środa, 7 maja 2014

Włosowa dieta: "Tracę kilogramy, a przy okazji włosy, co robić?"


Takie i podobne pytania można znaleźć na niejednym forum. Wiele kobiet odchudza się i w zasadzie robią to nieraz za wszelką cenę. Temat jest najbardziej aktualny właśnie w okresie wiosennym, bo w tym czasie mnóstwo osób zaczyna diety i zapisuje się na siłownie... żeby na wakacyjnym wyjeździe móc pochwalić się pięknym ciałem. Nie jestem wyjątkiem, bo już 8 dzień jestem na diecie.


Myślę, że podświadomie każdy z nas wie, w jaki sposób należy się odchudzać, ale dużo łatwiej zastosować się do konkretnej diety. Zwykle zasady są jasno sprecyzowane, a nierzadko podane gotowe jadłospisy. Oczywiście to ułatwia zapanowanie nad odchudzaniem. Wiemy, co jeść, w jaki sposób przygotować dany posiłek i dzięki temu łatwo nam zaplanować zakupy.

Czego potrzebują nasze włosy i jakie skutki niesie dla nich niewłaściwa dieta?
Diety, w których się głodzimy i diety mało różnorodne nie będą sprzyjać naszemu zdrowiu i urodzie. Nasze włosy potrzebują witamin A, E, H, F, C, witamin z grupy B (B1, B2, B3, B5, B6, B9, B12). Niezbędne są również minerały takie jak krzem, cynk, żelazo, miedź. Przy ubogiej diecie niestety nie zapewnimy naszemu organizmowi wszystkich potrzebnych składników. Niedobory witamin i minerałów mogą i często powodują suchość, łamliwość włosów i osłabienie cebulek. Ale to nie wszystko. Pewnie przy okazji spotka nas także wypadanie, które może się przerodzić w łysienie. Dziewczyny zapuszczające włosy mogą zauważyć spowolniony wzrost.

Moje doświadczenia
Co prawda dopiero pierwszy raz jestem na diecie, więc skupię się raczej na niezdrowym odżywianiu z mojej przeszłości. Miałam kilka okresów w życiu, kiedy diametralnie zmieniałam swoje odżywianie (a wszystko działo się w ciągu roku). Jeszcze dwa lata temu byłam wegetarianką. Przygotowywanie posiłków pochłaniało mi całkiem dużo czasu. W końcu przy takiej diecie trzeba dbać o przyswajanie wszystkich aminokwasów egzogennych, które dostępne są bez problemu w mięsie. Studiowałam dwa kierunki na politechnice (budownictwo i ekonomię). Nie było mi łatwo, bo nie miałam na nic czasu, nawet na jedzenie. Źle prowadzona dieta wegetariańska mogła mi tylko zaszkodzić i to poważnie. Musiałam zacząć jeść mięso. Stopniowo wprowadzałam je w swój jadłospis. Akurat zaczął się kolejny rok akademicki i na studiach miałam jeszcze więcej obowiązków niż w poprzednim roku. Wychodziłam z domu z samego rana, po czym wracałam na 20. Nawet przez miesiąc pracowałam na pół etatu. Na zdrowie mi to nie wyszło, ale poznałam tam świetnego chłopaka, z którym jestem do dziś :) zaczęłam się odżywiać fast foodami, jadłam dużo kanapek, kupowałam gotowe produkty i nagle moje włosy zaczęły wypadać jak opętane. Coraz bardziej się kruszyły. Farbowanie i prostowanie włosów jeszcze bardziej pogłębiały ten problem. Potem było jeszcze gorzej, ponieważ zaczęłam pracować na etat w restauracji połączonej z kawiarnią, cukiernią i supermarketem. Praca była wymagająca, nie miałam żadnych przerw, a głównymi produktami, którymi się żywiłam były bułeczki, ciastka i cukierki (mój post o wpływie słodyczy na włosy: Czy słodycze szkodzą włosom?). Po takich ekstremalnych warunkach, jakie zafundowałam włosom, zdecydowałam kilka miesięcy temu odżywiać się dużo zdrowiej. A włosy mi się odwdzięczają. Na nic zdadzą się suplementy i kosmetyki, jeśli nie przestaniemy praktykowania złych nawyków.

Zasady zdrowej diety
Zdrowa dieta to ta, w której pojawiają się produkty w odpowiednich ilościach, czyli w zasadzie zgodnie z piramidą żywienia. Chyba jeszcze nikt nie wymyślił niczego lepszego. Zdecydowanie się na mniej jedzenia nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem, choćby dlatego, że spowalnia to nasz metabolizm. Powinniśmy raczej patrzeć na jakość jedzenia, a nie na jego ilość (chociaż przejadanie się jest oczywiście niewskazane). Trzeba jeść więc regularnie - średnio co 3-4 godziny. Posiłki nie muszą być duże, ale powinno ich być w ciągu dnia 5-6. Poniżej w piramidzie żywienia znajdziecie informacje jak często jeść dany rodzaj produktów. Moją aktualną dietą jest dieta białkowa (nie Dukana), w której oprócz białka jem także węglowodany i tłuszcze (ale białko przeważa). Piję także dużo wody. W zasadzie nie jest ona w 100% zgodna z piramidą, aczkolwiek wydaje mi się, że odżywiam się znacznie zdrowiej niż przedtem. No i kilogramy i centymetry lecą w dół, tyle że nie w bardzo szybkim tempie. Na diecie czuję się bardzo dobrze, chociaż na początku było mi ciężko do niej przywyknąć. Poza tym dieta uczy mnie zdrowych nawyków, czyli regularnego jedzenia, rezygnacji ze słodyczy i niezdrowej żywności, gotowania i picia większej ilości wody.
www.samodzielni.pl
Jakich diet się wystrzegać?
Póki sama nie zaczęłam się odchudzać nie miałam pojęcia w zasadzie o żadnych dietach. Słyszałam tylko o Dukanie i diecie 3D Chili. Akurat na nie była moda. Generalnie jeśli chcemy się odchudzać to najlepiej skonsultować się z dietetykiem. Na pewno powinny to zrobić osoby, które mają do zrzucenia znacznie więcej niż 5kg. Sama nie mam nadwagi, aczkolwiek wolałabym mieć nieco mniejsze wymiary tu i tam - zależy mi na spadku jakichś 5-6kg. Chociaż bardziej patrzę na obwody niż na wagę. Do dyspozycji mamy mnóstwo diet, jednak część z nich może skończyć się efektem jo-jo i wypadającymi włosami. Powinniśmy szczególnie wystrzegać się:
  • diety Dukana. Wiem, że daje spektakularne efekty, ale niesie ze sobą ogromnie negatywne skutki. Nie tylko dla włosów, ale dla całego organizmu. Nie bez powodu dr Dukan stracił prawo wykonywania zawodu. Jeśli komuś zależy na diecie białkowej to dużo lepszym rozwiązaniem jest dieta OXY. Sama na niej jestem, ale troszkę ją modyfikuję. 
  • wszelkich diet mono. Chodzi tutaj o diety jednoskładnikowe: jabłkowa, ryżowa, pszeniczna, jogurtowa, kapuściana. Nie wymagają dużych nakładów finansowych to fakt, ale chyba nikt nie sądzi, że jeden produkt zagwarantuje nam zasób wszelkich białek, tłuszczy, węglowodanów, witamin i minerałów?
  • głodówek. Jednodniowa oczyszczająca to jeszcze nie takie zło, bo pomaga oczyścić organizm z toksyn. Jednak stosowanie głodówki przez długi czas nie jest korzystne.
  • diety Atkinsa. Mało w niej węglowodanów, a mnóstwo tłuszczy i białka. Rzadko spożywa się warzywa i owoce, w związku z czym trzeba stosować suplementy. Przyczynia się do miażdżycy, problemów z nerkami, zawału, udaru, podnosi poziom cholesterolu.
  • diety tasiemcowej. Pewnie słyszałyście o połykaniu tasiemca w kapsułce, który ma za zadanie ograniczyć nasz apetyt. Mam nadzieję, że wśród moich czytelników nie znajdą się osoby, które chciałaby wypróbować taki sposób.
  • inne. Nie jestem specjalistką w tym temacie, więc jeśli interesuje Was jakaś konkretna dieta to warto o niej dużo poczytać i dokładnie ją przeanalizować, aby nie wyrządzić sobie krzywdy. Można również zasięgnąć opinii lekarza jeśli nie mamy pewności.

Jak się bronić przed wypadaniem, łamliwością i suchością włosów na diecie?
Większość osób na diecie źle zbilansowanej nie dostarcza do organizmu wszystkich niezbędnych witamin i minerałów. Aby zmniejszyć negatywne skutki odchudzania warto zażywać suplementy, np. Belissa, MerzSpecial, Skrzypovita, Vitapil, Silica, drożdże Lewitan, tran, olej z wiesiołka, Calcium Pantothenicum. Oprócz suplementów w tabletkach/kapsułkach możemy pić herbatki z pokrzywy, skrzypu, zielonej herbaty, albo drożdże. Powinniśmy też bardziej skupić się na pielęgnacji, a więc częściej olejować włosy, stosować po każdym myciu odżywkę oraz wcierkę do skóry głowy.

Ciekawa jestem, czy odchudzałyście się na jakiejś konkretnej diecie? A może teraz się odchudzacie? Jakie były efekty? Jak dieta wpłynęła na włosy i cerę? A może macie jakiś swój patent na zdrowe odchudzanie?

33 komentarze:

  1. Fajnie podchodzisz do tematu, super, ze zwracasz uwagę na odpowiednią ilość zdrowych tłuszczów. Często piszą do mnie dziewczyny, które szukają przyczyn łamliwości, wypadania i matowości włosów, a kiedy pytam co jedzą, okazuje się że głównie jogurt 0% i otręby albo frytki i batoniki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby mieć piękne włosy trzeba najpierw zacząć od kuchni. W zasadzie w kuchni zaczyna się wszystko: zdrowie, piękna figura i piękny wygląd. Nigdy nie byłam zwolenniczką jogurtów 0%, napojów light ani mleka 0%. Wszystko jest potrzebne, i węglowodany, tłuszcze i białka. Sęk w tym, że ważne jest z jakich pokarmów pochodzą.

      Usuń
  2. U mnie zmiana diety miała duży wpływ na poprawę kondycji włosów. Są teraz dużo bardziej błyszczące i nie łamią się tak jak kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak słysze o diecie tasiemcowej lub dukana czy inne tam jeszcze wynalazki to łapie się za głowe ,,nie wiem jak ludzie mogę wierzyć w to albo diety koktajlowe-zgadzam się z tym że warzywne.owocowe koktajle są zdrowe ale one nie mogą zastąpić nam posiłków.Ja sama jest na diecie wegetariańskiej gdzies od połowy 6 klasy podstawówki,i póki co z powodu mojej diety nic mi nie dolegało,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dieta wegetariańska, o ile jest odpowiednio prowadzona jest bardzo zdrowa. Oglądałam kilka filmów o wegetariankach, które bardzo wolno się starzeją:
      https://www.youtube.com/watch?v=O9HT-W1VAHI&feature=player_embedded
      https://www.youtube.com/watch?v=zSDKXkWpYTQ&feature=player_embedded
      Ja na diecie wegetariańskiej niestety nie dałam sobie rady. Może, gdybym była na niej dużo dłużej to komponowanie posiłków weszłoby mi w nawyk. Dieta tasiemcowa jest dla mnie istnym szaleństwem, nie wiem jak bardzo trzeba być zdesperowanym, żeby do tego się posunąć.

      Usuń
    2. Ja również jestem wegetarianką, ale z trochę dłuższym stażem - kilkunastu lat (tak samo jak mój mąż i dziecko). Zgadzam się jednak, że ŹLE zbilansowana dieta (nie tylko wege) bardziej szkodzi niż służy. Chociaż nam w domu przygotowywanie posiłków i ich "wymyślanie" nie zajmuje wiele czasu - mam swoje ulubione potrawy, jemy mnóstwo warzyw, kasz, warzyw strączkowych i nic nikomu się nie dzieje.
      Ważne żeby na samym początku nieco poczytać o wegetarianizmie i dowiedzieć się czego nasz organizm potrzebuje, a nie robić niczego "po łebkach" czy na łapu capu:)
      Jeżeli chodzi o przepisy wege, to zazwyczaj korzystamy ze strony puszka.pl - bardzo polecam:)

      Ania

      Usuń
  4. Nigdy, ale to nigdy nie praktykowałam i nie zamierzam praktykować wszelkiego rodzaju diet.
    To nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłam na diecie tylko raz w życiu, to chyba był dieta plaż południowych czy coś w ten deseń - skończyło się na tym, że prawie zemdlałam wchodząc po schodach i od tamtej pory o żadnych dietach nawet nie myślę ;)
    Co innego zdrowe odżywianie - staram się wprowadzać więcej owoców, warzyw, ryb i wszelkiego rodzaju pestek czy orzechów -czasami wychodzi lepiej a czasami gorzej, ale zadowolona jestem że przynajmniej próbuję ;) Dużo czytam też o diecie bezglutenowej (ze względu na tarczycę), ale na chwilę obecną jest to dla mnie zbyt duże poświęcenie zarówno jeśli chodzi o czas jak i pieniądze :/
    Byłabym ostrożna z doradzaniem olejowania przy wypadaniu włosów bo dużo dziewczyn skarżyło się, że włosy zaczynają lecieć jeśli nakładają jakikolwiek olej na skalp - to oczywiście zależy od skóry głowy, ale trzeba uważać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie chodzi Ci o dietę South Beach :)
      "Byłabym ostrożna z doradzaniem olejowania przy wypadaniu włosów bo dużo dziewczyn skarżyło się, że włosy zaczynają lecieć jeśli nakładają jakikolwiek olej na skalp - to oczywiście zależy od skóry głowy, ale trzeba uważać".
      Właśnie dlatego pisałam o olejowaniu włosów, a nie skóry głowy. Sama mam problem z wypadaniem włosów po olejowaniu skalpu.

      Usuń
  6. Mnie do zmiany diety zmotywował właśnie stan moich włosów- stwierdziłam, że jeżeli jest z nimi aż tak źle to na pewno nie jest to tylko wina ich farbowania. W pewnym momencie zauważyłam brak odrostów na głowie i bardzo mnie to zaniepokoiło więc zaczęłam działać. Najpierw od zewnątrz- nie farbuję włosów, zmieniłam szampon, stosuję odżywki, używałam też Jantaru. Efekty dalej mnie nie zadowalały, ponieważ włosy rosły ale dalej bardzo mocno się przerzedzały wiec teraz jestem w trakcie prób wspomagania się od wewnątrz- urozmaicam dietę, stosuję suplementy- Calcium Pantothenicum u mnie nie zadziałał więc teraz zażywam olej z wiesiołka, drożdże w tabletkach i okazjonalnie piję pokrzywę. Zobaczymy czy pojawią sie efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób właśnie na samym początku stosuje szampony, odżywki, wcierki i nic im to nie pomaga. Dziewczyny do mnie piszą z pytaniami, dlaczego nic nie skutkuje, a jak się okazuje jaką dietę stosują (nie mam na myśli odchudzania tylko standardowy sposób żywienia) to prawie wszystko jest jasne. Piłam kiedyś drożdże i wiem ile może zdziałać takie wspomaganie od wewnątrz. Myślę, że jak zaczniesz ratować włosy od wewnątrz i zewnątrz, efekty wkrótce się pojawią :)

      Usuń
  7. U mnie wraz ze zmianą diety z powodów zdrowotnych przyszła pora na suplementy z witaminą B. Najlepsze jest to, że na spadek kilogramów nie mam co liczyć, a podobno dieta bezglutenowa tak dobra. Na szczęście na moich włosach odbiło się to na plus, mniej wypadają, lepiej wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio się właśnie zachwycałam Twoimi postępami na włosach :) naprawdę dużo lepiej wyglądają niż na początku :) ta dieta widocznie bardzo dobrze im służy.

      Usuń
  8. O tak , trzeba zacząć od zewnątrz. Można nakładać litry masek i olejów, ale jak będziemy się źle odżywiać to nasze włosy i tak nie będą piękne :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Poważny i ważny temat. Ja się odchudzałam jako nastolatka i mimo, że jadłam wtedy raczej zdrowo, to po prostu bardzo mało. Cera w tamtym czasie akurat bardzo mi się poprawiła, włosy niestety nie. Wypadały, kruszyły się, były suche jak siano, a na dodatek dostałam łupieżu. Pomogły dopiero wcierki robione na receptę od dermatologa i specjalistyczne szampony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo że posiłki były zdrowe to mała ilość jedzenia świadczyła, że nie odżywiałaś się zbyt zdrowo. Musiało Ci brakować witamin i minerałów. Takie restrykcyjne diety też nie są zbyt dobre. Ja jem około 1400-1500kcal i jestem mega najedzona :)

      Usuń
  10. To prawda, jeśli nie dostarczamy organizmowi odpowiedniej ilości witamin i minerałów, odbija sobie to szybko na włosach i... zębach. Widać to np. w ciąży, kiedy większość dobroczynnych składników pobiera maleństwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ciąży nieraz zdarza się, że właśnie kobieta ma piękne i bujne włosy, bo wytwarzane są większe dawki estrogenów, które przyczyniają się do zatrzymania wypadania :)

      Usuń
    2. U mnie było totalnie odwrotnie. Normalnie mam gęste mocne włosy, a w ciąży wychodziły mi garściami, byłam przerażona. Za to paznokcie miałam mocne jak nigdy.

      Usuń
  11. podoba mi się ;) świetny blog i zdjęcia. Widać , że włożyłaś w niego wiele pracy. Będę zaglądać tu częściej ;)

    Byłabym wdzięczna za skomentowanie i poklikanie w linki w moim pierwszym poście, to wiele dla mnie znaczy.

    http://trzymam-pozory.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!:) staram się jak tylko mogę a zdjęcia wykonuję aparatem cyfrowym :)

      Usuń
  12. Czytałam z dużym zaciekawieniem i pewnie jak wiele z nas zapominam o wnętrzu, skupiając się na pielęgnacji z zewnątrz... Muszę się za siebie zabrać dopóki jeszcze coś na głowie mi zostało :) Serdeczne dzięki za przystępnie napisany post i podejście do tematu ;)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam, że znajdujesz czas i energię, żeby to wszystko ogarnąć! A wiem, że teraz masz nie najłatwiejszy czas. Ja jestem zbyt leniwa na dietę i zbyt bardzo lubię jeść. Nie wyobrażam sobie wyeliminowania słodyczy z diety, bo nieraz stawiają mnie na nogi :P
    Bardzo wartościowy wpis. W ogóle nie znam się na dietach i na tym, jak łączyć odpowiednie składniki i produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stwierdziłam w końcu, że zdrowie jest najważniejsze, więc podjęłam się diety, chociaż moja troszkę jest zmodyfikowana w porównaniu z założeniami OXY. To znaczy, piję jedną kawę dziennie z łyżeczką cukru i zjadam dwa herbatniki. Mój cukier jest poniżej normy, więc przy ograniczeniu węglowodanów nie funkcjonuję. Ale zauważyłam, że taka ilość cukru, słodyczy zupełnie mi wystarcza i nie muszę codziennie jeść nawet tych herbatników. Dieta pomaga mi chyba unormować poziom cukru we krwi, bo wcześniej miałam straszne skoki.

      Usuń
  14. Czy mogłabyś napisać o szczegółach diety OXY? W internecie można znaleźć tylko jakieś zdawkowe, niejasne informacje, a chciałabym się czegoś na ten temat dowiedzieć KONKRETNIE, a nie, że to wspaniała dieta białkowa i że jest nieszkodliwa :D informacje są sprzeczne albo się nie uzupełniają, więc jeśli mogłabyś przedstawić tutaj taką OXY-wykładnię, fajnie by było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swoją dietę kupiłam, ale wczoraj z ciekawości weszłam na chomika i po wpisaniu "dieta OXY" pojawiły się pdf-y do pobrania :)
      Myślę, że każda dieta, która nie jest w 100% zgodna z piramidą żywienia w jakiś sposób jest szkodliwa. W diecie OXY w 1 tygodniu je się przede wszystkim białka zwierzęce: serki wiejskie, jogurty, pierś z kurczaka, indyka, ryby, kefir, twaróg, jaja, maślankę, ser Mozzarella, mleko, Feta. Ale są także codziennie węglowodany: żurawina suszona, otręby. Codziennie także nie pomija się warzyw, w zasadzie prawie każdy posiłek ma jakieś warzywo: pomidory, sałata, ogórek, szczypiorek, marchewka, kapusta kiszona, papryka, kalafior, brokuły, fasolka szparagowa, rzodkiewki, ogórki kiszone, cebula, soczewica, cukinia, oliwki. W drugim tygodniu białka roślinne do zwierzęcych są w stosunku 50:50 i prawie codziennie są 2 posiłki tylko z białkiem roślinnym, dochodzi nam szpinak, fasola biała, czerwona, pietruszka, pieczywo, bób, pieczarki, cieciorka i inne. W trzecim tygodniu jest już brązowy ryż, serek kanapkowy, soki, jabłko, gruszka, ziemniaki, groszek, mąka razowa i inne. Do tego dużo piję wody, w założeniach jest mowa o około 3,5l płynów dziennie, ale dla mnie to za dużo. Mam nadzieję, że wszystko Ci wyjaśniłam. Aha, w ogóle nie czuję się na tej diecie głodna, porcje jak dla mnie są wystarczające :)

      Usuń
  15. Bardzo mądry post ;) Sama niestety doświadczyłam kiedyś na sobie skutków nieprawidłowego odchudzania. Teraz stawiam na zdrowsze odżywianie i więcej ruchu. To najlepszy sposób na zdrowe zrzucanie wagi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O diecie na tasiemca słyszę pierwszy raz, obrzydliwe. Ale post bardzo przydatny ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. U mnie ta piramida odwrócona jest bo u mnie makaron i pieczywo królują:)
    Byłam na diecie ducana ale krótko bo nie miałam dużo do zrzucenia i nawet schudłam choć ciężko było wytrzymać na tym nabiale ale sssało w dołku że hej:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiele osob nawet nie bedacych na diecie po prostu nie umie jesc tak zeby wszystko bylo zbalansowane, a włosy i paznokcie bardzo tego nie lubia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszelkie dłuższe i rygorystyczne diety mogą źle robić dla cery i włosów i ogólnie wyniszczac orgaznim, dlatego racjonalne odzywianie jest moim zdaniem najbardziej sensowne, ewentualnie ograniczanie kaloryczności posiłków, jeżeli faktycznie chcemy schudnąć. Co zaś do samej diety OXY - na pewno jest lepsza od diety Dukana, ale nie jest jakas nieziemsko zdrowa i dobroczynna, można tutaj przeczytać o niej: http://www.jestemfit.pl/artykuly/dieta/dieta-oxy-wymarzona-sylwetka-w-4-tygodnie Decyzja do Was należy :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...