poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Naturalne sposoby na rozjaśnianie włosów. Jak wypłukać farbę z włosów?

jak bezpiecznie rozjaśnić włosy

Od zawsze bałam się przyciemniania i rozjaśniania włosów. Nigdy nie byłam pewna, czy uzyskam zbliżony kolor do tego, jaki jest na opakowaniu. Bałam się, że włosy wyjdą za ciemne, zbyt rude, za jasne, albo nierównomiernie się zafarbują. Obawiałam się zniszczeń, podrażnienia skóry głowy, wypadania. Martwiły mnie też odrosty - nigdy nie zamierzałam farbować włosów na stałe. Lubię swój kolor, a tylko od czasu do czasu mam ochotę coś zmienić. Dlatego też używałam szamponów koloryzujących, a w zeszłym roku zdecydowałam się na flamboyage. Jeśli jednak nie chcecie używać środków chemicznych, warto sprawdzić naturalne metody na rozjaśnienie i przyciemnienie włosów.


Jak naturalnie rozjaśnić włosy?

Pamiętajcie, że zastosowanie poniższych metod nie zawsze zagwarantuje Wam jasne blond włosy. Na taki efekt mogą liczyć średnie (lub ewentualnie ciemne) blondynki. Szatynki i brunetki mogą uzyskać miedziane, miodowe refleksy. Efekty będą delikatne, ale żeby je osiągnąć trzeba być konsekwentnym i systematycznym. Osoby mające włosy suche i zniszczone powinny uważać na większość z tych sposobów, ponieważ działają one wysuszająco. Mogą powodować łamanie, kruszenie i matowość włosów.

1. Sok z cytryny - rozjaśniające płukanki i maseczki

Cytryna w pielęgnacji włosów jest bardzo często wykorzystywana. Na blogu pisałam już o cytrynowej wcierce do skóry głowy. Cytryna ma właściwości rozjaśniające, wybielające, nabłyszczające, wzmacniające.

Jak przygotować płukankę?
Do miski z ciepłą lub letnią wodą dodajemy wyciśnięty sok z cytryny i w tak powstałej mieszance płuczemy włosy, a następnie je suszymy. Jeżeli zależy nam na tym, aby tylko domknąć łuski włosa to płuczemy włosy jeszcze raz czystą wodą.

Sok z cytryny możemy dodawać do masek drogeryjnych i tych domowej roboty.

Ważne: z cytryną trzeba uważać. Zbyt częste stosowanie takiej płukanki może przesuszyć włosy, dlatego jeśli ją stosujemy to musimy wzmacniać włosy maskami i odżywkami. Metoda najbardziej działa w połączeniu z wyjściem na słońce. Jeżeli macie zdrowe włosy to można zaryzykować.

2. Maseczka z miodu

Do przygotowania takiej maski potrzebujemy bazy, za którą może posłużyć standardowa drogeryjna odżywka/maska. Możemy także przygotować własną maseczkę na jogurcie, maślance, oleju, czy żółtkach. Do maski dodajemy 1-2 łyżki miodu (płynnego, naturalnego) i nakładamy na włosy na około godzinę, a później je myjemy.

Ważne: miód jest humektantem i może powodować puch, choć świetnie nawilża. Sprawdzi się tylko w określonych warunkach - jego działanie jest zależne od temperatury i wilgotności powietrza. Zanim zaczniecie go stosować sprawdźcie, jaki jest punkt rosy oraz jak wyglądają objawy przenawilżenia włosów.  W drogeriach są dostępne maski z miodem, ale ilość miodu może nie być wystarczająca, aby rozjaśnić włosy.
rumianek na rozjaśnianie włosów

3. Płukanka z rumianku

2-3 saszetki rumianku zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 15 minut. Najlepiej płukać włosy w misce dłuższą chwilę tak, aby rumianek dotarł w każde miejsce. Inne zioła rozjaśniające to lipa, chmiel, nagietek. Płukanki ziołowe stosujemy do ostatniego płukania to znaczy, że później nie myjemy włosów i nie nakładamy żadnych maseczek.

4. Rozjaśnianie włosów słońcem

Najpopularniejszy sposób na naturalne rozjaśnienie włosów, ale głównie latem. W połączeniu z płukanką cytrynową daje świetne efekty. Promieniowanie UV i wysokie temperatury nie służą włosom, dlatego przebywając na zewnątrz dobrze jest stosować kosmetyki z filtrami przeciwsłonecznymi oraz intensywnie nawilżać włosy.

5. Płukanka z octu białego i jabłkowego

Biały ocet uwydatnia refleksy w kolorze blond, natomiast ocet jabłkowy powoduje powstanie rudych refleksów. Płukanka z octu dodatkowo domyka łuski włosa i sprawia, że jest on bardziej gładki i błyszczący. Potrzebujemy miski/dzbanka/garnka, octu i wody. Mieszamy 2-3 łyżki octu z  2 litrami wody i w tak powstałej mieszance płuczemy włosy. Stosujemy ją do ostatniego płukania.

6. Rozjaśniająca maska z cynamonem

Przepis zaczerpnięty od mysi. 2 łyżki cynamonu dodajemy do połowy szklanki płynnego, naturalnego miodu. Tak powstałą mieszankę trzymamy na włosach (pod folią i ręcznikiem) co najmniej kilka godzin, a następnie je myjemy. Możemy się spodziewać bardzo szybkich efektów - będą to refleksy w złotym, miodowym odcieniu.

Ważne: W tekście o cynamonie w pielęgnacji włosów pisałam, że może on uczulać, dlatego koniecznie sprawdźcie na małym kawałku skóry, czy powoduje reakcję alergiczną. Cynamon może się przyczynić nawet do utraty włosów.

Jak wypłukać farbę z włosów?

Najskuteczniejszą metodą na pozbycie się niechcianego koloru jest dekoloryzacja. Jednak jest ona jednym z najbardziej szkodliwych zabiegów. Możemy w naturalny sposób delikatnie rozjaśnić włosy farbowane, chociaż mało prawdopodobne jest, że wrócimy do poprzedniego koloru włosów. Włosy farbowane dużo trudniej rozjaśnić niż włosy naturalne. Farbując włosy dla bezpieczeństwa można farbę trzymać krócej o 5-10 minut. Co może nam pomóc tuż po farbowaniu?

1. Stosowanie szamponu przeciwłupieżowego

Zależność dostrzegłam już dobrych parę lat temu, kiedy stosowałam szampony przeciwłupieżowe. Takie produkty odchylają łuski włosów, dzięki czemu barwnik może się spod nich wydostać. Fajną opcją są też szampony ziołowe i te, które mają dużo silnych detergentów w składzie.

Ważne: stosowanie takich szamponów może spowodować przesuszenie włosów, dlatego konieczne jest intensywne odżywianie włosów.

2. Metody jak przy włosach naturalnych...

czyli sok z cytryny, miód, ocet, słońce - są mniej skuteczne niż patent z szamponem przeciwłupieżowym, ale jednak warto spróbować.

3. Stosowanie sody oczyszczonej

Soda potrafi oczyścić włosy nawet bardziej niż szampon silnie oczyszczający. Całkiem sporo osób stosuje ją zamiast szamponu w ramach idei No poo. Jednak zbyt częste stosowanie sody może włosy przesuszyć i najzwyczajniej zniszczyć. Soda także ma właściwości rozchylające łuskę włosa, dlatego świetnie wypłukuje farbę.

Przeczytaj:
Włosy na detoksie: soda oczyszczona+ocet jabłkowy
One zrezygnowały z mycia włosów szamponem w ramach idei No poo

Koniecznie dajcie znać, czy stosowałyście którąś z tych metod! Rozjaśniacie włosy? Jeśli tak to w jaki sposób?

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter

17 komentarzy:

  1. Znam te sposoby i duzo z nich próbowałam u siebie ale niestety efekty nie zadowalały mnie w 100 % :-( . Zdecydowanie łatwiej jest przyciemnic włosy np plukanka z kawy :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo zależy od włosów. Jeśli ktoś ma bardzo niskoporowate włosy to będzie mu je ciężej przyciemnić i rozjaśnić, nawet nie zawsze się to udaje farbami. Jeśli ktoś ma włosy wysokoporowate będzie mu łatwiej zmienić kolor :) ale generalnie łatwiej przyciemnić włosy :)

      Usuń
    2. Moje są właśnie wysokoporowate i niestety oporne sa na domowe sposoby lecz farba daje świetny efekt i ładnie się rozjaśniają :-) choc kolor jaki chciałabym uzyskac chyba nigdy nie osiągane koloryzacja w domu :-)

      Usuń
  2. Nie stosowałam żadnej z metod i nie będę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Stosowałam powyższe metody na włosy farbowane farbą chemiczną a później henną. Zamarzył mi się w końcu powrót do naturalek, ale bez użycia rozjaśniacza. Kiedy minęło kilka miesięcy odrost przestał być juz tak widoczny. Wtedy sięgnęłam po Loreal Castin Gloss w odcieniu 801. Sięgałam po farbę raz na ok 1,5 miesiąca i po pół roku mam włosy takie jakie chciałam. Końcówki są trochę jaśniejsze, odrost ciemniejszy. I od około 4-5 miesięcy wcale nie farbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może te metody nie usuną w 100% niechcianego koloru włosów, ale na pewno pomogą zatrzeć granicę i powrócić do naturalnego koloru. Nigdy nie zmieniałam drastycznie koloru włosów (na stałe), bo obawiałam się odrostów. Teraz mam flamboyage i włosy raczej wyglądają na takie muśnięte słońcem, zupełnie nie widać brzydkiego odrostu, bo granica jest zatarta :) Zastanawiałam się nad powrotem do naturalnego koloru, ale trwała koloryzacja odpada - obawiam się, że końcówki mogą tego nie wytrzymać. Zostawię więc tak jak jest, przyzwyczaiłam się i obecny kolor mi się podoba, ale zmiany kuszą :)

      Usuń
  4. Bardzo ciekawe sposoby, nie słyszałam o kilku z nich. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem z natury jasną blondynką, więc większość naturalnych sposobów się u mnie sprawdza. Najlepiej działa oczywiście słońce, gdy spędzałam 2 tygodnie wakacji nad morzem, wiosną widać było odrosty ;) Testowałam też rumianek, ładnie rozjaśnia, ale i ociepla kolor (mi to nie przeszkadza, z natury mam miodowy odcień, ale platynowe blondynki powinny uważać). Po miodzie miałam delikatne, naturalne pasemka, w dodatku włosy były świetnie nawilżone.
    Za to z szamponami przeciwłupieżowymi warto uważać, H&S zawiera nie tylko SLES (sodium laureth sulphate), ale i SLS (sodium lauryl sulphate), który u mnie powodował koszmarne wypadanie włosów (choć mam skórę nosorożca, żadnych uczuleń itp). Nie czułam żadnego podrażnienia, po prostu włosy leciały garściami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram! Szampony przeciwłupieżowe mają naprawdę mocne składy, ale często jest to jedno z niewielu rozwiązań, jakie zostaje. Najlepiej byłoby, gdyby każdy dokładnie przemyślał koloryzację - poradził się kogoś, dobrał kolor do karnacji, urody itd. Często wybór koloru opiera się na zdaniach " chciałabym i już, a może będzie mi ładnie, najwyżej przefarbuję się jeszcze raz". Nie neguję farbowania w warunkach domowych, ale czasem warto udać się do fryzjera, bo może nas powstrzymać przed dużym błędem. Najlepiej myśleć przed, a nie po :) choć wiadomo - czasem zdarzają się sytuacje przypadkowe i trzeba się ratować różnymi sposobami.

      Usuń
    2. Szampony przeciwłupieżowe mogą mocno wysuszyć skórę głowy i nawet powodować łupież oraz swędzenie ;) moja ciocia je codziennie używała i teraz ma takie właśnie problemy, więc radzę uważać bo ciocia z moją pomocą musi przywrócić dobry stan skalpu ;)

      Usuń
    3. Szampony przeciwłupieżowe mają usuwać łupież, a często go wzmagają. Jeśli łupież jest efektem suchej skóry głowy to szampony przeciwłupieżowe jeszcze bardziej będą tę skórę wysuszać. Jeśli na twarzy pojawiają nam się suche skórki, które się łuszczą to mnóstwo osób wie, że trzeba tę skórę nawilżyć. Natomiast na łupież większość osób stosuje produkty, które podrażniają i mogą przesuszać, co tylko pogłębi problem. Są też inne formy łupieżu, ale jeśli mamy łupież suchy to często przyczyną jest sucha skóra głowy.

      Usuń
  6. U mnie maska z miodu + cynamon + cytryna daje fajny efekt - ocieplenia koloru :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to miałam napisać! Stosuję ją już kilka lat i sprawdza się u mnie wyjątkowo dobrze. Jestem naturalną blondynką, ale ta maseczka dodatkowo rozjaśnia i nadaje złocistych refleksów mojej czuprynie :)

      Usuń
    2. Super, że się Wam sprawdza! :) jednak szkoda, że cynamon uczula niektóre osoby, bo w wielu miejscach spotkałam się z bardzo pozytywnymi opiniami o masce miodowo-cynamonowej :)

      Usuń
  7. Kiedy miałam naturalne blond włosy za młodu, babcia zawsze mi przypominała o rumianku, żeby zachować ich piękny odcień. Innych sposobów nie próbowałam. No może jeszcze słońce - latem zawsze rozjaśniało mi włosy do odcieni białego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój popielaty blond rozjaśnia się właśnie od słońca dlatego już dawno przestałam je katować rozjaśniaczem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam już chyba wszystkie kolory świata, farbuję włosy od 1 liceum czyli hoho 11 lat. W tamtym roku przez przypadek wyszły mi zielone, musiałam skorzystać z dekoloryzacji u fryzjera niestety.. A czasami jak mi wyjdą żółte refleksy to zwalczam fioletowym szamponem.. Ale już mam dosyć blondu, teraz jakiś róż mi się marzy :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...