niedziela, 15 maja 2016

3 nowości do włosów: Alterra, Indola i Montibello - dlaczego nie warto ich kupować?

W ostatnich miesiącach pojawiło się u mnie całkiem sporo kosmetyków do włosów, jednak trzy z nich szczególnie zwróciły moją uwagę. Mowa o popularnym ostatnio olejku Indola, kuracji 12 w 1 Montibello i olejku do włosów Alterra. Dlaczego nie warto ich kupować? Odpowiedź znajdziecie w dzisiejszym wpisie.


Kuracja 12w1 Montibello Smart Touch


Skład: 

Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient), Behentrimonium Chloride (konserwant, antystatyk), Cyclopentasiloxane (silikon lotny), Parfum (zapach), Glycerin (gliceryna, humektant, nawilża), Alpha-Isomethyl Ionone (zapach), Benzyl Salicylate (zapach), Butyl Methoxydibenzoylmethane (filtr UV), Butylene Glycol (humektant, nawilża), Citral (zapach), Citronellol (zapach), Coumarin (zapach), Cyclohexasiloxane (silikon lotny), Diazolidinyl Urea (konserwant), Disodium EDTA (konserwant), DMDM Hydantoin (konserwant), Ethylhexyl Methoxycinnamate (filtr UV), Geraniol (zapach), Hyxyl Cinnamal (zapach), Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol (mieszanka silikonu i hydrolizowanych protein), Hydrolyzed Wheat Protein (hydrolizowane proteiny pszenicy), Iodopropynyl Butylcarbamate (konserwant), Isopropyl Alcohol (alkohol, może wysuszać, kosnerwant), Limonene (zapach), Linalool (zapach), Phenethyl Benzoate (zapach), Phenoxyethanol (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant), Propylene Glycol (humektant-nawilża), Quaternium-80 (zapobiega elektryzowaniu się włosów), Sodium Benzoate (konserwant).

11 substancji zapachowych, 9 konserwujących i do tego alkohol wysuszający. Nie wiem, czy ten produkt wymagał aż tylu dodatkowych składników, praktycznie 20 pozycji w ogóle nie pielęgnuje włosów a jedynie nadaje zapach lub konserwuje. Co jeszcze zwróciło moją uwagę? Opis producenta:

"Odżywianie. Nawilżanie. Odbudowa. Ochrona koloru. Delikatność. Ochrona termiczna. Blask. Objętość i gęstość. Kontrola fryzury. Odporność na złamania. Sklejanie rozdwojonych końcówek. Młodość we włosach".

To piękne hasła, ale z pewnością ten kosmetyk nie sklei rozdwojonych końcówek, bo żaden produkt nie jest w stanie tego zrobić. Kuracja 12w1 nawet wizualnie ich nie skleja. Na pewno nie sprawdzi się w przypadku włosów bardzo wymagających. Czy produkt ma szansę zadziałać?
Przeszukałam sieć i znalazłam sporo pozytywnych opinii. Na przykład na wizażu produkt ma średnią 4,6/5 z 12 głosów, więc tak, może zadziałać, ale nie jest to kosmetyk o pięknym, bogatym składzie. Dodatkowo jego cena nie należy do najniższych - buteleczka 50 ml kosztuje 25 zł, ale można kupić pojemność 150 ml za około 50 zł. U mnie ten kosmetyk się nie sprawdził, po prostu nic nie robił z włosami. Ani nie wyglądały gorzej, ani lepiej.


Indola Glamorous Oil Gloss (o pojemności 75ml)


Skład:

Cyclomethicone (silikon lotny, który odparowuje po jakimś czasie z włosów), Dimethiconol (silikon zmywalny wodą), Alcohol Denat (wysuszający alkohol), Parfum (zapach), Linalool (zapach), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej słonecznikowy), Anise Alcohol (alkohol anyżowy, zapach, może uczulać), Sclerocarya Birrea Seed Oil (olejek marula), Cl 40800 (barwnik).

Olejek Indola Glamorous Oil ostatnio bardzo często pojawia się na blogach i zbiera naprawdę pozytywne recenzje. Nawet sama przez jakiś czas go używałam i wydawał się całkiem ok. Znalazłam w Internecie skład, ale dla pewności napisałam do marki i niestety zawiodłam się, bo skład znaleziony w sieci dotyczył innego produktu. Indola Glamorous Oil Gloss ma bardzo przeciętny skład i nie mówię tego tylko dlatego, że znajdziemy tam wysuszający alkohol. 2 silikony, 2 olejki (i to zaraz za zapachem) i alcohol denat. Z pewnością nie jest to produkt wart 35-40 zł za 75 ml.

Dużo lepszym wyborem byłby olejek Indola Innova Glamour Precious Oil - jest tańszy i ma bardziej przyjazny skład.

Zobacz: Lista serum i olejków do zabezpieczania końcówek


Alterra, olejek do włosów suchych i łamliwych

Skład:

Glycine Soja Oil (olej sojowy), Helianthus Annuus Seed Oil (olej z nasion słonecznika), Coco-Caprylate (emolient), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej migdałowy), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Persea Gratissima Oil (olej z awokado), Prunus Armeniaca Kernel Oil (olej z pestek moreli), Sesamum Indicum Seed Oil (olej sezamowy), Tocopherol (witamina E), Parfum (zapach), Limonene (zapach), Linalool (zapach), Geraniol (zapach), Citral (zapach).

Producenci podchwycili trend i jakiś czas temu wypuścili na rynek olejek do włosów. Wprawdzie według nich jest to kosmetyk do zabezpieczania końcówek, ale można go z powodzeniem stosować do olejowania. Jego jedyną wadą jest fakt, że jego zakup się zupełnie nie opłaca. 50 ml kosztuje 15 zł, a możemy dostać olejki Alterra odpowiednio za:

Dwie buteleczki (100 ml) olejku do włosów suchych i łamliwych kosztują prawie 30 zł, dlatego uważam, że zanim się ktoś na niego zdecyduje, warto przetestować kultowe olejki do masażu. One także mogą dobrze się sprawdzić do olejowania i do zabezpieczania końcówek.


Spotkałyście się z tymi kosmetykami? Których kosmetyków według Was nie warto kupować? Na jakich się ostatnio zawiodłyście?

Posty, które mogą Cię zainteresować:



FBBloglovinInstagramTwitter

44 komentarze:

  1. Będąc w Polsce, zastanawiałam się nad zakupem olejku z Alterry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te olejki są niby fajne, ale na moich włosach jakoś się nie sprawdziły :/

      RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

      Usuń
    2. U mnie olejki Alterra bardzo fajnie się sprawdzały, szczególnie Migdały i Papaja :) myślę, że to po prostu zależy od włosów, ja je bardzo lubiłam :)

      Usuń
  2. ja się aż tak nie interesuje kosmetykami, ale według mnie nie warto kupować serum z Biosilku. Wyczytałam gdzieś, że ma w składzie coś co wysusza włosy i przez to zamiast o nie dbać niszczymy je. Jak to jest? Faktycznie ten jedwab jest szkodliwy dla włosów? Nie zauważyłam, żeby jakoś szczególnie zniszczył włosy, ale może to dlatego ze używałam go od czasu do czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie warto. Zawiera wysoko w składzie SD/Alkohol 40B czyli etanol skażony innymi substancjami chemicznymi, przez co jego potencjał pielęgnacyjny jest zerowy. W dłuższym użytkowaniu na włosach zrobi spustoszenie, zniszczy je, wysuszy, sprawi, że będą łamliwe. Jeżeli ktoś tak chce sobie pomóc, to już lepiej nie używać żadnego serum.

      Usuń
    2. Podpisuję się rękami i nogami pod tym. Jest tyle olejków, jedwabi i serum do wyboru, więc po prostu nie warto wybierać czegoś, co może nam zaszkodzić. I tak, lepiej nie używać niczego niż sięgać po jedwab Biosilku.

      Usuń
    3. Dziękuję Wam za odpowiedź :* w takim razie pozbędę się tego jedwabiu, a zainwestuję w coś innego. Co możecie mi polecić?

      Usuń
    4. Magda,
      zerknij tutaj:
      http://www.dbaj-o-wlosy.com/2015/06/czym-zabezpieczac-koncowki-wosow-i.html

      Usuń
  3. Super wpis, zgadzam się co do tych produktów. Montibello mnie też już parę razy zawiodło, mimo że chcą uchodzić za profesjonalne kosmetyki fryzjerskie. No cóż, może i fryzjerskie, ale czy dobre, to już inna kwestia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dużo marek fryzjerskich, które chcą uchodzić za profesjonalne, ma kiepskie składy. Kosmetyki napakowanie konserwantami, silikonami i wysuszającymi alkoholami. Jeśli chodzi o Montibello to nie analizowałam składów ich wszystkich kosmetyków choć mam kilka w zapasach. Aż z ciekawości spojrzę jak to wygląda, ale pewnie jak większość firm mają mniej lub bardziej udane produkty. Ta kuracja 12w1 nie jest jakimś tragicznym kosmetykiem, ale sama się poczułam skuszona, gdy wpadła w moje ręce, a skład i działanie jest po prostu bez fajerwerków :(

      Usuń
  4. Ja nie polubilam sie z olejkiem Alterry migdaly i papaja. Nie sprawdzil sie do olejowania i wydawal sie mocno sklejac i dawac przetluszczony efekt na moich suchych wlosach nawet przy uzyciu malej ilosci. O wiele lepiej sprawdzil mi sie olejek z biovaxu, a alterra skonczyla jako produkt do mycia beauty blendera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie na każdych włosach sprawdzą się olejki Alterra, zresztą podobnie jest z produktami innych marek. Kiedy jakiś olejek nie sprawdzi mi się na włosach pto zużywam go do pielęgnacji twarzy, dłoni, albo ciała, ewentualnie dodaję do kąpieli. Olejki Alterra polecam całym sercem, bo to dobre produkty i zawsze znajdziemy dla nich zastosowanie :)

      Usuń
  5. Ja nie polubilam sie z olejkiem Alterry migdaly i papaja. Nie sprawdzil sie do olejowania i wydawal sie mocno sklejac i dawac przetluszczony efekt na moich suchych wlosach nawet przy uzyciu malej ilosci. O wiele lepiej sprawdzil mi sie olejek z biovaxu, a alterra skonczyla jako produkt do mycia beauty blendera :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam olejej z arterra i spisuje się super! Kupiłam go w promocji za jakie 9zł i nie żałuję :-) napisałam nawet na jego temat recenzję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 9zł to dobra cena, na promocji jak najbardziej warto kupić ten olejek. Zresztą to jest dobry produkt, ja bardzo lubię Alterrę. Tylko w porównaniu do olejków do masażu, zupełnie się nie opłaca.

      Usuń
  7. Ten alejek z Alterry niektórzy wychwalają. Szczerze, to nie miałam żadnego z pokazanych przez Ciebie kosmetyków. I całe szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ten olejek z Alterry jest bardzo dobrym produktem. Mnie raczej chodziło o relację ceny do ilości produktu. Uważam po prostu, że jego cena jest wygórowana. Oczywiście w porównaniu do innych olejków Alterra.

      Usuń
    2. W takim razie warto go kupić w promocji ;) W zeszłym tygodniu (bo teraz już pewnie się skończyła) była promocja- dwa produkty do włosów Alterry za 10 zł.

      Usuń
  8. Nie stosowałam montibello ale alkohol w składzie napewno by przesuszał mi włosy. Z alterry używałam olejek z migdałów i papaii i tak naprawde u mnie sprawdził się świetnie. Włosy były po nim nawilżone i miłe w dotyku. Nie przetłuszczał mi włosów i używam go d tej pory. Zapraszam do mnie na bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście ten alkohol w Montibello jest daleko w składzie. Gorzej to wygląda w przypadku olejku Indola.
      U mnie olejek Migdały i papaja również świetnie się sprawdził. Chyba ponownie po niego sięgnę :)

      Usuń
  9. Ja na końcówki używam olejku Loreal (nie obciąża, ładnie wygładza i pięknie pachnie). A do olejowania najbardziej lubię olej lniany i olej kokosowy. Olejki Alterra nie dawały u mnie większych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  10. Stosowałam kiedyś olejek Alterry na włosy, ale niestety nie zauważyłam żeby stan moich włosów dzięki temu olejkowi się poprawił. Wolę jednak spożywcze oleje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a nad montibello myślałam, a tu taki fatalny skład.

    OdpowiedzUsuń
  12. Alterra od dawna za mną chodziła, ale właśnie przestała ;) Dzięki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A za mną nadal chodzi :) jakość, skład, wszystko super, po prostu cena nie ta :) choć w porównaniu z produktami innych marek ten olejek jest naprawdę tani.

      Usuń
  13. Mam odżywkę Montobello i już kilka miesięcy zbieram się do recenzji... Jakoś nie mogę :) W sumie efekt doraźny jest fajny, ale w składzie nie mogę namierzyć tego, co ten efekt powoduje. Alterrę miałam, fajny olejek typowo do olejowania włosów. Cena faktycznie wysoka, ale czasem najlepiej sprawdzają się konkretne mieszanki. Do tego jest dość wydajny, więc cena, mimo, że nie najniższa, nie jest wygórowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, kuracja 12w1 podobno w wielu przypadkach jest naprawdę skuteczna, choć nie wiem dlaczego. U mnie niestety efektu nie było, ale to dosyć indywidualna sprawa.
      Co do tego olejku Alterra to ja go wcale nie odradzam. Po prostu uważam, że na początku lepiej wypróbować tańsze olejki z Alttery, a w razie potrzeby spróbować tego przeznaczonego do włosów.

      Usuń
  14. Olejki Alterra bardzo lubię. Pachną tak pięknie że nawet jeśli nie sprawdzały się na moich włosach to z powodzeniem zużywałam je do pielęgnacji ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobne odczucia! :) u mnie średnio sprawdzał się olejek Brzoza i pomarańcza i go po prostu zużyłam do pielęgnacji ciała i do kąpieli :) olejki mają naprawdę szerokie zastosowanie :)

      Usuń
  15. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, a do olejowania czy zabezpieczania końcowek wybieram olejek od Alverde lub czysty arganowy. Można z nimi przesadzić, ale z czasem nabrałam wprawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosmetyki Alverde od długiego czasu chodzą mi po głowie, dzięki za przypomnienie o nich :) chyba w najbliższym czasie się na coś od nich skuszę :)

      Usuń
  16. a ja bardzo lubię ten olejek z Indola, posiada fajny zapach, ujarzmia puch a przy tym nabłyszcza włosy, skład sam w sobie nie jest taki zły, mi osobiście w olejkach do włosów nie przeszkadzają silikony, tym bardziej takie które można zmyć łagodnymi detergentami, jedynym minusem tego kosmetyku to owszem cena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też nie przeszkadzają silikony, nawet uważam, że do zabezpieczania końcówek są niezbędne. Sęk w tym, że obok silikonów w składzie znajduje się alkohol, który może przesuszyć włosy. Indola ma całkiem fajny olejek (link w tekście) i uważam, że dużo bardziej opłaca się go kupić. Po pierwsze, ma bardziej przyjazny skład, a po drugie, jest znacznie tańszy od Indola Glamorous Oil :)

      Usuń
  17. Ja miałam olejek alterra (ten do włosów). I szczerze? Nie nadawał sie do zabezpieczania końcówek,bo strasznie je kleił. Ale do olejowania owszem był dobry.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam niczego z tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tą kurację Montibello, może nie jest tak świetna jak obiecuje producent ale fajnie dociąża i włosy się nie elektryzują :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie słyszałam o tych produktach. Dobrze, że wcześniej zobaczyłam ten post, bo mam w planach zakup nowego produktu do pielęgnacji włosów. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. W przeciwieństwie do Ciebie byłam bardzo zadowolona z tej odżywki Montibello. Uwielbiałam ją głównie za to, że dzięki niej rozczesywanie moich włosów po umyciu przestało być koszmarem. Na pewno do niej jeszcze wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Żadnego z tych kosmetyków jeszcze nie testowałam. I powiem szczerze, po Twoich recenzjach raczej po nie nie sięgnę. W ostatnim czasie moim włosom służy sporo rzeczy, które i u Ciebie dobrze się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajnie przedstawisz produkty :) Aż muszę któryś przetestować.


    http://innominateshe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja kupilam ten z Alterry za 10 zl na jakiejs promocji takze nie przeplacilam ale narazie czeka na swoja kolej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Firmy uwielbiają wyolbrzymiać zastosowanie produktów. Ja, mam kilka sprawdzonych specyfików i tylko ich się trzymam.

    MÓJ BLOG ZAPRASZAM

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie używałam żadnego z tych kosmetyków, ale bardzo fajnie, że ostrzegasz. Zawsze warto dokładniej się rozejrzeć przed zakupem.

    OdpowiedzUsuń
  27. O tych produktach jeszcze nie słyszałam. Teraz przydałoby mi się właśnie coś do pielęgnacji włosów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...