wtorek, 23 grudnia 2014

RECENZJA: Sessio zabezpieczające serum arganowe

Tak jak Wam pisałam w pielęgnacyjnym przeglądzie października i listopada od jesieni używam regularnie serum zabezpieczającego włosy. Wcześniej tego nie robiłam, bo nie potrafiłam wyrobić w sobie nawyku używania takiego produktu. Obecnie robię to po każdym myciu. Na olej arganowy decyduje się coraz więcej osób, a producenci coraz chętniej umieszczają go w składzie kosmetyku. W pielęgnacji włosów ten olej najlepiej spisze się u osób, które lubią oleje z omega-9 i omega-6, bądź których włosy mają średnią porowatość. Dziś chciałabym Wam dokładniej przedstawić Sessio serum arganowe.


Skład

Cyclopentasiloxane (emolient, silikon, odparowujący z włosa), Dimethiconol (silikon, nierozpuszczalny w wodzie, zmywalny łagodnym szamponem), Dimethicone (silikon zmywalny szamponem z silnym detergentem), Argania Spinosa Kernel Oil (olej arganowy), Phenyl Trimethicone (silikon zmywalny szamponem z silnym detergentem), Isopropyl Palmitate (emolient), Parfum (zapach), Coumarin (składnik kompozycji zapachowej), Hexyl Cinnamal (składnik kompozycji zapachowej), Hydroxyisohexyl 3-Cyclohexene Carboxaldehyde (substancja zapachowa), CI 47000 (barwnik), CI 26100 (barwnik).

Skład kosmetyku dla jednych jest sporym zaskoczeniem, a dla innych jest dość przewidywalny. Na początku mamy 3 silikony. Jeden z nich odparowuje z włosa, a dwa pozostałe są zmywalne szamponem. Dopiero na czwartym miejscu znajduje się olej arganowy. Plusem tego serum jest niewątpliwie brak alkoholu. W opisywanym przeze mnie produkcie Matrix olej tamanu, alcohol denat był już na trzecim miejscu. Niestety niektóre sera zabezpieczające  mają alkohol w składzie nawet na samym początku. I niewątpliwie jest to ich minusem, bo przecież mają chronić włosy, a nie je dodatkowo wysuszać. Podsumowując: Sessio ma bardzo przyjemny skład, odpowiedni dla funkcji, jakie ma spełniać.
Jak używam serum i moje wrażenia
Sessio nakładam na wilgotne włosy na całą długość (od nasady po końce). Nie spłukuję tylko pozostawiam do wyschnięcia. Używam go po każdym myciu, ale czasami również na drugi dzień, gdy widzę, że włosy są lekko przesuszone. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, abym przy jego pomocy doprowadziła włosy do przetłuszczenia. Dzięki niemu włosy się nie puszą, są gładkie, miękkie, lekko dociążone, ale nie obciążone. Błyszczą, ale przede wszystkim prawie wcale się nie rozdwajają i nie łamią. Włosy podcinałam około 20 września. Od tego czasu minęły 3 miesiące, a włosy nadal mają ładne końcówki. Kolejnym plusem jest wydajność serum. Opakowanie 100 ml powinno wystarczyć na pół roku osobom ze średnią długością i gęstością włosów (oczywiście stosowane co drugi dzień). Używam go już ponad 3 miesiące, a w buteleczce została mi połowa produktu.
Atutem jest też cena: 18 zł za 100 ml. 
Serum można nabyć np. tutaj lub tu. Od czasu do czasu jest również dostępne na allegro. Sessio (Chantal, Prosalon) to marki typowo fryzjerskie, tak więc Wasz fryzjer/-ka może mieć taki kosmetyk do sprzedaży. Nie spotkałam go w żadnym supermarkecie, czy drogerii, więc nie wiem jak jest z dostępnością w takich miejscach.

Podsumowując: Jeśli nie oczekujemy, że serum będzie regenerować włosy w takim stopniu jak maseczka, to Sessio to świetny wybór. Jest wydajne, ma bezpieczny skład, nie obciąża, a jego cena jest dość niska. Włosy są chronione i się nie rozdwajają.


Inne opinie:
Jeśli szukacie jedwabiu, albo serum dla siebie to pomocne będą wpisy Natalii z blondhaircare.com:

Zabezpieczacie włosy? Jeśli tak to czym? A może używałyście Sessio?
Produkt otrzymałam w ramach współpracy z marką Chantal.

Aby być ze mną na bieżąco, możecie mnie obserwować na facebooku, instagramie, bloglovin, czy twitterze:
FBBloglovinInstagramTwitter
Pin It Now!

23 komentarze:

  1. ciekawa recenzja, osobiście strasznie nie lubię chodzić do fryzjera dlatego moje końcówki są przesuszone, może po wykończeniu moich olejków skuszę się na ten kosmetyk :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nie przepadam za fryzjerami, ale końcówki podcina mi najczęściej mama. Kupiłam specjalne nożyczki i wykorzystuję je w tym celu, wychodzi zdecydowanie taniej niż regularne odwiedzanie salonu.

      Usuń
  2. Wcześniej nie widziałam tego serum. I teraz mam pytanie - skoro kosmetyk ma w sobie silikony, to czy jeśli nie wymyjemy ich dobrze z włosów, to możliwe jest , że przez nie farba może nie zabarwić włosów ? Mam nadzieję, że zrozumiałaś o co mi chodzi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to możliwe, aczkolwiek musiałabyś używać tylko delikatnych szamponów i stosować dużooo silikonów. W tym serum są tylko (a może i aż) 2 silikony, które zmyją się mocnym detergentem. Myślę, że jeśli ktoś świadomie dba o włosy to nie dopuści do takiej sytuacji. Ja uważam, że mimo wszystko silikony i tak przepuszczają składniki więc taka sytuacja, o jakiej piszesz, zdarza się pewnie bardzo rzadko. Większe znaczenie na przyjmowanie farby ma stan włosów. Im bardziej porowate tym farba się szybko wypłukuje

      Usuń
  3. nigdy wcześniej go nie widziałam, ja teraz używam serum z Balea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balea przewija się przez blogosferę już od kilku lat i cały czas mam ochotę wypróbować te kosmetyki. Nawet nie wiedziałam, że mają sera do włosów :) wszędzie tylko obecne były szampony i odżywki :)

      Usuń
  4. mam ten produkt i jestem z niego zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! :) produkt jest godny polecenia :)

      Usuń
  5. Mam z Sessio maskę mleko i miód. Moje włosy ją kochają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze maskę waniliową, też fajnie się spisuje, ale ma w składzie sporo parabenów. To chyba jej jedyny większy minus :P

      Usuń
  6. Mam i bardzo lubię.
    Rzeczywiście serum jest baardzo wydajne!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciągle mam problem z wyrobieniem nawyku zabezpieczania końcówek, ale muszę nad tym popracować ;) obecnie używam świetnego olejku z Macadamia, ale ten Sessio brzmi równie fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przez długi czas miałam problem z wyrobieniem sobie takiego nawyku, ale na szczęście się udało. Oprócz zabezpieczania udaje mi się regularnie wcierać tonik do skóry głowy :) a z tym również miałam wcześniej problemy.

      Usuń
  8. Lubię Sessio, używałam ich masek do włosów, ale tego produktu jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. moje wlosy juz mi pokazaly ze arganowego nie lubią :( a szkoda...

    + otagowałam Cię u siebie, mam nadzieje ze dolaczysz do zabawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używałam produktów tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam pytanie innego rodzaju niż temat postu: czy wiesz jak pobrać kod do banneru Rankingu Blogów? http://najlepsze.blogi.pq.pl/
    Chciałaby się zapisać, ale nigdzie nie widzę, jak pobrać kod...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! :) jak utworzysz konto na tej stronie to w panelu użytkownika masz z lewej strony taką zakładkę Kod buttona. Sprawdziłam teraz i u mnie to działa. Później ten kod pobierasz na bloga i dodajesz jako gadżet html/java :) mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń
    2. Ach, czyli muszę najpierw się zarejestrować! Bardzo Ci dziękuję :*

      Usuń
  12. Jak zużyję wszystkie olejki do zabezpieczania końcówek to będę o nim pamiętać :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam tego "olejku", chętnie przetestuję jak wykończę zapasy! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Serum jest rewelacyjne juz po kilku zastosowaniach widać duża różnice we włosach :) polecam wszystkim

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...