sobota, 5 grudnia 2015

Z wizytą w Akademii Fryzjerstwa Walczak & Ciesiółka Montibello - mój nowy kolor włosów! Akcja promocyjna GWARANCJA KOLORU


W ostatni poniedziałek, czyli 30 listopada wybrałam się do Wrocławia do Akademii Walczak & Ciesiółka. Dostałam zaproszenie od Montibello na koloryzację włosów. Początkowo nie byłam do tego przekonana, ponieważ bałam się, że zniszczę swoje bardzo delikatne i wrażliwe włosy. Kolejnym argumentem na "nie" był fakt, że nie chciałam regularnie farbować włosów i odrostów. Przeglądając wpis Natalii o ombre, sombre, bronde pomyślałam, że taka niewielka zmiana może na moich włosach całkiem fajnie wyglądać. Podjęłam więc decyzję, że spróbuję, choć nie powiem -trzęsłam portkami:)

Jak się okazało nic nie jest takie złe, na jakie wygląda. Udałam się do Akademii, porozmawiałam z Panem Wojtkiem o swoich wyobrażeniach i podjęliśmy decyzję, że wykonamy flamboyage. Jest to dość nowa technika, szczególnie polecana osobom ze słabszymi włosami. Flamboyage jest znacznie delikatniejszy niż baleyage, czy też ombre. Kolejnym plusem tej techniki jest brak konieczności farbowania odrostów! :)

Pan Wojtek, aby uzyskać bardziej naturalny efekt podtapirował włosy, które znajdują się tuż przy samej skórze głowy. Dzięki temu udało mu się osiągnąć bardziej naturalne przejście między częścią włosów nierozjaśnianą i tą rozjaśnianą. Następnie użył taśm, do których przykleiły się włosy i nałożył na nie farbę. Środek, który zastosował był na bazie oleju arganowego i nie zawierał amoniaku i PPD. Dzięki temu włosy zostały znacznie delikatniej potraktowane. Montibello ma w swojej ofercie właśnie taką delikatniejszą farbę, która pozwala bezpieczniej farbować włosy. Gdyby któraś z Was była ciekawa, co to za farba to tutaj znajdują się szczegóły - Oalia. Moje włosy miały się rozjaśnić o około 1,5-2 tonów. Naturalnie moje włosy płowieją, co jest głównie wynikiem tego, że są delikatne i wrażliwe, dlatego końce i tak miałam sporo jaśniejsze niż włosy u nasady. Choć rozjaśnianie dodatkowo podbiło tą różnicę. Po nałożeniu farby, Pan Wojtek złożył taśmę na pół i przykleił ją do włosów przy nasadzie. Gdy zakończył tą czynność, ponownie sprawdził każdą taśmę i dołożył farby. Po około 30 minutach umył mi głowę szamponem Montibello Colour Protect i nałożył odżywkę.
Podjęłam również decyzję o skróceniu włosów o około 3 cm. Zdawałam sobie sprawę, że sam aktywator, który jest w farbie mógł nieco osłabić końce, dlatego wolałam je od razu podciąć.
Kolejnym krokiem było wysuszenie włosów i wymodelowanie ich na okrągłej szczotce. Sama mam z tym ogromne trudności, nie potrafię modelować swoich włosów i wciąż zastanawiam się nad zakupem suszarko-lokówki :) Pan Wojtek robił to bardzo profesjonalnie, nie odczułam żadnego targania, czy ciągnięcia włosów.

Po wysuszeniu włosy przedstawiały się tak:
Nie ukrywam, że efekt bardzo mi się spodobał. Nie zauważyłam zniszczeń, końcówki po wizycie wyglądały w porządku. Obawiałam się, że jeśli wrócę do domu i umyję włosy własnymi produktami to zauważę dużą różnicę, ale jednak tak się nie stało. Włosy są minimalnie osłabione (wizualnie), bardziej puszyste, ale mimo to pozostały gładkie (w dotyku). Przy odpowiednich produktach można je spokojnie ujarzmić :) Przyznam szczerze, że bardzo się zaskoczyłam tą zmianą koloru jak i całym przebiegiem wizyty. Jeśli pochodzicie z Wrocławia lub okolic to szczerze Wam polecam stylistów i trenerów marki Montibello z Akademii Fryzjerstwa.

Jeszcze efekt z przodu :)

Od Montibello otrzymałam kilka drobnych prezentów, m.in. zaproszenia dla koleżanek, szampon do włosów farbowanych, okulary Montibello i próbki kosmetyków.
Skład szamponu:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Disodium Cocoamphodiacetate, PEG-4 Rapeseedamide, Sodium Lauroyl Methyl Isethionate, C12-13 Pareth-9, Glycol Distearate Acryles/Palmeth-25 Acrylate Copolymer, Alcohol Denat, Behentrimonium Chloride, Benzoic Acid, Benzyl Salicylate, BHT, Butylene Glycol, Caprylyl Glycol, Citronellol, Cocotrimonium Methosulfate, Decyl Glucoside, Dicaprylyl Ether, Dipropylene Glycol, Disodium EDTA, DMDM Hydantoin, Glycerin, Glyceryl Caprylate, Glyceryl Oleate, Guar Hydroxypropyltrimonium Cloride, Hexyl Cinnamal, Hydroxypropyl Guar, Iodopropynyl Butylcarbamate, Lactic Acid, Laureth-4, Limonene, Linalool, Olea Europea Fruit Extract, Parfum, Phenoxyethanol, Phenylpropanol, Polyqaternium-22, Polyquaternium-55, Polyquaternium-68, Polysilicone-19, PPG-15 Stearyl Ether, Sodium Benzoate.

GWARANCJA KOLORU
Aktualnie od 1 grudnia (do wyczerpania zapasów) trwa promocja pod nazwą GWARANCJA KOLORU. Klientka, która skorzysta z promocji i uda się na płatną koloryzację otrzyma szampon do włosów farbowanych 150 ml oraz 2 zaproszenia dla swoich koleżanek. Istnieje również możliwość wygenerowania takiego zaproszenia poprzez stronę www.gwarancjakoloru.pl. Na stronie dostępna jest baza salonów biorących udział w akcji :)

Dajcie znać, czy wykonywałyście już flamboyage, ombre, sombre i inne. Farbujecie włosy? Jak dbacie o farbowane pasma? Jak Wam się podoba efekt na moich włosach?

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter

32 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) mnie się bardzo podoba :)

      Usuń
  2. W nowym kolorku Ci lepiej :p Chyba sama spróbuję ombre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się udało uzyskać delikatniejszy efekt od ombre i bardzo się cieszę z tego :)

      Usuń
  3. chciałam ombre, ale z uwagi na moją walkę z łysieniem, zdecydowałam, że jeszcze nie. :) ale Twoje wyglądają fajnie :)

    PS. Nie zapraszam Cię na bloga, ale proszę o głosik w konkursie na kartkę świąteczną (klik w "oddaj głos" po prawo), nie wymaga logowania, z góry dziękuję i pozdrawiam! :)
    http://it-szkola.edu.pl/kong_galeria,det?img=MTY0MDlNUw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) jeśli masz problem z łysieniem to raczej odpada klasyczne farbowanie bo może podrażnić skórę głowy i przyspieszyć wypadanie. Najardziej sprawdzi się ombre, sombre i flamboyage :)

      Usuń
  4. Super efekt, ja ciągle waham się czy bliżej wiosny nie zapisać się na ombre.

    OdpowiedzUsuń
  5. super efekt :D włoski śliczne :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Dla mnie to było bardzo fajne doświadczenie :)

      Usuń
  7. kiedyś miałam ombre, ale osobiście bardzo żaluje bo zniszczylo to moje wlosy, teraz staram sie je odbudowywac ;-) Bardzo ciekawy blog i będę wpadać częściej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te miłe słowa :) Rozjaśnianie trzeba jednak przemyśleć, bo to zabieg, który bardzo ingeruje we włosy. Ja bym go chyba standardową techniką i przy użyciu standardowych środków nie wykonała. Cieszę się, że moje włosy nie ucierpiały w dużym stopniu. Czuję, że końce są nieco osłabione, ale nawet rozdwojeń nie ma :)

      Usuń
  8. Ta koloryzacja bardzo ładnie rozjaśniła Ci buzię, wyglądasz niesamowicie promiennie!

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* faktycznie ten kolor rozjaśnia mi twarz :)

      Usuń
  9. Ładny efekt na włosach. A Pan Wojtek..kto by pomyślał, że ma takie zręczne ręce :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Wojtek nie wygląda jak typowy stylista, ale to naprawdę dobry fryzjer! :)

      Usuń
  10. Hej. Chciałabym się ciebie spytać czy ta maska byłaby odpowiednia do włosów niskoporowatych?
    http://mintishop.pl/product-pol-1484-BOMB-Cosmetics-Maska-do-wlosow-Miodowa.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Na moje oko ta maska najbardziej będzie odpowiednia do włosów średnioporowatych, ale czasami są wyjątki i np. włosy niskoporowate lubią coś co włosy wysokoporowate i na odwrót. Jeśli wcześniej używałaś oleju rzepakowego i ylangowego i się sprawdziły to możesz kupić tą maskę :)

      Usuń
  11. efekt końcowy bardzo piękny, trafiłaś w dobre ręce;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt rewelacyjny bardzo naturalny:) Podoba mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajnie, ze zdecydowalas sie na taka zmiane i musze przyznac, ze jest ci w tym kolorze do twarzy. Mnie niestety ale cieple kolory, zwlaszcza ten (jakby troche rudawy) do mnie wogole nie pasuje. Ja to jestem uzalezniona od wszelkich ashy ;) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się kiedyś marzył rudy <3 Ale niestety to kolor bardzo wymagający i nie zawsze wychodzi :) końcówki na żywo właśnie wpadają w taki rudy odcień :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. mnie sie ombre już przejadło, ale efekt ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest to ombre, choć na zdjęciach nieco je przypomina. Niestety w ogóle nie potrafię oddać koloru włosów :) chyba mój aparat ma problemy z ich fotografowaniem :) niedługo będzie aktualizacja, a tam włosy też nieco inaczej będą się prezentować :)

      Usuń
  15. Zmiana na plus, bardzo ładnie wyglądasz. Bardzo fajny blog na który trafiłam dopiero dzisiaj ale będę zaglądać częściej. Dodaję do obserwowanych blogów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi ostatnio fryzjer zrobił zabieg Nanoplex i jestem zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo Ci do twarzy z taką fryzurą:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jaki był koszt?

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem wygląda mega naturalnie :) sama farbuję Montibello, ale kolorem 5.88 bo idę w mocne maroon hair ;)
    Zapraszam też do siebie, również włosowo choć oczywiście dopiero raczkuję ;) www.bellalicious.pl

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...