środa, 15 października 2014

Wyniki konkursu z Rowentą


Chyba przeceniłam swoje możliwości, bo nie spodziewałam się aż 160 zgłoszeń! Część z Was napisała komentarz pod notką konkursową, a część (kilkadziesiąt osób) wysłała mi prywatnego maila. Każdą odpowiedź czytałam kilkukrotnie i zastanawiałam się kogo nagrodzić. Były wierszyki, były prośby i przede wszystkim wiele przemyślanych rozwiązań wartych wcielenia w życie. Niemniej, wśród Waszych zgłoszeń szukałam produktów/gadżetów, które bardzo by mnie zainteresowały lub taki, które byłyby antidotum na moje włosowe problemy.

Polubiłam swoje włosy. Są w dużo lepszym stanie niż kilka lat temu. Jednak mam problem z puszeniem się włosów (zwłaszcza na odcinku od ucha w dół), targaniem przez wiatr, ocieraniem o kurtkę (nie znoszę gumek do włosów, gdy wychodzę "do ludzi") i obecnie poszukuję wcierki. Wygrać mogła niestety tylko jedna osoba i jest nią Anonimowa z 9 października z 20:04, która to napisała:
ciekawe pytanie. po chwili główkowania (mogłabym wymienić z 10 fajnych kosmetyków, ale żadnemu nie przyrzekłam wierności po wieki wieków) wybór padł na spin pins, czyli wkręcane wsuwki do koka. ciekawa rzecz, włosy zwijam w ciasny koczek i wystarczą nawet dwie takie wsuwki żeby konstrukcja się trzymała, i co ważne, nie ciągnęła włosów ani nie nadwyrężała cebulek. i nie odstawała od głowy, odseparowana kilkukrotnie owinięta gumką. nie osiągnie tego żaden zestaw gumek, spinek i wypełniacza do koka, a spinki kosztują bardzo mało (1-2 zł za sztukę). nie niszczą włosów. zwykle czeszę się tak na drugi dzień o umyciu włosów, ale jeśli mam "bad hair day" to używam ich pierwszego dnia, a drugiego zostają ładne fale po rozplątaniu ślimaczka.
mam kręcone włosy i myślę że to urządzenie w końcu pozwoliłoby mi zachować równowagę między burzą loków a przyklapniętą górą, nie wspominając o "typowej polskiej płaskiej potylicy".
mój mail: ursogangsta@gmail.com

Droga Anonimowa gratuluję Ci zwycięstwa. Jutro otrzymasz ode mnie wiadomość mailową, a ja z kolei muszę się rozejrzeć za spin pins! Wcześniej o nich słyszałam, ale nie sądziłam, że może to być taki fajny gadżet. Dopiero ten komentarz mnie oświecił i zachęcił do przyjrzenia się bliżej tym spinkom. Nigdy nie lubiłam pokazywać się w związanych włosach, ale uwielbiałam mieć koka. Kucyk wydawał mi się taki zwyczajny, natomiast koczek zdecydowanie wyglądał ciekawiej. Spin pins nie dość, że go utrzymają to będą się pięknie prezentować, bo z reguły są zakończone perełką (ja na pewno się na takie skuszę). Gdyby ktoś był ciekawy, co to jest i co można dzięki temu wyczarować to załączam grafikę:


Dziękuję Wam za tyle ciekawych propozycji, tyle ciepłych słów i za tą ilość wiadomości i komentarzy. Żałuję, że mogłam nagrodzić tylko jedną osobę. 
Dobranoc!
Pin It Now!

26 komentarzy:

  1. Mój opis również dotyczył wsuwek, ale tych zwykłych... bo tych jeszcze nie znałam i zdecydowanie muszę to zmienić! :D Nie wiedziałam nawet, że takie cudeńka istnieją :D Noooo... teraz to dopiero poszaleję z fryzurą :D Gratulacje oczywiście dla zwyciężczyni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aprospos tych wsuwek przypomniała mi się śmieszna sytuacja z mojego życia :). Ok. miesiąc temu byłam u fryzjerki, a ta posłużyła mi jakże cenną radą i zaleciła, aby nie ściskać zanadto włosów gumką. Powiedziałam jej, że używam gumek Invisibobble, a ona wybałuszyła na mnie oczy i zapytała co to jest :). Zaczęłam jej tłumaczyć, a ona i tak nie rozumiała i ciągle powtarzała "aaa, to te takie wsuwki sprężynkowe" :))). No i tak oto fryzjerka nie dała sobie wytłumaczyć i przegadać do rozsądku :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Gratuluję:)
    Nie miałam jeszcze tych spinek, ale ja ogólnie nie lubię upinać włosów.

    OdpowiedzUsuń
  4. dzięki dzięki, strasznie się cieszę i czekam na maila :D :D :D
    ursogangsta

    OdpowiedzUsuń
  5. to trzeba było napisać, że chodzi o urządzenie o którym nie słyszałaś,.. a nie teraz nagle Cię olśniło.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama jestem ciekawa tych sprężynek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie umiem obłsugiwać tych spin pins, mam czarne ale trzymają kotko :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratuluje!
    Odwiedź i mnie czasem ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, ale dawno tu nie zaglądałam. Ostatnio czasu mam na lekarstwo. Widzę, że konkurs był, gratulacje dla laureatki. Słyszałam o tych spinkach i zawsze wydawały mi się trudne w założeniu, oraz obawiałam się że zaplączą mi się w nie włosy i już ich nie ściągnę bez ścięcia:P Daj znać, kiedy je wypróbujesz:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...