wtorek, 29 września 2015

Hit wśród szczotek: Olivia Garden Supreme Combo

szczotka do włosów z włosia dzika
Już od prawie miesiąca jestem posiadaczką dość oryginalnej szczotki do włosów - Olivii Garden Supreme Combo. Moja poprzednia szczotka (podróbka DTanglera) już się zniszczyła, a ja z kolei szukałam bardziej delikatnego czesadła. Pewnie wiele z Was wie, że szczotki Tangle Teezer już nie są tak miękkie jak kiedyś. Dlatego skreśliłam je niemal od razu. Z typową szczotką z włosia dzika też nie polubiłam się jakoś szczególnie. Szukałam więc czegoś pomiędzy TT i dzikiem. Na szczęście w tym czasie trafiłam na wpisy Bijum i Henri, które opisały swoje wrażenia na temat Olivii Garden.

Według mnie szczotka jest naprawdę wyjątkowa i nie chodzi mi tylko o efekt, jaki dzięki niej możemy uzyskać. Posiada naturalne włosie z dzika, ale... są też jonizowane igiełki, zakończone kulkami. Każda z igiełek otoczona jest szczeciną. Igiełki są prawie 2 razy dłuższe niż włosie. Moje pasma są bardzo delikatne. W przeglądzie lipca i sierpnia pisałam Wam, że pomimo dbania i delikatnego obchodzenia się z włosami, moje włosy nadal nie są w takim stanie jakbym chciała. Nie chodzi o długość, gęstość czy rozdwojenia, ale o odstające, małe końcówki, które znajdują się na całej długości. W związku z tym postanowiłam podjąć kilka działań, które mogą pomóc mi z tym problemem. 

Mój nowy plan zmian w pielęgnacji to:
  1. bardziej bogata, przemyślana dieta oraz rzadsze spożywanie słodyczy i kawy,
  2. suplementacja,
  3. zmiana szczotki na Olivię Garden Supreme Combo, która według wielu opinii jest bardzo delikatna dla włosów. Być może problem odstających końcówek to wina mojej obecnej szczotki,
  4. regularne stosowanie złożonej pielęgnacji,
  5. stosowanie bardziej treściwych, odżywczych i nawilżających masek,
  6. regularne stosowanie płukanek: z cytryny i octu, które domkną łuski włosów,
  7. przerzucenie się na bawełnianą koszulkę (zamiast ręcznika).
Punkt 1, 2, 3, 4 i 5 zostały przeze mnie wprowadzone do codziennej pielęgnacji. Myślę, że po około pół roku będzie widać, czy taka pielęgnacja w moim przypadku jest skuteczna.
szczotka ze szczeciną dzika naturalna

Przed zakupem szczotki miałam wiele obaw: 
  • "Czy włosie dzika nie będzie puszyć/elektryzować mi włosów?", 
  • "Czy łatwo będzie rozczesywać włosy?",
  • "Czy kulki nie będą odpadać? Czy nie będą plątać włosów i się o nie zahaczać?".
Miesiąc używania nie jest wprawdzie wystarczający, aby odpowiedzieć dokładnie na wszystkie pytania. Niemniej pod względem czesania był to najprzyjemniejszy miesiąc w moim życiu :)

Działanie

Szczotka ma poduszkę pneumatyczną, dzięki czemu znacznie lepiej dopasowuje się do głowy niż moja poprzednia. Nie ma zupełnie mowy o jakichkolwiek podrażnieniach i zadrapaniach. Igiełki jonizujące są bardzo elastyczne. Przypuszczam, że to dzięki nim szczotka nie puszy i nie elektryzuje włosów. Po włosach sunie gładko, idealnie je rozczesuje i bardzo rzadko się gdzieś zahacza. Tylko w miejscach, gdzie włosy poplątały się po myciu. Nie próbuję rozczesywać nią kołtunów, bo wiem, że nie da rady - rozplątuję je palcami. Po użyciu szczotki, włosy są miękkie i gładkie, znacznie lepiej wygładzone niż przy użyciu TT. Pierwsze czesanie było dla mnie nieco dziwne. Miałam wrażenie, że szczotka nie jest dokładna i ciągnie. Myślę, że była to kwestia przyzwyczajenia się do poprzedniego czesadła. Ogromnym plusem jest fakt, że nie słyszę "strzelania/pękania/łamania" włosów, co niestety zdarzało się przez cały okres używania DTanglera. Jak na razie znalazłam tylko jeden włos, który nie był zakończony cebulką. Nie sprawdzam oczywiście tego codziennie, dlatego możemy przyjąć, że 99% włosów, które znalazły się na szczotce po czesaniu to te, które i tak by musiały wypaść (z cebulkami).
olivia garden szczotka z igiełkami jonizującymi i włosiem dzika

Wygląd

Szczotka jest naprawdę duża. Powierzchnia czesząca jest prawie tej samej długości co moja dłoń. Mimo to trzyma się ją bardzo wygodnie i pewnie. Wykonana jest z ceramicznej powłoki, która ma zapobiegać otarciom i rysom, jednak w moim przypadku szczotka dotarła nieco zarysowana. Nie wiem, co jest tego przyczyną, choć szczerze mówiąc nie ma to dla mnie najmniejszego znaczenia :)

U kogo szczotka się sprawdzi?

Przede wszystkim u prostowłosych i falowanych. Osoby, które mają delikatne i zniszczone włosy powinny się zastanowić nad tą szczotką, bo właśnie do takich osób jest skierowana.

Cena i dostępność

Szczotkę bez problemu można dostać na allegro (sama zamawiałam). Jest również dostępna w internetowych sklepach fryzjerskich. Stacjonarnie nigdzie jej nie widziałam, choć Kaprysek w komentarzu poleciła drogerie Way to beauty (lista sklepów). Sama zapłaciłam za nią razem z przesyłką  66 zł (u sprzedawcy E-BAZAAR). W sklepach internetowych na ogół dostaniemy ją za około 69 zł (bez uwzględnienia kosztów przesyłki).

Bardzo Wam ją polecam! To świetny produkt, choć cena nie jest niska. Czesanie stało się przyjemnością :)

Powiązane wpisy:
Dajcie znać, czym czeszecie włosy i czy miałyście się do czynienia z Olivią! 
 
Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter

 

29 komentarzy:

  1. Uwielbiam ją i parę dni temu również poświęciłam jej wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę koniecznie zerknąć do Ciebie :) cieszę się, że jesteś zadowolona z tej szczotki. Jeszcze nie trafiłam na negatywną opinię :)

      Usuń
  2. bardzo mnie ciekawi ta szczotka, jednak niedawno kupiłam TT i nie wiem czy pozwoliłabym sobie na taki kolejny wydatek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, wydatek spory. Zwłaszcza, że dopiero kupiłaś TT. Jeśli masz z natury mocne włosy to TT nie zrobi Ci dużej krzywdy :) może ktoś na święta sprawi Ci prezent w postaci Olivii Garden :)

      Usuń
  3. Ja mam szczotkę z włosia dzika i jestem z niej średnio zadowolona. Na początku dawała radę, ale łatwiej nią wygładzić już rozczesane włosy, niż właśnie rozczesać. Aby rozdzielić pasma używam podróbki TT i jestem z niej mega zadowolona :) Sięgam też po drewniany grzebień. Ta szczotka, którą pokazałaś pewnie niekoniecznie sprawdziłaby się na moich włosach, ale kto wie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że szczotki z włosia dzika różnią się. Moja poprzednia też bardziej nadawała się do wygładzania rozczesanych włosów. Olivia jest zupełnie inna i świetnie rozczesuje :) Ale pewnie jak zwykle wszystko zależy od włosów :)

      Usuń
    2. Wcześniej posiadałam też samego dzika i nie byłam zadowolona! Jak dla mnie dzik to tak 2/10. Olivia to co innego!!! Moje włosy automatycznie się zmieniły! Nie muszę używać już 100000 odżywek na łatwiejsze rozczesywanie, Olivia zastępuje je wszystkie.

      Usuń
    3. Zgadzam się, już używam Olivii kilka miesięcy i jestem bardzo zadowolona :) najlepsza szczotka jaką miałam :)

      Usuń
  4. Stacjonarni te szczotki można kupić w Way to beauty - hurtowniach w całej Polsce.Znam te szczotki bardzo dobrze są świetne choć dla mnie i tak tt jest the best ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację! Nie słyszałam o tych drogeriach, ale podepnę link w poście. Niestety na stronie nie ma tych szczotek, ale może stacjonarnie asortyment jest bogatszy :)

      Usuń
  5. hmm, do falowanych, moje włosy dość się kręcą ale to też nie jest taki mocny efekt ,dodatkowo są zniszczone, czyli mogłaby się sprawdzić ? czy raczej miałabym efekt powyrywania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inga to zależy jak bardzo kręcą Ci się włosy. Przy kręconych włosach lepiej kupić drewniany grzebień z szeroko rozstawionymi zębami :)

      Usuń
  6. Muszę się nad nią zastanowić:)

    http://alexonline167.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam samą z dzika :D Fajnie rozczesuje moje mega cienkie włosy, ale po czesaniu tą szczotką przeczesuję grzebieniem.
    Taki dzik z dodatkowym czesadłem brzmi super :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kocham ją ponad życie i tyle! Nadal :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hm.. przepraszam że trochę nie na temat, ale uczepiłam się jednej myśli z Twojego tekstu. Napisałaś, że przy użyciu tej szczotki wypadł CI tylko jeden włos bez cebulki - rozumiem, że oznacza to że włosy się nie łamią. Ale czy to w ogóle dobrze że wypadają włosy z cebulkami? Czy na ich miejscu powstaną nowe? Wiem, że trochę dziecinne te moje pytania ale ja się ciągle borykam z wypadaniem włosów mniej lub więcej i ewidentnie lecę mi z cebulkami więc się trochę martwię. Jeśli już pisałaś na ten temat to sorry ale jeszcze nie ogarnęłam wszystkich tematów na Twoim ciekawym blogu :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy zawsze wypadają z cebulka (tylko jest ona w określonej fazie) i aby zobaczyć czy wypadł Ci ten włos który powinien czy ten który jest jeszcze w fazie anagenu i powinien trwać w mieszku musiałabyś zobaczyć go pod mikroskopem u trychologa.

      Usuń
    2. Witaj Trzydziestko :)
      Wypadanie włosów z cebulkami to powszechnie używane stwierdzenie, chociaż włos z białą końcówką to raczej włos z kolbą :) Cebulki tak naprawdę nie mogą wypadać.
      Włosy, które wypadają zakończone taką białą kropką, są w fazie egzogenu, czyli po prostu są uwalniane, bo przeszły cały cykl. Na ich miejscu wyrosną kolejne włosy :)
      Mi przy użyciu tej szczotki wypadł jeden włos bez cebulki, a raczej bez kolby (tzn. zaobserwowałam tylko tyle, mogło być ich nieco więcej). Jeśli włos nie jest zakończony białą kropką tzn. że się złamał.

      Usuń
  10. Wydaje się że szczotka jest idealna dla moich włosów. Chyba się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam, że wszedłem tu żeby dowiedziec sie czegoś o pielegnacji włosów, ale blog jest tak dobrze prowadzony, że czytając informacje, które są dla mnie kompletnie z kosmosu chce sie wiedziec wiecej.

    Genialnie :) gratuluje porządnej pracy

    OdpowiedzUsuń
  12. Uzywam :) Według mnie Olivia jest znacznie lepsza od modnych ostatnio tangle teezer

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny post! Super! Szczotka wydaje sie byc wlasciwa dla mnie! ;-) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. super post ;) Bardzo mi pomogłaś w wyborze szczotki :)

    pozdrawiam
    www.likeaphoenix.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. nie słyszałam o tej szczotce ale przydałaby mi się, bo zawsze rano włosy mi się mega puszą ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam swoją, tylko większą, drewnianą. Pomimo opinii innych, gdy ją widzą, śmieją się, że to deska do krojenia, jednak gdy dziewczyny się nią czeszą, to każda zmienia zdanie. Ta szczotka jest rewelacyjna!!! Nie ciągnie! Delikatna! Nie plącze włosów! Łatwa do czyszczenia. Naprawdę polecam! Może i nie jest najtańsza, ale warta swojej ceny. Mam ją ponad rok i jest jak nowa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja narazie korzystam z TT. Mam dość grube włosy, które lubią się plątać. Myślisz, że ta szczotka podoła? KASIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Grube włosy nie wymagają aż takiej ostrożności. Z racji tego, że włos jest gruby, jest bardziej odporny na uszkodzenia niż włos cienki.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...