poniedziałek, 2 maja 2016

Kaminomoto Hair Growth Tonik II Upgrade - recenzja i konkurs!

tonik kaminomoto hair growth

Testowanie wcierki Kaminomoto planowałam już dawno temu. Pisałam Wam o tym w planach pielęgnacyjnych na 2015 rok. Dopiero teraz udało mi się przetestować Kaminomoto Hair Growth Tonik II Upgrade. Kilka lat temu o wcierkach Kaminomoto było bardzo głośno i myślę, że niejedna włosomaniaczka chciała taką przetestować. Teraz te produkty są dostępne w Polsce, więc nie musimy ich zamawiać zza granicy. Jeśli jesteście ciekawe jak Kaminomoto zadziałało na moją skórę głowy i czy przyspieszyło porost to zapraszam do dalszej części. Psst! Ale, ale! Czytajcie uważnie, bo mam dla Was konkurs i kod zniżkowy 10% na wszystkie toniki dostępne w sklepie www.sachi.pl!


skład kaminomoto hair growth

Skład toniku Kaminomoto Hair Growth:

Substancje aktywne

CS-Base - pobudza włosy do wzrostu,
Kamigen E   - przyspiesza porost włosów poprzez poprawę krążenia krwi (Isodon Tricarpus Extract),
Kamigen K  - przyspiesza porost włosów poprzez poprawę krążenia krwi (Sophora Angustifolia Root Extract),
Isopropylmethylphenol  - zapobiega swędzeniu, eliminuje łupież i zabija szkodliwe bakterie (O-Cymen-5-Ol)
DL-α-Tocopheryl Acetate  - przyspiesza krążenie krwi w skórze, rozszerza naczynia krwionośne (Tocopheryl Acetate),
D-Pantothenyl Acetate  - zapobiega stanom zapalnym i wypadaniu włosów (Panthenol),
Salicylic Acid - leczy i zapobiega powstawaniu łupieżu, redukuje swędzenie, działa antyseptycznie.

Substancje pomocnicze:

Ethanol - alkohol, wzmacnia działanie preparatu,
Purified water - oczyszczona woda,
Thyme Extract - działa antyseptycznie,
Perfume - zapach
Glycerin - nawilża,
dl-Menthol - koi, odświeża,
Polyoxyethylene Hydrogenated Castor Oil - uwodorniony olej rycynowy, emulgator
Hinokitiol - konserwant.

Jak możecie zauważyć jest to wcierka alkoholowa i nie u każdej osoby się sprawdzi. Jeśli macie bardzo wrażliwą skórę głowy to lepiej unikać takich produktów. Niemniej, większość osób z powodzeniem może sięgać po takie toniki. Sama stosuję wyłącznie produkty na bazie alkoholu, bo lepiej dbają o moją skórę głowy i przyspieszają porost. Tonik ma działanie przeciwzapalne, przeciwłupieżowe, antyseptyczne i przyspieszające porost włosów. 


kaminomoto hair growth tonik II upgrade na skórę głowy


Działanie toniku Kaminomoto Hair Growth

Tonik stosowałam 2 razy dziennie: rano i wieczorem przez okres niemal 6 tygodni. Nie omijałam aplikacji, ale raz czy dwa zdarzyło mi się pominąć dzienną dawkę. Nie sądzę jednak, że mogło mieć to negatywny wpływ na działanie produktu. I tak stosowałam go dużo częściej niż przeciętną wcierkę. Większość produktów tego typu stosuje się po myciu, tutaj producent zaleca aplikację 2 razy dziennie. Podczas wcierania Kaminomoto Hair Growth nie zażywałam żadnych suplementów ani nie wspomagałam się specyfikami, które mogły przyspieszyć porost.
Kaminomoto efekty hair growth przyrost włosów
Po lewej przed, po prawej po 6 tygodniach


Efekty:

  • redukcja łupieżu,
  • zmniejszenie wypadania włosów,
  • skóra głowy przestała swędzieć,
  • przyspieszenie przetłuszczania,
  • przyrost ok. 2 cm w ciągu 6 tygodni - czyli wychodzi 1,5 cm na miesiąc.
Mimo że prowadzę akcję zapuszczania włosów i liczyłam na większy przyrost to absolutnie nie jestem zawiedziona tym produktem. Działanie produktu jest raczej długofalowe - zdrowa skóra głowy to szansa na grubsze i zdrowsze włosy. Nie jestem zwolenniczką oceniania wcierek przez pryzmat przyrostu, choć 1,5 cm to całkiem przyzwoity wynik no nie? :) Wadą jest dla mnie przyspieszenie przetłuszczania skóry głowy. To normalna reakcja na dotykanie, masowanie skóry i nakładanie na nią toniku - chyba każda wcierka stosowana tak często dałaby taki efekt. Myślę, że stosując produkt wyłącznie po myciu lub jeden raz dziennie, można uniknąć szybszego przetłuszczania. 

Plusy produktu:

  • bardzo ciekawy skład - znajdują się tu substancje przeciwłupieżowe, przyspieszające porost, nawilżające,
  • produkt łagodzi podrażnienia, redukuje swędzenie,
  • wcierka eliminuje problem łupieżu,
  • ogranicza wypadanie włosów,
  • przyrost 1,5 cm w ciągu miesiąca, 
  • tonik jest bardzo wydajny - przy stosowaniu 2 razy dziennie wystarcza na 6 tygodni, ale jeśli ktoś będzie chciał go rzadziej stosować, np. raz dziennie to spokojnie wystarczy mu na 2-3 miesiące.

Minusy produktu:

  • przyspieszenie przetłuszczania włosów, ale tak jak już pisałam - przy rzadszym stosowaniu ten problem powinien zniknąć,
  • alkohol w składzie - ale tylko w przypadku osób z bardzo wrażliwą skórą głowy,
  • opakowanie - tonik znajduje się w szklanej butelce, trzeba uważać, żeby jej nie stłuc. Poza tym nie posiada atomizera. Najlepiej przelać zawartość do opakowania po innym produkcie, np. takim jak Seboradin,
  • cena - tonik kosztuje 139 zł,
  • dostępność - jak na razie w Polsce jest dostępny wyłącznie na stronie Sachi.pl

Konkurs

Mam dla Was też niespodziankę! Jeśli chcecie przetestować Kaminomoto Hair Growth wystarczy, że do 20 maja zamieścicie pod tym wpisem komentarz z odpowiedzią na pytanie wraz z adresem mailowym: "Co Ci najbardziej przeszkadza w Twoich włosach i jak zamierzasz to zmienić?" Zwycięzca zostanie wyłoniony na podstawie udzielonej odpowiedzi.W ciągu 3 dni od zakończenia konkursu poinformuję zwycięzcę drogą mailową, a w tym wpisie zamieszczę odpowiedź, która wygrała. Zwycięzca ma 3 dni na przesłanie danych do wysyłki. Wysyłka nagrody tylko na terenie Polski.

Wzór zgłoszenia:

Odpowiedź na pytanie:
E-mail:


Kod zniżkowy: 10% na hasło KAM6*16

Jeżeli jednak nie chcesz brać udziału w konkursie, możesz zamówić tonik na stronie sklepu Sachi. Cena toniku to 139 zł. Jeśli podczas zamówienia podasz kod KAM6*16 obniżysz cenę o 10% i tonik będzie kosztował ok. 125 zł. Kod możesz wykorzystać na wszystkie toniki w sklepie Sachi. Kod jest ważny do 31 lipca 2016 roku.

Miałyście okazję używać produktów Kaminomoto? Jaka jest Wasza ulubiona wcierka?

Wpis jest wynikiem współpracy ze sklepem www.sachi.pl

Wyniki konkursu:
Bardzo ciężko było mi wyłonić zwycięzcę - udzieliliście mnóstwo długich i bardzo ciekawych odpowiedzi, ale tylko jedna osoba może zwyciężyć.

Nagroda trafia do Variance, która udzieliła następującej odpowiedzi:
Najbardziej przeszkadza mi w moich włosach przetłuszczanie się ich i nadmierne wypadanie. Niestety jest to związane z niedoczynnością tarczycy. Zaczęłam się leczyć i całkowicie zmieniam swoje życie - uprawiam więcej sportu i zmieniłam swoją dietę. Dodatkowo nie mogąc radzić sobie z tymi dolegliwościami z długością, którą miałam ścięłam 30cm włosów. Jednak oddałam je na fundację "Daj włos", więc nie były ona stracone :) Z krótszymi włosami jest lepiej. Stosuje wcierkę z kozieradki i Joannę Rzepe. Używam odpowiednich szamponów - moim ulubionym jest Revitax. A dodatkowo odkryłam balsam do włosów przetłuszczających się Ecolab, który ma cudowny zapach i działanie. Wszystkim gorąco polecam. Stawiam też na dodatkową suplementację, którą obecnie jest polecany Vitapil. Mam nadzieje, że dzięki temu wszystkiemu odzyskam swoje włosy. Bo chociaż to niby nic tak niewiele dla osoby, które ostatnie 2 lata poświęciła ich pielęgnacji stan w jakim się teraz znalazły jest niestety przykrym doświadczeniem.
E-mail: kratcz@gmail.com

54 komentarze:

  1. Najbardziej w moich wlosach przeszkadza mi ich wolny wzrost oraz puszenie sie. Na przyspieszenie porostu chciałabym przetestowac powyzszy produkt oraz stosowac zdrowia bogata w witaminy i mineraly diete,a do tego dolaczyc do picia zdrowa herbatke z pokrzywy i skrzypu. Dodatkowo olejowac wlosy,tym co natura nam dała,czyli oleje,jak oliwa z oliwek m.in.podobno swietnie dziala na puszenie,jak i odzywia nam włosy i nadaje blasku.mam nadzieje,ze dzieki tym zmiana zniweluje te defekty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej w moich wlosach przeszkadza mi ich wolny wzrost oraz puszenie sie. Na przyspieszenie porostu chciałabym przetestowac powyzszy produkt oraz stosowac zdrowia bogata w witaminy i mineraly diete,a do tego dolaczyc do picia zdrowa herbatke z pokrzywy i skrzypu. Dodatkowo olejowac wlosy,tym co natura nam dała,czyli oleje,jak oliwa z oliwek m.in.podobno swietnie dziala na puszenie,jak i odzywia nam włosy i nadaje blasku.mam nadzieje,ze dzieki tym zmiana zniweluje te defekty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi to,że nie rosną,puszą się i są są bardzo wysuszone.Na ich wzrost chciałabym przetestować,to co omawiałaś powyżej.Aby się nie puszyły powinnam dać na nie jakieś oleje.Powinnam kupić coś,aby one nie były tak zniszczone.Może jakieś odżywki,maski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olu podaj maila, bez niego zgłoszenie będzie nieważne.

      Usuń
  4. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi ich cienka struktura, wypadanie oraz gęstość. Chciałabym mieć gęste, bujne, grube włosy, niestety wiem, że niektórych rzeczy nie da się zmienić, ale da się je chociaż trochę poprawić stosując różne płukanki oraz wywary np. ze skrzy-pokrzywy. Stosowałam wcierkę jantar i chętnie wypróbowałabym jeszcze jakąś inną. Na skórę głowy stosowałam nawet maść końską, aby uzyskać pożądane efekty. Łapię się wszystkich, możliwych opcji :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto podaj maila, bez niego zgłoszenie będzie nieważne.

      Usuń
  5. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi to, że już zaczęły siwieć a mam dopiero 19 lat. Szukam oleju/wcierki, która zatrzyma ten proces. A to co jest siwe zamierzam farbować naturalnymi farbami takimi jak henna.
    E-mail: mgawlas97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. W moich włosach najbardziej przeszkadza mi to, że wypadają w zastraszającym tempie :-( Co zamierzam z tym zrobić? Już zaczęłam działać. Pierwsze co to badania i wizyta u lekarza, następnie zmiana diety i wspomaganie lekami, jednak na efekty trzeba poczekać... Email: lena_ka1@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej w moich włosach przeszkadzają mi trzy rzeczy.
    Po pierwsze - ich suchość. Niestety jest to bardziej genetyczna sprawa, ale z tym już zaczęłam działać. Zdecydowanie pomaga podcinanie, najlepiej comiesięczne, końcówek, stosowanie masek i odżywek nawilżających oraz zabezpieczenie ich różnymi preparatami przed wyjściem z domu.
    Po drugie - puszenie się. I co zrobić teraz ? Pani fryzjerka poleciła mi olejek arganowy, a ponieważ bardzo nie lubię tej "szopy" na głowie jutro lecę do najbliższej drogerii !
    Po trzecie - zbyt wolny przyrost. Nie ważne co robię, czy podetnę włosy mniej czy więcej, one są nadal tej samej długość. Zazdrość po prostu zżera, gdy widzę piękne, długie warkocze u koleżanek. Najgorsze, że żadna nie chce się zamienić :D Co z tym fantem ? Może się skuszę na tonik Kaminomoto ;)

    E-mail: ola555.90.90@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Więcej problemów mam obecnie ze skórą głowy niż z włosami. Od czasu do czasu sypie łupieżem i często się uwrażliwia. Radzę sobie z tym delikatnymi szamponami. One nie prowokują do kaprysów. A co do włosów, to problemem jest ich suchość. Trochę na własne życzenie. Z racji tego, że od spodu są falowane, a na wierzchu proste dość często wyrównuję tę rozbieżność prostowaniem. A to ma swoje odbicie w ich kondycji. W dodatku zachciało mi się rozjaśniania końcówek. Fajnie to wygląda, ale kondycyjnie to katastrofa. Niemniej olejowanie i maski chronią mnie przed radykalnym cięciem. Bo w krótkich włosach to ja się nie lubię... Mail: anita.barbara@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena zabija :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi to ze za szybko się przetluszczaja. Mam zamiar to zmienic poprzez stosowanie wcierki z drożdży, ktora dodatkowo mam nadzieje przyspieszy porost :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi wolny przyrost i puszenie się.Mogłabym zaakceptować tą długość jeżeli by mi się włosy nie puszyły.Zeby unikna© efektu puszenia sie prostuje je i uzywam olejku arganowego.W najbizszym czasie planuje wykonac zabieg keratynowego prostowania zeby uniknac zbyt czestego uzywania prostownicy.Planuje takze zakup wcierki do wøosow Jantar a w bliskiej przyszlosc tabletek hairburst.
    magdaa.blazejczyk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest kilka rzeczy, które przeszkadzają mi w moich włosach. Przetłuszczająca się skóra głowy, końcówki z tendencją do ciągłego rozdwajania się... Ale na to mam wpływ, mogę sobie jakoś poradzić. Najbardziej jednak denerwuje, kiedy na coś nie ma takiego sposobu, który zadziałałby już na zawsze :) Chodzi mi o to, że moje włosy są bardzo cienkie i tak na prawdę nic się nie da z tym zrobić [no chyba że zdobędę kiedyś magiczną moc, wtedy tylko Czary, Mary... ;) ] Mogę poprzez wcierki pomóc im, żeby były bardziej gęste, mocniejsze, ale nic nie pogrubi na stałę moich włosów :) Stosuję więc w razie potrzeby suche szampony które ładnie zwiększają objętość i włosy są po nich grubsze więc lepiej je nawet upiąć :) Zaakceptowałam już to, przyzwyczaiłam się, poza tym, lubię swoje włosy :)

    e-mail: dusia288@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. a u mnie też o wcierce :D i szczerze tą Twoją pierwszy raz widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na moich włosach przeszkadza mi ich suchoscc i predyspozycje do puszczenia na końcach szczegolnie oraz bardzo znikomy przyrost.
    Zamierzam, a wlasciwie juz stosuje maski nawilzajace i oleje. Chociaz to na pewno nie wina zniszczonych, rpzdwojonych koncow to pod koniec maja ide tez do fryzjera na podciecie i zabieg regenerujacy.
    Co do porostu chcialabym wyprobowac metode inwersji oraz to serum powyzej. Do tego oszukac wzrok i wiazac wlosy przez miesiac praktycznie codziennie i codziennie najlepiej w inna fryzure (to tez moj slaby punkt, nie potrafie stworzyc nic ladnego), tym samym zabezpieczac przed zniszczeniami mechanicznymi, olejowac wlaaciwie 24/7 oraz miec wrazenie ze wlosy urosly szybciej. :-)
    z.spychala@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Na moich włosach przeszkadza mi ich suchoscc i predyspozycje do puszczenia na końcach szczegolnie oraz bardzo znikomy przyrost.
    Zamierzam, a wlasciwie juz stosuje maski nawilzajace i oleje. Chociaz to na pewno nie wina zniszczonych, rpzdwojonych koncow to pod koniec maja ide tez do fryzjera na podciecie i zabieg regenerujacy.
    Co do porostu chcialabym wyprobowac metode inwersji oraz to serum powyzej. Do tego oszukac wzrok i wiazac wlosy przez miesiac praktycznie codziennie i codziennie najlepiej w inna fryzure (to tez moj slaby punkt, nie potrafie stworzyc nic ladnego), tym samym zabezpieczac przed zniszczeniami mechanicznymi, olejowac wlaaciwie 24/7 oraz miec wrazenie ze wlosy urosly szybciej. :-)
    z.spychala@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. W swoich włosach chciałabym zmienić to, by stały się mniej łamliwe, gdyż prawdopodobnie to jest przyczyną zmniejszenia objętości mojej fryzury. Wprowadziłam regularne olejowanie, używanie suszarki czy prostownicy ograniczyłam do minimum. Ponadto przynajmniej raz w tygodniu nakładam odżywczą maskę wzbogaconą innymi produktami.
    Ponadto dążę do zmniejszenia ilości wypadających włosów i zmniejszenia przetłuszczania skóry głowy, szukając w tym celu odpowiedniej wcierki.
    E mail: the.problem.is.im.immortal@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Odpowiedź na pytanie: Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi to,że puszą się, są suche, bardzo wolno rosną i jeszcze wypadają. Próbowałam to zmienić łykając przez 3 miesiące Revalid, używając masek i olejowania oraz obchodząc się z nimi jak z noworodkiem:)
    E-mail: kula73.73@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. W moich włosach przeszkadza mi prawie wszystko.
    - Długość - bardzo wolno rosną, nie potrafię ich zapuścić. Aby to zmienić ciągle testuję sposoby przyspieszania porostu. Wcieram olejki w skórę głowy, stosuję wcierki, biorę suplementy, piję pokrzywę itp.
    - Struktura - są cieniutkie i rzadkie. Z tym niestety nic nie zrobię, taka moja "uroda".
    - Kolor - kiedyś farbowałam włosy, ale postanowiłam bardziej zadbać o kondycję włosów i zaprzestałam farbowania. Teraz do dolnej części ucha mam naturalny kolor, a dalsza część jest farbowana. Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad henną, ale jeszcze nie mogę się do niej przekonać.
    - Część farbowana jest sucha i zniszczona z odstającymi na całej długości włoskami, natomiast część naturalna jest (o dziwo) lekko pusząca się, a odstające baby hair powodują, że w efekcie wyglądam komicznie. Aby zniwelować suchość olejuję włosy, ale jeszcze nie trafiłam na olej idealny.
    - Moje włosy fatalnie się układają - kombinowałam już z różnym typem cięć, ale to nie pomaga - moje włosy są po prostu niesforne.

    Trochę ponarzekałam. :D Mimo wszystko nadal intensywnie dbam o włosy i staram się wyciągnąć z nich to co najlepsze. Szczególnie zależy mi na ich długości, bo już od dłuższego czasu nie jestem w stanie przekroczyć długości do zapięcia od stanika. :(

    diorek93@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej we włosach mi to przeszkadza, że czynnik zewnętrzny wciąż je uszkadza.
    Prostowanie, suszenie, częste ich mycie znacząco wpływa na ich włosowe życie.
    Często się puszą, mocno wypadają, wkładanej w nie pracy wciąż nie doceniają.
    Są suche, łamliwe a także matowe…… i co by tu zrobić by wyglądały jak nowe??!
    W ruch idą maseczki, oleje, toniki… co raz to nowsze stosuję na nie triki.
    A to z kuchni siemię lniane podprowadzę, a to głowę do płukanki z pokrzyw wsadzę,
    wetrę w nie cytrynę, nałożę żelatynę……
    Czasem i użyję jajek, (bo mi się marzą włosy niczym księżniczki z bajek:)
    A co zamierzam zrobić by marzenia stały się rzeczywistością, a inni patrzyli na me włosy z zazdrością…?!;p
    Otóż nie będę robiła żadnej rewolucji, nie napiszę też żadnej włosowej konstytucji, lecz zamierzam nad konsekwencją pracować by ta w przyszłości mogła zaowocować.
    A moje włosy troskę tę doceniły i w lśniącą tafle kiedyś się zmieniły:)


    e-mail: zwila26@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Przetestowałam (http://mfairhaircare.blogspot.com/2016/04/recenzja-sachi-cosmetics-kaminomoto.html), wg mnie jest bardzo dobry i też polecam! Chociaż cena bardzo wysoka, to ja byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedź na pytanie:Pewnie nie będę zbyt oryginalna, ale moje włosy nie są idealne.. Marzę o lśniących, długich włosach, niestety, są matowe i wciąż się łamią, przez co nie mogę ich zapuścić. Najbardziej drażni mnie to, że dbam o nie już około 3 lat, a im wciąż coś nie pasuje... Nie rozumiem, jestem dla nich naprawdę bardzo miła, nigdy nie farbowałam, nie prostuję nie kręcę, a one są suche, matowe, łamliwe i wolno rosną... Czasem mam ochotę je rozjaśnić, bo może są zbyt rozpieszczone? (mam nadzieję, że nie tylko ja uosabiam swoje włosy :D) W każdym razie, o tej wcierce wcześniej nie słyszałam, ale ma bardzo fajny skład, tym bardziej, że teraz z kupowania masek, przerzuciłam się na kupowanie wcierek. Hmm, może wtedy od góry zaczną rosnąć ładniejsze, grubsze i mocniejsze włosy? W sumie to nie taki zły pomysł, ogolę się na łyso i będę czekać aż urosną mi zachwycające włosy, niczym z reklamy head&shoulders (kiedy to mężczyzna nie mógł się powstrzymać i zaczął macać włosy kobiety :D) Przepraszam, czasem schodzę nieco z tematu... Mam nadzieję, że rozumiesz moje problemy włosowe i narzekanie :D
    Pozdrawiam Cię serdecznie i przepraszam, że musiałaś się męczyć z moimi filozoficznymi wywodami :D
    e-mail: julia.gnatek1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. W moich włosach przeszkadza mi się, że są tak cienkie... O ile z ich grubością za wiele zrobić nie mogę, walczę o każdy dodatkowy włos, by chociaż gęstość poprawić ;) Wcierki, olejki i maski stymulujące meszki są moją codziennością. Gdyby udało mi się wygrać ten tonik (o co pobożnie będę się modlić :D ), może wyrosłoby trochę młodziutkich baby hair, co finalnie przecież pomogłoby w realizacji planu zagęszczania ;)

    zolza@zolzazkitka.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Marzą mi sie długie i piękne włosy, niejednokrotnie juz ukradkiem zazdrościlam moim koleżankom i obiecywałam sobie, że ja też kiedyś pochwalę się taką fryzurą. Najbardziej w moich włosach przesądza mi jednak to, że bardzo wolno rosną, jak również są przesuszone i łamliwe. Niestety taką ich kondycję zawdzięczam prostownicy. Ale nie poddalam się. Odstawiłam prostownice (nie było łatwo) a niedawno zdecydowalam sie na zabieg keratynowego prostowania włosów, z którego jestem bardzo zadowolona. Ponadto olejuje włosy, uzywam szamponu babydream, masek (również tych ręcznie robionych) i serum. Aby przyspieszyć porost zaczęłam pić drożdże (na początku myślałam, że nie podobałam, ale z czasem było lepiej). Po miesiącu moje włosy urosły 2cm. Wciąż jednak ich długość nie jest zachwycająca. Marzą mi się włosy długości do pepka, tym czasem nie są nawet w pełni za biust. Naprawdę chciałam wypróbować tonik Kaminomoto, być może będzie to kolejny krok. Kiedyś będę mieć zdrowe i długie włosy do pępka, może to właśnie będę zawdzięczac głównie temu preparatowi?
    Ania
    annasarnecka696@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  24. Malgorzata G4 maja 2016 13:56

    W moich włosach najbardziej przeszkadza mi to, że strasznie wolno rosną... :/ Niestety w pewnej części jest to moja zasługa. Przez kilka lat katowałam włosy rozjaśniaczem, do tego traktowałam je prostownicą. Były one w fatalnej kondycji, końcówki się łamały, były strasznie przesuszone. Mimo, że widziałam na głowie odrosty to na długości włosy wcale nie rosły. W zeszłe wakacje postanowiłam sobie, że koniec z tym. Zrezygnowałam z malowania włosów całkowicie :) Zaczęłam też bardziej dbać o włosy. Systematycznie używam oleju- głownie kokosowy, czasem lniany i z nasion bawełny. Używam delikatnych szamponów do włosów- moim numerem 1 jest Baby Dream. Robię też domowe maski- żółtko, nafta kosmetyczna, kilka kropli oleju, czasem miód.Moje włosy bardzo lubią taki mix. Zauważyłam, że kondycja moich włosów nieco się poprawiła ale nie spoczęłam na laurach chciałabym uzyskać jeszcze lepszy efekt :) Oczywiście systematycznie je podcinam, całkiem zrezygnowałam z prostownicy, nie używam suszarki, czasem funduję sobie jakiś zabieg pielęgnacyjny u fryzjerki. Moje włosy po takiej odnowie są gładkie i mięciutkie! <3 Uwielbiam ten efekt :) Niestety mimo tego, że dbam o włosy strasznie wolną rosną... Stosowałam już wcierkę Jantar ale oprócz baby hair nie zauważyłam większych efektów, łykałam różne suplementy- począwszy od Skrzypowity, przez calcium pantothenicum, po Belisse Intense. Codziennie piję pokrzywę. Marzą mi się długie włosy i wiem, że poprzez moją systematyczność uda mi się uzyskać upragniony efekt ;) Być może Kaminomoto Hair Growth Tonik sprawdzi się u mnie i przybliży mnie do spełnienia marzeń o pięknych i długich włosach ;)

    E-mail: malgorzataglowacka15@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Co mi przeszkadza w moich włosach? Łatwiej byłoby powiedzieć co mi w nich nie przeszkadza bo z pewnością lista byłaby krótsza. Zacznę od tego, że moje włosy są niskoporowate, cienkie i rzadkie, co skutkuje u mnie wiecznym przyklapem i przetluszczaniem się włosów. Ponad to do niedawna moje włosy były przyozdobione kupą kułtonów z pozostałości po błyskotliwym rozjaśnianiu rudych włosów. Zmiany zaczęłam wprowadzać już jakiś czas temu, mianowicie: Z bólem serca... Ściełam włosy nad ramiona, co o wiele cofnęło mnie w procesie zapuszczania.Jednak każdy chyba wie, że zapuszczanie siana mija się z celem posiadania zdrowych włosów. Odsunełam w kąt miliony produktów pozostałych po przebłyskach włosomaniactwa. Doszłam do wniosku, że w przypadku moich włosów porzekadło "co za dużo to nie zdrowo" znajduje odzwierciedlenie w realiach. Dlatego też postawiłam na minimalizm- zaopatrzyłam się w czarne mydło agafii, które w moim odczuciu świetnie komponuje się z przetluszczającymi się włosami i fajnie odbija je od nasady. No ale jednak włosy też trzeba pielęgnować więc sięgnęłam po staroałtajską maskę do włosów z tej samej firmy, która wyeliminowała efekt fruwających włosów odpowiednio je odciążając, a nie przeciążając co wcześniej zdarzało mi się nagminnie. No i ostatni problem? Meeega wolny przyrost włosów, z którym jak widzę nie tylko ja walczę. Dawniej próbowałam już wszystkiego by przyspieszyć porost, jednak na dłuższą metę nie pomagały ani suplementy ani olejki... Moim ostatnim rozczarowaniem był olejek do włosów khadi "na porost włosów" dzięki któremu jedyne co wyrosło to krosty na skórze mojej głowy. Dalej szukam odpowiedniego specyfiku, który zwiększy przyrost włosów i je zagęści. Może Kaminamoto byłby w tym bardziej pomocny niż reszta "cud" specyfików? Cóż... Teraz to bardziej marzenie ściętych włosów niż głowy jednak wierzę, że da się coś z tym zrobić:3

    Daria
    wampierz@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. Odpowiedź na pytanie: Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi ich niesamowita delikatność i bardzo niska odporność na zniszczenia mechaniczne. Ciągle z tym walczę ale taka już chyba ich natura...

    E-mail: mickiewicz221@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi to, że przez niedoczynność tarczycy potwornie mi wypadają, przez co są bardzo rzadkie :( Boję się, że niedługo będę łysa...Walczę z tym płukankami z octu jabłkowego, olejowaniem i zdrową dietą, ale nie mam już siły, bo nie widać efektów :(

    e-mail: domelka90@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja ostatnio nie mogę sobie dać rady z łupieżem, więc chętnie wypróbuję choćby ze względu na ten aspekt. Może pomoże...

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim problemem włosowym są rzadkie włosy. ,,dzięki'' temu, że mam ŁZS (łojotojowe zapalenie skóry) z pomocą leczenia łzs opanowałam ale zostały mi wielkie prześwity po wypadaniu. Nie mogę zebrać ich w kitke, bo prześwity są tak duże, że brzydze się tego sama, a co dopiero inni ludzie. Aby się tego pozbyć moim sposobem jest zagęszczenie włosów. Właśnie przez różne wcierki (mój skalp uwielbia wszystkie). Skończyłam właśnie jantar ale średnio się sprawdził. Niestety jestem na utrzymaniu rodziców jeszcze przez co jestem ograniczona finansowo :-( bylabym wdzięczna za tą wcierke. Pozdrawiam. Agata.

    agus1111@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda, że ten preparat nasila przetłuszczanie. Ja akurat mam włosy przetłuszczające się u nasady i raczej nie chciałabym, żeby przetłuszczały się jeszcze bardziej.

    OdpowiedzUsuń
  31. Witam!
    O swoje włosy dbam już od 3 lat lecz do tej pory moje starania nie są zbyt dobrze widoczne a wszystko przez niedoczynność tarczycy! Co przeszkadza mi w moich włosach? Pewnie napisałabym to samo, że wolno rosną są suche itp. ale nauczyłam się dbać o "martwy" włos. To co jest moją udręką to sucha skóra głowy i wypadanie z tym moja walka trwa. Aby temu zaradzić stosuję olejowanie, metodę mycia włosów OMO używam naturalnej szczotki ze szczeciny oraz wcierki lecz swojej idealnej jeszcze nie znalazłam, lecz może się los do mnie uśmiechnie i będę miała możliwość przetestowania jej i pochwalenia się efektami :)
    Pozdrawiam serdecznie Klaudia :)
    e-mail: klaudynkaa.m@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  32. Na chwilę obecną w moich włosach przeszkadzają mi dwie rzeczy. Pierwszą jest ich długość. Niestety moje włosy były bardzo zniszczone i musiałam zdecydować się na ścięcie ich przed ramiona. Od tego czasu moje włosy kompletnie się nie układają, każdy włos wywija się w inną stronę. W dodatku włosy są na tyle krótkie, że mam problem z ich upięciem. Rozwiązaniem tego problemu jest zapuszczenie włosów. Chwilowo porost wspomagam mieszanką wcierki Jantar z esencją Andrea. Liczę na to, że szybko osiągnę zadowalającą mnie długość. Drugim problemem są odstające włoski na długości. Mam nadzieję, że dzięki regularnemu olejowaniu i odżywaniu problem ten zniknie. Pozdrawiam, Karolina.
    Email: karolina1323@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  33. Najbardziej w moich włosach przeszkadzają mi kilka rzeczy. Po pierwsze, za bardzo się plączą. Po drugie za wolno rosną i do tego rozdwajające się końcówki nie pomagają mi w zapuszczeniu włosów do mojej wymarzonej długości. Co zamierzam z tym zrobić? Wcierać w skórę głowy i włosy aż po końce olejek z czarnuszki przed każdym myciem. Po myciu odrobinę olejku z czarnuszki lub z konopii indyjskiej. Wzbogacać maski do włosów o półprodukty takie jak miód, olejek, cytryna czy kwas hialuronowy i zabezpieczać końcówki serum z Artego. Co do przyśpieszenie porostu planuję zakupić (tylko jeszcze nie wiem kiedy) kaminomoto. Poza tym zainwestuję w bardziej przyjazny dla włosów ręcznik i poszewkę na poduszkę :) I może skuszę się na suplement, na przykład palma sabałowa. Nie obraziłabym żeby oprócz dodatkowych centymetrów w długości, zyskał i na grubości mój warkocz, na który moje włosy są JESZCZE za krótkie.

    OdpowiedzUsuń
  34. W moich włosach najbardziej przeszkadza mi to ze są one bardzo cienkie i przez to wyglądają na rzadkie dlatego bardzo zależy mi na zatrzymaniu wypadania oraz ich zagęszczeniu i wzmocnieniu dlatego poszukuje dobrej wcierki która mi pomoże i mam nadzieje ze będzie to Kaminomoto Hair Growth :)

    natinatipongo@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Pomimo,ze mam dlugie i geste wlosy chcialabym do wakacji uzyskac jeszcze lepszy efekt. Niestety stosowalam juz wiele preparatow na szybszy porost wlosow zaden sie nie sprawdzil a pieniazkow teraz juz brak. Niestety mam duzo wlosow ale duzo ich tez wypada ! I to jest akurat straszne. Biore udzial w konkursie w nadzieji, ze chociaz ten produkt pomoze mi spelnic marzenie o pieknych dlugich wlosach na okres wakacji a takze uchroni moj przyszly studencki portfel przed tak ogromnymi dla mnie kosztami ! Trzymam kciuki za kazda pania startujaca w konkursie! Serdecznie pozdrawiam :)
    email: gpaluch97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Najbardziej w moich włosach nie lubię rozdwojeń. Nie piszę o rozdwajających końcówkach, bo rozdwajają się dużo wyżej. Już około miesiąc po cięciu znów widzę, że część włosów jest rozdwojona. Oczywiście nakładam sera/jedwabie/olejki itp. Dlatego przestałam się już przejmować tym problemem i zaczęłam zwracać więcej uwagi na zalety moich włosów :) Po użyciu olejków bardzo się błyszczą i uwielbiam, gdy moi znajomi to zauważają. Dodatkowo maski z dodatkami z olejów sprawiają, że są nieziemsko miękkie w dotyku (w porównaniu z czasami, gdy olei nie stosowałam).

    mój e-mail to: zanszu@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. W moich włosach (a w sumie w mojej skórze głowy) przeszkadza mi to,że jest na niej łupież. Nie jest to łupież kosmetyczny- jest to niestety łupież suchy spowodowany dojrzewaniem. Próbowałam już wody brzozowej,ale nie zwalczyła/zredukowała go. A jak większość z nas wie-skóra głowy jest fabryką zdrowych włosów. Dlatego piszę ten komentarz z nadzieją na ten właśnie tonik, poprawę skóry głowy no i STANDARDOWO długie,gęste i lśniące włosy. A wiem,że naturalne blond włosy potrafią być piękne.

    mój e-mail:
    m.folleher@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. Przeczytałam recenzję z przyjemnością :-) Bardzo rzetelnie opisałaś skład produktu - super :-) Co do samego działania - cieszę się, że pozytywnie je oceniasz. Sama używam od kilku dni wcierki, ale nie chcę na razie nic zdradzać. :-) Myślałam natomiast, że przyrost będzie nieco większy, zobaczymy jak to będzie u mnie. No i piękne zdjęcia kochana :-) :-* Artistiko :D :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Martusiu :*
      Jestem bardzo ciekawa jak u Ciebie się sprawdzi, a co do składu to zawsze staram się rzetelnie opisywać :) choć dla wielu osób może to mieć drugorzędne znaczenie to ja liczę, że konsumenci coraz chętniej będą zwracać na to uwagę :)

      Usuń
  40. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi to, że jeszcze 1,5 roku temu były do kolan, grube, gęste i zdrowe, a przez zignorowanie anemii wypadło ich mnóstwo, byłam zmuszona obciąć je do łopatek. Zdrowie już prawie wróciło, jednak z włosami nie jest tak łatwo. Próbuję odzyskać dawną gęstość i długość chociaż do pasa, jednak przeszkadza mi ich bardzo, bardzo wolny przyrost, którego na razie niczym nie udało mi się przyspieszyć. Stosowałam wcierkę Jantar, olejek rycynowy, wcierkę z rzepy, olej łopianowy z Green Pharmacy. Aby były zdrowe na długość stosuję oleje: kokosowy, arganowy, makadamia, maskę kallos blueberry. Planuję zacząć pić drożdże oraz skrzypokrzywę. Mam nadzieję, że wkrótce coś ruszy do przodu!
    Mail: sea.led@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Z natury moje włosy są cienkie i wrażliwe. Zmagam się także z niedoczynnością tarczycy (podejrzewana jestem też o zanikowe zapalenie tarczycy), która przyczyniła się do znacznego wypadania moich włosów. Zapuszczanie ich to prawdziwa udręka- szybko się niszczą, wypadają. Dodatkowo dorastają do pewnej długości, a dalej- niespecjalnie im to wychodzi. Są w całkiem niezłej kondycji, ale przyrost i utracona gęstość to jakaś porażka. Dotychczas stosowane przeze mnie wcierki nie poradziły sobie z przyspieszaniem porostu, ale kto wie, może ta zmotywuje moje marudy do wzrostu? Marzę o włosach aż po talię, A jestem (na razie!) na etapie dołopatkowym ;)
    Pozdrawiam,
    Paulina
    pmtalaga@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Co mi najbardziej przeszkadza w moich włosach? Chyba to, że gdy naprawdę zależy mi na tym, aby w jakimś konkretnym dniu były naprawdę w porządku one jak na złość mają wtedy Bad Hair Day :D No ale cóż, taki ich urok. Oczywiście oprócz tego przeszkadza mi naprawdę wiele rzeczy i pewnie nie zdziwi nikogo fakt, że nie są one moimi wymarzonymi. Cały czas walczę z suchymi i rozdwajającymi się końcówkami, z puszeniem oraz ich minimalną (niestety) objętością. Ale walczę z tym codziennie, przeczytałam ogrom artykułów, blogów włosomaniaczek i tym sposobem stałam się jedną z nich ;) Odpowiedni szampon, odżywka, wcierka, serum zabezpieczające końcówki, ukochana maska raz na tydzień a przede wszystkim olejowanie - i moje włosy są już w o niebo lepszym stanie ;)Oprócz tego, że są długości do łopatek, chciałabym choć trochę przyspieszyć ich wzrost. W sierpniu mam bardzo ważne wesele, na której jestem druhną i marzy mi się, aby moją fryzurą były długie i gęste i lśniące fale. Mam nadzieje, że mi się to uda ;)
    angelikas26@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Odpowiedź na pytanie: Najbardziej przeszkadza mi w moich włosach przetłuszczanie się ich i nadmierne wypadanie. Niestety jest to związane z niedoczynnością tarczycy. Zaczęłam się leczyć i całkowicie zmieniam swoje życie - uprawiam więcej sportu i zmieniłam swoją dietę. Dodatkowo nie mogąc radzić sobie z tymi dolegliwościami z długością, którą miałam ścięłam 30cm włosów. Jednak oddałam je na fundację "Daj włos", więc nie były ona stracone :) Z krótszymi włosami jest lepiej. Stosuje wcierkę z kozieradki i Joannę Rzepe. Używam odpowiednich szamponów - moim ulubionym jest Revitax. A dodatkowo odkryłam balsam do włosów przetłuszczających się Ecolab, który ma cudowny zapach i działanie. Wszystkim gorąco polecam. Stawiam też na dodatkową suplementację, którą obecnie jest polecany Vitapil. Mam nadzieje, że dzięki temu wszystkiemu odzyskam swoje włosy. Bo chociaż to niby nic tak niewiele dla osoby, które ostatnie 2 lata poświęciła ich pielęgnacji stan w jakim się teraz znalazły jest niestety przykrym doświadczeniem.
    E-mail: kratcz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Hmm.. w moich kochanych włosach irytuję mnie, że są bardzo zależne od tarczycy. Kiedy zaczęłam chorować to był dla nich wyrok: poważne ścięcie wraz z poważnymi zmianami. Bo cóż można poradzić kiedy każdy lekarz zaznaczał "Ale Pani nie wydaje pieniędzy w błoto na włosy, jest Pani chora i dopóki nie wdrążymy profesjonalnego leczenia nic to nie da". Ja uparcie przelałam mnóstwo pieniędzy. Większość z zerowym skutkiem. Rosły, ale do pewnej długości potem tylko się kruszyły. Rosły, ale nadmiernie wypadały i do teraz przedziałek mam dość przerzedzony. Ukrywam to innymi włosami ale ile można było? Kupiłam niedawno paczuszkę ziół(różnorodnych) na wypadanie. Pani w sklepie mi je dobrała i zaleciła popijać 3 razy dziennie lub więcej plus przed każdym myciem wcierać w skórę głowy. Póki co to jest to czego zamierzam się trzymać dla moich włosów. Boje się dowiedzieć co dalej z moją tarczycą.. ale chce udać się do endokrynologa. To jest póki co najważniejszy priorytet i cel, który chce zrobić dla siebie i moich włosów.
    Email: Demonixa@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Niedawno urodziłam drugie dziecko. Powrócił mój problem - nadmierne wypadanie włosów. Niby wiem, że to normalne i tak musi być: hormony, zmiany itd. ale widok zatkanego odpływu w wannie jest bardzo przygnębiający. Na szczęście znam swojego wroga i wiem, jak z nim walczyć. 3 lata temu, po urodzeniu syna borykałam się z identycznym problemem. Wtedy znakomite rezultaty przyniósł regularny peeling skóry głowy. Warto zaznaczyć, że ten zabieg pielęgnacyjny oczyszcza skalp i usuwa z niego martwy naskórek a także pozostałości po kosmetykach. Przy okazji reguluje pracę gruczołów łojowych i poprawia krążenie krwi w komórkach skóry głowy. Peeling jest pierwszym krokiem w pielęgnacji włosów: po zabiegu skóra lepiej chłonie składniki odżywcze a to przekłada się na jakość i ilość wyrastających włosów. Masaż towarzyszący zabiegowi świetnie wpływa na dotlenienie i odżywienie cebulek umiejscowionych w skórze - a to jedyne żywe części włosa :)
    Moje idealne idealne proporcje domowego peelingu:
    - szklanka nasion siemienia lnianego,
    - pół szklanki wody,
    - łyżka białej glinki,
    - łyżeczka soku aloesowego,
    - kilka kropli olejku arganowego.
    Siemię lniane rozdrabniam blenderem i mieszam z pozostałymi składnikami. Nakładam na zwilżoną skórę głowy, kilka minut masuję i spłukuję letnią wodą.
    martus28332833@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Najbardziej w moich włosach przeszkadza mi to że ich prawie nie mam. Tak, nie mam ich dużo. Są bardzo cienkie i w dodatku przerzedzone. Stosowałam wielu rzeczy by chodź trochę zmienić, stosowałam wiele kuracji wspomagając je lekami, niestety bez skutku... Podobno taka ich natura, a to mnie bardziej przygnębia. Może ten olejek zdziała cuda!
    kaatarzyna.cwik@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  47. W moich włosach aktualnie przeszkadza mi to, że wypadają... spowodowane jest to tym, że prawie 4 miesiące temu urodziłam synka i hormony szaleją... Podobno nic się z tym nie da zrobić i co ma wypaść to wypadnie, ale mino to chciałabym wypróbować ten specyfik aby wzmocnić cebulki i to co na głowie zostanie :)
    mail: jakasia15@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Co mi najbardziej przeszkadza? Od 4 lat wlosomaniacze, od 2 lat robie to swiadomie, włącznie z dietą, olejowaniem etc.. Są zdrowe, błyszczące, w miarę się nie pusza, ale mam ich trzy na krzyż i wypadają jak szalone, i rosnąć nie chcą.. Wcierki testowałam juz chyba wszystkie możliwe - śmieją się ze mnie, że gdyby kupa wielbłąda działala na włosy to też bym ja wcierała.. Co z tym zrobię? Dalej będę dbać, wcierać, olejowac, masować, nawyki zostają te same:) Jeśli coś polecasz to chętnie wypróbuję, żeby uwierzyć, ze włosomaniactwo ma jeszcze sens:))

    paulina_yh@o2.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...