piątek, 15 stycznia 2016

Przegląd 2015 roku: podsumowanie, realizacja celów, plany na 2016 i konkurs!

www.picjumbo.com

Nastał nowy rok, a mnie ogromnie ciężko było się wkręcić w codzienne obowiązki. Dawno nie miałam tak długiej przerwy na odpoczynek. Kiedy kończy się rok i zaczyna następny zawsze robię podsumowania. Taki nawyk wykształciłam sobie 10 lat temu i u mnie się to idealnie sprawdza. Pod wieloma względami muszę przyznać, że 2015 rok był dla mnie wyjątkowy! :) Dziś również możecie wziąć udział w konkursie, który znajduje się na samym końcu wpisu :)

 

REALIZACJA POSTANOWIEŃ Z 2015 ROKU

  • Pielęgnacja włosów - przez cały rok po każdym myciu włosów stosowałam sumiennie odżywki, maski, wcierki i zabezpieczałam włosy serum. Natomiast w ciągu ostatnich kilku miesięcy miałam problem z regularnym olejowaniem, zwłaszcza kiedy zauważyłam, że świetnie sprawdzają się u mnie maski i odżywki nawilżające. Straciłam zapał do olejowania, ale mimo to kilka razy w miesiącu nakładam olej - ostatnio lniany.
  • Długość - niestety, nie udało mi się zapuścić długich włosów, bo regularnie je podcinałam. Sporo centymetrów straciłam podczas wizyty w salonie Montibello we Wrocławiu, kiedy zmieniłam kolor włosów. Stan włosów uległ według mnie kolosalnej poprawie (szczególnie dzięki Isanie aloesowej i masce aloesowej NaturVital). Włosy są gładkie, miękkie, rzadko się rozdwajają, a rozjaśnianie wcale im nie zaszkodziło :)
  • Aktualizowanie bloga 10 razy w miesiącu - ciężko mi to wprowadzić w życie, nie z braku chęci, czy pomysłów, ale po prostu z braku czasu. Na każdy swój wpis poświęcam dużo czasu - robię zdjęcia, analizuję składy, doczytuję niektóre informacje, i wreszcie tworzę dość długie teksty, które oczywiście wymagają godzin pracy. Stąd też średnio na blogu pojawiało się 5 wpisów miesięcznie, choć były lepsze miesiące i wpisów było 6-7. W pierwszej kolejności zależy mi, aby moje teksty były dopracowane niż żeby było ich dużo :)
  • Lustrzanka - to było moje marzenie i już prawie od roku na blogu pojawiają się zdjęcia wykonane Nikonem D5200. Robienie zdjęć lustrzanką daje o wiele większą satysfakcję - mogę kombinować z ustawieniami, a poza tym dużo łatwiej zrobić dobre zdjęcie w gorszych warunkach niż zwykłą cyfrówką. Dla mnie to ogromny przeskok, choć oczywiście jeszcze dużo przede mną. Oprócz aparatu w czerwcu zafundowałam sobie zestaw oświetleniowy (2 parasolki + blenda). Dodatkowe oświetlenie to świetna sprawa, zwłaszcza dla osób, które pracują i muszą wykonywać zdjęcia wieczorami lub w nocy.
  • Instagram - regularnie dodawałam tam zdjęcia i naprawdę świetnie mi się tworzyło to miejsce w 2015 roku. Jest ze mną już ponad 600 osób, jeśli chcecie dołączyć to zapraszam - https://www.instagram.com/szarlottepl/ 

Jak się zmieniały moje włosy przez ten czas?

Celowo dorzuciłam zdjęcia z 2013 i 2014 roku, żebyście mogły dostrzec różnicę. Przede wszystkim widać ją w zagęszczeniu włosów, ich kolorze, ale też w stanie. Włosy mimo że na ostatnich zdjęciach sprawiają wrażenie matowych, wcale aż tak matowe nie są (po prostu światło padało z boku). Nie są jednak w takim idealnym stanie jak bym chciała. Szczegóły dotyczące tego jak dbałam o włosy znajdują się tutaj:
 

Co się jeszcze działo w 2015 roku?

  • Uczestniczyłam w kilku spotkaniach blogerskich, a także wzięłam udział w bardzo fajnym projekcie realizowanym przez markę Rowenta - warsztaty włosowe w Warszawie. Poznałam świetnych ludzi, z którymi do dziś utrzymuję kontakt!
  • Zmieniłam kolor włosów, choć może nie jest to drastyczna zmiana. Rozjaśniłam je metodą flamboyage we Wrocławiu (relacja).
  • A prywatnie - zaręczyłam się (ślub za niecałe pół roku :) ), zaczęłam się znacznie zdrowiej odżywiać. Wyeliminowałam z codziennego jadłospisu kawę, słodycze i fast foody (pozwalam sobie na nie tylko w niedzielę i święta). Zaczęłam się ruszać, choć tylko kilkadziesiąt dni spędziłam na domowym treningu, jednak bardzo dużo spaceruję i rzadko wsiadam do autobusu i windy. Udało mi się załapać na stypendium naukowe na swojej uczelni, odwiedziłam lekarzy, wykonałam badania.
  • Dostałam w prezencie zestaw do wykonywania manicure hybrydowego i już noszę trzecie hybrydy na paznokciach! :) Dzięki temu mogę malować paznokcie 3 razy w miesiącu. Po prostu suuuuper! :) 

 

Plany na 2016 rok

  1. Zorganizować wspólną akcję zapuszczania włosów :) ślub już za pasem, a chciałabym, żeby włosy podrosły kilka centymetrów więcej niż standardowo. Wspólne motywowanie się potrafi zdziałać cuda! Dlatego nie chcę tego robić samodzielnie tylko razem z Wami.
  2. Więcej się ruszać i zdrowo żyć.  Zależy mi na regularnych treningach w domu i wiem, że jeśli się zmobilizuję to już później wkręcę się na dłużej. Standardowo będę ćwiczyć z Jillian Michaels. Oprócz tego nadal będę kontynuowała "niejedzenie" słodyczy (tzn. chcę wcinać słodycze raz na 2 tygodnie).
  3. Chciałabym też więcej czytać i nie chodzi tutaj tylko o książki przygodowe, obyczajowe itd., ale przede wszystkim o książki związane z moją branżą, czyli reklama, wizerunek, marka, biznes.
  4. W tym roku odbędzie się również mój ślub. To z pewnością będzie dla mnie stresujące wydarzenie i najbliższe miesiące pochłoną mnie. W dodatku w tym roku również muszę napisać pracę magisterską i ją obronić. 
  5. Robić znacznie więcej zdjęć. Według danych z mojego aparatu zrobiłam w roku 2015 ponad 7 tysięcy zdjęć, czyli 600 zdjęć miesięcznie. Ta liczba jest całkiem duża, ale mnie zależy na tym, aby robić dużo więcej przemyślanych zdjęć. Na razie się uczę jak współpracować z lustrzanką i mam nadzieję, że wkrótce nie będzie mi sprawiała problemów :)
  6. Jeszcze bardziej rozwinąć konto na Instagramie.  Wciąż jestem na etapie szukania własnego stylu jeśli chodzi o zdjęcia. Instagram jest dla mnie ogromną motywacją, aby "patrzeć", "szukać" i "działać". 
  7.  Kupić obiektyw Nikkor 50 mm f/1.8. To prawda, że nie aparat i nie obiektyw robią zdjęcia, a osoba fotografująca. Jednak sprzęt jest także istotny i z jego pomocą  można osiągnąć bardzo ciekawe efekty. Poza tym dla mnie to dodatkowa motywacja, aby się rozwijać.

10 najpopularniejszych wpisów z 2015 roku:

  1. RECENZJA: Porównanie olejków Alterra z Rossmanna. Różne zastosowania. Do jakich włosów będą najlepsze?  Post Wam się bardzo spodobał, ale kilka tygodni później okazało się, że niestety zmieniono składy olejków.
  2. Zapuszczanie cienkich i rzadkich włosów - tak czy nie? Jak zapuszczać cienkie włosy  
  3. Hity wśród masek: Kallos Cherry i Blueberry 
  4. 20 patentów na zwiększenie objętości włosów - Rowenta Volum'24  
  5. O odżywianiu włosów przed myciem  
  6. Czy warto stosować szampony dla dzieci? Kiedy używać delikatnych specyfików i kto powinien po nie sięgać? Czy trzeba się bać silnych szamponów i jak zmniejszyć ich negatywny wpływ na włosy?  
  7. Jak chronić włosy przed wysoką temperaturą? Termoochrona włosów podczas suszenia i prostowania  
  8. Czym zabezpieczać końcówki włosów i dlaczego warto to robić? Jakich produktów unikać? 
  9. One zrezygnowały z mycia włosów szamponem w ramach idei No poo 
  10. Poradnik: Jak zmotywować się do pielęgnacji włosów  
Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter

 No i wreszcie przegląd Shinyboxa i KONKURS!
 W pudełku znalazły się następujące kosmetyki:
  1. MOKOSH, olejek do ciała Pomarańcza z Cynamonem, cena: 65 zł / 100 ml,
  2. VIANEK, krem pod oczy, cena: 25 zł / 15 ml,
  3. BODY BOOM, Peeling kawowy Cynamon, cena: 16,25 zł / 50 g,
  4. OILAN, Ochronny krem wzmacniający naczynka, cena: 22 zł / 50 ml,
  5. NEAUTY MINERALS, cień mineralny, cena: 14,90 zł / 1 g,
  6. SIGNAL, pasta do zębów Expert Protection, cena 10 zł / 75 ml,
  7. Prezent dla członkiń klubu VIP - PERFECT - SKIM - błyszczyk do ust, cena: 40 zł / 18 ml.  
Wartość pudełka VIP to 184,15 zł.
Dla mnie ten box jest jednym z najlepszych pudełek, jakie Shiny wypuściło w 2015 roku :) To jest właśnie takie pudełko, o którym mogę powiedzieć WOW. Niemal wszystkie kosmetyki przypadły mi do gustu. Naprawdę bardzo lubię kosmetyki pielęgnacyjne!

Hitem dla mnie okazał się olejek o świątecznym zapachu pomarańcza z cynamonem. Nie wiem jak to jest u Was, ale ja za każdym razem, gdy czuję zapach pomarańczowy wspominam święta. To właśnie wtedy jako dziecko jadłam pomarańcze i pierniczki :) Olejki to podstawa mojej pielęgnacji. W składzie oleju Mokosh znajdziemy olejek z kiełków pszenicy oraz olejek makadamia, reszta składu to zapachy. Olejki świetnie sprawdzą się w pielęgnacji ciała, ale także i włosów (szczególnie zniszczonych o porowatości wysokiej i normalnej).

Kolejnym produktem, który przypadł mi do gustu jest peeling kawowy z dodatkiem cynamonu. Jest to peeling "suchy", a więc niemal 100 procent jego składu to składniki ścierające naskórek. Dla większego odżywienia i łatwiejszej aplikacji można go dodać do żelu myjącego. Fajną opcją jest też dodanie kilku kropel olejku. Jeśli jednak liczymy na mocniejsze zdzieranie to po prostu nałożyłabym go na skórę bez żadnych dodatków. 

Ciekawym produktem jest też błyszczyk Perfect-Skim. Sama raczej unikam takich kosmetyków, ale ten błyszczyk mnie oczarował. W opakowaniu jest bezbarwny, natomiast po nałożeniu na usta zmienia kolor - u mnie jest wiśniowy i intensywny! Co ciekawe, błyszczyk utrzymuje się na wargach znacznie dłużej niż typowe produkty. Po kilku godzinach usta nie są już tak intensywnie napigmentowane, ale mimo to równomiernie pokryte kolorem :) dla mnie produkt idealny.

Jeśli chodzi o pozostałe kosmetyki to nie mam na ich temat jeszcze wyrobionego zdania, ale bardzo cieszę się, że w boxie znalazł się krem do skóry wrażliwej i krem pod oczy. Nie podoba mi się, że w kolejnym świątecznym zestawie jest pasta do zębów. W końcu wiele osób takie pudełka zamawia na prezent, a pasta już niekoniecznie kojarzy się z czymś, co można znaleźć pod choinką. Niemniej pudełko jest naprawdę godne uwagi! I daję mu 8+/10 punktów. 

KONKURS
Dokładnie taki sam zestaw jest dla jednej z Was (włącznie z błyszczykiem). Wystarczy, że odpowiecie na pytanie i podacie swój adres e-mail. Tym razem zgłoszenia przyjmuję w komentarzach. Osoby anonimowe także mogą się zgłaszać. Konkurs trwa do 2 lutego 2016 roku.

Wzór zgłoszenia:
  1. Odpowiedź na pytanie: Co uważasz za swój sukces w 2015 roku? Co udało Ci się zrealizować? Jeżeli nie chcecie się chwalić niczym z zeszłego roku to możecie napisać, co planujecie na 2016 rok :) 
  2. Adres e-mail. 
WYNIKI:
Udzieliliście naprawdę wyjątkowych odpowiedzi. Cieszę się, że tyle z Was odniosło sukcesy w ubiegłym roku i że na 2016 macie tyle zaplanowanych działań! Jesteście ogromnymi motywatorami! Jestem dumna, że mam zmotywowanych czytelników :)
Niestety, nagroda jest tylko jedna i wędruje do blondinspiracji, która wykonała ogrom pracy, nie tylko dla zwierzaków, ale również dla siebie. Zmieniła sposób myślenia i dzięki temu stała się szczęśliwszym człowiekiem. To, czy jesteśmy szczęśliwi zależy od nas i w pełni się z tym zgadzam. Oczywiście dużo spraw z zewnątrz ma na nas wpływ, ale ostatecznie to my decydujemy jak będziemy myśleć i co z tym zrobimy :) 
REGULAMIN:
  1. Organizatorem konkursu jest autorka bloga www.dbaj-o-wlosy.com,  a sponsorem nagród jest ShinyBox.
  2. Wszystkie nagrody są nowe.
  3. W konkursie wygrywa tylko jedna osoba.
  4. Aby wziąć udział w konkursie należy poprawnie wypełnić formularz konkursowy.
  5. W konkursie mogą wziąć udział osoby mieszkające na terenie Polski. Wysyłka tylko w obrębie naszego kraju.
  6. Konkurs trwa od 15 stycznia do 2 lutego 2016 roku do godziny 23:59.
  7. Wyniki zostaną ogłoszone na blogu w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu i zostaną zamieszczone w tym wpisie konkursowym. Równocześnie wyślę maila do zwycięzcy.
  8. Zwycięzca ma 3 dni na podanie danych adresowych od momentu otrzymania ode mnie maila. Po upływie tego czasu, wybiorę kolejną osobę.
  9. Zgłoszenie się do zabawy jest równoznaczne z akceptacją regulaminu.
  10. Biorąc udział w konkursie wyrażasz zgodę na otrzymywanie ode mnie maili.
  11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych Dz.U. z 2004 roku Nr 4 poz. 27 z późniejszymi zmianami.
 

56 komentarzy:

  1. Ale trafiłem idealnie na nowy artykuł :) Już dawno to mi się nie zdarzyło. Piękne masz włosy! Konkurs, muszę wypełnić formularz, ale go nie widzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem zgłoszenia do konkursu są w komentarzach :)

      Usuń
  2. Największym sukcesem z zeszłego roku jest dla mnie zdanie egzaminu na prawo jazdy. Zwlekałam z zapisaniem się na kurs kilka lat ze strachu, że nie dam rady, a w 2015 w końcu się odważyłam i jestem z siebie dumna :) Teraz już śmigam samochodem :)
    email: allaboutcheapcosmetics@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratulacje zaręczyn i ślubu za pół roku ! Spore plany masz na 2016 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje słowo klucz ma 2026 to odwaga. Chcę zmienić miejsce zamieszkania i zaryzykować. Muszę rzucić słodycze i zacząć się ruszać i na tym kończę swoje plany na nowy rok.

    OdpowiedzUsuń
  5. wow, niezła przemiana włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądaja Twoje wlosy, widać dużą poprawę. Zadroszczę aparatu i zestawu oświetleniowego, ale jak wszystko będzie dobrze szło, też kiedyś sobie zafunduję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Największym sukcesem ubiegłego roku była u mnie kompletna przeprowadzka (meble, sprzęty, wszystko), którą rozpoczęłam cztery dni przed świętami. Wyrobiłam się! Zdążyłam z przeprowadzką, sprzątaniem, a nawet z przygotowaniem potraw świątecznych. Święta spędziłam już w moim nowym mieszkanku, szczęśliwa, że wszystko udało mi się ogarnąć w tak krótkim czasie ;)

    email: agulakonin@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdjęcia fajnie pokazują, jak zmieniały się Twoje włosy. :-)

    Ciekawy rok za Tobą.

    Co do sprzętu, to owszem, zdjęcia robi osoba, która ten sprzęt trzyma, ale ie robi ich oczami, czy rękami. ;-) Dobrym sprzętem można zdziałać więcej. Obiektyw, który chcesz kupić jest świetny - jeden z moich ulubionych. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Moim największym sukcesem zeszłego roku było zakończenie studiów magisterskich i zdobycie tytułu mgr pielęgniarstwa oraz zaręczyny z moim ukochanym :-) Myślę, że ten rój przyniesie jeszcze więcej sukcesów.

    sylwusia90.sb@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. No to i ja spróbuję swoich sił w konkursie:) Za mój największy sukces roku 2015 zdecydowanie uważam odejście z korporacji:) Od daawna męczyłam się w pracy, która do mnie totalnie nie pasowała, ale bałam się podjęcia takiej ryzykownej decyzji. W końcu wzięłam się w garść, stwierdziłam, że szkoda życia, przestałam rozważać wszelkie za i przeciw i postanowiłam posłuchać głosu intuicji nie patrząc na pukanie się w czoło rodziny i znajomych. I to było najlepsze co mogłam zrobić! Czuję, że jestem na dobrej drodze, żeby żyć po swojemu i mimo, że nie jest najłatwiej, 2016 widzę w różowych barwach! :) mój mail- hrbjul@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi sie ze moim największym sukcesem w 2015 roku byl awans ! Gdy juz nikt w to nie wierzył... Gdy juz sama nosilam sie z pojsciem na bezrobocie i szukaniem nowej pracy... Zawzielam sie i pokazalam na co mnie stac i zostalam doceniona :-) wszystkim zycze w roku 2016 takiej motywacji i determinacji do realizowania wlasnych marzen i celow :-)

    Mail: Mabramek9@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam jak rok temu pisałam postanowienia noworoczne, większość z nich udało mi się zrealizować, a niektóre są w trakcie realizacji. Jednak w ciągu zeszłego roku, po wielu doświadczeniach zrozumiałam jedną najważniejszą rzecz... Aby cieszyć się każdym dniem, drobiazgiem, uśmiechem, aby być szczęśliwą osobą i spełniać swoje marzenia - nawet te najdrobniejsze. Złapałam się na tym, że żyłam wśród osób, które na mnie źle wpływały - ciągłe narzekanie, marudzenie i wszystko było na NIE - nie schudniesz, nie znajdziesz pracy, nie będziesz miała ładnych włosów, nie wyzdrowiejesz itp. W końcu powiedziałam dość! Odsunęłam takie osoby od siebie. Spełniam swoje marzenia, realizuje plany a porażki uczą mnie czegoś, dodają energii i budzą do działania. Dzisiaj uśmiecham się do ludzi na ulicy, sama zagaduje nowe osoby - nawet w kolejce w sklepie, ciesze się z pięknej pogody, uwielbiam świeże powietrze po deszczu... Staram się cieszyć każdym dniem, choć spotykają mnie czasem gorsze dni to wyciągam z nich wnioski i staram się wszystko doceniać, być pozytywnie nastawiona do życia. Pamiętajmy o tym, że to my decydujemy o tym jak wygląda nasze życie. Choć nie zawsze jest kolorowo, pamiętajmy, że marzenia się spełnia, że to my decydujemy o naszym szczęściu. Nie marnujmy swojego czasu na złośliwości, na złe emocje. Uśmiechnijmy się do drugiej osoby i pomyślmy o tym, że szczęście jest w nas, trzeba je tylko odkryć!
    Poza tym, że w minionym roku stałam się szczęśliwszą osobą uratowałam życie kilku zwierzaków, a w tym roku uratowałam kolejne życie. Pozostawione psiaki i kocur na drodze szybkiego ruchu w trakcie wakacji to częsty widok, niestety jest to coraz częstsze, a w mojej okolicy bydlaki przywiązują zwierzęta w bocznych, polnych uliczkach, na tyle daleko by nikt tego nie zauważył... Mimo tego, że sama niestety nie mogłam się nimi zająć to znalazłam im kochających właścicieli i nie przeszłam obok nich obojętnie. W tym roku również znalazłam porzucone kocięta na spacerze w lesie. Maleństwa, które zostały wyrzucone na mróz mają już nowe domy a właściciele cały czas przesyłają mi zdjęcia i są zakochani. Uważam, że pomóc bezbronnym zwierzakom to mój największy sukces i ciesze się, że nie tylko klikaniem w internecie mogę jakoś pomóc... ;) Kocham zwierzęta i pomoc im sprawia mi ogromną radość!

    Zastanawiałam się, czy napisać o jakimś moim "normalnym" sukcesie, albo o planie na 2016... Ale pomyślałam, że podzielę się z Tobą i Twoimi czytelnikami czymś osobistym, o czym niewiele osób wie a z czego jestem najbardziej dumna i chciałabym, aby takich sukcesów w tym roku było więcej...
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Co prawda to dotyczy drugiej połowy roku, a nawet 3 ostatnich miesięcy, ale i tak jest dla mnie niemałym osiągnięciem. Zaczęłam w końcu regularnie się uczyć. Czas najwyższy, bo matura za 5 minut :D
    mgawlas97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  14. oo, ja mam ten obiektyw z nikkora, polecam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratuluję zaręczyn! :) Mam nadzieję, że ślub będzie dla Ciebie pięknym przeżyciem. Super, że udało Ci się zrealizować większość zamierzeń na ubiegły rok. Twoje włosy wyglądają teraz pięknie i nie mogę się na nie napatrzeć po koloryzacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Za mój sukces w 2015 roku uważam to, że mój tata pochwalił mnie za to jak prowadzę samochód :D A muszę zaznaczyć, że on jest osobą bardzo wymagającą pod tym względem.

    Mój plan na ten rok? Mniej lenistwa! Zabrać się za wszystkie niedokończone sprawy.

    rincewind9998@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Moim sukcesem w 2015 roku nie jest zdanie prawka obrona licencjatu czy znalezienie pracy(kiepsko platnej ale jednak;D) a po prostu przygarniecie pieska Aro który to został wyrzucony z samochodu. Cóż tym idzie mam w planach zrobić z niego grzecznego psa-to może wcale nie być takie latwe jak na niego patrzę;) A mój chłopak postanowił ze nauczy go sikać jak przystało na "mężczyznę" bo teraz sika jak baba;D Życzcie powodzenia:)
    justys16235@buziaczek.pl
    Ps. Tak mail założony w podstawowce

    OdpowiedzUsuń
  18. Największy sukces w 2015 to odważenie się na zmianę początkowych planów związanych ze studiami :) w końcu trzeba robić to co się lubi. Pełno zaległości ale dałam radę! pgwarda@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  19. łał udało Ci się wypracować piękne włosy przez te dwa lata :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na 2016 rok planuję trochę zmian w życiu. Przyznam, że stresują mnie drastyczne zmiany, ale tutaj mam mocno motywujące argumenty :) zamierzam zamieszkać w końcu z moim ukochanym w Indonezji, ciężka droga przede mną, ale wierzę, że wysiłek, praca i poświęcenie doprowadzą mnie do celu i w końcu założę swoją rodzinę :) w planach też wyzdrowieć, nauczyć się pozytywnego myślenia, opanować do perfekcji język indonezyjski i być bardziej odważną. Na ten rok myślę, że wystarczająco planów i wiele podróży mnie czeka, tak więc poczynam kroki do kolosalnej zmiany w moim życiu! Nie jest łatwo ''opuścić'' swoje cztery kąty, ale jeśli chcemy coś zmienić w życiu.. na pewno nie ruszymy do przodu jeśli w nich pozostaniemy ;) ruszam ponownie w świat, tym razem na dłużej..

    Adres e-mail.: olivia.91.91@tlen.pl

    OdpowiedzUsuń
  21. Takoe posty jak ten sa bardzo motywujące! Kochana.. Patrzac na zdjęcie z 2013 roku pomyslałam: przecież ona miała takie włosy jak ja! Mega przemiana! Gratuluje i życzę dalszych sukcesów! Mam zamiar pojść w Twoje ślady :-D jednak licze sie z tym że bedzie to długa i trudna droga z wieloma przeszkodami...

    OdpowiedzUsuń
  22. jejciu ile pracy włożyłaś w stworzenie tego wpisu, co do postanowień na 2016 rok ta ja również mam kilka założeń, jednak wole je zachować dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. "W pierwszej kolejności zależy mi, aby moje teksty były dopracowane niż żeby było ich dużo" - mam taką samą zasadę!
    Sukcesów w blogowaniu i spełnienia marzeń Kochana - i wspaniałego ślubu! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moim największym sukcesem ubiegłego roku było znalezienie i utrzymanie stałej pracy, gdzie szef nie traktuje Cię po macoszemu, tylko szanuje tak jak powinien każdy jeden pracodawca.
    justynabaranska5@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja w tym roku planuję kupić aparat G7X Canon i chcemy zacząć nagrywać wspólnie filmiki. Zobaczymy czy plan wypali (oby:D)

    OdpowiedzUsuń
  26. Moim celem w 2016 roku jest wytrwalosc w zapuszczeniu swoich naturalnych wloskow ,przetrwalam juz 3miesiace:) jestem z siebie Zumba ze az tak dlugo gdyz moje aksperynenty jako laika w tej dziedzinie doprowadzily kosmyki do fatalnego stany,na razie staram sie nie zwracac uwagi na odrosty i jestem wytrwala:) Pozdrawiam

    jola1842@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  27. sukcesem 2015 było dla mnie zdanie prawa jazdy za 17 razem:) zmotywowanie sie do cwiczen i zrobienie szpagatu:-) co MI sie oczywiscie udało:-) sledze Twoj blog od dawna i dzieki EXPERTCE i WLOSOMANIACZCE mam wlosy w dobrej kondycji zwlaszcza ze z czarnych na jasne i tak ciagle:-) mam nadzieje ,ze bedziesz tu dla nas caly czas.Zycze Ci z całego serduszka dalszych sukcesow:)

    Katerina2903@poczta.fm

    OdpowiedzUsuń
  28. Moim sukcesem byla zdana matura
    jak to mowia matura to bzdura....
    Prawo teraz studiuje .....
    w wolnych chwilach troche leniuchuje.....
    Plany na ten rok sa jeszcze sekretem....
    ale na pewno beda piorytetem....
    Gratuluje Pani sukcesow szczerze...
    Bo tego co mamy nikt nam nie odbierze....
    Ten blog jest godny podziwiania...
    i recepta o wloski dbania....
    :):):)
    Jestem jeszcze mloda,ale pragne podziekowac za zaszczepienie we mnie hobby :-) wlasnie w tym roku bede chciala rozwijac swoje zainteresowania iiiii dbac o wlosy:) moze kiedys uda mi sie zalozyc wlasnego bloga ,jesli bede posiadala odpowiednia wiedze

    66kropledeszczu66@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak to zwykle bywa, nie wszystkie moje postanowienia dałam radę spełnić. Jak zwykle przytyłam, zamiast schudnąć, wcale nie zaczęłam biegać, mimo kupienia nowych butów, nie przestałam zostawiać wszystkiego na ostatnią chwilę... Ale jestem dumna, bo znalazłam wreszcie pracę, która daje mi satysfakcję, mój związek rozkwita (mimo wzlotów i upadków), dałam się namówić na skok ze spadochronem, mimo że to był mój pierwszy lot samolotem ( i musiałam z niego skoczyć :D), ale chyba najmilszą rzeczą, która mnie spotkała w tym roku, to to, że zostałam synszylową mamą :) Dzięki spontanicznej decyzji 2 małe kulki umilają nam teraz wieczory. A rok 2016 ? To kolejne 16 postanowień, które mam nadzieję, że uda mi się spełnić.
    mail: ckatarzyna22@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Gratuluje udanego roku 2015. Twoje włosy są śliczne ale moim zdaniem były jeszcze ładniejsze przed rozjaśnieniem. Moim zdaniem nie potrzebnie to zrobiłaś;) Ale wiadomo, tobie ma się podobać:)

    OdpowiedzUsuń
  31. To ja trzymam kciuki za realizację noworocznych planów i gratuluję zaręczyn :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Niech 2016 będzie jeszcze piękniejszy!
    Pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga, w nowym poście wspomniałam o Twoim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Gratuluję udanego minionego roku i życzę, aby wszystkie twoje plany, marzenia i postanowienia się ziściły :)
    Grudniowy ShinyBox jest naprawdę świetny!

    OdpowiedzUsuń
  34. Niestety, zeszły rok nie był zbyt bogaty w sukcesy, a to z powodu kilku nieszczęśliwych wypadków, które skutecznie uniemożliwiły mi realizację moich planów. Jednak w 2016 roku jestem pewna, że moja pechowa passa się odwróci! :-) Jeszcze kilka tygodni temu pisałam list do św. Mikołaja, w którym prosiłam go o trochę więcej motywacji do działania. Mam 24 lata i ogromną potrzebę spełniania się, jednak często do wielu rzeczy brak mi właśnie motywacji: do napisania pracy magisterskiej, do regularnych ćwiczeń na siłowni, do szlifowania swojego angielskiego, do trzymania zdrowej (a nie czekoladowej) diety, do treningów z moim beaglem, aby przygotować się na konkurs tropienia... Motywacja to jeden z tych elementów, który napędza nasze życie, coś co każe nam przestać planować, a każe zacząć realizować te plany... Ale ten, kto nie chce - znajdzie powód, ten kto chce - znajdzie sposób. Moim postanowieniem noworocznym jest przede wszystkim szukanie tych "sposobów", niewidzialnych "kopniaków", dzięki którym osiągnę wyznaczone cele i spełnię marzenia. Póki, co "tyłek siny", bo wizytę u promotora już odbyłam, zakwasy po ćwiczeniach prawie mnie nie opuszczają, kupiłam kurs angielskiego na etutor.pl, słodycze zamieniam na kakao i orzechy (nawet opracowałam kalendarzowy patent - rysuję w kalendarzu cukierki i przekreślam je w każdym dniu, w którym udało mi się uniknąć słodkości), no i ruszyłam na warsztaty tropieniowe, chociaż obecny mróz o 7 rano solidnie daje się we znaki :-) No i uśmiechać się. Duuuużo i tak szeroko, żeby "złe duchy" bały się nawet do mnie zbliżyć! ;-)

    k_kotynska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Brawo! Gratuluję samozaparcia i zapału :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sukces to pojęcie względne, które moze przyjmować rożne definicje w zależności od osoby i jej upodobań. Ja jako osoba umiejąca cieszyć się z najmniejszych rzeczy staram się doceniać każdy niewielki sukces do którego pomyślnego zakończenia potrzeba trudu i wysilku. Moim największym osiągnięciem roku 2015 jest to, że w końcu dojrzałam, dorosłam. Nie boję się już wyzwań, chętnie spoglądam w przyszłość, a przede wszystkim wzięłam sprawy w swoje ręce i nareszcie żyję własnym życiem, nie przejmując się błahostkami, które jeszcze do niedawna spędzały mi sen z powiek. Nareszcie mogę powiedzieć, że jestem za siebie odpowiedzialna. W tym roku postanowiłam na dobre wyprowadzić się z domu rodzinnego. Początkowo tęsknota, samotność sprawiały, że chciałam wracać, ale minął tydzień, miesiąc i pokonałam słabości oraz oswoiłam się z nową, lepszą rzeczywistością. Kolejnymi sukcesami są: obronienie pracy magisterskiej, znalazienie pracy w zawodzie, czy zdobycie prawa jazdy. Mam mnósto pozytywnej energii do działania. Wierzę, że 2016 przyniesie wiele wyzwań, wiele dobrego, wiele zmian. Czego sobie i każdemu życzę! :*

    weronikamichalec@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Moim wielkim planem na obecny rok jest uniezależnienie się od pracy na etacie. Jeszcze nie wiem, jak to zrobię (mam różne pomysły), ale wiem, że tego dokonam.
    agnieszka@bibaba.pl

    OdpowiedzUsuń
  38. Noworoczne postanowienia ?
    Są zawsze ! To się nie zmienia.
    Z ich dotrzymaniem jest gorzej niż źle.
    Dusza by chciała, a ciału nie chce się…
    Ach, nauczyć się języka…
    I po krajach obcych brykać.
    Płynnie się nim posługiwać,
    A nie tylko utyskiwać,
    Na brak czasu.
    (Idź lenistwo me do lasu !)
    Od dziś pilnie wkuwam słówka.
    Nie przeszkodzi mi wymówka.
    I słodyczy chcę mniej jadać.
    Wtedy waga będzie spadać.
    Ciało zdrowiem się odwdzięczy.
    A gdy głód mnie będzie męczył,
    To: owoce i warzywa !
    W nich moc życia się ukrywa.
    Zdrowiej, pełniej chcę dziś żyć.
    Tylko jak tu konsekwentnym być ?!!!

    janczakowieaa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Moim sukcesem w 2015 roku jest urodzenie mojego dziecka wychowywanie z miłością, bliskoscia z natura, karmienie piersią,zdrowe gotowanie no i powrót do pracy☺☺ to był ciezki rok:) całą tą huśtawka nastrojów po urodzeniu waga niechcąca spadac:p ogromne cycki nieprzespane noce. Ale daliśmy rade teraz mały ma rok ja pracuje, gotuje zdrowo, patrzę na składy zarówno kosmetyków jak i jedzenia. Ważę mniej niż kiedyś zaczęłam regularnie olejowa włosy;) spełniam się w tym wszystkim i to chyba największe osiągnięcie 2015 roku ☺
    E mail sylwialaskowska55592@wp.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  40. Moim sukcesem w 2015 roku jest urodzenie mojego dziecka wychowywanie z miłością, bliskoscia z natura, karmienie piersią,zdrowe gotowanie no i powrót do pracy☺☺ to był ciezki rok:) całą tą huśtawka nastrojów po urodzeniu waga niechcąca spadac:p ogromne cycki nieprzespane noce. Ale daliśmy rade teraz mały ma rok ja pracuje, gotuje zdrowo, patrzę na składy zarówno kosmetyków jak i jedzenia. Ważę mniej niż kiedyś zaczęłam regularnie olejowa włosy;) spełniam się w tym wszystkim i to chyba największe osiągnięcie 2015 roku ☺
    E mail sylwialaskowska55592@wp.pl
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  42. Tutu, pointy i trykoty to dzięki nim moja pasja łączy się w całość. Balet. Dla jednych widowisko tetralne, dla innych taniec, dla mnie – pasja i życie. Kiedyś pochłonęła mnie całkowicie. Oddałam się failli, poświęciłam soubresaut i podporządkowałam reverence (wszystkie to kroki w balecie). To one niosły mnie dalej, pozwalały sięgać wyżej, motywowały do dalszego rozwoju i ciągle podwyższały poprzeczkę, bym wdrapywała się na granice możliwości i sprawdzała samą siebie. Dlatego więc w 2016 chcę więcej, mocniej, częściej i intensywniej mojej pasji! Bo tak mi jej brakuje...a przecież człowiek bez pasji nudzi swoją duszę...więc pasja dla wszystkich w nowym roku, ja stawiam :)

    asiapliszkaa@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Jako pełnoetatowa mama i żona jestem dla mych bliskich zawsze, wszędzie i jeszcze więcej! Jestem gdy Oluś w tym właśnie momencie musi pokazać mi po raz setny swoją kolekcję resoraków, gdy Tosi lalka organizuje przyjęcie i gdy Marcin jest chory -a dobrze wiemy jak wygląda przeziębiony facet – jakby przejechała po nim ciężarówka :P Tak więc widzicie, że czasu dla siebie mam ile kot napłakał – a jest to bardzo mało emocjonalny kot :) Moje noworoczne postanowienie? Zrób coś, co sprawi CI przyjemność! Tak więc od Nowego Roku spełniam marzenia (Grand Canyon - here I come!), odwiedzam wszystkich znajomych i całą rodzinę, którą przekładam z tygodnia na tydzień, wyleguję się w łóżku od rana do nocy objadając popcornem, oglądając piętrzące się od dawien dawna na komputerze filmy i spędzam czas z najbliższymi, bo umyka mi tyle ważnych momentów, że aż ciężko je zliczyć. Ach to życie - pędzi szybciej niż Struś Pędziwiatr! :D

    wlazlus@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. W zeszłym roku niestety niczym się nie podpisałam, ale już od 1 stycznia spełniam moje postanowienia. Zaczęłam w 100% dbać o swoje włosy, bo w zeszłym roku ni to dbałam ni to olewałam. Oczywiście standardowo zdrowe odżywianie.
    Póki co moimi celami są, doprowadzenie włosów do perfekcji, oraz zrzucić kilka kilo ;]
    Mimo że momentami mam ochotę wyrzucić te wszystkie odżywki, maski, oleje, mimo że chce zjeść te chipsy, batonika, mimo wszystko się nie poddaje, bo to tylko chwila słabości, która przeminie prędzej czy później, a efekty pozostaną ;)
    Jeszcze jest jedną ważna rzecz, którą spełniam już od połowy 2015. Zaczęłam pisać własne historie. Opowieści czy krótsze książki. Ale to oczywiście tylko dla siebie. Wylewane emocji na kartki mnie bardzo uspokaja. Mimo że w danej sytuacji nie odpisywałam co się w moim życiu dzieje, czytając to później czuje moje wcześniejsze emocje.
    Mam nadzieję że wytrwam te moje postanowienia do kolejnego roku :)
    natala12.24@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Zdecydowanie jednym z moich największych sukcesów minionego roku jest wcielenie w życie złotej zasady 'mniej gadać, więcej działać', czego efektem było m.in. odkurzenie butów do biegania, by skończyć wreszcie ze sportem kanapowym czerpiącym energię z niebieskich migdałów :) Bieganie lubię odkąd pamiętam i co prawda nigdy nie śmigałam jak gazela na safari, ale moją mocną stroną zawsze była wytrzymałość konkurująca z mułem pociągowym ;) Niestety z różnych powodów zawiesiłam tę aktywność na wiele lat. Może nie będę tu opisywać całego procesu powrotu do biegania, bo to istny mix horroru i komedii z elementami sci-fi ;) Fakt jest taki, że wreszcie się udało, małymi kroczkami dojść, a raczej dobiec do 3 regularnych, solidnych rund w tygodniu. I w stosunkowo krótkim czasie bieganie przyniosło mi lepszą kondycję, ładniejszą figurę, dzięki której doświadczam swojej kobiecości w pełniejszy sposób i sprawiło, że zdecydowanie więcej 'chcę!' niż 'muszę' w moim życiu. Bieganie nauczyło mnie również lepszej organizacji, konsekwencji, odpowiedzialności, pokory i przypomniało o tym, jak ważna w życiu jest wierność sobie i pielęgnowanie chwil samej ze sobą oraz €“ byciu tu i teraz, by walczyć ze słabościami i chwytać marzenia za rogi ;) Wiadomo, na każdym początku jest trudno, ale z czasem krok jest pewniejszy, oddech lżejszy i człowiek czuje że żyje własnym życiem! A na mecie cieszy się, że zostawił w tyle wszystkie przeciwności i zwątpienia, bo widok na końcu tej drogi wart był każdego zachodu. Czy to nie jest ekscytujące? To niezwykłe poczucie wolności, siły i zwycięstwa sprawia, że człowiek chce więcej, bo bieganie to prawdziwy katalizator pozytywnej energii i naprawdę niezły GPS na życie ;) Pozdrawiam!
    E-mail: marjories@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  46. Jak się ma lat 20 łatwo o życiowe sukcesy: matura, prawko, mgr przed nazwiskiem, praca, ewentualnie bogaty i przystojny mąż. Eeee tam, to bułka z masłem! Odhaczona punkt po punkcie; czasem zmodyfikowana (zamiast bogatego i przystojnego jest "fajny" i z potencjałem. Z gromadką dzieci w pakiecie).
    Jak się ma lat 31 to o sukces trudniej. Jakoś nie wypada chwalić się nową umiejętnością parkowania na trzy. O wątpliwym sukcesie powstrzymania się i wypicia tylko dwóch piątkowych lampek wina pisać nie wypada. Nawet moja popisowa lasagne wypada jakoś blado...
    ***
    Każdy z nas ma jakiś talent. Ja jestem molem książkowym; pożeram dziesiątki książek rocznie. Od dawna coś tam skrobię i chowam do szuflady. Luźne przemyślenia, felietony, krótkie opowiadania... Myślę, że największym sukcesem 2015 roku była publikacja moich testów w lokalnej gazecie. Z jednej strony nic wielkiego; 1500 znaków, mały zastrzyk gotówki, nowy pseudonim twórczy. Z drugiej strony przeogromna duma, satysfakcja i wzrost ego. No i oczywiście apetyt na więcej! Co z tego będzie? Nie wiem :) Ale było warto...

    OdpowiedzUsuń
  47. rok 2016 ogłosiłam już rokiem wspaniałych zmian, a to za sprawą: zmiany pracy (na bardziej rozwijającą, lepiej płatną, bliższą miejscu zamieszkania. tak! koniec z marudzeniem, że obecne szefostwo mnie nie docenia, a pracuję za trzech), powrotu do prowadzenia auta (prawo jazdy zrobione 4lata temu i od tego czasu sporadycznie prowadziłam, na wiosnę chcę kupić autko, wahałam się od dawna, ale zmiana pracy przyspieszyła tą decyzję), uśmiechu (w tym tygodniu jestem umówiona na wizytę u ortodonty na założenie aparatu, zawsze miałam jakieś "ale" co do swoich zębów, nie są mega krzywe, ale czasem stanowi to dla mnie kompleks, po zdjęciu aparatu obiecuję szczerzyć się zawsze i wszędzie ;)) i wprowadzenia aktywności fizycznej do codzienności (od stycznia chodzę 2razy w tygodniu z koleżanką na fitness, w końcuuu!). Może planów nie jest sporo, ale naprawdę cieszę się, że "wzięłam byka za rogi" i zaczęłam działać w moim życiu! jeśli coś się nie podoba to trzeba zrobić wszystko co możliwe, aby to zmienić. nic samo nie przychodzi, nikt nikomu nic za darmo nie daje, jeśli czegoś się w życiu chce to trzeba się za to wziąć samemu :)

    notyourzziomm@yahoo.pl

    OdpowiedzUsuń
  48. Ale doskonała zmiana we włosach, piękne są teraz :) Też w tym roku będę zapuszczać.. Gratuluję zaręczyn!

    OdpowiedzUsuń
  49. Jest mi niezmiernie miło, że ktoś docenił to jak wiele zmieniłam w swoim życiu, radość z pomocy zwierzakom jest nie do opisania, jednak miło jest gdy ktoś z zewnątrz docenia coś co jest dla nas w życiu ważne... ;)
    Bardzo się cieszę, że wybrałaś mnie i wciąż jest mi trudno w to uwierzyć!
    Dziękuje raz jeszcze, a e-mail został przesłany! ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...