niedziela, 29 listopada 2015

RECENZJA: zestaw kosmetyków Rain Dance artego - szampon, maska, odżywka i serum

Przez długi czas broniłam się przed stosowaniem profesjonalnych kosmetyków. Jeszcze parę lat temu byłabym pewna, że nigdy nie sięgnę po produkty typowo fryzjerskie. Po prostu uważałam, że świetne efekty osiągnę stosując kosmetyki z drogerii. W tym roku jednak miałam okazję przetestować produkty kilku renomowanych marek i muszę przyznać, że część spisała się bardzo dobrze. Tak jak zestaw kosmetyków artego, który dostałam w ramach współpracy z marką.


Po przyjrzeniu się składom produktów Rain Dance byłam mocno zaniepokojona. Większość składników znajduje się za zapachem, w mgiełce jest alkohol, a szampon jest produktem silnie oczyszczającym. Postanowiłam jednak dać szansę tym kosmetykom i je wypróbować. Po pierwszym użyciu byłam względnie zadowolona, ale rewelacji nie było. Dopiero z każdym kolejnym myciem moje włosy zaczynały wyglądać coraz lepiej :)

Szampon
Dla tych, którzy są zainteresowani składem przygotowałam analizę:
Aqua (woda), Sodium C14-16 Olefin Sulfonate (silny detergent), Cocamide Dea (detergent), Laureth-4 (emulgator), Cocamidopropyl Betaine (substancja myjąca), Laureth-2 (emulgator), Glycerin (gliceryna, humektant), Magnesium Lauryl Sulfate (silny detergent), Coco-Glucoside (emulgator), Parfum (zapach), Disodium Laureth Sulfosuccinate (silny detergent), Glycol Distearate (emolient), Laureth-6 Carboxylic Acid (emulgator), Triethanolamine (regulator pH), Acrylates/Steareth-20 Methacrylate Copolymer (zwiększa lepkość), Divinyldimethicone/Dimethicone Copolymer (silikon zmywalny łagodnym szamponem), Polyquaternium-7 (substancja podobna do silikonu), Panthenol (pantenol), Sodium Arganamphoacetate (arganowy składnik myjący), Betaine (betaina, humektant), Camellia Japonica Seed Oil (olej kameliowy), Cinnamomum Cassia Bark Extract (wyciąg z kory chińskiego cynamonu), Hydrolyzed Sericin (hydrolizowane proteiny jedwabiu), Cymbopogon Flexuosus Oil (olejek lemongrasowy), Hippophae Rhamnoides Fruit Oil (olej z owoców rokitnika zwyczajnego), Voacanga Africana Seed Extract (ekstrakt z drzewa tropikalnego voacanga), Rosa Canina Fruit Extract (wyciąg z nasion dzikiej róży), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Hexyl Cinnamal (zapach), Tetrasodium EDTA (konserwant), Linalool (zapach), Limonene (zapach), C12-13 Pareth-23 (emulgator), C12-13 Pareth-3 (emulgator), Styrene/Acrylates Copolymer (wpływa na konsystencję), Dicaprylyl Carbonate (emolient), Cl 19140 (barwnik), Cl 42051 (barwnik), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant).

Jak widzicie same, skład jest bardzo długi i znajduje się tu sporo detergentów (w dodatku silnych). Na co dzień unikam właśnie silnych szamponów, bo mam dość wrażliwe włosy. Na szczęście detergenty są równoważone składnikami pielęgnującymi. Już podczas mycia czułam, że włosy są dużo gładsze. Szampon się dobrze pieni, ma kremową konsystencję. Na pewno nie jest to produkt dla osób, które uważają, że szampon służy tylko do mycia. 
Cena: 37,90 zł / 250 ml

Maska
Aqua  (woda), Cyclopentasiloxane (silikon łatwo zmywalny), Cetearyl Alcohol (emolient), Bis-Hydroxy/Methoxy Amodimethicone, Ethylhexyl Stearate (emolient), Myristyl Alcohol (emolient), Behentrimonium Chloride (antystatyk), Parfum (zapach), Cetrimonium Chloride (ułatwia spłukiwanie produktu), Argania Spinosa Oil (olej arganowy), Camellia Oleifera Seed Oil (olej z drzewa kamelii olejodajnej), Propylene Glycol (humektant), Panthenol (pantenol, humektant), Hydrolized Sericin (hydrolizowane proteiny jedwabiu), Camellia Japonica Seed Oil (olej z kamelii japońskiej), Cinnamomum Cassia Bark Extract (wyciąg z kory chińskiego cynamonu), Dimethiconol (silikon łatwo zmywalny), Hydrolyzed Keratin (hydrolizowana keratyna), Keratin (keratyna), Cymbopogon Flexuosus Oil (olejek lemongrasowy), Hexyl Cinnamal (zapach), Tetrasodium EDTA (konserwant), Linalool (zapach), Cl 19140 (barwnik), Cl 42051 (barwnik), DMDM Hydantoin (konserwant), Phosphoric Acid (regulator pH), Limonene (zapach), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Methylisothiazolinone (konserwant).

Maska ma w składzie wszystkie niezbędne składniki, tzn. są tu proteiny, emolienty i humektanty. Jest to więc dość uniwersalny kosmetyk. W składzie znajdziemy olej kameliowy, z tsubaki, olej arganowy, hydrolizowaną keratynę - niestety dopiero za zapachem. Na szczęście na początku jest kilka emolientów, które moje włosy wręcz uwielbiają! Po spłukaniu produktu czuję, że włosy jeszcze bardziej się wygładzają. W zasadzie jeszcze nie używałam produktu, który tak dobrze by wygładzał moje puszące się włosy. 
Cena: 37,90 zł / 150 ml.

Odżywka w spray'u
Aqua (woda), Alcohol Denat (alkohol), Trideceth-12 (emulgator), Myristyl Alcohol (emolient), Peg-40 Hydrogenated Castor Oil (emulgator), Parfum (zapach), Panthenol (pantenol, humektant), Argania Spinosa Oil (olej arganowy), Cetrimonium Chloride (ułatwia spłukiwanie produktu), Camellia Japonica Seed Oil (olej z kamelii japońskiej), Camellia Oleifera Seed Oil (olej z drzewa kamelii olejodajnej), PPG-3 Caprylyl Ether (substancja zbliżona do silikonu), Glycerin (gliceryna, humektant), Dimethicone (łatwo zmywalny silikon), Sodium PCA (humektant), Cinnamomum Cassia Bark Extract (wyciąg z kory chińskiego cynamonu), Arginine (arginina, aminokwas), Aspartic Acid (antystatyk, ułatwia rozczesywanie), Phenoxyethanol (konserwant), Hexyl Cinnamal (zapach), Citric Acid (konserwant, regulator pH), Tetrasodium EDTA (konserwant), Sodium Lactate (humektant), Linalool (zapach), Ethylhexylglycerin (konserwant), Hydroxyethylcellulose (zagęstnik), Hydrolized Sericin (hydrolizowane proteiny jedwabiu), Dicaprylyl Carbonate (emolietnt), Simethicone (silikon krzemionkowy), Hippophae Rhamonides Fruit Oil (olej z owoców rokitnika zwyczajnego), PCA (humektant), Aminopropyl Dimethicone (silikon), Cocos Nucifera Oil (olej kokosowy), Limonene (zapach), Citral (zapach), Glycine, Alanine (antystatyk, aminokwas), Serine (humektant), Valine (aminokwas), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk), Isoleucine (aminokwas), Proline (aminokwas), Threonine (aminokwas), Rosa Canina Fruit Extract (wyciąg z nasion dzikiej róży), Cymbopogon Flexuosus Oil (olejek lemongrasowy), Voacanga Africana Seed Extract (ekstrakt z drzewa tropikalnego voacanga), Histidine (aminokwas), Phenylalanine (aminokwas).

Jestem pewna, że ta odżywka również byłaby fajnym produktem, ale niestety ma w składzie alkohol, który może przesuszać. Po rozpyleniu jej na włosy nie wyczuwam mocnej woni alkoholu, a w zasadzie to prawie wcale jej nie czuję. Mgiełkę zastosowałam kilka razy i w połączeniu z całą gamą produktów nie zauważyłam żadnych negatywnych efektów. Jednak nie wiem jak spisałaby się solo. To najmniej wart uwagi produkt z całej linii.

Serum olejowe
Cyclopentasiloxane (silikon łatwo zmywalny), Dimethiconol (silikon łatwo zmywalny), Parfum (zapach), Argania Spinosa Oil (olej arganowy), Camellia Oleifera Seed Oil (olej z drzewa kamelii olejodajnej), Camellia Japonica Seed Oil (olej z kamelii japońskiej), Diphenyl Dimethicone (silikon), Paraffinum Liquidum (parafina), Dimethicone Crosspolymer (silikon), Hexyl Cinnamal (zapach), Linalool (zapach), Benzyl Salicylate (zapach), Hydroxycitronellal (zapach), Limonene (zapach), Amyl Cinnamal (zapach), Butylphenyl Methylpropional (zapach), Geraniol (benzyl), Benzyl Benzoate (zapach), Isoeugenol (zapach), Cl 47000 (barwnik), Cl 26100 (barwnik).

Już na fanpage'u pisałam Wam, że zakochałam się w tym serum! :) Z czystym sumieniem mogę Wam je polecić. Jeśli lubicie zabezpieczać włosy silikonami to ten produkt powinien się u Was sprawdzić. Sama cenię serum za to, że są tu silikony, które łatwo usunąć. Szkoda tylko, że najlepsze składniki znajdują się tuż po zapachu, ale mimo to jest to jedne z najlepszych serum, jakie miałam okazję stosować. Chyba zastąpi moje ulubione Kerastase :) 
Cena: 37,90 zł / 60 ml.

Jeśli chodzi o efekty to muszę przyznać, że moje włosy jeszcze nigdy nie wyglądały tak dobrze. Cały zestaw bardzo wygładza włosy, jednocześnie ich nie obciążając. Dzięki temu są sypkie i elastyczne. Nie zauważyłam zwiększonego przetłuszczania włosów. Przetłuszczają się tak jak do tej pory. Są bardzo miękkie, wyglądają zdrowo. Dla mnie gładkość przypomina tą samą, którą mogę osiągnąć przy pomocy prostownicy. Dodatkowym atutem (według mnie) jest lekkie rozprostowanie włosów. Lubię swoje fale, ale na co dzień wolę proste pasma. 

zdjęcie można powiększyć

Razem z przesyłką otrzymałam także broszurę, która przedstawia, w jaki sposób można stosować produkty Rain Dance artego. Artego proponuje na przykład nakładanie serum przed myciem, albo mieszanie go razem z maską :) 

Podsumowanie
Produkty artego sprawdzą się z pewnością na włosach, które się puszą i które ciężko ujarzmić. Na pewno zadowolone będą z tego zestawu osoby, które mają podniszczone włosy. Rain Dance to bardzo fajna propozycja na zimę - dzięki silikonom i olejom w składzie łatwiej ochronić włosy przed zniszczeniami i zmianami temperatur. Plusem jak dla mnie jest również cena. Fryzjerskie kosmetyki potrafią kosztować krocie, ale Rain Dance dostaniemy już za niecałe 40 zł. Cena nie jest niska, ale nie jest też wysoka.

► ► ► Ważna informacja:
Jeśli chcecie w niedługim czasie zmienić kolor włosów to artego przygotowało promocję - każdy do 31.12.2015 wykona koloryzację w jednym z wybranych salonów fryzjerskich, otrzyma nawilżający szampon artego Rain Dance o pojemności 150 ml w prezencie. Szczegóły oferty wraz z listą salonów znajdują się tutaj:Lista salonów, szczegóły oferty Rain Dace.

Dajcie znać, czy miałyście już okazję testować kosmetyki artego. Kupujecie profesjonalne produkty do pielęgnacji włosów, czy wolicie drogeryjne?

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter

19 komentarzy:

  1. szaleństwo z tą koloryzacją ale ja mam dość zmiany kolorów ;) a artego marzą mi się głównie ampułki ;) chociaż serum też bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ampułki artego zgarniają pochlebne opinie, więc nie dziwię się, że chcesz je wypróbować. Parę lat temu miałam okazję u fryzjera zrobić sobie właśnie taką ampułkę i byłam bardzo zadowolona :)

      Usuń
  2. Oj oj, marzy mi się taki zestaw. Mimo tego, że moim włosom niczego nie brakuje i tak chciałabym sprawdzić te spektakularne efekty u siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie efektem spektakularnym jest wygładzenie włosów :) bardzo ciężko jest mi dociążyć włosy i sprawić, że się nie będą puszyć.

      Usuń
  3. Świetne produkty i promocja :) Może uda mi się skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planujesz farbowanie? :) Na jaki kolor? :)

      Usuń
  4. Jak przeczytałam końcowe wrażenia ... to oczy mi się zaświeciły. Skoro Twoje włosy nigdy nie wyglądały lepiej - a z racji włosomaniactwa na pewno zużyłaś już hektolitry różnych produktów... czuję się maksymalnie skuszona ! Chcę wszystkie - bez wyjątku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po żadnym kosmetyku nie wyglądały lepiej, niestety. Dobrze, że artego ma te produkty w dość przystępnych cenach :) Jeśli zamierzasz kupić kosmetyki z tej linii to nie bierz tej odżywki w sprayu, ma alkohol w składzie.

      Usuń
  5. nie znam tej marki ale produkty wygladaja bardzo zachecajaco :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szukam właśnie kosmetyków do włosów, które by je ujażmiły, więc myślę, że te mogłyby się u mnie sprawdzić. Myślałam o John Freida, te także z przyjmnością wypróbuję :)
    A mogłabyś mi zdradzić w jakich odstępach czasowych myjesz nimi włosy? Ja zazwyczaj myję co drugi dzień i nichciałabym, żeby się bardziej przetłuszczały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myłam co 2 dni i nie zauważyłam szybszego przetłuszczania, ale to zależy od skóry głowy i włosów :) jeśli masz szybko przetłuszczającą się skórę to na dłuższą metę szampon może przyspieszyć przetłuszczanie. Maska również. Najlepiej raz na 2 tygodnie myć włosy silnym szamponem, aby je oczyścić :) wtedy nie będą się szybko przetłuszczać. Tu masz listę mocnych szamponów:
      http://www.dbaj-o-wlosy.com/2013/09/poradnik-jak-zostac-wosomaniaczka-krok.html

      Usuń
  7. Odżywka w spray'u wygląda sympatycznie na okazyjne użytkowanie :)

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Nie jest, ale też jest tańszy w porównaniu z innymi fryzjerskimi kosmetykami :) 37,90 zł to w porównaniu z Kerastase (70-100 zł) jest niewiele, Choć Loreal, Goldwell czy Indola mają zbliżone ceny do artego.

      Usuń
  9. Ciekawy zestaw, ja jedynie obawiam się, że mocno obciążyłby mi włosy...

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny wpis, bardzo mi się przyda to wyjasnienie składów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Również używam już od jakiegoś czasu wszstkich tych produktów, zgadzam się absolutnie z każdym słowem :) Odżywka w sprayu średnia, pozostałe produkty genialne, w niewygórowanej cenie o pięknym zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...