środa, 1 lipca 2015

Jak chronić włosy przed wysoką temperaturą? Termoochrona włosów podczas suszenia i prostowania

termokosmetyki, kerastase, prostownica neuro paul mitchell

Mimo, że zdajemy sobie sprawę z niszczącego działania wysokiej temperatury na włosy to wiele z nas regularnie prostuje czy suszy włosy gorącym nawiewem. Włosy, które nie są chronione przed takimi czynnikami bardzo szybko ulegają zniszczeniu. Sama jestem przykładem osoby, która prostowała włosy codziennie przez wiele lat i nie chroniła ich w wystarczający sposób. W efekcie włosy łamały się, rozdwajały, były matowe, a w końcu ciągnęły się jak guma (skutek spalenia włosów). Dziś chciałabym Wam dać kilka rad jak bezpieczniej suszyć i prostować włosy oraz jak je naturalnie rozprostować bez użycia prostownicy.

Mechanizm prostowania włosów, czyli dlaczego to robimy?

W ostatnim czasie testowałam swoją nową prostownicę. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym jak to się stało, że uzależniłam się od tego urządzenia wiele lat temu. Jednak ostatnie testy dały mi jasny obraz, skąd się bierze nawyk sięgania po prostownicę. Zauważyłam to gdzieś po 3-4 użyciu pod rząd. Po tygodniu stwierdziłam, że wystarczy tego prostowania. Umyłam włosy jak zawsze, wcześniej je naolejowałam, a na koniec nałożyłam ulubioną maskę (Kallos Cherry). Nałożyłam kilka kropli jedwabiu i pozostawiłam włosy do wyschnięcia. Kiedy były już suche zauważyłam, że stały się trochę bardziej sztywne, miejscami przesuszone, nie chciały się układać tak jak zawsze. Nie zauważyłam wtedy żadnych większych zniszczeń, jednak włosy nie były takie jak zwykle. Zaraz jednak pomyślałam "chyba będę musiała je wyprostować w kilku miejscach". To był dla mnie sygnał, że coś tu nie gra! Oczywiście nie wyprostowałam wtedy włosów, a jedynie je związałam. Przeczekałam tak kilka dni i wszystko wróciło do normy. Wyprostowane włosy sprawiają wrażenie dużo zdrowszych. Jest to skutkiem tego, że gładka powierzchnia lepiej odbija światło. Miejcie jednak świadomość, że jest to tylko złudzenie optyczne, do którego bardzo łatwo się przyzwyczaić. Prostownica jest fajnym gadżetem, jest przydatna, ale musimy przemyśleć to, czy nie lepiej używać jej od święta. Zresztą, część dziewczyn w ogóle nie powinna sięgać po takie urządzenia.

Określenie rodzaju włosów

Nie chodzi mi tutaj wcale o porowatość, a raczej o to, jakie są nasze kosmyki. Jeśli mamy włosy zdrowe, grube, gęste to prostowanie/suszenie przyniesie mniej negatywnych skutków. Na wysoką temperaturę szczególną uwagę powinny zwracać dziewczyny o włosach już zniszczonych i cienkich. Takie włosy są dużo bardziej podatne na kolejne zniszczenia. Musicie wiedzieć, że prostowanie Waszych włosów na co dzień po dłuższym czasie przyniesie spustoszenie na głowie. A skoro prostujecie włosy to z pewnością chcecie, aby wyglądały dobrze. Kluczem jest tutaj odpowiednia pielęgnacja włosów, dzięki której uda Wam się zregenerować powstające zniszczenia, ale przede wszystkim zabezpieczyć kosmyki przed kolejnymi.

Odpowiednia pielęgnacja

Pielęgnacja będzie różnie wyglądać w zależności od tego, jakie posiadamy włosy. Jednak można wyróżnić kilka stałych elementów: olejowanie, mycie, nawilżanie, zabezpieczanie. Włosy, które regularnie traktowane są wysoką temperaturą potrzebują czegoś więcej niż tylko 2 minuty z odżywką. Żeby utrzymać je w dobrej formie trzeba je regularnie olejować, nawilżać maskami i chronić kosmetykami termoochronnymi. Kompletnie odpada w tej sytuacji pielęgnacja bezsilikonowa, ponieważ powinnyście aplikować dość spore dawki silikonów. Najczęściej dużo silikonów znaleźć możemy w kosmetykach typowo fryzjerskich, takich jak np. Kerastase, które posiada całą linię produktów termoochronnych, od szamponu po maski i serum. Jeśli zależy Wam tylko na wygładzeniu, a wiem, że część dziewczyn prostuje włosy tylko po to, aby były gładkie, to warto postawić na kosmetyki wygładzające. Ja oprócz regularnego olejowania, wygładzam włosy przy pomocy zestawu Oleo Relax. W jego skład wchodzi kąpielmaska i fluid. Używam tego zestawu również wtedy, gdy chcę następnego dnia wyprostować włosy. Dzięki niemu są dużo gładsze i łatwiej jest je wyprostować, a efekt trzyma się dłużej. Podobne wrażenia na temat tych produktów ma moja siostra. Generalnie nie jestem zwolenniczką kosmetyków fryzjerskich, jednak Kerastase to jedyna marka, do której mam zaufanie. Nawet we wpisie dotyczącym planów zakupowych na 2015 rok pisałam o ich elixirze.

Na co zwrócić uwagę wybierając produkty termoochronne i sera zabezpieczające?

Przede wszystkim powinny to być produkty przeznaczone do ochrony przed wysoką temperaturą. Owszem różnego rodzaju sera czy fluidy, o których pisałam w poście o zabezpieczaniu końcówek, będą chronić nasze włosy. Jednak te termoochronne z reguły są bardziej naszpikowane silikonami. Niestety, bardzo często zawierają składniki, których nie powinno być w składzie. Mam tu na myśli przede wszystkim Alcohol Denat, Alcohol, Ethyl i Isopropyl Alcohol. Składniki te nawet nie są neutralne dla naszych włosów, działają bardzo wysuszająco. Teoretycznie można używać tego typu produktów, ale trzeba zadbać o szczególne warunki. Jeśli posiadamy spray, serum z alkoholem to należy nakładać je na wyłącznie suche włosy. Powinny one zostać od razu podgrzane suszarką, aby alkohol mógł jak najszybciej odparować. Natomiast jeśli alkohol jest daleko w składzie to nie powinnyśmy się obawiać o jego wpływ na włosy. Nie zaszkodzi, ponieważ w takiej sytuacji jego ilość jest znikoma.
Istotne jest też to, że produkty termoochronne nie ochronią włosów w 100 procentach, jedynie opóźnią pojawianie się zniszczeń. Dokładnie 2 lata temu Adbuster przeprowadził test odżywki Dove:
Może filmiku nie nagrał ktoś kto profesjonalnie zajmuje się włosami, ale jak same widzicie, nie ma kosmetyku, który zabezpieczy kosmyki tak, aby prostowanie/ suszenie/ lokowanie było bezpieczne. Wszystko w dużej mierze zależy od tego jak często i jak długo narażamy włosy na wysoką temperaturę. Przyjmuje się, że temperatura 60-70 stopni Celsjusza jest dla naszych kosmyków znośna. Natomiast wyższe temperatury powodują zniszczenia. W gruncie rzeczy termokosmetyki służą temu, aby utrudnić odparowanie wody. Właśnie odparowująca woda powoduje przerwanie ciągłości włosa, ponieważ musi znaleźć jakieś ujście. Mimo braku pewności, że takie kosmetyki zabezpieczą idealnie włosy, warto po nie sięgać. A zwłaszcza po te z dużą dawką silikonów.

Wybór sprzętu: suszarki, prostownicy, lokówki

Kiedyś myślałam, że drogie sprzęty są przereklamowane. Ciężko dorwać fajne urządzenie za 50-100 zł. Jest to możliwe, ale ograniczamy sobie wtedy możliwość np. wyboru odpowiedniej temperatury. Z drugiej strony używając lepszych urządzeń jesteśmy w stanie szybciej wyprostować, czy zakręcić włosy. Z kolei szybsza stylizacja to również krótszy kontakt włosów z wysoką temperaturą. A to oznacza, że mniej się niszczą. Droższe urządzenia wykonane są z lepszych jakościowo materiałów i posiadają powłoki ceramiczne, tytanowe, czy diamentowe. Ich zastosowanie umożliwia również trwalszy efekt. Kiedyś, gdy używałam prostownicy za 50 zł, włosy po wyjściu na zewnątrz od razu się puszyły. Później przerzuciłam się na prostownicę Remington S9950. Włosy faktycznie mniej się niszczyły i nie musiałam codziennie ich przeciągać prostownicą, aby były proste. Jednak płytki nie były idealnie gładkie, prostownica czasem szarpała. Teraz używam drogiego sprzętu, bo jest to prostownica Paul Mitchell Neuro. Ta z kolei ma idealnie gładkie płytki, nie szarpie, szybko sunie po włosach, a regulacja temperatury zaczyna się od 80 stopni Celsjusza. Jej jedyną wadą jest tylko cena. Oczywiście można dorwać tańsze i już Wam o tym pisałam, podsyłam kilka linków, do moich poprzednich wpisów w tym temacie:

Jak naturalnie wyprostować włosy?

Ta metoda sprawdzi się u osób, które mają lekko falowane włosy, czyli takie jak ja. Kiedyś, gdy o włosy nie dbałam, bardzo się puszyły i falowały. Były lekkie. Obecnie moje włosy są niemal proste! Pewnie ciekawe jesteście co mi pomogło? Otóż, dbanie, a przede wszystkim maseczkowanie i olejowanie dociążyło moje włosy. Kiedy stały się cięższe to przestały się wywijać. Po drugie, jeśli mamy lekko falowane włosy i wolimy siebie w prostych, to dobrze jest zrezygnować z cieniowania.

Podsumowując, termoochrona jest istotna, jednak nie zabezpieczy włosów w 100 procentach. Pomaga tylko opóźnić powstawanie zniszczeń. Warto zainwestować w dobre urządzenia do stylizacji, które ułatwią i przyspieszą układanie włosów. Czasem dobrze dołożyć parę złotych więcej i posiadać lepszy sprzęt. W kosmetykach unikajcie przede wszystkim złych, wysuszających alkoholi. No i nie warto prostować, czy lokować włosów codziennie. W dłuższej perspektywie narazicie się na ogromne zniszczenia, których pozbyć się będzie można tylko przy pomocy nożyczek.

Dzisiejszy wpis powstał w ramach współpracy ze sklepem internetowym Perfect Hair, który w swoim asortymencie posiada kosmetyki fryzjerskie, akcesoria i urządzenia do stylizacji włosów, ale także do makijażu, czy pielęgnacji twarzy, dłoni, ciała. Sklep ten możecie również obserwować na ich fanpage'u I love perfect hair. Wraz ze sklepem przygotowuję dla Was świetny konkurs, w którym będziecie mogły wygrać naprawdę wartościową nagrodę :)

Koniecznie dajcie znać, czy prostujecie/lokujecie włosy i czy zabezpieczacie je przed wysoką temperaturą!:)

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter
Oraz w Google+ : KLIK!
A od innej strony możecie mnie poznać na instagramie:

35 komentarzy:

  1. Ja dbam o włosy - nie suszę ich jak i nie prostuje ale dalej mam 'siano' pozostałe po ombre... ostatnio zamówiłam szampony HAIR JAZZ. słyszałaś może o nich? Masz jakieś zdanie na temat tych szamponów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hair Jazz jest popularne w ostatnich miesiącach. W sumie nie jesteś pierwszą osobą, która mnie pyta, co sądzę na temat tych produktów. Ogólnie uważam, że nie ma w nich nic, co mogłoby aż tak przyspieszyć porost włosów. Deklarują, że maksymalny wynik to 4,5 cm. Taki przyrost to naprawdę rzadkość. Nie chcę Cię zniechęcać, ale produkty HJ nie są jakoś szczególnie wyjątkowe. Być może w Twoim przypadku się sprawdzą, ale na pewno nie są warte swojej ceny.

      Usuń
  2. Sama od czasu do czasu prostuję włosy, ale staram się robić to dość rzadko, bo nie chcę ich zniszczyć. Świetny test Adbustera, udowodnił, że kosmetyki termoochronne nie są takie super.
    Pozdrawiam,
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba po tym filmiku pierwszy raz trafiłam na jego kanał. Z filmików pamiętam jeszcze test węża ogrodowego :)

      Usuń
  3. Ja miałam długie rozstanie z prostownicą, do czasu, gdy ostatnio fryzjerka obcięła mi włosy
    . Wycieniowała mi je tak, że obecnie wywijają się we wszystkie strony. Nie było wyjścia -musiałam pogodzić się z prostownicą. Zawsze używam sprayu ochronnego, nakładam olej 2x w tygodniu, używam mocno odżywczych masek, a same końce zabezpieczam olejkiem z silikonami. Większość Twoich rad mam w nawyku :-) ale ja jestem posiadaczką bardzo grubych włosów, więc zniszczenia nie są zbyt widoczne, tak jak napisałaś jestem w tej lepszej sytuacji :-) póki moje włosy nie odrosną, muszę je katować prostownicą :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że fryzjerka w taki sposób obcięła Ci włosy. Generalnie cieniowanie sprzyja wywijaniu się włosów. Sama wiele lat temu miałam cieniowane, ale wtedy chciałam podkreślić ich skręt. Dobrze, że masz takie mocne włosy! Moje są słabe, więc po miesiącu prostowania bardzo by się zniszczyły. Trzymam kciuki, żeby włosy jak najszybciej Ci odrosły. Przyspieszasz porost przy pomocy suplementów, herbatek, drożdży, czy wcierek? Myślę, że w Twojej sytuacji warto podjąć takie kroki.

      Usuń
  4. Kiedyś nałogowo używałam prostownicy, suszarek, traktowałam włosy po macoszemu a i tak wyglądały lepiej niż obecnie. Ja już właściwie nie wiem co mam robić. Były ścięte na krótko. Od tamtej pory prawie wróciłam do swojego naturalnego koloru. Po latach farbowania blondu na blond sa o wiele ciemniejsze. Prawie ich nie suszę. Prostownicy używam może raz na pół roku. Rozczesuje je wraz z odżywką w trakcie mycia. Są cienkie, słabe i wypadają. Chciałabym je znowu trochę rozjaśnić ale boje się już cokolwiek z nimi robić. Może coś poradzisz? Nie próbowałam olejowania, może spróbować? Najchętniej poszłabym do jakiejś fryzjerki która by mi poradziła co i jak, oceniła włosy i poprowadziła kuracje. Tak jak dietetyk czy trener. Ale nie spotkałam się jeszcze z takimi usługami. Sorry, że tak wylałam swoje żale ale już patrzeć nie mogę na te moje włosy. A jak czytałam o grubościach kucyka to myślałam, że się zastrzelę ;-) Pozdrawiam. Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Olu,
      Przyczyn takiego stanu włosów może być wiele. Jeśli nie używasz prostownicy, suszarek, nie farbujesz włosów to być może problem tkwi w Twoim zdrowiu bądź diecie. Dawno robiłaś badania? Polecam wykonanie morfologii, moczu, przebadanie tarczycy, poziom żelaza, ferrytynę. Jak wygląda Twoja dieta? Zdrowo się odżywiasz? Palisz? Myślę, że zanim nie poprawisz stanu swoich włosów nie ma sensu ich farbować, bo niewiele z nich zostanie, zwłaszcza jeśli chcesz je rozjaśnić.
      Wyślij mi zdjęcie swoich włosów na maila: dbajmyowlosy@gmail.com
      Odpowiedz na pytania, które Ci postawiłam i opisz produkty, których używasz. Postaram się pomóc:)
      Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  5. Chyba powinnam w tym momencie pozdrowić swoje proste jak drut włosy :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja nie kręcę ani nie prostuję włosów metodami cieplnymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prostuję włosy w niektórych miejscach, ale do tej pory nie stosowałam żadnej termoochrony.. Teraz to się zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię mieć proste włosy ale rzadko je prostuję a gdy już to robię to z sprayem termoochronnym z Mariona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. termoochrona jest bardzo ważna, ja stosuję do tego celu kosmetyki Avon, ale jakością nie powalają :/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ją ogranicza używanie prostownicy w lecie do minimum. Bardzo ciekawy post z dużą dawką informacji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kiedyś robiłam płukankę z szałwii aby mieć proste włosy, działało. Obecnie jak są niedopieszczone, czyli zła pielęgnacja je prostuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szałwia faktycznie ma takie właściwości, ale z drugiej strony włosy często stają się sztywne po takiej płukance.

      Usuń
  12. Mam naturalnie kręcone włosy, a właściwie miałam :-) Wszystko zaczęło się od tego, że strasznie marzyłam o zostaniu blondynką. Rozjaśniałam włosy kilka razy z ciemnobrązowych do praktycznie platynowego blondu. Wcześniej rzadko prostowałam włosy, jedynie od czasu do czasu, gdyż podobały mi się moje loczki :-) Niestety przez zabiegi rozjaśniające, po każdym myciu, moje włosy to jedno wielkie siano. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez prostownicy, gdyż wyglądam okropnie. Żałuję bardzo tych całych zabiegów, bo i tak ostatnio powróciłam do czarnych włosów. Będę miała nauczkę. Teraz moje włosy potrzebują wiele troski, staram się używać szamponów i odżywek bardzo nawilżających. Uwielbiam maseczki Biovax oraz olej Vatika. Mam nadzieję, że kiedyś stan moich włosów się poprawi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj na miesiąc odstawić prostownicę, włosy odżyją. Wiem, że łatwo powiedzieć, ale mi się udało po wielu latach zrezygnować z prostowania. Nie było łatwo, bo nie mogłam się przyzwyczaić do swojego widoku. Później jednak włosy same zaczęły się rozprostowywać, bo stały się zdrowsze i cięższe. Bardzo dobrze, że odżywiasz włosy, że dbasz o nie przy pomocy olejów i maseczek, ale jeśli będziesz nadal prostować włosy, to niewiele one pomogą. Najgorszy jest pierwszy miesiąc przy odstawieniu prostownicy, spróbuj!:)

      Usuń
  13. Ostatnio za bardzo poszalałam z prostowaniem i końcówki do ścięcia. No ale trudno, jestem skłonna poświęcić w pewnym stopniu kondycję włosów- jednak wolę średnioporowate, ale ładnie ułożone włosy. :) Nigdy nie zapominam o termoochronie, Kerastase bardzo lubię, a niedługo wybieram się do fryzjerki na trwałe prostowanie włosów. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie ma co przesadzać ani w jedną, ani w drugą stronę. Włosy to tylko włosy i ważne jest to jak się prezentują. Co z tego, że zdrowe, skoro nie będziemy zadowolone z fryzury. Robiłam trwałe prostowanie włosów i bardzo je polecam. Zwłaszcza dziewczynom, które nie wyobrażają sobie życia bez prostownicy. Później nie trzeba jej używać i warto w tym czasie na maksa zadbać o włosy, będą zdrowsze :)

      Usuń
  14. Ostatnio staram się nie używać gorącego powietrza do suszenia włosów a o prostownicy uż dawno zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja już od dłuższego czasu nie używam ani prostownicy, ani suszarki do włosów, gdyż mam trochę zniszczone włosy. Jedynie co to je farbuję.
    Czekam oczywiście na konkursik :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Stylizuję włosy sporadycznie a to wszystko dzięki włosowej blogosferze. Dzięki niej poznałam wiele dobrych produktów i trików dzięki,którym moje włosy wyglądają zdecydowanie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie stylizuję włosów, więc nie używam na nie wysokiej temperatury, ale teraz poszukuję produktów, by ochronić je przed promieniami słońca :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy post. Ja kiedyś prostowałam włosy nałogowo i rzeczywiście dostawały w kość, mimo, że są mocne i grube. Teraz mam krótkie i prostownicy używam od święta.

    OdpowiedzUsuń
  19. Termoochronę używam nawet gdy nie suszę/kręcę/prostuję włosów tak z przyzwyczajenia :) A odżywka w sprayu i serum silikonowe to najważniejszy element :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Prostuje , susze i zabezpieczam <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba czas abym zaczęła częściej tu wpadać :) uwielbiam zabawy z włosami, przez co one cierpią ... mam nadzieję, że znajdę tu jakieś ciekawe zastosowania dla swoich :)
    a tak na marginesie to suszę/prostuję/kręcę

    OdpowiedzUsuń
  22. Proponuje kosmetyki serii B,app rewelacja , jeden z kosmetyków tej serii chroni włosy przed temperaturą ( kupiłam w sklepie internetowym jest taniej)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie wypróbujcie kosmetyk CHI jeśli stosujesz suszarkę , prostownicę to musisz to mieć

    OdpowiedzUsuń
  24. przekonalam się ze jakośc sprzetu ma duże znaczenie jednak. kiedyś uzywałam prostownicy za kilkadzisieat zł z Rossmanna a niedawno przezrzuciłam się na nowść Remingtona - Protect coś tam i widze duża różnice, nie ma szarpania i wytwarza się jakaś mgiełka ktora nawilża i chroni włosy, wcześniej mi sporo wypadało podczas prostowania

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście zawsze przed prostowaniem włosów używam ochronnej "mgiełki" od Schwarzkopf. Szczerze mówiąc to sama nie wiem czy to coś daje, ale za to włosy bardzo przyjemnie pachną :)

    http://pastelcornonline.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja próbowałam wiele produktów do zabezpieczenie włosów przed prostowaniem ale zdecydowanie najlepiej sprawdzał mi się płyn dwufazowy Prosalon, jest bardzo dobry, włosy z jego wsparciem są długo w stanie się opierać gorącu :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...