jestem w stanie tak dużo pisać, ale całkowicie się z Wami zgadzam - na blogu pojawia się za mało treści. Ostatnio zaledwie 3-4 posty w miesiącu.

Aktualizacja włosów

Po prawej: próby wydobycia skrętu, włosy nieczesane
Wersja "prosta" :)

Od ostatniej aktualizacji (klik!) włosy zostały podcięte 2 razy, pozbyłam się około 10 cm. Chciałabym jednak ściąć jeszcze kilka, a może nawet kilkanaście centymetrów. Chociaż rozdwojonych końcówek nie ma, to ta rozjaśniona partia włosów jest znacznie wrażliwsza na uszkodzenia i rzadsza, o czym pisałam Wam w tekście flamboyage - moje wrażenia po roku od rozjaśniania.

Im bardziej moje włosy są zdrowe, tym bardziej mam wrażenie, że ich objętość jest mniejsza, więc postanowiłam zacząć walczyć o skręt. Jako, że moje włosy mają tendencję do falowania, kilka razy próbowałam wydobyć z nich skręt, co możecie zobaczyć na zdjęciu po prawej. Abym uzyskała takie delikatne fale, wystarczy, że moją fryzurą do snu będzie koczek. Jeszcze nie wiem, czy to dobra droga, ale na szczęście typ moich włosów pozwala mi samej zdecydować, czy chcę mieć proste włosy, czy też falowane :) Na razie idzie mi topornie, bo włosy są powyginane, ale praktyka czyni mistrza :)

Kosmetyki, których używałam w tym czasie

Szampony:

  1. Nivea Balanced & Fresh.
  2. Szampon Loreal Absolut Repair Lipidium.
  3. Szampon Termissa.
  4. Szampon Rigenforte.

Maski, odżywki:

  1. Artego Rain Dance.
  2. Gliss Kur Oil Nutritive.
  3. Odżywka Termissa.
  4. Maska Loreal Absolut Repair Lipidium.

Oleje, wcierki, sera:

  1. Olej awokado.
  2. Tonik-wcierka Vianek z ekstraktem z pokrzywy, skrzypu, łopianu, szałwii i brzozy.
  3. Ampułki Rigenforte.
  4. Serum arganowe Isana.

Co zauważyłam?

Bardzo polubiłam kosmetyki Termissa. Dzięki nim moje włosy są bardzo miękkie, gładkie, nawilżone. Stosowanie ich wymiennie z zestawem Loreala i maski Gliss Kur zagwarantowało mi równowagę PEH. Włosy nie były suche ani szorstkie. Muszę jednak popracować nad nabłyszczeniem włosów - powinnam skupić się na ich olejowaniu. Głównym problemem są obecnie rozjaśnione końce. O ile góra świetnie reaguje na pielęgnację, o tyle końcówki są troszkę oporne.Zdaję sobie sprawę z tego, że typ moich włosów (cienkie, wrażliwe, suche z natury) jest trudny w pielęgnowaniu, ale efekty pielęgnacji już jakieś są i jestem pozytywnie nastawiona, bo czuję, że będzie tylko lepiej. Może na zdjęciach tego nie widać, ale w dotyku kondycja włosów jest dużo lepsza:) Od kilku miesięcy używam też filtra prysznicowego, dzięki czemu udało mi się ograniczyć wypadanie!

Mezoterapia i przedłużanie rzęs

Przez portal Moment.pl (bazę najlepszych salonów kosmetycznych, fryzjerskich, SPA) w styczniu umówiłam się online na mezoterapię igłową skóry głowy i na przedłużanie rzęs metodą objętościową (do każdej naturalnej rzęsy przyklejone są 2-3 rzęsy jedwabne). O samej mezoterapii i portalu, służącym do umawiania wizyt w salonach kosmetycznych, SPA, fryzjerów, pisałam w tekście Mezoterapia igłowa skóry głowy - na czym polega zabieg i dla kogo będzie najlepszy? (tekst w ramach współpracy z portalem).
Przez długi czas zastanawiałam się nad przedłużeniem swoich rzęs. Są co prawda gęste i dość długie, ale bardzo cienkie i jasne. Jeśli ich nie wytuszuję to niemal ich nie widać, a samo tuszowanie bardzo je skleja. Na początku miałam problemy z przyzwyczajeniem się do nowych rzęs, ale już następnego dnia oswoiłam się z nimi :) Po dwóch tygodniach zauważyłam, że rzęsy się delikatnie przerzedzają, a po trzech, że wyglądają tak jakbym je po prostu mocniej wytuszowała. Na ten moment dobrze byłoby je uzupełnić, ale stwierdziłam, że tego nie zrobię. Dlaczego?

Podczas noszenia przedłużanych rzęs należy uważać:
  • przez pierwsze 48 godzin należy unikać kontaktu rzęs z wodą, 
  • nie wolno stosować kosmetyków na bazie olejów, szczególnie w okolicach oczu - fluidy, kremy pod oczy, płyny dwufazowe, oleje, które uwielbiam, odpadają, 
  • najlepiej spać na wznak - ja niestety nie mogę usnąć na plecach, śpię na boku lub na brzuchu. To może przyspieszać wypadanie rzęs i powodować ich zniekształcanie.
Sam efekt zabiegu jest rewelacyjny, a noszenie rzęs dość komfortowe. Niemniej z uwagi na to, że ważniejsze jest dla mnie dbanie o cerę, przedłużać rzęsy będę sporadycznie. Bardzo chętnie powtórzę to w okresie wakacjnym, czy też świątecznym.
Rzęsy po ponad 3 tygodniach od przedłużania i zagęszczania


Jak Wam minął początek roku? Udało się Wam zrealizować jakieś cele? Rezerwowałyście już wizytę przez moment.pl?

Pin It Now!

25 komentarzy:

  1. Uważam, że te pdfy są świetnie i w ogóle nie rozumiem oburzenia osób, które mają pretensje że nie ma tego na blogu. Jest tutaj mnóstwo rad, recenzji itd. Nawet nie wyobrażam sobie ile pracy musiałaś włożyć w chociażby wykonanie tych tabeli z kosmetykami - naprawdę wspaniałe! Wszystkie ważne informacje w jednym miejscu :) Czekam na nową odsłonę bloga, dzisiaj przez jakiś czas miałam problemy ze stroną i myślałam, że może właśnie coś się dzieje, ale jednak jeszcze nie :D Początek roku pracowicie - nauka, sesja i dużo włosowych eksperymentów, ale w końcu udało mi się ogarnąć puch :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że tak Ci się spodobały. Ciężko określić ile czasu mi zajęło ich przygotowywanie, ale pracowałam nad nimi przez parę tygodni kilka godzin dziennie ☺
      Czasem na blogerze blog się zacina, ale z reguły są to problemy tymczasowe, które dotykają wiele blogów jednocześnie.
      Jakie eksprymenty włosowe już przeprowadzałas?

      Usuń
    2. Sprawdzałam jak na moje włosy działa żel lniany, skrobia, szałwia, ocet jabłkowy, peeling cukrowy (na skórę głowy oczywiście), oliwa z oliwek i olej z nasion bawełny :) Miałam trochę czasu żeby się tym wszystkim pobawić i poobserwować włosy :D

      Usuń
    3. Sporo jak na 1,5 miesiąca :D peeling skóry głowy to bardzo ważna rzecz, cukrowy najłatwiej wypłukać, chociaż wolę ten z fusów kawy :) O żelu lnianym też myślę, bo chcę wydobyć skręt :) Wcześniej stosowałam tylko płukankę lnianą :)

      Usuń
  2. Jest mi naprawdę bardzo miło, że mój komentarz znalazł się wśród tych kilku cytowanych opinii:) Przedłużanie rzęs to moje małe marzenie... Przekonują mnie do tego pomyslu takie fajne efekty jak u Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ale trafiłam :) dziękuję, że podzieliłaś się swoją opinią! Polecam przedłużanie rzęs, warto spróbować. Sama się trochę bałam możliwości uczulenia, ale na szczęście mój organizm dobrze toleruje klej :)

      Usuń
  3. Ja też jestem zachwycona twymi tabelkami :D są świetne :D i maski, które polecilas mi sie sprawdziły :) ja z kolei stoję przed wyborem studiów i ostro uczę się do matury. To mój najbliższy i najważniejszy jak na razie cel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana:*
      Na którą maskę się zdecydowałaś?
      Co zdajesz na maturze? :)

      Usuń
    2. Na razie testuję EcoLab balsam kojący, Kallosy - Multiwitaminę oraz Color, i Gliss Kura w sprayu (tego w różowym opakowaniu). Moja porowatość jest średnia w kierunku wysokiej, więc produkty jak znalazł :)
      Zdaję biologię i chemię, chciałabym studiować kosmetologię (;

      Usuń
  4. jesteśmy Ci wdzięczne za wiedzę na blogu i bazę z newslettera. zapisanie się do newslettera za taką dawkę wiedzy? przecież powinniśmy Ci dziękować, ze taki jest warunek bo Ty jestes autorką a taka baza z powodzeniem mogłaby być płatna i też byłoby ok. Dziewczyny które są przeciwne, proszę pokażcie jak dużo autorskiej pracy udostępniacie w internetach? Jezeli pobijecie autorkę bloga, chętnie dalej podyskutuję:) buzka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* takie komentarze podnoszą na duchu!
      Materiałów będzie więcej :) przygotowuję coś ekstra, zarówno w opcji bezpłatnej jak i płatnej :) Jednak chcę dużo informacji udostępniać bezpłatnie. Na razie skupiam się na przygotowaniu nowej strony, więc trzeba troszkę poczekać :)

      Usuń
  5. I ja uważam, że baza jest po prostu genialna! Widać, że włożyłaś w jej stworzenie wiele serca, energii i oczywiście wiedzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* dla takich komentarzy warto przygotowywać darmowe materiały :)

      Usuń
  6. A jakiego konkretnie filtra prysznicowego używasz??
    Co do przedłużanych rzęs, wyglądają zjawiskowo, ale gdy się już ich pozbyłam, moich własnych już praktycznie nie było. To bardzo niszczy naturalne rzęsy, ale na jakąś super okazję można się niekiedy skusić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używam filtra fitAqua, dokładnie tego: https://www.instagram.com/p/BPNF2gWFZd0/?taken-by=szarlottepl
      Jedyną wadą jest to, że musiałam go zamontować przy słuchawce prysznicowej, przez co jest trochę cięższa i bardziej nieporęczna. Można bezpośrednio przy kranie, ale u mnie filtr się nie zmieścił w tym miejscu.
      Co do rzęs, istnieje taka możliwość, że po przedłużeniu po kilku tygodniach staną się rzadsze. Dużo zależy od tego jak bardzo obciąży się swoje naturalne rzęsy. Metoda 1:1 jest najbezpieczniejsza, u mnie do jednej rzęsy były przyklejone 2-3 sztuczne, więc faktycznie może to osłabić moje naturalne rzęsy.

      Usuń
  7. Ja uważam, że taka dawka materiałów za wpis do newslettera to nie jest cena wygórowana. Ciebie też to kosztowało sporo pracy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że masz takie zdanie :) dużo pracy włożyłam w przygotowanie materiałów, ale było warto :)

      Usuń
  8. Mamy chyba podobny typ włosów, mogą być proste lub falowane w zależności od pielęgnacji i stylizatorów:) Jednak z tymi falami różnie bywa, trzeba rzeczywiście trochę popracować z włosami, żeby wyglądały przyzwoicie. Mi ostatnio pomagają większe dawki protein.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kiedy zaczęłam używać na co dzień kosmetyków z proteinami (w niewielkiej dawce) włosy zaczęły się falować. Mam tu na myśli szczególnie szampon Termissa i maskę Loreal Absolut Repair Lipidium. Nie ma tu dużo protein, ale już taka ilość sprawia, że moje włosy są podatne na falowanie :)

      Usuń
    2. Też tak mam a już traciłam nadzieje na powrót do fal 😃

      Usuń
    3. I moje mocniej się kręcą po proteinach, to już tak chyba jest :):)

      A Ty Kochana odwalasz kawał dobrej roboty ;)

      Usuń
  9. Bardzo mi się podobają te rzęsy :) i kuszą mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Super blog, aż dziwne że nie zaobserwowalam do tej pory:) Więc oczywiście obserwuję! :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...