wtorek, 9 lutego 2016

Przegląd fryzur i akcesoriów do spania

http://www.dbaj-o-wlosy.com/2016/02/przeglad-fryzur-i-akcesoriow-do-spania.html

Nie tylko długość i jakość snu wpływa na to jak wyglądają nasze włosy. Kiedyś nie zwracałam uwagi na to, czy śpię w  upiętych włosach, albo czym je wiążę. Jak się okazuje to wszystko ma ogromne znaczenie, zwłaszcza jeśli mamy włosy zniszczone, albo bardzo wrażliwe. Czasem takie drobne modyfikacje potrafią dużo zmienić! Dlatego dziś zapraszam Was na przegląd fryzur i akcesoriów do spania!

Ponad dwa lata temu pisałam Wam jak chronić włosy podczas snu. Wrzuciłam tam sondę, którą do dzisiejszego dnia wypełniło 1340 osób. Aż 32,7% osób (czyli 438 osób) nie upina włosów do spania, a 5% (67 osób) nie zwraca na to uwagi. Myślę, że to bardzo dużo mówi o tym, że nasza świadomość, dotycząca tego jak dbać o włosy, jest jeszcze słabo rozwinięta. Co więcej, wiele osób twierdzi, że to właśnie upinanie włosów powoduje ich niszczenie. Niestety, luźno puszczone włosy w nocy zaczepiają się o siebie, plączą się, ciągną się,  a przez to niszczą.

 

Fryzury do spania


1. Luźny, niski kucyk -  fryzura może się sprawdzić zarówno u osób śpiących na brzuchu, boku jak i plecach (nisko upięty, z rzadkich lub średnich włosów). Nie odkształca włosów, ale jest nieodpowiednia dla osób z długimi włosami, które mogą się plątać i ciągnąć.


kłos, warkocz, francuz dobierany warkocz
Źródła: 1, 2, 3
2. Warkocz zwykły/dobierany/kłos - luźny warkocz może okazać się odpowiedni dla osób z długimi włosami, które nie śpią na plecach. Fryzura w szczególności przeznaczona dla kręconowłosych lub dla tych, którzy chcą wydobyć z włosów skręt. Warkocz może być niewygodny dla osób, które mają gęste, grube i długie włosy. Jeżeli chcecie osiągnąć bardziej naturalny efekt to bezpieczniej zapleść luźnego kłosa. Z kolei warkocz dobierany to szansa na to, że włosy będą się falować od wyższych partii w porównaniu z warkoczem tradycyjnym.

wysoki luźny kok do spania

3. Wysoki, luźny kok - to opcja niemal dla wszystkich typów włosów. Z pewnością ujarzmi długie włosy, choć oczywiście są wyjątki od tej reguły. Problemy z upięciem włosów będą miały dziewczyny z ekstremalnie niską porowatością, których włosy są proste, gładkie i bardzo śliskie. Także ciężkie i gęste włosy mogą sprawiać problemy, jednak użycie odpowiednich frotek, czy spinek może uratować sytuację. Dzięki spaniu w koczku włosy są bardziej odbite od nasady, mają większą objętość i mogą się falować. Nieładne odkształcenia, jeśli już występują, są efektem zbyt ciasnego upinania koczka.

4. Przerzucanie włosów za poduszkę - zdaję sobie sprawę, że część osób, która udzieliła odpowiedzi, że nie upina włosów do snu, po prostu przerzuca je za poduszkę. Metoda sprawdzi się w szczególności u dziewczyn, które mają włosy długie, gęste, ale też śpią na plecach i nie wiercą się podczas snu. Byłabym jednak ostrożna z jej stosowaniem, ponieważ większość z nas 20-30 razy zmienia pozycję w trakcie spania, a to powoduje plątanie pasm i zniszczenia.

5. Ślimaczki - fryzura polega na skręceniu włosów wokół własnej osi, a następnie uformowaniu (najczęściej) dwóch ślimaczków. Dzięki tej fryzurze włosy są odbite u nasady, nie są powyginane w różne strony, ale jednak się odkształcają, tworząc fale.

akcesoria do spania, gumki invisibobble, frotki, spinki żabki, nawilżacz powietrza

Akcesoria do spania


Nie tylko fryzura wpływa na to, czy włosy w nocy będą bezpieczne. Warto zwrócić uwagę na różnego rodzaju akcesoria:

1. Gumki - powinny być miękkie, bez elementów metalowych, najlepiej, gdyby były grubsze. Omijajmy szczególnie gumki recepturki i te, które są grubości rzemyka - będą wżynać się we włosy i je niszczyć. Fajną opcją są także gumki Invisibobble, które bardzo dobrze podtrzymują koki :)

2. Spinki - jeśli tylko możemy to unikajmy wsuwek, nie tylko ze względu na włosy. Spanie ze wsuwkami może być niebezpieczne - mogą nas np. zadrapać. Zamiast nich można wypróbować tzw. spinki żabki.

3. Poszewki - kiedyś nie zwracałam uwagi na jakiej poszewce śpię, tzn. z jakiego jest materiału. Dla włosów najlepsze będą poszewki jedwabne (dość drogie) i satynowe (nieco tańsze). Pozostałe, w szczególności te o fakturze kory, będą niszczyć włosy.

4. Nawilżacz powietrza - suche powietrze w pomieszczeniu, w którym śpimy, z pewnością nie zagwarantuje nam miękkich włosów. Nie musimy inwestować od razu w specjalne urządzenie. Możemy hodować kwiaty, rozwieszać ręczniki na kaloryferze, ale stawiać pojemniki z wodą. Dzięki temu nawilżymy powietrze i zadbamy, by nasze włosy nie wysuszały się. Szerzej na ten temat pisałam tutaj: Suche powietrze w mieszkaniu i jego wpływ na włosy. Jak nawilżyć powietrze w domu.

Jeżeli zdecydujecie się na zmianę nawyków to wkrótce odczujecie korzyści: ograniczycie łamanie się włosów, będzie Wam je łatwiej rozczesać, staną się gładsze i bardziej miękkie :) 

Ciekawa jestem, jaka jest Wasza ulubiona fryzura do spania! Czym upinacie włosy? A może część z Was tego nie robi?

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter
 Więcej o tym jak dbać o włosy przeczytacie tutaj:
http://www.dbaj-o-wlosy.com/p/pielegnacja-wlosow.html
 

31 komentarzy:

  1. Ja najczęściej wybieram luźny warkocz ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żabki do spania? Nie wyobrażam sobie tego. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, takie większe dają radę, ale nie u każdego się sprawdzają :) wbrew pozorom całkiem nieźle podpinają włosy! :)

      Usuń
    2. Zawsze na noc zawijam luźny koczek na czubku głowy i spinam spinami żabkami 《dwiema》

      Usuń
  3. ja najczesciej robie luznego koczka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Najczęściej śpię w warkoczu lub w koczku, ewentualnie papilot jeden :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja najczęściej śpię w koczku lub w warkoczu.

    OdpowiedzUsuń
  6. A co z kucykiem albo kokiem samurajski? Czy to są dobre fryzury do snu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kucyk jak najbardziej, nawet na pierwszym miejscu go wymieniłam. Natomiast kok samuraj nie nadaje się do spania, ponieważ tylko część włosów jest upięta, a większość luźno puszczona.

      Usuń
  7. Ja śpię w różnych fryzurach, rzadko kiedy w rozpuszczonych włosach(wyj kiedy bolą mnie cebulki!) Np. Robię niskiego kucyka, warkocza, koka, pętelke. Najgorzej chyba koczek się u mnie spr ze względu na te cebulki i puszy mi włosy chociaż czasami umie mile zaskoczyć ;) Większość moich koleżanek śpi w rozpuszczonych, mokrych włosach! (Ja bym nie potrafiła tak :p) :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja śpię w różnych fryzurach, rzadko kiedy w rozpuszczonych włosach(wyj kiedy bolą mnie cebulki!) Np. Robię niskiego kucyka, warkocza, koka, pętelke. Najgorzej chyba koczek się u mnie spr ze względu na te cebulki i puszy mi włosy chociaż czasami umie mile zaskoczyć ;) Większość moich koleżanek śpi w rozpuszczonych, mokrych włosach! (Ja bym nie potrafiła tak :p) :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie tak naprawdę nie odpowiada żadna, ale najczęściej śpię w koczku z invisibooble. Włosy mam wtedy nieładnie i nierówno pofalowane, w warkoczach jest wygodnie, ale włosy też się brzydko odgniatają, próbowałam spać też w kucykach, niskim i bardzo wysokim, ale gumki się zsuwają, a po przerzuceniu włosów przez poduszkę nieprzyjemnie ciągną. Jestem dziwna :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Najczęściej zaplatam warkocz, dobierany lub zwykły jednak zawsze rano budzę się w rozpuszczonych włosach - próbowałam mocniejszego i luźniejszego sposobu a także różnych gumeczek i efekt zawsze ten sam... W koczku jest mi zdecydowanie wygodniej, jednak rano boli mnie okropnie głowa/cebulki i wiem, że może to spowodować wypadanie...

    OdpowiedzUsuń
  11. ja najczęściej śpię w dwóch warkoczach, tak jest mi najwygodniej, nie potrafię zasnąć w koku ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja robię jakiegoś niedbałego koka i związuję go właśnie Invisibobble. Te gumki są naprawdę nieocenione :) No i nawilżanie powietrza też obowiązkowo - ostatnio kupiłam w Biedronce taki pojemnik do powieszenia na kaloryferze. Bardzo wygodna i tania opcja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja śpię w kucyku, ewentualnie rozpuszczonych. mam za krótkie włosy na warkocz, ale kiedyś spałam tylko w warkoczu:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Próbowałam spać w warkoczu, koku i innych takich i nie jestem w stanie niestety zasnąć. :( Jedyne co się w miarę sprawdza to kucyk i przerzucenie włosów przez poduszkę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kompletnie nie wyobrażam sobie upinania włosów wysoko do spania. Już czuję tą obolałą skórę głowy, jak po dłuższym czasie chodzenia w wysokim kucyku... Zawsze śpię tylko i wyłącznie w luźnym warkoczu.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie ostatnio króluje warkocz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja śpię zawsze w tym samym - bardzo luźnym warkoczu - a włosy mam niemal do ud już w tej chwili. To jedyna dla mnie fryzura do zniesienia, kok mnie boli i ciągnie, no a reszta w ogóle się nie sprawdza. Warkocz robię na tyle luźny przy samej głowie i tak nisko, że jeżeli zdarzy mi się chcieć spać na plecach, mogę zsunąć palcem sploty (początek warkocza) na kark, gdzie już głowa nie dotyka poduszki (of kors). Na długości splatam mocniej, żeby mi się nie rozwaliło. We francuzie śpię bardzo rzadko,bo też boli, no i na wznak niespecjalnie da się spać.
    A invisibobble u mnie w ogóle się nie sprawdza, bałabym się owinąć nimi koka, że jak założę, to już nigdy się z tego nie wyplączę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. moja włosy są na tyle pocieniowane że jak chce zrobić kłos to szału dostaję ;D ale dobieraniec najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. A co sądzisz o spaniu w mokrych włosach? Niestety włosy muszę myć codziennie i najczęściej tuż przed pójściem spać. Zawsze idę spać w mokrych i żadna fryzura wtedy się nie sprawdza bo włosy nie wysychają do rana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spanie w mokrych włosach bardzo szkodzi. Mokry włos jest dużo bardziej narażony na zniszczenia, to tak samo jak z kartką papieru: mokrą dużo łatwiej zniszczyć. Jeżeli włosy nie zdążą Ci wyschnąć to podsusz je suszarką letnim lub chłodnym nawiewem. Suszenie jest bardziej bezpieczne dla włosów :)

      Usuń
  20. Widać, że nie masz kręconych włosów - warkocz to dla nich zabójstwo. Rano połamane loki i brzydkie strąki gwarantowane. Lepiej popraw bo jeszcze jakaś dziewczyna sobie do serca weźmie i będzie Ci miała za złe. Dla kręconych włosów najlepszy jest tzw "ananas" czyli głową w dół zbieramy włosy luźno dużą klamrą i spinamy na czubku głowy. Loki są odbite od nasady i niezdeformowane. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest tak, że u każdego ta fryzura się nie sprawdzi. Podobnie jest z innymi fryzurami, u mnie np. koczek się nie sprawdzał i powodował nieestetyczne odkształcenia, a u mojej koleżanki, która ma włosy podobne do mnie, sprawdzał się świetnie. Nie uważam, że warkocz jest jedyną słuszną fryzurą dla osób z kręconymi/falowanymi włosami (sama jestem falowana i nie śpię w warkoczu, bo wolę siebie w mniej falowanych włosach). Ananas jest akurat lepszą alternatywą dla włosów kręconych i być może to najlepsza opcja, ale zawsze znajdzie się ktoś, kto stwierdzi, że woli inną fryzurę:)
      Zwróć też uwagę, że wiele dziewczyn ma długie kręcone włosy. Ananas w ich przypadku może się nie sprawdzić, włosy będą w nocy opadać na twarz i będą podatne na zniszczenia. Wtedy można spróbować zapleść bardzo luźnego warkocza (nie wszystkie kręcone włosy się odkształcają), albo zrobić luźny koczek na czubku głowy. Dużo dziewczyn z kręconymi włosami przerzuca je za poduszkę.

      Usuń
  21. U mnie warkocz na zmianę z koczkiem ślimaczkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Długo spałam w rozpuszczonych, ale od jakiegoś czasu wybieram luźny warkocz. Jest najwygodniejszy i nie rozwala się tak bardzo jak kucyk. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Całe życie spałam w rozpuszczonych włosach, ale od kiedy śpię w łożu z drugą połówką to związuję włosy wysoko w taki węzełek na czubku. Invisibobble super sprawdzają się na moich lokach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Kucyk to najwygodniejsza fryzura długo spałam w rozpuszczonych po x latach dowiedziałam się, że tak niszczę włosy i od tego czasu muszę upinać. Warto wspomnieć, że gejsze śpią na jakieś podniesionej małej desce by nie zniszczyć fryzury. Warto obczaić jak one się męczą

    OdpowiedzUsuń
  25. Niby upinam na noc włosy w taki luźny kucyko-koczek na czubku głowy, ale w nocy tak się wiercę, że rano i tak się budzę z rozpuszczonymi :P A że są dość krótkie (ciut za ramiona, na dodatek wycieniowane), to warkocze i inne nie wchodzą w grę. Zresztą, gdy miałam dłuższe i zaczęłam związywać do spania to zaczęły się łamać, pewnie za ciasno je związywałam :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...