czwartek, 19 listopada 2015

Cieniować włosy czy nie cieniować? Oto jest pytanie!


Dziś chciałabym pogadać z Wami o istotnym dylemacie, jaki ma wiele dziewczyn przed wizytą u fryzjera. Mowa oczywiście o cieniowaniu włosów, bo to właśnie ono niektórym z Was spędza sen z powiek. Sama cieniowałam włosy przez niemal 7 lat. Dopiero od 5 lat mam je mniej więcej tej samej długości. Przy każdej wizycie moja fryzjerka mówiła mi, że tak będzie dla mnie korzystniej, bo dzięki cieniowaniu moje włosy będą się lepiej układać. Początkowo nie widziałam innego rozwiązania niż pocieniowanie włosów - w końcu była na to moda i prawie każda dziewczyna to robiła. Pewnie jak większość chciałam wyglądać fajnie i wydawało mi się, że cieniowanie to właściwa droga. Jak się okazało - niestety nie dla mnie.

Wcale nie chcę Wam powiedzieć, że cieniowanie jest złe. To byłyby zbyt ostre słowa. Po prostu nie wszystko jest dla wszystkich.

 Cieniowanie sprawdzi się szczególnie u osób, które:

  1.  mają włosy długie, dość gęste i przyklapnięte - cieniowanie pomoże odbić włosy u nasady,
  2.  mają bardzo gęste i ciężkie włosy - cieniowanie odejmie trochę ciężaru, noszenie włosów rozpuszczonych stanie się bardziej komfortowe, a fryzura będzie się lepiej układać.
  3.  mają włosy kręcone lub mocno falowane - pomoże nadać kształt fryzurze i wzmocni skręt.

Minusy cieniowania:

  1. osoby, które mają rzadkie i cienkie włosy - mocne cieniowanie sprawi, że końcówki będą jeszcze bardziej przerzedzone, włosy będą wyglądały na jeszcze rzadsze,
  2. cieniowanie utrudnia podcinanie końcówek - rozdwojenia pojawiają się znacznie szybciej niż w przypadku włosów ściętych na prosto. Na podcięcie końcówek trzeba udać się do fryzjera, więc podcinanie w domu raczej odpada. Rozdwojone końce pojawią się na całej długości, stąd włosy mogą wyglądać na bardziej zniszczone niż są w rzeczywistości.
  3. osoby, które mają ekstremalnie niską porowatość i proste włosy mogą wyglądać bardzo źle w cieniowanych włosach. Jest to związane z tym, ze cieniowanie w takim przypadku powoduje rozdzielanie się partii włosów.
  4. bardzo ciężko nakładać serum zabezpieczające końcówki. Aby zabezpieczyć końce trzeba je aplikować na całą długość włosów, bo brak zabezpieczenia wyższej partii może powodować szybsze rozdwajanie. Jednak stosowanie serum na całej długości może obciążać włosy.
  5. wzmocnienie skrętu - dla jednych jest to zaleta, a dla innych wada. Moje włosy kiedy były cieniowane faktycznie układały się lepiej. Falowały się, co sprawiało wrażenie, że jest ich więcej, ale niestety końce były przerzedzone i nie wyglądało to korzystnie.
  6. cieniowanie utrudnia wykonanie niektórych fryzur, głównie przez wychodzące pasemka lub zbyt krótkie końce.

Cieniowanie może sprawdzić się u niemal każdej osoby, ale musi zostać przeprowadzone bardzo rozsądnie. Osoby z gęstymi i grubymi włosami nie powinny mocno cieniować włosów, będzie im ciężko zapanować nad objętością. Podobnie osoby o cienkich i rzadkich włosach - intensywne cieniowanie, mimo że pozwoli nadać objętość u nasady, to "zabierze" ją z końców. Włosy będą wyglądać smętnie.

Uważam, że stopniowanie tuż nad uszami nie jest dobrym rozwiązaniem dla większości osób. Sama pamiętam, że podczas cięcia włosów w podstawówce, fryzjer zaczął mi je stopniować od ucha w dół. Przy włosach falowanych było mi bardzo ciężko układać fryzurę. Włosy wywijały się w każdą stronę, a samo związywanie sprawiało mi problemy. Przy włosach średnich i długich najlepiej prezentuje się cieniowanie od płatka ucha (a nawet żuchwy) w dół.

Chociaż często czytam i słucham, że cieniowanie jest złe to muszę przyznać, że proste włosy także mają sporo minusów. Mają mniej objętości, są ciężkie, mogą smętnie się układać, włosy kręcone sprawiają wrażenie hełmu a ich skręt jest słabszy.
Znacie jeszcze jakieś plusy i minusy cieniowania? Wolicie wycieniowane włosy czy proste?

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter


51 komentarzy:

  1. Ja we wtorek mam wizytę u fryzjera i wciąż się zastanawiam czy cieniować czy nie. Mam gęste i grube włosy, lekko kręcone ale boję się, że po cieniowaniu będą mi się puszyły na końcach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to właśnie wynika z tego, że końce są bardziej zniszczone więc łatwiej ulegają puszeniu. A jak masz pocieniowane na całej długości to niestety końce się mogą zacząć puszyć. Musisz sama wybrać, choć przy kręconych włosach cieniowanie wygląda bardzo fajnie :) Może warto wycieniować na początek końce, a reszty włosów nie ruszać? Zawsze to coś pomiędzy prostymi, a bardzo wycieniowanymi włosami :)

      Usuń
  2. Ja schodziłam z cieniowania dwa lata. Teraz jest niebo a ziemia. Uwielbiam efekt ostrych końcówek :) i nigdy nie wrócę juz do cieniowania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też długi czas schodziłam z cieniowania, ale u mnie kompletnie się to nie sprawdza, bo mam cienkie i niezbyt gęste włosy. Teraz, gdy są równe wyglądają lepiej, choć nie mam objętości. I to jest dla mnie kluczową wadą przy ścinaniu na prosto. Intensywnie rozważam zakup suszarko-lokówki :)

      Usuń
  3. Jako fryzjerka podpisuję się pod tym co napisałaś obiema rękami- nie ma co sugerować się modą, ale tym, co naszym własnym włosom będzie najbardziej odpowiadało. Dobry fryzjer po zapoznaniu się z włosami klientki powinien wiedzieć jak cieniować lub też nie cieniować, żeby uzyskać najlepszy efekt. Jest to sprawa bardzo indywidualna i nie da się określić rodzaju włosów na jakim na pewno cieniowanie będzie wyglądało korzystnie a na jakim nie. Sama mam cienkie i długie włosy, które kiedyś regularnie cieniowałam, co sprawiało, że wyglądały na jeszcze cieńsze niż w rzeczywistości, na szczęście już dobrych kilka lat temu zaprzestałam tej praktyki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze świecą szukać takich fryzjerów. Niestety, wielu z nich uważa, że u każdej osoby sprawdzą się cieniowane włosy. Będąc w liceum codziennie prostowałam włosy. Miałam je bardzo zniszczone i przerzedzone, co nie stanowiło dla fryzjerów powodu, aby zaproponować coś innego niż cieniowanie. Moja kitka przypominała dosłownie mysi ogonek. Teraz włosów też mam nie za dużo i właśnie z tego względu ich nie cieniuję.

      Usuń
  4. Ja także schodzilam z cieniowania dość długo i nie chcę do niego wracac :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam rzadkie wlosy a zawsze mi fryzjerki cieniowaly....i teraz mam je poszarpane i jest ich bardzo malo....teraz zapuszczam zeby je jakos wyrównac..

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie cieniowanie było jedynym sposobem na pozbycie się zniszczeń gdyż wierzchnia warstwa była o wiele bardziej zniszczona :) Obecnie po 2 miesiącach jestem zadowolona, włosy się nie rozdwajają i nie są zniszczone :) Gdybym miała ścinać włosy bez stopniowania, dojście do takiego stanu w jakim są obecnie zajęłoby mi kilka miesięcy, a przy okazji włosy byłyby bardzo krótkie co przy hodowaniu mi nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest plus cieniowania, o którym nie pomyślałam! :D Dużo łatwiej pocieniować włosy niż ściąć je na równo, zwłaszcza jeśli rozdwojeń jest najwięcej na wierzchniej warstwie, albo przodzie. Świetny pomysł na to jak zapuszczać zdrowe włosy :) Dzięki Zuzia :)

      Usuń
  7. U mnie cieniowanie się nie sprawdziło więc nie zaryzykuję :) Wolę proste, długie włosy, przynajmniej nie mam problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie polecam cieniowania, włosy sto razy szybciej się niszczą :/

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie się cieniowanie u kogoś podoba, ale osobiście staram się mieć prościutkie włosy właśnie z powodu tych minusów, mimo tego, że mam dość gęste, długie i ciężkie włosy, nie wyobrażam sobie znów mieć rozdwojonych końcówek na 10 różnych długościach...i ta niemoc robienia pięknych warkoczy, nie, nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. A mnie się cały czas wydawało, że cieniowanie jest dla każdego i zawsze świetnie wygląda. Myliłam się jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie masz włosy, które idealnie się do tego sprawdzają i nie zauważałaś, że nie każdy powinien cieniować :) to normalne, ja też z pewnością wielu rzeczy nie zauważam i też pewnie się czasem mylę :)

      Usuń
  11. Przez lata gimnazjalne i licealne miałam włosy cieniowane, potem przez kilka lat obcinałam na prosto, a w zeszłym roku pocieniowałam od nowa - moje grube, gęste włosy okazały się być falowane :) Także u siebie jestem na tak jeśli chodzi o cieniowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mi włosy cieniowane się dużo lepiej układają, ale chyba muszę z niego zrezygnować właśnie ze względu na rozdwajające się końcówki, a mam z tym spory problem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi włosy cieniowane degażowka bardzo plączą się w myciu i trudno je rozczesać

      Usuń
  13. Ja lubię nawet cieniowanie ale raczej delikatne bo czasami wygladalam jak wypirzona kura :-P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja cieniuje włosy gdyż są gęste i dosyć grube więc gdy są dłuższe to są po prostu ciężkie i robią się przyklapniete. Jednak nie pozwalam ich rwać brzytwą jak to robią w niektórych zakładach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzytwa to największe zło jakie fryzjer może użyć podczas cieniowania włosów. Mnie się jeszcze nie zdarzyło, aby fryzjer mi zaproponował takie rozwiązanie. Warto też uważać na degażówki, one również bardzo niszczą włosy. Jeśli ścinamy włosy to najlepiej decydować się na ścinanie zwykłymi nożyczkami fryzjerskimi :)

      Usuń
    2. Gdy miałam 20 lat fryzjerka ścięła mi moje długie prawie do pasa włosy na wysokość łopatek i wycieniowała je brzytwą z wysokości nad ucho, to była najlepsza fryzura jaką miałam w życiu, włosy były lekkie, układały się same, fakt, że nie były jeszcze farbowane

      Usuń
  15. Delikatne cieniowanie dodaje mojej fryzurze lekkości i świeżości. Po ok 2 miesiącach od cieniowania włosy znowu są ciężkie, oklapnięte i strasznie mnie wkurzają. Jeszcze muszę wytrzymać, bo fryzjer dopiero na początku grudnia się zajmie moimi włosami. :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja właśnie mam ten dylemat. Mam proste i długie włosy a myślę nad pocieniowaniem ponieważ są już trochę zniszczone a ścinać całkiem bym ich nie chciała. Do tego jakoś tak wydaje mi się że zwyczajnie wyglądam w rozpuszczonych włosach i brakuje mi takiego ,,bałaganu" we włosach bo mam takie oklapnięte :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisała wyżej Zuzia :) cieniowanie pozwoli zaoszczędzić włosy na długości. Zależy, czy masz zniszczone tylko końce, czy może wierzchnią warstwę. Włosy ścięte na prosto czasem wyglądają tak smętnie i bez życia, cieniowanie na pewno doda bałaganu :) jeśli masz włosy odpowiednie do tego to warto pocieniować :)

      Usuń
  17. Mam kręcone włosy i u mnie cieniowanie to konieczność (dobrze zrobione cieniowanie). Kręciołki się tworzą dopiero gdzieś od połowy długości włosa i bez cieniowania wyglądam jak Kopernik: ulizana, gładka góra i pokręcony, spuszony dół ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kopernik style :D nie wpadłabym na to :D cieniowanie u osób z kręconymi włosami jest niemal obowiązkowe, niestety włosy kręcone ścięte na prosto nie wyglądają z reguły fajnie.

      Usuń
  18. Ja całe liceum i gimnazjum miałam cieniowane i rozjaśniane włosy, a do tego z przodu "pazurki" - nigdy więcej!

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nigdy nie miałam cieniowania z prostej przyczyny - nie chodziłam do profesjonalistów a w domu cięło się na prosto. Nie mniej jednak zazdrościłam takiego dwustopniowego cieniowania prostych włosów (gdzie część podwija się pod spód a najdłuższa partia na zewnątrz). W praktyce jednak mam o wiele za mało włosów by móc pozwolić sobie na takie wycinki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje włosy też się nie nadają do takiego ścinania, choć efekt mi się ogromnie podoba :)

      Usuń
  20. Moja dobra rada: Jeśli masz kręcone włosy i widzisz, że fryzjer wyciąga degażówki to uciekaj, gdzie pieprz rośnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisuję się!
      Dodałabym jeszcze osoby ze zniszczonymi i cienkimi włosami. Degażowanie niszczy włosy i tylko Ci, którzy mają je grube i mocne powinni sobie na to pozwalać.

      Usuń
  21. Mam cienkie włosy, które zawsze cieniowałam jakoś tak miałam wpajane że włosy cienkie nie mogą być cięte do jednej linii. Dopiero gdy ścięłam je na krótko i zaczęłam zapuszczać postanowiłam spróbować bez cieniowania. Dzięki takim eksperymentom już wiem , że moje kudełki lubią być cieniowane leciutko na samych końcach układają się o niebo lepiej. Wydaje mi się, że najlepsza jest tutaj metoda prób i błędów musimy same sprawdzić czego nasze włosy potrzebują. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Każda fryzjerka uważa, że powinnam cieniować włosy i zdarzało się że bez zgody to robiły a osobiście nie lubię tego efektu u siebie, końcówki wyglądają na przerzedzone wtedy

    OdpowiedzUsuń
  23. ja tez cale zycie mialam wlosy cienoiwane "bo takie cienkie i delikatne to lepiej wycieniowac zeby zwiekszyc objetosc". jakos nie zwrocilam uwagi na kompletny brak logiki- jak wlosow jest malo to dodatkowo zrobmy ich jeszcze mniej zeby wygladalo na to ze jest ich wiecej ;)
    wszystkie aspekty o ktorych piszesz sa prawdziwe- szybsze niszczenie sie, trudniejsze zapuszczanie i podcinanie. dwa razy zdarzylo mi sie odwiedzic fryzjera w celu podciecia koncow na rozdwojonych wlosach- co skonczylo sie tylko podcieciem spodniej warstwy a pozostawieniem najbardziej zniszczonej cieniowanej bez odswiezenia koncow.
    Raz powiedzialam fryzjerce ze chce stopniowo zejsc z cieniowania podcinajac bardziej spodnia warstwe a mniej gore i w ten sposob po kilku podcieciach je wyrownac- zle mnie zrozumiala i sciela wszystko na prosto. mialam wlosy bez cieniowania dlugosci do ramion i... wygladalam bardzo zle. grube konce ciezko ukladaly sie na ramionach, u gory przyklap pod wplywem ciezaru- fryzure na kopernika mialam wiec polecialam poprawic czyli znow wycieniowac ;)
    dopiero jak zapuscilam calosc z cieniowaniem do lopatek i wyrownalam wszystko do jednej dlugosci- jestem zadowolona, wlosy wygladaja zdrowiej

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje włosy są cienkie i są przeciętnej gęstości, więc z wycieniowanymi nie wyglądam dobrze. W dodatku przed keratynowym prostowaniem puszyły się i wykręcały, więc gdy miałam wycieniowane, końcówki w deszczowe dni sterczały często na zewnątrz. Okropność, nigdy do tego nie wrócę, dopuszczam tylko bardzo delikatne wystopniowanie końcówek z tyłu, ale naprawdę minimalne :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje włosy są cienkie i od kilku lat mam je ścięte na równo, zwykle chodzę w rozpuszczonych włosach, ale ostatnio wydają mi się takie nudne.. Z drugiej strony wiem, że cieniowanie było by fajne tylko po wyjściu od fryzjera, a potem znowu chciałabym je wyrównać ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mi się ogromnie podobają gęste wycieniowane włosy, mam wrażenie, że wyglądają tak jakoś bardziej na ułożone i zadbane niż ścięte na prosto. Jednak sama ścinam na prosto, bo tak jak napisałaś, na cienkich włosach cieniowanie się nie sprawdza i miałabym efekt zbyt rzadkich końcówek, gdybym miała gęstsze włosy zdecydowanie postawiłabym na cieniowanie.

    OdpowiedzUsuń
  27. moje są długie kręcone i pocieniowane i smętne i rzadkie a na końcach to jedynie kilka włosków i chcę obciąć hmmm ani na całkiem prosto ani zaś cieniować ciężko ogarnąć te kłaki :D

    OdpowiedzUsuń
  28. moje włosy po cieniowaniu stały się masakryczne , zaczęły się puszyć , nie układać i przesuszać, potem zaczeły się w efekcie kręcić i dziś choć chcę wyrównać do jednej długości to wiem że będą one wyglądać okropnie bo im to cieniowanie służy , ładnie sie układają , choć ostatnio mam jakby dwie partie włosów tak dziwnie zostały pocieniowane

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie, cieniowaniu mówię zdecydowane nie. Mam 60 centymetrów prostych włosów i miałabym wyciąć jakiś ich procent? Ooo, nie ma mowy. Dlatego też irytują mnie fryzjerki, które lepiej ode mnie wiedzą, co powinnam zrobić i przez cały czas wykonywania usługi za którą im płacę potrafią truć mi nad głową, że jedyne słuszne cięcie to te wycieniowane, no ręce opadają. A jeszcze w temacie włosowym - aktualnie myślę nad sprzedaniem swoich włosów i szukam miejsca, gdzie to mogę zrobić. Masz może jakieś rady? :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam cieniowane włosy od ostatniej klasy podstawówki przez całe gimnazjum. W szkole średniej sciełam na dłuższego boba teraz mam za pasek od stanika prosto ścięte włosy czyli jakieś 2 lata minęły. Bardzo o nie dbam właśnie przez czytanie różnych blogów bez porównania prosto ścięte włosy są lepsze, cieniowane były szybko rozdwojone, a od 2 lat nie widziałam ani jednego włoska takiego na moich włosach. Kiedyś bardzo się puszyły i wywijały przez co musiałam codziennie je prostować teraz nie prostuje od ponad roku i same od siebie są proste, dzięki czemu też nie są przesuszone wręcz odwrotnie miekkie i gładkie. Także nie polecam cieniowania. ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja po wielu latach ścinania włosów na równo zdecydowałam się na cieniowanie i w końcu mam na głowie jako taką objętość! :) ale włosy także uległy znacznemu skróceniu :) teraz już chyba nie wyobrażam sobie siebie w krótkich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje włosy ładnie wyglądały po cieniowaniu, nawet tym ekstremalnym, na całej długości. Były cienkie, ale falowano-kręcone.Takie cięcie nadawało im objętości, lekkości i podkreślało skręt włosów. Jednak włosy nie wyglądają ładnie na dłuższą metę, jeżeli ich systematycznie nie odświeżałam np. co miesiąc i to koniecznie u fryzjera. Teraz mam włosy niemal proste i cieniowanie nie wyglądało by korzystnie. Obcinam je prawie na równo i w końcu mogę się cieszyć zdrowymi końcówkami:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie cieniowanie włosów okazało się zbawienne :D Mam dosyć gęste i ciężkie włosy i gdy wyszłam od fryzjera z wycieniowaną fryzurą to czułam jakby mi kamień z głowy zdjęto ;P

    OdpowiedzUsuń
  34. moje wlosy bez cieniowania sa okropne,ciezkie i nic nie moge z nimi zrobic. Czasami mysle, ze dobrze byloby miec ich troszke mniej....

    OdpowiedzUsuń
  35. A ja dziś po południu mam wizytę u fryzjera i chyba jednak postopniuję włosy a przynajmniej ich wierzchnią część,ale tylko nożyczkami.A to dlatego że inna fryzjerka strasznie wycieniowała mi włosy degażòwkami przez co strasznie się plączą i rozczesywanie zajmuje ok 15 minut 😣
    Szkoda mi trochę bo są jednakowej długośći ale jak chcę mieć zdrowe włosy to trzeba ściąć i odczekać aż odrosną.
    Degażowanie włosów w moim przypadku to totalna pomyłka 😦 osobiście wolę u siebie włosy równe a i wszystkiego rodzaju fryzurki są możliwe do wykonania aniżeli na włosach wystopniowanych.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja nosiłam kiedyś długie włosy bez cieniowania, więc wiem, jak to wygląda. Potem przez jakiś czas ścinałam się na krótko i teraz znowu zapuszczam. Byłam już 2 razy podcinać końcówki, żeby pozbyć się tych cieniowanych resztek. Teraz już wreszcie są gęste, ALE: nie mogę ich zapleść. Mam bardzo gęste falowane włosy i najkrótsza cieniowana część zaczyna się przy żuchwie, a włosy mam za ramiona. Teraz na tej długości wywijają mi się we wszystkie strony, wygląda to okropnie i nie mam innego wyjścia, niż przeczekać :( Z wyrównaniem będę musiała poczekać aż będą długie, bo inaczej zrobi mi się właśnie taki Kopernik :D Równocześnie martwię się, czy zdążę je podciąć, zanim zaczną się niszczyć. Podcinałam tylko najdłuższe partie, bo nie chciałam dodatkowo skracać wyższych na takiej długości, kończyłyby mi się chyba w połowie głowy. Już NIGDY nie wrócę do cieniowania :(

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej. Ja zawsze miałam cieniowane włosy, chciałam spróbować cięcia na prosto. Jednak moje klaczki są grube,dosc gęste i się puszą, mimo że staram się o nie dbac Musiałam je ciągle prostować a przecież nie o to chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  38. Chciałabym mieć pocieniowane włosy ale moja mama jest temu przeciwna, ponieważ uważa, że jak pociniuję to je popsuje. Mam długie i mocne włosy i strasznie ciężkie dlatego chórze tylko w waroczach... Nie wiem co zrobić. .

    OdpowiedzUsuń
  39. Faktycznie przy gęstych włosach cieniowanie sporo ułatwia.Inna rzecz, że fryzjera, który to zrobi dobrze ze świecą szukać. Wiem co piszę, bo doświadczyłam sporo. Ale koniec końców znalazłam ekspertkę. Uff...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...