wtorek, 27 stycznia 2015

Plan pielęgnacji włosów na najbliższy rok - lista zakupów

Styczeń był i w sumie jest dla mnie miesiącem pełnym wszelkich podsumowań i planów. Oprócz rozpoczęcia kolejnego roku, w tym miesiącu obchodzę również urodziny (były w ostatnią sobotę - 24 stycznia). Ostatnie, co chcę zaplanować to właśnie przebieg mojej pielęgnacji włosów. Przez ostatni rok praktycznie nie kupowałam żadnych kosmetyków do włosów - zużywałam zapasy. Ale... wszystko, co dobre kiedyś się kończy. Zbiór moich masek, szamponów, olei czy odżywek jest już naprawdę ubogi. Nawet nie wiecie, jaką przyjemność sprawiło mi wyszukiwanie kosmetyków, które mogłabym kupić. Przygotowałam listę, na której znalazło się 19 pozycji. Pominęłam jedynie szampony (używam od lat sprawdzonego Babydream i Barwy ziołowej) oraz stylizatory (nie używam).
Tak jak pisałam w ostatnim wpisie  - chcę zadbać o skórę głowy, włosy na długości, końcówki, ale za główny cel postawiłam sobie długość. Nigdy nie miałam długich włosów i bardzo ich wyczekuję. 2,5 roku regularnej pielęgnacji, a moje włosy są nadal tej samej długości jak w 2012 roku. Wierzę, że uda mi się wyhodować około 10 cm (po uwzględnieniu podcinania). Na pierwsze 4 miesiące dołączam do akcji Ewy, bo łatwiej mi realizować takie cele w grupie. Jeśli i Wy macie takie postanowienia to do końca stycznia można się jeszcze zgłaszać. Przeanalizowałam większość składów kosmetyków z dzisiejszego wpisu. A pod każdym składem (czy grupą kosmetyków) dopisałam swoje uwagi, komentarze.


MASKI

Zaczynając pielęgnację włosów nakupiłam mnóstwo masek. W sumie to nawet nie wiedziałam, czy się sprawdzą, bo wybierałam produkty z Rossmana albo to, co polecały inne blogerki. Dopiero później poznałam swoje włosy i składniki, które najbardziej im pasują. Ostatnie maski/odżywki, które wtedy kupiłam zużyłam gdzieś na początku zeszłego roku (nie otwarłam wszystkich od razu, a miały całkiem długą datę ważności). 

  1. Maska z białą glinką i z ekstraktem z otrąb ryżowych
    Aqua with infusion of: Rosmarinus Officinalis (Rosemary) Leaf Extract (ekstrakt z liści rozmarynu - zmniejsza przetłuszczania), Aralia Elata Root Extract (ekstrakt z aralii mandżurskiej - tonizuje), Oryza Sativa Extract (puder ryżowy - pochłania nadmiar sebum), Geranium Maculatum Oil (olej z bodziszka), Cetearyl Alcohol (emolient), Dipalmitoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate (humektant, substancja zmiękczająca), Ceteareth-20 (emulgator), Kaolin (biała glinka), Citric Acid(konserwant), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant).

    Maska powinna sprawdzić się u osób, które mają problem z przetłuszczaniem włosów. Mamy tutaj substancje tonizujące, regulujące nadmiar sebum i pochłaniające je. Oprócz tego jest emolient, czy też olej. Według mnie całkiem fajny skład.
    Cena to około 28 zł.
  2. Biovax do włosów suchych i zniszczonych
    Aqua (woda), Cetyl Alcohol (emolient tłusty, tworzy warstwę okluzyjną), Cetearyl Alcohol (emolient, tworzy warstwę okluzyjną, nawilża) (and) Ceteareth - 20 (emulgator), Cetrimonium Chloride (konserwant, antystatyk, ma właściwości kondycjonujące: ułatwia rozczesywanie), Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil (olej ze słodkich migdałów), Acetylated Lanolin(emolient, tworzy warstwę okluzyjną), Glycerin (gliceryna, humektant, nawilża), Lawsonia Inermis Extract (ekstrakt z henny), Cinnamomum Zeylanicum Extract (ekstrakt z cynamonowca cejlońskiego), Mel (Honey) Extract (ekstrakt z miodu), Parfum (substancja zapachowa), C.I. 16255 (barwnik), C.I. 42090 (barwnik), Linalool (substancja zapachowa), Hexyl Cinnamal(substancja zapachowa), Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone (konserwanty)Citric Acid (konserwant), Potassium Sorbate (konserwant).

    Maska powinna dobrze się sprawdzić u osób, których włosy są wysoko lub średnioporowate. Gliceryna może puszyć, ale jest dość głęboko w składzie i poprzedzają ją emolienty, dlatego myślę, że maska będzie fajnie dociążać włosy. No i zawiera mój ulubiony olej ze słodkich migdałów :) Cena ok. 18 zł.
  3. Love2mix z efektem laminowania
    Aqua (woda) with infusions of: Organic Mangifera Indica (Mango) Fruit Extract (ekstrakt z mango)Organic Persea Gratissima (Avocado) Oil (olej z awokado), Cetearyl Alcohol (emolient, tworzy warstwę okluzyjną), Behentrimonium Chloride (konserwant, substancja antystatyczna), Cetrimonium Chloride (konserwant, antystatyk, ułatwia spłukiwanie produktu), Cetyl Ether (wosk syntetyczny, emolient), Divinyldimethicone/Dimethicone Copolymer (lekki silikon), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, wygładza, wzmacnia), Bis (C13-15 Alkoxy) PG-Amodimethicone (lekki silikon), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny zbożowe), Hydrolyzed Rice Protein (hydrolizat protein ryżu, antystatyk, zmiękcza, nawilża), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Citric Acid (konserwant, regulator pH), Lycopene (antyoksydant, wygładza).

    Na pierwszy rzut oka kosmetyk powinien wygładzać, ale i wzmacniać włosy. Czytałam mnóstwo pozytywnych opinii, ale i też negatywnych (np. że może przeciążać). Lubię też produkty z awokado i lekkimi silikonami, dlatego jestem bardzo ciekawa jak produkt się u mnie sprawdzi. Powinien całkiem nieźle współpracować z włosami o średniej porowatości. Cena ok. 29 zł.
  4. Organique Anti-Age
    Aqua (woda), Cetearyl Alkohol (emolient, tworzy warstwę okluzyjną, nawilża), Cetrimonium Chloride (konserwant, antystatyk, ma właściwości kondycjonujące: ułatwia rozczesywanie), Glycerin (gliceryna, humektant, nawilża), Hydrolyzed Silk (proteiny jedwabiu), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil (olej z pestek winogron), Pearl Powder (puder perłowy, zawiera proteinę, ma działanie antyseptyczne, matujące), Maris Sal (sól morska), Panthenol (prowitamina B5, nawilża), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Mthyllisothiazoline (konserwant), Perfum (zapach), Cytral (zapach), Citronellol (składnik kompozycji zapachowej), Limonene (składnik kompozycji zapachowej), Linalool (składnik kompozycji zapachowej).

    Mam w swoim "zbiorze" kosmetyków tylko 4 produkty od Organique, ale żaden z nich nie służy do pielęgnacji włosów. Bardzo polubiłam tą markę, stąd też decyzja o zakupie ich maski. Maska powinna sprawdzić się u osób o średniej porowatości, choć i osoby o wysokiej mogą być zadowolone. Cena ok. 42 zł.

  5. Organic Shop Organic jasmine & jojoba
    Aqua (woda) with infusions of Organic Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil (organiczny olej jojoba), Organic Jasminum Officinale Flower Extract (organiczny ekstrakt z kwiatów jaśminu), Cetearyl Alcohol 
    (emolient, tworzy warstwę okluzyjną, nawilża), Glyceryl Stearate (emolient, tworzy warstwę okluzyjną, nawilża), Behentrimonium Chloride (konserwant, substancja antystatyczna), Cetyl Ether (wosk syntetyczny, emolient), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, wygładza, wzmacnia), Canaga Odorata Flower Oil (Olejek ylangowy, zmniejsza przetłuszczanie, zapobiega wypadaniu włosów), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Citric Acid (konserwant, regulator pH).

    Stan moich włosów z każdym miesiącem jest już coraz lepszy więc staram się dobierać odżywki/maski mogące sprawdzić się w przypadku osób o porowatości wysokiej bądź wysokiej ku średniej. Tak jest w przypadku tej maski. Ponadto zawiera ona olejek ylang - ylang, który reguluje produkcję sebum. Cena około 26-27 zł.
  6. Planeta Organica maska ajurwedyjska
    Aqua (woda) with infusions of Organic Melia Azadirachta Seed Oil (organiczny olej drzewa nim - odżywia, nawilża, regeneruje), Hydrocotyle Asiatica Extract (ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej - antyoksydant, wzmacnia cebulki), Euterpe Oleracea Fruit Extract (ekstrakt z owoców jagód acai - zawiera wszystkie witaminy), Organic Santalum Album (Sandalwood) Oil (organiczny olej z drzewa sandałowego), Cedrus Atlantica Bark Oil (olej cedra atlantyckiego), Juniperus Communis Fruit Extract (ekstrakt z owoców jałowca), Bambusa Vulgaris Leaf/Stem Extract (ekstrakt bambusa), Cetearyl Alcohol (emolient, tworzy warstwę okluzyjną), Amodimethicone (silikon nierozpuszczalny w wodzie, łatwo usunąć go przy pomocy łagodnego szamponu), Cetrimonium Chloride 
    (konserwant, antystatyk, ma właściwości kondycjonujące, ułatwia rozczesywanie), Behentrimonium Chloride (konserwant, substancja antystatyczna), Cetyl Ether (wosk syntetyczny, emolient), Mica (zwiększa lśnienie włosów), Titanium Dioxide (filtr UV), Silica (krzemionka), Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, wygładza, wzmacnia), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (konserwant), Benzoic Acid (konserwant), Sorbic Acid (konserwant), Citric Acid (konserant, regulator pH).

    Zdecydowałam się na nią, bo po pierwsze zebrała mnóstwo pozytywnych opinii, a po drugie, ma bardzooo bogaty skład.

    SERA/OLEJKI
  7. Serum Biovax A+E. Cena ok. 10 zł / 15 ml
  8. GreenPharmacy Jedwab w płynie. Cena ok. 9 zł /30 ml
  9. Kerastase Elixir K Ultime Grand Cru. Cena ok. 100 zł / 125 ml
  10. CHI. Cena ok. 4-5 zł / 15 ml.
    Nie będę Wam w tym miejscu podawać analizy składów, bo świetnie to zrobiła Natalia z bloga www.blondhaircare.com w tych miejscach: Jedwabie do włosów - analiza składów oraz Silikonowe olejki do włosów - analiza składów. Ja w tym miejscu tylko dodam, że wybierałam sera/olejki pod kątem pozytywnych opinii oraz składów (wybrane przeze mnie nie zawierają alkoholu).

    OLEJE

11. Olej moringa.
Składem przypomina oliwę z oliwek. Więc powinien się sprawdzić u tych, którzy lubią oliwę, Ponadto ma ten plus, że nie jełczeje i można go przechowywać nawet 5 lat. Jest bardzo lekki, więc powinno się go bardzo łatwo zmywać.

12. Olej lniany.
Polecany przede wszystkim osobom, które mają włosy o wysokiej porowatości. Uwaga! Bardzo szybko się psuje.

13. Olej z pestek śliwki.
Również polecany do włosów o wysokiej porowatości.

14. Olej z kiełków pszenicy.
Jak wyżej

Jeśli chodzi o mnie to przez ostatni rok stosowałam głównie mieszanki olejowe z Rossmanna: Altera migdały i papaja, brzoza i pomarańcza, oliwa i limonka. W grudniu postawiłam na Love Me Green (olejek do masażu, który również jest mieszanką olejów). Na ten rok planuję jednak powrót do czystych olei. Do tej pory nie miałam okazji używać oleju moringa, lnianego, z pestek śliwki czy z kiełków pszenicy. Dlatego to będą dla mnie totalne nowości :)

WCIERKI
15. Mgiełka z enzymem pijawki lekarskiej
Aqua (woda), hirudinea extract (hirudyna - wyciąg ze śliny pijawki), cetrimonium chloride (konserwant, antystatyk, ma właściwości kondycjonujące)panthenol (prowitamina B5), polyvinylpyrrolidone (substancja bardzo bezpieczna, rozpuszczalna w wodzie, zmiękcza), PEG-400 (silikon, bezpieczny, rozpuszczalny w wodzie), pyrithione zinc (cynk), citric acid (konserwant, regulator pH), Caffeine (kofeina), Hydrolyzed Silk Protein (proteiny jedwabiu), Capsicum Annuum Extract (ekstrakt z papryki), vitamin H (biotyna), PEG-40 Hydrolyzed Castor Oil (emulgator), parfume (zapach), polyquaternium-10 (zmniejsza elektryzowanie włosów, może się nadbudowywać), Trideceth-9, 13 amodimethicone (emulgator), diazolidinyl urea (konserwant), methylparaben (konserwant), propylparaben (konserwant).

16. Tonik regenerujący babci Agafii
Aqua (woda) with infusions of extracts: Inula Helenium (oman wielki, działa przeciwzapalnie), Silybum Marianum (ostropest plamisty, łagodzi, tonizuje, nawilża), Pulmonaria Officinalis (miodunka plamista, wzmacnia cebulki włosowe), Alnus Glutinosa (olsza czarna, przeciwdziała wypadaniu, normalizuje pracę gruczołów łojowych), Katon CG. 

17. La Roche Posay Kerium Anti Chute
Aqua (woda), Alcohol Denat (alkohol), Arginine (arginina, nawilża, pobudza wzrost włosa), Diaminopyrymidine Oxide (zapobiega wypadaniu), Calcium Pantothenate (kwas pantotenowy), Citric Acid (konserwant, regulator pH), Madeccassoside (jest innowacyjnym składnikiem o wielopoziomowym działaniu. Stymuluje filagryny odpowiedzialne za tworzenie włókien keratynowych oraz akwaporyny umożliwiające wymianę wodną oraz pozostałe procesy, które pozytywnie wpływają na jędrność skóry), PEG-40 Hydrogenated Castor Oil (emulgator), Parfum (zapach).

18. Kaminomoto
Na opinię i analizę składu tego produktu zapraszam do Anwen: Kaminomoto - wcierka prosto z Japonii. Ja tylko chcę zaznaczyć, że występuje w dwóch wersjach i jej cena jest wysoka (tak jak w przypadku La Roche Posay) - kosztuje 155 zł.

19. Saponics
Aqua, Cetyl Alkohol, Cetearyl Alkohol, Stearatkonium Chlorode, PEG-20 Stearate, Ceteareth 20, Cetrimonium Chloride, Equisetum Arvense Extract, Cera Alba, Propylene Glycol, Calendula Officinalis Flower Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Pinus Silvestris Bud Extract, Arnica Montana Flower Extract, Arctium Majus Root Extract, Citrus Medica Limonum Peel Extract, Hedera Helix Extract, Tropaeolum Majus Extract, Nasturtium  Officinale Extract, Polysorbate 20, Retinyl Palmitate, Tocopherol, Linoleic Acid, PABA, Parfum, DMDM Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Hexyl Cinnamal, Buthylphenyl Methylpropional, Citronellol, Linalool.

Znajdziemy tu ekstrakty ze skrzypu polnego, wosk pszczeli, nagietek, rumianek, rozmaryn, szałwię, sosnę, arnikę, łopian, owoc cedratu, bluszcz, nasturcję większą, rukiew wodną, witaminy A i E oraz kwas linolenowy. Produkt zawiera DMDM Hydantoin (pochodna od formaldehydu, może uczulać).


Tak jak na początku pisałam, zależy mi w tym roku na przyroście. Stąd celowałam we wcierki z różnych półek cenowych. Na pewno kupię Saponics, Kaminomoto, czy tonik Babuszki Agafii. La Roche Posay pozostaje na razie pod wielkim znakiem zapytania, ale nie ze względu na alkohol w składzie. Moja skóra toleruje wcierki alkoholowe, a nawet bardziej jej służą. Głównym czynnikiem jest cena.

Używałyście tych produktów? A może polecacie coś innego? Jestem bardzo ciekawa waszych opinii!

Aby być ze mną na bieżąco możecie mnie obserwować na facebooku, bloglovin, instagramie czy twitterze!

FBBloglovinInstagramTwitter
Pin It Now!

44 komentarze:

  1. Kochana, z tego co mi wiadomo słowo "serum" się nie odmienia :)
    A co do kosmetyków to sama chętnie wiele z nich bym wypróbowała, ale kasy brak. Myślę, że najbardziej zainteresował mnie Kerastase Elixir K Ultime Grand Cru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie czytałam w różnych miejscach na temat tej odmiany i z tego, co wyczytałam to dwie formy są poprawne, np. tutaj: http://sjp.pwn.pl/poradnia/haslo/serum;11607.html
      Nie jestem polonistką więc w tych kwestiach mogę się mylić, ale może są tutaj osoby, które dokładniej znają odmianę? Chętnie się dowiem jak to dokładnie jest!:)

      Usuń
    2. To jako polonistka może zacytuję, co kiedyś napisałam na swoim blogu przy produkcie tego typu ;)

      "słowo serum w liczbie pojedynczej oczywiście nie odmienia się, jeśli zaś chodzi o liczbę mnogą, możemy odmieniać je tak samo jak słowo muzeum lub nie odmieniać go wcale, aby nie przybierał takich samych form jak ser"

      Krótko mówiąc, obie wersje są poprawne :)

      Usuń
    3. A, może jeszcze dopiszę przy okazji, że ogólnie zasada jest taka, że słowa zakończone na -um są nieodmienne w liczbie pojedynczej, a odmienne w liczbie mnogiej. W słowie "serum" można zrobić wyjątek ze względu na taką samą odmianę jak inne słowo. Ale z kontekstu na pewno wywnioskujemy, o które słowo chodzi, więc spokojnie można odmieniać, bo nie powoduje to, że komunikat jest niezrozumiały ;)

      Usuń
    4. Madzia dzięki za te wskazówki :) czyli jednak dobrze napisałam, obie formy poprawne :) dobrze, że się odezwałaś, będę mieć 100 procentową pewność :)

      Usuń
  2. Używam oleju lnianego, u mnie się dobrze sprawuje :)
    Miałam też serum A+E oraz kilka masek Biovax :)
    Fajnie, że wreszcie jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z całych sił staram się pisać jak najczęściej. Jeśli interesuje Cię tematyka lifestylowa to zapraszam też na mój drugi blog www.dailyrituals.pl
      Jeśli tu mnie nie ma to pewnie będzie coś nowego w tamtym miejscu. Czasem też poruszam kwestie pielęgnacji i kosmetyków :)

      Usuń
  3. Maska z białą glinką i z ekstraktem z otrąb ryżowych- miałam jakiś rok temu, faktycznie spowalniała przetłuszczanie.
    Biovax- mój ulubiony ze wszystkich to ten do włosów ciemnych- u mnie gwarancja dobrze wyglądających włosów i fryzury.
    Love2Mix z efektem laminowania- raz działa na mnie dobrze, innym razem średnio... a kilka dni temu zrobiła mi na głowie istną miotłę.
    Anti Age Organique- piękny zapach, dobre działanie, ale może obciążać. Ja najczęściej nakładałam ją na dłużej przed myciem, po myciu tylko na kilka minut właściwie tak od połowy długości.
    7, 8 i 10- miałam wszystkie trzy i chyba najbardziej lubię Chi, na drugim miejscu Biovax, na trzecim GP.
    15- sama chciałabym przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo miałaś kosmetyków z mojej wishlisty :) ja również od czasu do czasu nakładam odżywki przed myciem, ale u mnie z kolei ciężko obciążyć włosy. Stąd nie boję się takich treściwych masek :)

      Usuń
  4. Na ta odżywkę z Organiqye tez się czaję ;) same zachwyty o niej się czyta w sieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Biovax w najbliższym czasie też musi być mój :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie najbardziej ciekawi ta japońska wcierka. Chętnie poczytam o niej więcej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też ciekawi, a z drugiej strony przeraża mnie jej cena. Na azjatyckim bazarze kosztuje 155 zł. Jak na wcierkę to sporo, ale miałam okazję testować specyfik za 400 zł, więc ta przy Hairmedic to "pikuś" :P

      Usuń
  7. Ja muszę w końcu wypróbować ten biowax, bo mi spokoju nie daje :d

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w moich planach mam maskę Organique Anti-Age, jestem ciekawa jej działania na moich włosach. Z Twojej listy miałam tylko serum z Biovaxu i olej lniany. Ciekawa tez jestem tych wcierek nie miałam żadnej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. a ja planuję wypróbować wcierkę Jantar

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jantar testowałam w 2012 roku, wtedy był świetny, ale teraz podobno zmienili skład i już nie jest tak rewelacyjny.

      Usuń
  10. O ! Widzę że dużo ciekawych rzeczy planujesz testować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Maska Anti Age Organique działała niesamowicie na moje włosy i zapach cudowny, utrzymywał się jeszcze przez cały następny dzień, zdecydowanie mój hit :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się ta opinia :) sporo osób jak widać jest z niej zadowolonych. Obym dołączyła do Waszego grona :)

      Usuń
  12. Ojojoj, moje wcierkomaniacze serce cierpi gdy widzi takie drogie rarytasy :P ale z drugiej strony wiesz co? :D mam plan wcierania i suplementacji do sierpnia włącznie, a ostatnio upolowałam przeciwłupieżowe serum Agafii za niecałe 6zł, gdzie normalnie kosztuje 15-17zł :D jednak Kokardi mnie skusiło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eter, moje serce też się zakochało we wcierkach :D no te rarytasy nie są najtańsze, ale korci mnie, żeby wypróbować. Mam prawie cały rok, żeby odłożyć trochę pieniędzy, więc jak rozplanuję wszystko to pewnie się uda :)

      Usuń
  13. Numer 3 kocham i na pewno jeszcze kupię. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Maska Biovax, którą wymieniłaś jest moim absolutnym ulubieńcem :) Chociaż u mnie różnica między nakładaniem na 5min i na 30 pod czepek jest ogromna na korzyść tego drugiego ;) Organique raz miałam i byłam zachwycona, ale jakoś od tamtej pory mam zawsze pilniejsze wydatki albo zapominam o niej jak jestem w pobliżu ich sklepu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie też wolę nakładać kosmetyki na dłużej niż 5 min. Po 5 minutach czasem nie widzę efektów, chociaż jak się przedobrzy z długością trzymania masek to też nie najlepiej można na tym wyjść.

      Usuń
  15. JA znów przerzucam sie na domową pielęgnację , ciekawe co mi z tego wyjdzie :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam zbyt wiele cierpliwości do domowej pielęgnacji :) raz na jakiś czas ok, ale nie na co dzień. Dla mnie najważniejsza jest naturalna suplementacja i zdrowa dieta. Jeśli chodzi o specyfiki do pielęgnacji to od tego roku staram się wybierać te bardziej naturalne i bezpieczne :)

      Usuń
  16. Biovax do włosów suchych i zniszczonych uwielbiam, to chyba najlepsza maska jaką kiedykolwiek używałam, wracam do niej regularnie.
    Z enzymem pijawki lekarskiej miałam balsam, ale u mnie efektu wow nie było.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z ciekawości chcę wypróbować właśnie wcierkę z enzymem pijawki. Z Biovaxów miałam wersję Naturalne oleje i polubiłam ją. Niemniej chcę wypróbować inne :)

      Usuń
  17. Kiedyś miałam maskę z efektem laminowania i fajnie się sprawdzała. Podobnie było z serum GP. Pozostałych kosmetyków niestety nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  18. długa i ciekawa lista :) większości nie stosowałam, a co do kerastase - ta firma mnie bardzo interesuje od jakiegoś czasu, ale jeszcze nie miałam nic od nich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zanim zaczęłam dbać o włosy to kupowałam kosmetyki kerastase, drogie są. Wtedy się u mnie nie sprawdziły, ale strasznie niszczyłam włosy, nie dbałam o dietę, więc w sumie to nic dziwnego, że nie działały. Zobaczymy jak będzie teraz :)

      Usuń
  19. Dziękuję za wspomnienie o mnie :* :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio zasłużyłaś :) na pewno jeszcze nie raz o Tobie wspomnę. Masz ogromną wiedzę:) :*

      Usuń
  20. Stosuję CHI, dla moich rozjasnianych i kręconych włosów jest idealny, poza tym żel robiony z siemienia lnianego, zostawiam na włosach po umyciu , nie splukuję, i na koniec właśnie CHI. Wlosy suszę dyfuzorem, skręt, i blask włosów jest bezcenny, polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swego czasu z siemienia lnianego robiłam płukankę do włosów, faktycznie było widać blask! Ja mam włosy lekko falowane, więc raczej żel z siemienia nie będzie się u mnie dobrze sprawdzał. Chociaż zastanawiałam się nad próbą wydobywania skrętu, w końcu włosy się lekko falują :)

      Usuń
  21. Chyba również skuszę się na przetestowanie kilka kosmetyków z Twojej listy;) Obecnie poszukuje jakies dobre serum do zabezpieczania końcówek ;) Zapraszam do siebie:) ~ xbeautifulhair.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dobre sera do włosów wpadaj do blondhairecare przez mój link, tam są wypisane wszystkie składy, chyba ze 30 produktów (jedwabie+silikonowe sera). Naprawdę warto się rozejrzeć u niej :)

      Usuń
  22. Biovax do włosów suchych i zniszczonych super się sprawdza na włosach porowatych. Nic nie puszy, a fajnie je dociąża. Włosy są odżywione i nie elektryzują się.

    ps, nie wiem czy wiesz, że w Rossmannie będzie Biovax od lutego, już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzionka do tej pory Biovaxy widywałam głównie w SuperPharm, ale fajnie, że będą też w Rossmannie :) luty już za pasem!:)

      Usuń
  23. Mam zamiar kupić tego pomarańczowego Biovaxa i jakiś olejek Alvedre :) Zobaczymy jak się spiszą na moich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  24. u mnie maska z biovaxa totalnie się nie sprawdziła (mam włosy wysokoporowate), nie mogę jej w dodatku skonczyć, na pewno więcej razy jej nie kupię. Natomiast olej lniany świetnie się u mnie sprawdza :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mnie też zaciekawiła ta japońska wcierka :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Biovax do włosów suchych i zniszczonych u mnie super się sprawdza. Polecam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...