czwartek, 13 sierpnia 2015

Włosy z natury suche a włosy zniszczone. Różnica między włosami cienkimi i rzadkimi. Jak o nie dbać?

źródło: siewie.pl
Całkiem niedawno, bo w czerwcu pisałam o tym jak zapuścić cienkie i rzadkie włosy. Niestety pojęcia "cienkie", "rzadkie", "gęste", "grube", "suche", "zniszczone" są bardzo często mylone. Wielokrotnie zauważyłam to w mailach, które do mnie wysyłacie, czy w wiadomościach na facebooku. Aby odpowiednio zadbać o włosy nie wystarczy nam znajomość porowatości, są jeszcze inne wyznaczniki tego, jakie są nasze włosy. Jednak, żeby móc je wziąć pod uwagę musimy rozumieć różnice występujące między nimi.

Włosy suche z natury


Włosy suche z natury wcale nie muszą być zniszczone. Natomiast większość osób, które widzą włosy suche klasyfikuje je jako zniszczone. Przesuszone, matowe, szorstkie, spuszone - takie włosy nie wyglądają zdrowo. Są bardziej podatne na zniszczenia, bo są mniej gładkie, a przez to np. plączą się i ulegają łamaniu podczas rozczesywania. Bardzo często taki problem występuje u dziewczyn kręconowłosych czy falowanych oraz przy wysokiej porowatości.

Różnice między włosami suchymi i zniszczonymi:

  1. Przyczyna zniszczeń: włosy suche są suche z natury (nie muszą być zniszczone, są odwodnione), natomiast u tych zniszczonych suchość jest objawem zniszczeń struktury spowodowanych prostownicą, lokówką, suszeniem gorącym nawiewem, farbowaniem, rozjaśnianiem, dekoloryzacją, zniszczeniami mechanicznymi.
  2. Pielęgnacja CG: Powinna dobrze się sprawdzać na włosach suchych z natury. Tutaj można przeczytać więcej na ten temat: Co każda zakręcona wiedzieć powinna.
  3. Pojawienie się suchości: włosy zniszczone po wyschnięciu są suche, spuszone. Po kilku godzinach, albo po całej nocy stają się gładkie i bardziej dociążone. Włosy typowo suche po umyciu są względnie nawilżone, dopiero po kilku godzinach tracą poziom nawilżenia.
  4. Proteiny: włosy zniszczone mogą lubić proteiny i często świetnie się sprawdzają w pielęgnacji, zarówno wielko- i małocząsteczkowe. Włosy suche z natury zwykle nie przepadają za proteinami, bardzo łatwo je przeproteinować. Jednak od czasu do czasu warto postawić na małocząsteczkowe proteiny, takie jak proteiny hydrolizowane: keratyna, jedwab, algi. Gdyby jednak zdarzyło wam się przeproteinowanie to produkty z proteinami należy odstawić. Po następnym myciu wszystko powinno wrócić do normy. Jeśliby nadal było widać skutki to najlepiej włosy oczyścić przy pomocy szamponu z silnym detergentem, jak np. Barwa ziołowa.
  5. Porowatość: włosy zniszczone zwykle mają wyższą porowatość, natomiast włosy suche mogą być nawet niskoporowate. Stąd też u niektórych osób z suchymi włosami mogą nie sprawdzać się produkty do włosów suchych i zniszczonych. Ich skład jest zazwyczaj bardziej odpowiedni dla włosów o porowatości wysokiej.
  6. Zabezpieczanie włosów. Oba rodzaje potrzebują zabezpieczania końcówek, ale w przypadku włosów suchych sprawdzą się sera olejowe, a w przypadku włosów zniszczonych mogą to być zarówno sera olejowe jak i jedwabie: Czym zabezpieczać końce? Wynika to z tego, że jedwabie zawierają proteiny, których włosy typowo suche mogą nie lubić.

Wspólne elementy pielęgnacji włosów suchych i zniszczonych

  1. Stosowanie delikatnych produktów do mycia. Ewentualnie można sięgać po silniejsze środki, które w składzie mają substancje nawilżające. Jednak dobrze byłoby na co dzień unikać silnych szamponów, takich jak np. Barwa ziołowa (inne szampony tego typu: Szampony oczyszczające). To mocne produkty, które sprawdzą się kilka razy w miesiącu i to raczej w przypadku osób, które często sięgają po oleje i treściwe, emolientowe maski.
  2. Oba rodzaje włosów lubią oleje i humektanty. Dobierając oleje najlepiej kierować się rodzajem porowatości. Jeśli więc mamy włosy suche niskoporowate to istnieje większe prawdopodobieństwo, że bardziej sprawdzą się oleje dla włosów nisko- lub średnioporowatych.
  3. W sezonach letnich warto stosować filtry na włosy. Naturalne filtry zawierają: olej malinowy (SPF 28-50), marchwiowy (SPF 38-40), olej kokosowy (SPF 2-8), masło shea (SPF 3-6), olej z kiełków pszenicy (SPF 20), olej z orzechów laskowych (SPF 15). 
  4. Stosowanie odpowiednich szczotek do włosów/grzebieni. Niestety szczotki Tangle Teezer nie są już tak delikatne jak kiedyś. Producent zmienił twardość wykorzystywanego plastiku do wytwarzania włosia. Można się pokusić o kupno Aqua Splash, która według wielu opinii jest najdelikatniejszą szczotką TT. Przy włosach suchych i zniszczonych można stosować grzebienie z drewna z szeroko rozstawionymi zębami oraz szczotki z włosia dzika.
  5. Ochrona przed zniszczeniami mechanicznymi. Swetry, paski od torebek, szaliki, czy noszenie rozpuszczonych włosów, zwłaszcza podczas snu - wszystko to powoduje ocieranie się końcówek i ich rozdwajanie, kruszenie. Najbardziej podatne są na to właśnie włosy suche i zniszczone. Najlepiej byłoby więc je jak najczęściej upinać.

Jak rozpoznać, czy mamy włosy suche czy zniszczone?

Aby rozpoznać, jakie mamy włosy wystarczy przanalizować dotychczasową pielęgnację i odpowiedzieć sobie na pytania:
  • Czy nasze włosy lubią jedwabie stosowane do zabezpieczania? Czy końcówki są po nich suche? Jeśli końce są po nich bardziej suche to stawiamy plus po stronie włosów suchych.
  • Czy regularnie niszczyłyśmy włosy zabiegami chemicznymi oraz prostowaniem i suszeniem? Jeśli tak to stawiamy plus po stronie włosów zniszczonych.
  • Czy włosy dobrze reagują na proteiny? Warto w tym celu zrobić np. laminowanie żelatyną, czy maseczkę jajeczną. Jeśli włosy są po tych zabiegach miękkie, gładkie to stawiamy plus po stronie włosów zniszczonych.
  • Kiedy włosy są najbardziej suche? Jeśli tuż po myciu musisz czekać kilka godzin, aby włosy jako tako wyglądały to plus wędruje po stronie włosów zniszczonych.

Jak to wygląda u mnie?

Kiedy rozpoczynałam pielęgnację włosów wiedziałam, że moje włosy są suche i zniszczone. Nic dziwnego, w końcu męczyłam je prostownicą i nie dbałam o nie wystarczająco.
Aktualnie moje włosy dobrze reagują na oleje z pestek winogron, ze słodkich migdałów. Ale też fajnie się sprawdza olej sezamowy, czy olej z orzechów laskowych (porowatość średnia). Obecnie moje włosy są wysokoporowate w kierunku porowatości średniej i suche (odwodnione). Bardzo ciężko je nawilżyć, choć w ostatnim czasie zaczęłam wykorzystywać złożoną pielęgnację i widzę pierwsze efekty. Bez problemu mogę na włosy przed myciem nałożyć olej, a po myciu maskę proteinową/nawilżającą, a później emolientową. Dołożenie serum na końce wcale nie sprawi, że przeciążę włosy.


Na powyższych zdjęciach włosy zostały potraktowane prostownicą. Włosy, które z natury są suche po kontakcie z prostownicą bardzo szybko tracą poziom nawilżenia. Im bliżej końcówek, tym włosy są bardziej narażone na utratę wody. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest brak naturalnej otoczki tłuszczowej. Abym mogła w miarę bezpiecznie prostować włosy (tzn. aby po prostowaniu były gładkie) muszę je wcześniej naolejować i nałożyć solidną porcję maski nawilżająco-emolientowej, a przed użyciem prostownicy zastosować serum. Wtedy mniej więcej wyglądają tak:
z Justyną z bloga www.blankita.pl
Myślę, że różnica w poziomie nawilżenia jest widoczna gołym okiem. Włosy prostuję bardzo rzadko, bo naturalnie same w sobie są dość gładkie, a gdy je dociążę potrafią się same delikatnie rozprostować. Jeśli jednak przed prostowaniem moja pielęgnacja ograniczy się tylko do maski to efekt suchych włosów w moim przypadku jest gwarantowany (taki jak na zdjęciach). Wakacje są dla mnie bardzo trudnym okresem, zwłaszcza obecne temperatury, ponieważ włosy tracą nawilżenie w zastraszająco szybkim tempie! Aby woda z nich szybko nie odparowywała, muszę stosować OMO.

Chciałabym też pokrótce przypomnieć informacje na temat cienkich i rzadkich włosów. 


Różnica między włosami cienkimi i rzadkimi


Pojęcia te są z reguły używane zamiennie, choć mają różne znaczenia. Włosy cienkie niekoniecznie są rzadkie, a rzadkie nie zawsze są cienkie. Z włosami cienkimi mamy do czynienia, gdy pojedynczy włos jest bardzo cienki, tzn. jego średnica stanowi 30-70% średnicy włosa grubego. Natomiast włosy rzadkie spotkać możemy u osób, które mają mało włosów na głowie. O ile włosy rzadkie nie są szczególnie uwrażliwione, o tyle włosy cienkie wymagają specjalnego traktowania. Są z natury wyposażone w mniejszą ilość łusek, które je chronią. W związku z tym dużo łatwiej ulegają uszkodzeniom, łamaniu, ciężej o nie zadbać, są suche i bardzo często wysokoporowate. Czasem jeden zabieg (prostowanie, farbowanie, rozjaśnianie) może doprowadzić takie włosy do totalnego zniszczenia. Posiadaczki tego typu włosów nierzadko mają wrażenie, że bardzo ciężko poprawić ich wygląd. Chociaż stosują różnego rodzaju specyfiki, unikają sytuacji potencjalnie szkodzących włosom. Przy tym typie włosów można usłyszeć od osób z najbliższego otoczenia "tyle dbasz o te włosy, a one wciąż są zniszczone". Pojawiają się wątpliwości, czy warto dbać o takie włosy oraz czy jest sens je zapuszczać. 

Pielęgnację tego typu włosów opisywałam w poście: Zapuszczanie cienkich i rzadkich włosów - tak czy nie? Jak zapuszczać cienkie włosy.
________________________________
Koniecznie dajcie znać, czy macie włosy suche czy zniszczone? A może cienkie albo rzadkie? 

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter
Oraz w Google+ : KLIK!
A od innej strony możecie mnie poznać na Instagramie:

42 komentarze:

  1. A moje włosy ostatnio zaczeły sie buntować, nie chcą byc na głowie. Wypadają garściami, juz nic nie pomaga ;)
    http://whisperyourlove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłaś podstawowe badania? Może masz problemy hormonalne? Warto to sprawdzić. W jaki sposób próbowałaś sobie radzić z tym problemem?

      Usuń
  2. ja mam i takie i takie ;) obecnie nie niszczę juz włosów, ale jeszcze niedawno używałam regularnie prostownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo włosy zniszczone zazwyczaj są suche. Świetnie, że zrezygnowałaś z niszczenia włosów! :)

      Usuń
  3. Moje włosy są cienkie, i prawie na pewno suche. Jedwab mi nie służy, natomiast bardzo dobrze sprawuje się u mnie złożona pielęgnacja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty masz chyba z natury suche, falowane często tak mają. Mi jedwab służy, ale niezbyt często, nie mogę go regularnie nakładać, bo końcówki zaczynają wtedy przypominać miotłę :P

      Usuń
    2. Moje włosy od dwóch miesięcy są proste i ani razu się nie przesuszyły, tfu tfu żeby nie zapeszyć, nie wiem co się stało z moimi loko-falami O.O

      Usuń
  4. Bardzo ciekawy artykuł. Niestety mam włosy zniszczone prostownicą, ale do około 1,5 miesiąca ich nie prostuje i jest coraz lepiej. Ale i tak włosy po umyciu wyglądają jak "idź i nie wracaj" :D . Potraktowane serum do końcówek po długości po minucie wyglądają tak samo. Po kilku godzinach w kucyku wyglądają już całkiem, całkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, włosy niszczone prostownicą potrzebują wielu miesięcy, aby powrócić do formy. Najlepiej podciąć najbardziej zniszczone partie. Zwłaszcza, że włosów zniszczonych nie da się tak naprawdę zregenerować. Można wypełnić ubytki we włosie składnikami, które są w kosmetyku, ale po jego odstawieniu włosy za jakiś czas wrócą do wyjściowego stanu. Dlatego najważniejsze to chronić i o nie dbać :)

      Usuń
    2. Wiem, wiem :D Moje włosy jak i skóra głowy dużo przez ostatni rok przeżyły, więc z częścią musiałam się już pożegnać. Na razie trochę je zapuszczam, aby nabrały "ciężkości".
      Dzięki za rady :)

      Usuń
  5. No cóż, jako kręconowłosa mam włosy suche z natury, a że swego czasu zapragnęłam mieć gładkie i proste, a do tego blond, to teraz mam jeszcze zniszczone.

    OdpowiedzUsuń
  6. moje są rzadkie i suche z natury , nie lubią jedwabiu , najlepiej wyglądają w dzień mycia potem robią się coraz bardziej szorstkie i sianowate :/

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przydatny i ciekawy post. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja uważam że o każde włosy warto dbać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie to opisałaś, ja mam suche włosy z natury...

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zastosować kilka twoich rad bo moje włosy są w opłakanym stanie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaje mi się, że mam cienkie ze zniszczonymi końcówkami :) Chociaż nigdy nie używam prostownicy, lokówkę raz na dwa miesiące, a zbyt dużej ilości protein nie lubią ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stan końcówek to nie tylko fakt używania prostownicy, czy lokówki. Niszczą się podczas czesania, upinania, mycia, ocierania o ubrania, siedzenia, czy spania. Warto postawić na jakieś serum na końce bez alkoholu :)

      Usuń
  12. Nawet jak coś wiem, to i tak miło się zawsze o tym czymś u Ciebie czyta :)
    I bardzo fajnie wyglądasz na tych fotkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Z natury mam nieco ciemniejsze włosy, ale chyba aparat ustawił się względem ściany i wyszły sporo jaśniej :)
      Fair Hair Care Ty masz bardzo dużą wiedzę, więc spodziewam się, że wiesz niemal wszystko w temacie włosów :P

      Usuń
  13. Na pewno mam puszące się włosy (jak pisałaś - po myciu ciężko wyjść w nich na zewnątrz, ludziom się pokazać. Albo prostowanie albo odczekanie z 5 godzin). Do tego dopiero od 2 miesiecy ich nie prostuję, tylko suszarka. Więc zapewne nieco je poniszczyłam. Od 2 miesiecy również ich nie farbuję.
    Sama już nie wiem co z nimi robić :( Maseczka z jajka zmękczyła włosy, są takie mięsiste ale nadal jakby suche...czy nafta służy takim włosom? Olejowanie olejek z pestek arbuza i kiełków pszenicy - fajne efekty dają, mniejszy puch na głowie :D
    Ale rozpisałam się haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Druidko, przede wszystkim musisz być cierpliwa. Z opisu wynika, że masz podniszczone włosy. Żeby ich stan się poprawił potrzeba systematyczności i czasu. W zależności od zniszczeń może to trwać od 2-3 miesięcy do nawet roku. Naftę możesz wypróbować, ma właściwości nabłyszczające i wygładzające. Najlepiej dodaj ją do maseczki z jajka. Za jakiś czas na pewno zobaczysz efekty:) Jeśli po myciu masz napuszone włosy to dobrze byłoby je umyć wieczorem, żeby móc następnego dnia wyjść bez puchu :)

      Usuń
    2. Dziękuję za słowa otuchy :) Ja już zaczęłam wątpić w swoją pielęgnacje...a farbowanie henną tak kusi :D
      I racja...mycie na noc to jedyne wyjście z sytuacji...

      Usuń
  14. Moje włosy niestety są zniszczone. Ale sama zrobiłam im tą krzywdę i jestem świadoma swoich grzeszków.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kiedyś wcale nie dbałam o włosy, myłam je byle jakim szamponem, a potem suszyłam, prostowałam i mialam wszystko gdzieś, dopiero od niedawna zaczęłam patrzeć na kosmetyki, które używam, ale chyba już za późno. Moje włosy są cienkie, suche, wypadają. :(

    Zapraszam do mnie na nowy post! :)
    http://moskwasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie jest za późno! :) Jeśli teraz zaczniesz o nie dbać, za jakiś czas na pewno będą wyglądać lepiej :)

      Usuń
  16. To co ostatnio wyprawiają moje włosy to istna katastrofa, wcale nie chcą słuchać się właścicielki, wciąż się puszą i łamią a do tego wypadają :(

    Zapraszam na rozdanie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja mam zdecydowanie suche z natury, ale nawadnianie od 2 lat siemieniem lniamy z dodatkami, plus olejowanie, mocno wplynelo na poprawe ich nawilzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja niestety posiada włosy cienkie i bardzo ciężko jest mi z nimi cokolwiek zrobić ;/

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja największy problem mam z puszeniem, niestety.
    Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  21. A powiedz mi co zrobic zeby wlosy szybciej rosly masz jakies sprawdzone sposoby bo zalezy mi w szybkim czasie by mi urosly.
    Pozdrawiam i zapraszam do nowo otworzonego bloga o modzie
    www.wybuchowakatie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Kasiu!
      Sama testowałam drożdże i pokrzywę. Piłam takie napoje i bardzo sobie chwalę. Włosy rosły mi 2 razy szybciej niż normalnie. Zamiast 1cm miałam miesięcznie 2 cm przyrostu. Możesz też sięgnąć po którąś z wcierek: Jantar, Seboradin, Seboravit, Saponics, Kaminomoto, Radical, LaRoche Posay i inne. Najlepiej działać od wewnątrz i zewnątrz. Kuracje wewnętrzne (drożdże czy pokrzywę) można pić przez 3 miesiące, później trzeba zrobić miesiąc przerwy.

      Usuń
  22. A powiedz mi co zrobic zeby wlosy szybciej rosly masz jakies sprawdzone sposoby bo zalezy mi w szybkim czasie by mi urosly.
    Pozdrawiam i zapraszam do nowo otworzonego bloga o modzie
    www.wybuchowakatie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. A powiedz mi co zrobic zeby wlosy szybciej rosly masz jakies sprawdzone sposoby bo zalezy mi w szybkim czasie by mi urosly.
    Pozdrawiam i zapraszam do nowo otworzonego bloga o modzie
    www.wybuchowakatie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja myślałam, ze mam włosy zniszczone, a wychodzi na to, że są bardziej suche niż zniszczone. Bardzo fajnie to wszystko wyjaśniłaś.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak zwykle ciekawa lekcja pełna cennych wskazówek. Ja sporo podciełam moje włosy ostatnio, bo końcówki były bardzo przesuszone. Słońce i chlor z basenu ewidentnie im nie służą. Teraz równoważę straty pielęgnacją.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja również mam włosy suche,a w dodatku, ze względu na chorą tarczycę, szorstkie i puszące się :( Jednak jakiś miesiąc temu zdecydowałam się na zabieg keratynowego wygładzania włosów i jak na razie jestem zachwycona :)
    Zapraszam do siebie :)
    http://beauty-by-kayla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Na takie włosy najlepszym rozwiazaniem jest http://trena.pl/zestawy/4381-wella-sp-luxe-oil-kit-zestaw-szampon-200ml-maska-150ml-olejek-100ml-00005531.html?search_query=zniszczone+wlosy&results=299 i nie mozna sobie pozwolic na suszenie goracym powietrzem, tylko chłodne i to z jonizacja - panasonic ma suszarkę z takimi funkcjami. wiem bo sama używam.

    OdpowiedzUsuń
  28. A ja Wam polecam Wax Pilomax. Poradzi sobie z kruszeniem, wysuszeniem, rozdwojeniem a nawet z wypadaniem. Zestaw do regeneracji tej firmy spisał się u mnie rewelacyjnie. Naprawdę polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo podoba nam sie twój blog.
    Zapraszam na naszego bloga http://fashioneasiness.blogspot.com/
    Dopiero zaczynamy i prosimy o wsparcie :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...