środa, 2 lipca 2014

Recenzje kosmetyków, które ostatnio zużyłam - denko (2)

Pewnie niektórzy zauważyli, że ostatnio coś mało mnie było na blogu. Ma to swoją przyczynę - przez ostatnie 2 tygodnie każdą wolną chwilę poświęcałam na przygotowywanie się do obrony pracy dyplomowej i udało się. W poniedziałek zakończyłam studia z 5 na dyplomie:) Zdjęcia do dzisiejszego wpisu zrobiłam tydzień temu, ale nie dałam rady wszystkiego opisać, bo jak się przekonacie zużyłam całkiem sporo kosmetyków.

1 i 2, czyli olejki od Alterry to jedne z moich ulubionych olejków. Zastanawiam się, czy wersja z brzozą i pomarańczą również przypadnie mi do gustu.Ciężko mi stwierdzić, który z nich jest lepszy, bo po użyciu tego z papają i tego z oliwkami, moje włosy były gładkie i dociążone.
3. Olej ze słodkich migdałów BingoSPA
Pisałam Wam o nim przy okazji tego wpisu: Moje włosy go kochają, czyli olej ze słodkich migdałów. Nadal jest to najlepszy olej, jaki miałam okazję używać. Bije na głowę nawet te Alterry. Jednak afera wokół BingoSpa mnie trochę zniechęciła i poszukam oleju migdałowego innej marki.
4. Odżywka Isana z filtrem UV
Dla mnie to totalna pomyłka. Po umyciu nic z włosami nie robiła. Nawet nie ułatwiała rozczesywania. Dlatego używałam jej przed myciem, jako pierwsze O w metodzie OMO. Na pewno nie kupię jej ponownie.
5. Odżywka Isana z formułą antystatyczną
Ta odżywka ani mnie nie zachwyciła, ale też nie zawiodła jakoś specjalnie. Jednak moje włosy mają trochę większe wymagania i jak dla mnie jest zbyt lekka, więc również jej nie kupię ponownie.
O obu odżywkach pisałam w recenzji Porównanie odżywek Isana.
6. Maska Isana Hair z pantenolem i proteinami pszenicy
7. Maska - kuracja Asia z pantenolem i ekstraktem z lotosu
Obie maski kupiłam już dość dawno temu, czyli w momencie, gdy miałam ochotę wynieść wszystko z Rossmanna :P Niestety oba produkty są takie sobie. Z fioletową na 100% się pożegnam, natomiast co do wersji żółtej to być może jeszcze kiedyś po nią sięgnę. W maju porównywałam maski Isany (klik!)
8. Szampon Babydream
Pojawiał się na blogu już nie raz. Używałam go przez długi czas (1,5 roku). Następnie odstawiłam go na cały czerwiec, bo zauważyłam wzmożoną ilość łupieżu. Kiedy zaczęłam używać Alterry początkowo łupież zniknął, ale tydzień temu, może trochę wcześniej, pojawił się ze zdwojoną siłą. Potulnie wróciłam do Babydream i zdecydowałam się na częstsze stosowanie na skalp peelingu cukrowego. Na razie skóra jest tak czysta jak nigdy dotąd. Staram się ją peelingować raz na tydzień. Na pewno dam znać czy łupież wrócił, czy połączenie Babydream + cukier jest rozwiązaniem moich problemów ze skórą głowy.
9. Johnson's baby - łagodny płyn do mycia ciała i włosów 3w1
Jeśli ktoś szuka zamiennika dla Babydream, Hipp czy Facelle to na pewno ten płyn sprawdzi się w tej roli, ponieważ nie zawiera silnych detergentów. Z ceną już tak kolorowo nie jest, bo produkt kosztuje na promocjach jakieś 12-13 zł, a cena regularna to około 17zł. Kiepska jest również jego wydajność. Mimo że ma 500ml to jednak nie wystarcza na długi czas. Plusem jest fakt, że możemy go używać do całego ciała. Bardzo fajnie, że producenci zdecydowali się na pompkę. Świetnie sprawdza się na wszelkich wyjazdach, ale raczej nie kupię ponownie z uwagi na cenę. Podobnej jakości produkt możemy mieć znacznie taniej.
10. Ziaja  Mleczko nagietkowe do demakijażu
Mleczkom Ziaji byłam wierna niemal od zawsze. Po drodze zdarzył się płyn dwufazowy i płyn micelarny. Żaden produkt nie radził sobie z makijażem jak ten, ale... Używam wodoodpornego tuszu do rzęs i niestety mleczka Ziaji nie zmywają go dokładnie. Będąc na spotkaniu blogerskim we Wrocławiu otrzymaliśmy do testów micela Prestige. Mam na myśli ten. Jak na razie to mój numer 1 i na dłużej z nim zostanę.
11. Antyperspirant Adidas
Jestem im wierna od gimnazjum bodajże, czyli już prawie 10 lat :) co jakiś czas sięgam po inny produkt, ale do tych zawsze wracam.
12. Maseczka hialuronowa w płatku fizelinowym Świt Pharma
Przyznam szczerze, że to był mój pierwszy produkt tego typu. Zazwyczaj używałam standardowych maseczek. I jakoś się nie przekonałam do tej. Może i faktycznie nie brudzi, ale ja nie zauważyłam prawie żadnych efektów po jej zdjęciu. Mam natomiast ulubione maseczki w standardowej wersji i po ich użyciu widzę zmiany na lepsze. Poza tym produkt kosztuje 10 zł. W tej cenie mogę mieć 2-3 maseczki.
13. Garnier Hydra Adapt Krem do cery zmęczonej
Nie daje super efektów, ale zapobiega przesuszaniu skóry i jest lekki. Ratuje mnie przed opłakanymi skutkami podkładu Max Factor Face Finity All Day Flawless, który niestety bardzo wysusza skórę. Na pewno zimą nie sięgnę po ten krem, ale przy cieplejszej pogodzie całkiem fajnie nawilża.
14. BeBeauty Delikatny żel-krem do mycia twarzy
W blogosferze chyba zachwyty nad nim nie ustają. Porównanie jakości do ceny mówi samo za siebie. Za 5zł dostajemy naprawdę fajny produkt, będę do niego wracać jeszcze nie jeden raz.
15. Skarpetki do pielęgnacji stóp Świt Pharma
Otrzymałam je również podczas spotkania blogerów we Wrocławiu (tak jak maseczkę hialuronową). Na pewno pielęgnują, ale 15zł na jednorazowy produkt to dla mnie za dużo. Zdecydowanie wolę postawić na standardowy krem do stóp i regularne peelingi.
16 i 17 podkłady Maybelline
Jak na razie to jedyne podkłady, które na mojej twarzy nie pozostawiały smug, nie podkreślały suchych skórek i nie ścierały się w ciągu dnia. Reszta podkładów mimo iż matowała moją skórę to pod wpływem potu tworzyła nieestetyczne smugi. Te podkłady są inne i na 100% do nich wrócę.
18. Tusz do rzęs MissSporty Pump up Booster
Kiedyś inwestowałam pieniądze w dość drogie tusze, jednak moje rzęsy nie są jakoś spektakularne, więc tusz niewiele pomagał. Stwierdziłam, że nie ma sensu wydawać pieniędzy i używam tuszów Miss Sporty. Efekt na moich rzęsach jest podobny do efektu po tuszach z górnej półki, ale pieniądze pozostają w kieszeni :) Na pewno kupię go ponownie.
19. Szminka matowa Rimmel by Kate Moss
Nie używam w ogóle błyszczyków ani błyszczących szminek. Lubię efekt matu na ustach, ewentualnie lekkiego błyszczenia. Ma u mnie dodatkowy plus za to, że nie wysusza ust! Jest rewelacyjna. Na promocjach w Rossmannie zakupiłam kolejne dwa opakowania :)

To chyba wszystko, co zużyłam do samego końca w ciągu tych 4 miesięcy. Niektóre opakowania wylądowały w koszu zanim zrobiłam im zdjęcia, a niektóre lada dzień wykończę :) Pewnie miałyście już coś z tych kosmetyków :)
P.S. Na reszcie mogę wrócić do blogowania! Brakowało mi tego przez ostatnie 2 tygodnie :)

Pin It Now!

36 komentarzy:

  1. Ostatnio skusiłam się na olejek alterra, ale bardziej do ciała;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem sporo tego! Matko boska znowu jakaś afera? A ja o niczym nie wiem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi mi o tą aferę z bingo, która miała miejsce jakiś czas temu. Pewnie o niej słyszałaś :)
      http://natemat.pl/97919,dzis-bedzie-na-twarz-kochanie-reklama-sklepu-z-kosmetykami-wywolala-burze

      Usuń
    2. Sa inne problemy na świecie, a tu się ludzie reklamami pasjonują. Nie rozumiem, reklamy nie są najgorsze i nie są aż tak nietolerancyjne jak mogłoby się wydawać :v
      Olejki z Alterry kocham, cudnie pachną i mają sensowną cenę :D
      A jaki kolor jest tej matowej szmineczki z Rimmela?

      Usuń
    3. Eklerku wszystko zależy od osoby, każdy odbiera reklamy po swojemu :) nie neguję Twojego podejścia, ale nie umrę od rezygnacji z kosmetyków BingoSpa :) skoro takie reklamy powstały to widać mają swoich zwolenników :)
      Co do szminki to odcień 101, jasny róż. Teraz używam kolorku 103, też fajnie wygląda, ale jest sporo ciemniejszy od 101 :)

      Usuń
  3. Ciekawa jestem jak moje włosy zareagowałyby na olejki z Alterry.

    OdpowiedzUsuń
  4. no no sporo tego, gratuluję ;)
    co do produktów marki Alterra to bardzo je lubię

    OdpowiedzUsuń
  5. No to na wstępie gratuluję :*
    Zużycie całkiem spore połowy rzeczy tradycyjnie nie miałam hehe:) Nawet o tej aferze z BingoSpa nic nie słyszałam, oj to moje zacofanie :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tych olejków od Alterry. Nigdy jeszcze nie lądowały na mojej głowie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej tak samo :) jak mam kasę to wydam na coś innego -.-

      Usuń
  7. sporo zużyłaś:)
    skarpetki, które dostałyśmy na spotkaniu blogerek będę dzisiaj testować:)

    OdpowiedzUsuń
  8. o kurczę, faktycznie dużo tego! :) ja tą wersję z pomarańczą i brzozą z Alterry uwielbiam! myślę, że powinna Ci się spodobać. ja teraz testuję ten z limetką i też na razie jest fajny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam Alterrę papaję i migdał. Kocham ten zapach ale moje włosy nie do końca się z tym olejkiem polubiły.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam mieszane uczucia do stosowania szamponu BabyDream. Jakiś czas temu czytałam na jednym z blogów, że tak naprawdę wcale nie jest taki dobry. Nie do końca oczyszcza skórę głowy, przez co cebulki są zapychane i może to prowadzić do wypadania i zapaleń..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że mogłaś to czytać na blogu Eweliny donnalavita.pl
      Faktycznie babydream nie oczyszcza tak dobrze i przez to może zapychać, dlatego postanowiłam, że raz w tygodniu, albo i 2 będę robić peeling skóry głowy.

      Usuń
  11. miałam odżywki isany, miałam olejek alterra, podkład maybelline affinitone i szampon dla dzieci;D
    tak, to nasz Kielecki rynek:D gratuluję obrony! w końcu można trochę odetchnąć:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam lubię te odżywki z Isany :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo tego udało Ci się wykorzystać. Po Babydream-ie miałam straszny problem z łupieżem, wole jednak szampon dla dzeci z Nivea - problem znikł w 100% i to bez stosowania peelingu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Antyperspirantów Adidas też używałam przez długie lata, tyle że wybierałam wersję w kulce:) Babydream nie przypadł mi jakoś szczególnie do gustu i też czasem pojawiał mi się po nim łupież:/

    OdpowiedzUsuń
  15. Też uwielbiam te antyperspiranty Adidasa, kupuję różne, ale Adidas jednak najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Też nie mam ochoty na kosmetyki BingoSpa po tej aferze, czyli jednak niby nic, a w człowieku zostaje.

    OdpowiedzUsuń
  17. co sądzisz o tej piance do włosów? http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=30900
    Jak wypada pod względem składu? (Aqua, Propane/Butane/Isobutane, VP/VA Copolymer, Polyquaternium-16, Chitosan, Sodium Benzoate, Cetrimonium Chloride, Lactic Actid, PEG-40 HydrogenatedCastor Linalool, Geraniol, Alpha-Isomethyl lonone.)

    czy będzie wielkim złem dla włosów jeśli od czasu do czasu jej użyję? w tym wypadku planuję ją wykorzystać podczas czesania fryzury na wesele :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej! Na pewno nie będzie wielkim złem jeśli raz na jakiś czas będziesz jej używać :) jeśli chodzi o skład to mamy tutaj wodę, propan/butan/izobutan - stosowane w aerozolach (mogą podrażniać, są niebezpieczne dla układu nerwowego), VP/VA Copolymer (wygładza, zmiękcza włosy), Polyquaternium-16 (działa podobnie jak silikon), Chitosan (przypomina keratynę, zmiękcza, wygładza), Sodium Benzoate (konserwant), Cetrimonium Chloride (konserwant), Lactic Actid (humektant, nawilża), PEG-40 HydrogenatedCastor (emulgator, odtłuszcza), Linalool (zapach), Geraniol (zapach), Alpha-Isomethyl lonone (zapach).
      Tak się prezentuje skład tego produtku. Jednak nie patrzyłabym w takiej sytuacji na skład tylko na działanie. Z tego, co widzę to wizażu ma bardzo słabą ocenę. 2,5 z 50 opinii. Gdybyś jednak chciała używać pianek do włosów na co dzień to wtedy faktycznie trzeba byłoby dokładnie przyjrzeć się składowi. Szukając czegoś raz na jakiś czas kierowałabym się raczej opiniami na KWC:)

      Usuń
  18. Laski ! :)
    Szukam pomadki matującej najlepiej w odcieniu takim hmm Barbie czyli jasny róż znacie coś ;> :*
    Kurde, szkoda że Isana(czerwona) się nie sprawdziła bo akurat teraz mam włosy farbowane i szukam odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Rimmel (Kate Moss) w odcieniu 101 i w opakowaniu czerwonym jest właśnie szminką w odcieniu jasnego różu. Musisz przepatrzeć w drogerii, zerknij jeszcze na szminki z Golden Rose, mają fajne matowe :)

      Usuń
  19. Z tego tematu zrobił się naprawdę świetny poradnik :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję zużyć :) ten żel-krem BeBeauty muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Spore denko, gratuluję tylu zużyć:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś szampony i odzywki nigdy do mnie nie wolaly gdy je widzialam na polkach, jak widac cos w tym bylo , bo wiele osob narzeka na nie. Ja lubie podklad maybeline ten w tubce, ten co Ty u mnie sie nie sprawdzal, misssporty tez uzywalam byl ok, osobiscie polcecam z essence pogrubiajacy extree czarne opaKOWANIE Z ROZOWYM NAPISEM OK 12 ZL i jest mega :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Parę kosmetyków miałam. Produkty do włosów z Isany są średnie. Lepiej sprawdzają się szampony. Żel z Biedronki bardzo fajny ;) pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  24. Dość często decyduję się na kupno produktów Isany, przeważnie wybieram jednak balsamy. Główną zaletą jest oczywiście cena. Ale nie narzekam, są całkiem wydajne, dobrze się rozprowadzają, nieźle nawilżają. Reszty marek nie używam - kwestia kosmetycznych przyzwyczajeń i upodobań.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Czy nie lepiej zrobić krótką kuracje nizoralem ? Juz nie raz miałam problem i tylko nizoral szybko się z tym uporał :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ciekawi mnie ten olej ze słodkich migdałów,muszę wypróbować;)
    Zapraszam do mnie www.naturalnemetody.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Polecam szampony z Alterry z kofeiną do włosów wypadających + tabletki witapil :)

    Zapraszam na mojego bloga - http://abcwlosy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...