wtorek, 1 grudnia 2015

Czapka - jak ją wybrać, dlaczego warto ją nosić zimą i jaki to ma wpływ na włosy

wpływ noszenia czapki na włosy

Przez długi czas unikałam noszenia czapek. Raczej nie chodziło o to, że traktowałam to w kategoriach obciachu. Choć wiele osób (zwłaszcza dziewczyn w podstawówce i liceum) uważa, że wstyd wyjść z czapką na głowie. Ja po prostu nie mogłam znaleźć odpowiedniej dla siebie, albo uważałam, że w każdej wyglądam źle. W tamtym czasie nie zwracałam uwagi na to, jaki to będzie miało wpływ na włosy. Zresztą, nadal uważam, że powinnyśmy nosić czapkę nie ze względu na wygląd, ale przede wszystkim z uwagi na zdrowie!

Jeśli chodzi o zdrowie to myślę, że każda z nas zdaje sobie sprawę, że zimą i późną jesienią bez czapki łatwo się rozchorować. Dziwią mnie osoby, które w największe mrozy chodzą z gołą głową. Sama przy takich zimnach zakładałam choćby kaptur z kożuszkiem, bo bałam się o zdrowie. 

Czapka ma ogromny wpływ na to jak będą wyglądać nasze włosy. Bez niej staną się kruche, łamliwe i matowe. Jedna zima może zrujnować miesiące zapuszczania i pielęgnacji. Głupio byłoby ot tak zaprzepaścić wszystkie starania! Oczywiście, noszenie czapki może elektryzować włosy, czy też sprawić, że nasza fryzura stanie się przyklapnięta. Wszystko ma swoje plusy i minusy. Jednak w tej sytuacji absolutnie powinniśmy pominąć wszelkie minusy, bo w porównaniu z plusami są po prostu błahym argumentem przeciwko czapkom.

Jaki wpływ na włosy ma zimno?

Podczas ujemnych temperatur woda we włosie najzwyczajniej w świecie zamarza. W ten sposób w strukturze włosa pojawiają się mikropęknięcia, których skutki widoczne są dopiero po rozmrożeniu. Włosy stają się matowe, szorstkie, kruche i w bardzo szybkim tempie łamią się i rozdwajają. Pewnie każda z Was miała okazję zauważyć u siebie białe włosy od mrozu. Widoczne jest to szczególnie na partiach włosów, które znajdują się przy twarzy - w końcu to na nie najbardziej chuchamy. Kiedy doprowadzimy włosy do takiego zmrożenia, powstaną nieodwracalne uszkodzenia
Zimno przyczynia się do osłabienia cebulek, a jeśli są one słabsze to włosy szybciej wypadają i się przerzedzają. Bez czapki gruczoły łojowe zaczynają wariować, bo reagują na zmiany temperatur - z zimna wchodzimy do ciepłych pomieszczeń. Czapka pozwala utrzymać temperaturę na w miarę stałym poziomie. Chroni również włosy przed wiatrem, dzięki czemu się nie plączą - dużo łatwiej jest je rozczesać.

Jak nosić czapkę?

Pytanie wydaje się banalne, ale niestety tak nie jest. Wiele osób nieprawidłowo nosi czapki. Jeśli chcemy ochronić i skórę głowy i włosy to musimy schować włosy pod czapkę. Wiele dziewczyn nosi rozpuszczone włosy, co przy ujemnych temperaturach jest dużym błędem. W ten sposób chronią tylko skórę głowy, ale włosy na długości niestety są narażone na niekorzystne warunki pogodowe. Jeśli obawiacie się o utratę objętości to przed założeniem czapki przerzućcie włosy na drugą stronę, czyli zróbcie przedziałek na drugim boku.

Jak wybrać czapkę?

To, że w czapce mamy dobrze wyglądać jest dość oczywiste :) Odpowiednia czapka powinna dość dobrze przylegać do głowy, musi zakrywać uszy. Ale nie powinna uciskać włosów. Najlepiej byłoby wybierać czapkę z naturalnych materiałów takich jak bawełna czy wełna, dzięki którym będzie nam cieplej niż w czapkach akrylowych.

Kilka istotnych faktów

Czapkę należy zdejmować, gdy wchodzimy do ciepłego pomieszczenia. Przegrzanie może przyczynić się do powstania łupieżu i do szybszego przetłuszczania się skóry głowy. Warto zabezpieczać końcówki włosów specjalnym serum, które je ochroni przed uszkodzeniami mechanicznymi. Absolutnie nie powinno się wychodzić z wilgotnymi włosami nawet ukrytymi pod czapką.

Przeczytaj także:

Dajcie znać, czy nosicie czapki zimą :) Gdzie je kupujecie? Zwracacie uwagę na to, z czego są wykonane?
 
Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter

40 komentarzy:

  1. U mnie przy noszeniu czapki włosy bardzo mocno się przetłuszczają i wyglądają dosyć nieciekawie. Na co dzień zakładam raczej kaptur, chyba że myję włosy na następny dzień :))
    _____________________________________________________

    Zapraszam na azjatycko- naturalne rozdanie!
    http://sweetrecipee.blogspot.com/2015/12/pierwsze-azjatycko-naturalne-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kaptur to też dobre rozwiązanie :) ważne tylko żeby był ciepły. Sama przez długi czas nosiłam tylko kaptur :)

      Usuń
    2. Ja też preferuję kaptur :) Włosy nie są wtedy tak bardzo oklapnięte i wolniej się przetłuszczają :)

      Usuń
  2. Nosze czapki od zawsze, w tamtym roku kupiłam bordowa z kokardka z h&m i jest moja ulubiona, choc mysle jeszcze nad zakupem zwyklej szarej. Nosze je bo daja same korzysci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei najlepiej czuję się w różowych, szarych i beżowych czapkach. Bordo chyba nie dla mnie :/

      Usuń
  3. Mam kilka czapek :) niezbyt grubych, ale sprawdzają się super. Moja ulubiona to szara z naszytumi czarnymi koralikami :) pięknie wygląda i super komponuje się z lidlowym ogromnym szarym szalem

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam czapki, chociaż niektóre zsuwają mi się na oczy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chowam oczywiście włosy pod czapkę, a wybieram te z daszkiem i luźną "górą", która nie ściska włosów aż tak bardzo. Najgorzej ma się grzywka, którą staram się zaczesywać do tyłu i wtedy zakładam czapkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczesywanie do tyłu to świetny sposób. Można jeszcze ewentualnie przerzucić grzywnę na drugą stronę :)

      Usuń
  6. Ja nie wyobrażam sobie zimy bez czapki! Już nawet nie ze względu na włosy ale nie lubię gdy mi wieje po głowie i mrozi po uszach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tego nie cierpię, ale patrząc po ludziach, których mijam, są tacy, którzy chyba uwielbiają marznąć.

      Usuń
  7. prześliczny masz kolor oczu ,tak poza tematem ;) a co do czapek , ja nie przepadam za nimi ,ale jak hula wiatr to uszy marzną a wlosy wiaze w koczek i chowam pod czapencję ,czasami rozpuszczę albo plotę warkocza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* :* :) na żywo jest chyba jeszcze bardziej zielony :)

      Usuń
  8. Świetny wpis! Ja od zawsze noszę czapki, zaczynam już jesienią, nie tylko zimą. Nigdy nie rozumiałam tego szpanowania "gołą głową". Przez głowę ucieka najwięcej ciepła!
    Fajny patent z tym robieniem przedziałka po drugiej stronie, zupełnie o tym nie pomyślałam, a włosy zimą zawsze bardziej mi się przetłuszczają i w ogóle nie mają objętości. Wypróbuję, dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też noszę już czapkę dłuższy czas, jakieś 2 tygodnie, choć czasem zaczynam nieco wcześniej :) zależy od pogody. Jestem okropnym zmarzluchem :D

      Usuń
  9. Hej, gdzie kupiłaś tą czapkę? Tak btw chciałam ci powiedzieć, że kupiłam w rosmannie odżywkę aloesową i jest przecudowna! Nawet maski z kallosa, które są tak wszędzie wysławiane nie dały takiego efektu jak ta odżywka, czuję że po niej włosy są nawilżone, ładnie lśnią. A najlepsze jest to, że kupiłam tą odzywkę za 3 czy 4 zł na promocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam ją na 99% w New Yorkerze, ale nie mam pewności :) Cieszę się, że ta odżywka przypadła Ci do gustu! :) sama ją bardzo lubię, no i ta cena na promocji <3 ciężko jej nie wziąć :D

      Usuń
  10. Bardzo fajny wpis :) Ja wciąż nie znalazłam swojej idealnej czapki, ale za to lubię luźne berety. To co piszesz o wpływie zimna na włosy, to niestety prawda. W pierwszej klasie gimnazjum chciałam być taka fajna i dorosła i całą zimę przechodziłam z gołą głową. Potem przez kilka lat nie mogłam dojść do ładu z włosami (pewnie jakbym posiadała obecną wiedzę o ich pielęgnacji poszło by szybciej, ale wtedy było jak było).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ze zdjęcia jest dla mnie idealna :D tzn. czuję się w niej bardzo dobrze i mam wrażenie, że do mnie pasuje :) ja chyba jeszcze nigdy nie przeszłam całej zimy z gołą głową. Zdarzyły mi się epizody, że nie założyłam czapki, czy kaptura, ale ja jednak jestem zmarzluch. Miałam jednak inny problem, zawsze zostawiałam włosy na wierzchu. Więc mimo to ulegały zniszczeniom.Teraz już chowam pod czapkę, albo szalik.

      Usuń
  11. Ja muszę wyrobić nawyk chowania całych włosów pod czapkę, jednak moje włosy szybko i brzydko się odkształcają, więc na zimę chyba się zaprzyjaźnię z warkoczami... :(

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś nie lubiłam czapek, ale teraz jestem takim zmarźluchem, że już przy +5 st. C. je zakładam - nie tylko z myślą o włosach, ale zwyczajnie dlatego, że jest mi zbyt zimno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak samo :D +5 st.C i mi mega zimno :D czapka musi być :)

      Usuń
  13. Nigdy w życiu nie powiedziałbym, że czapka ma coś wspólnego z włosami. Bardzo przydatny post, wyciągnęłam już czapkę z szwy :)

    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że wpis dotarł do osoby, która o tym nie wiedziała :)

      Usuń
  14. U mnie przy kupowaniu czapki obowiązuje jedna podstawowa zasada. Czapka musi się... wywijać... no mieć to coś wokół uszu tak jak Twoja, bo inaczej wyglądam dziwnie :D w tych "bobkach" :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja nie lubię czapki, ale za to uwielbiam nauszniki!:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauszniki nie ochronią ani głowy, ani włosów. To fajny gadżet, ale raczej na jesień, albo zimę z dodatnimi temperaturami :)

      Usuń
  16. a co mam zrobić, gdy włosy są tak długie, że nie mieszczą się po żadną czapką :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam problemy z zatokami, więc nie wyobrażam sobie chodzić bez czapki.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubię czapek, ale w zimne dni noszę ze względu na nawracające zapalenie zatok. Zdecydowanie bardziej wolę jednak kaptur.

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ciekawy wpis, dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś nie nosiłam czapek, ale dorosłam i zmądrzałam ;) teraz nie wyobrażam sobie marznąć bez czapki przy niskich temperaturach! W sumie nie pomyślałam, że warto chować pod czapką całe włosy, aż po końce - po przeczytaniu Twojego wpisu już na pewno będę! Pozdrawiam - Karolina

    OdpowiedzUsuń
  21. o tym ze czapki wpływają na nasze zdrowie mama mówiła mi od dziecka :) raz się słuchało innym razem nie ale argument dbania o włosy słyszę po raz pierwszy i myślę że świetnie on zadziała na młode osoby! ja osobiście po latach słuchania mamy czapkę noszę teraz dowiedziałam się że dzięki temu dodatkowo dbam o wlosy! ;) super porady na pewno będę teraz zwracać uwagę przy wyborze czapki na nieuciskanie i niełamanie włosów ;)
    www.mafashima.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. o tym ze czapki wpływają na nasze zdrowie mama mówiła mi od dziecka :) raz się słuchało innym razem nie ale argument dbania o włosy słyszę po raz pierwszy i myślę że świetnie on zadziała na młode osoby! ja osobiście po latach słuchania mamy czapkę noszę teraz dowiedziałam się że dzięki temu dodatkowo dbam o wlosy! ;) super porady na pewno będę teraz zwracać uwagę przy wyborze czapki na nieuciskanie i niełamanie włosów ;)
    www.mafashima.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieważne w sumie jaki argument, ważne żeby efekt był :) myślę, że młode dziewczyny mogą sobie to wziąć do serca, chociaż... Ja mając te 15-20 lat nie potrafiłam zrezygnować z niszczenia włosów, choć wiele osób mi na to zwracało uwagę. Miejmy nadzieję, że coraz więcej osób będzie nakładało czapkę! :)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  23. Bardzo przydatne porady :) Cieszę się, że trafiłam na ten post bo często bagatelizowałam ujemne temperatury

    OdpowiedzUsuń
  24. Na tych zdjęciach wyszłaś jak jedna z youtuberek - Red Lipstick Monster :)

    Ja chodzę do gimnazjum i uważam, że czapki zbyt elektryzują mi włosy i gdy gdzieś idę to nie zakładam czapek, aby nie mieć szopy na głowie. Stąd tegorocznie mój wybór padł na nauszniki.

    http://wmymswieciewitam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem okropnym zmarzluchem, więc muszę nosić czapkę bo inaczej z zimna odpadłyby mi uszy ;).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...