czwartek, 17 kwietnia 2014

Fotorelacja ze spotkania blogerek we Wrocławiu!


Na to spotkanie blogerek z niecierpliwością czekałam! Przede wszystkim dlatego, że organizatorka Magdalena sama wybrała blogerki, z którymi chciała się spotkać. Nigdzie nie musiałam się zgłaszać i udowadniać, że jestem odpowiednia, abym mogła uczestniczyć w takim spotkaniu. Nie mogłam zawieść i odmówić. Poza tym, bardzo lubię poznawać nowe osoby. Drugą kwestią jest fakt, że spotkanie odbywało się w przepięknym Wrocławiu, do którego mam około 300km. Nie zawsze można sobie pozwolić na takie dość dalekie wycieczki. Jednak w moich postanowieniach na 2014 rok (7 moich celów, które w tym roku chcę osiągnąć) zdecydowałam, że będę więcej podróżować i starać się poznawać innych blogerów. To była duża szansa!


Niestety nie wszystko jest takie kolorowe. Miałam małe komplikacje: przewoźnik wystawił mi dwa bilety powrotne, a nie jak było planowane: jeden do Wrocławia, a drugi do Krakowa. Z pomocą organizatorki spotkania udało się pokonać wszelkie trudności (dziękuję!). Zadziwiłam samą siebie, bo nie miałam prawie żadnych problemów z dotarciem do kawiarni, a jednak był to kawałek od dworca. Do Wrocławia przyjechałam na 14:30, a spotkanie rozpoczęło się o 15:00. Przy stole razem z dziewczynami zasiadłam o 15:05. Nawet nie wiecie jaka jestem z siebie dumna. Obce miasto, w którym byłam 5-6lat temu + brak orientacji w terenie, skazywały mnie niemal na porażkę. A tutaj taka niespodzianka. Tak mi się spodobało, że przez te 2 dni jechałam tylko raz środkiem transportu, resztę zeszłam na piechotę razem z mapką. Przy okazji można było trochę zaoszczędzić i poćwiczyć mięśnie :)
Spotkałyśmy się w przeuroczej kawiarni K2 przy ul. Kiełbaśniczej 2. Strasznie spodobała mi się nazwa tego miejsca (od razu można zapamiętać adres!). Z Magdą (organizatorką), Justyną i Agatą (fotografem) miałam okazję poznać się pod koniec marca w Krakowie (fotorelacja z Krakowa), pozostałych dziewczyn nie znałam osobiście.
Każda z nas miała możliwość spróbować najróżniejszych herbat: z miodem i cytryną, bora-bora, japońską świątynię czy z pigwą i granatem. Skusiłam się na bora-bora i przy tym wyborze pozostałam już do końca spotkania :)
Na stole oprócz herbat, znajdowało się mnóstwo słodkości: ciasteczek, ciastek i można było poczęstować się ciastem. Wszystko było świetnie przygotowane. Wcinanie słodkości przećwiczyłyśmy, alby podczas świąt nie było problemów :P niestety o mojej diecie musiałam zapomnieć :)
Później przyszedł czas na oglądanie prezentów od sponsorów. Czego się nie spodziewałam, bo nikt o tym nie mówił i nawet na to nie liczyłam. Tym bardziej byłam zaskoczona, a Justyna wzięła się za reklamowanie kosmetyków (fotki wyżej!) :) robiła to tak naturalnie i spontanicznie. Było naprawdę wesoło!
Na spotkanie przybyła także Michalina, która wykonywała u Izy brązowe smoky eye :)
A tutaj razem z dziewczynami przy wyjściu z kawiarni. Gdyby ktoś nie wiedział to ja jestem tą dziewczyną w pomiętej, niebieskiej koszuli (eh... mnie się od siedzenia).

Lista uczestniczek:

I na koniec prezenty, które dostałyśmy.
Najbardziej jestem zadowolona z paczki od Pierre Rene. Może dlatego, że nie mam zbyt wielu kosmetyków do makijażu, a puder transparentny i bronzer zdążyłam już wypróbować. Do tej pory nie mogłam znaleźć idealnego pudru, a ten się u mnie sprawdził.

Jeśli chodzi o przesyłkę od Świt to muszę przyznać, że ten płyn micelarny (Prestige Activ z kolagenem) bardzo dobrze oczyszcza skórę i usuwa mój wodoodporny makijaż. Chyba polubię micele!

Zdążyłam też już polubić szczotkę do masażu ze Szczotkarni. I żywię wielkie nadzieje, że Pilarix krem z mocznikiem od Lefrosch pomoże mi się pozbyć nieładnych krostek na ramionach.

Jak widzicie jestem bardzo zadowolona z tych prezentów i dziękuję Magdalenie za możliwość uczestniczenia w tym spotkaniu!:) Mam nadzieję, że zobaczymy się następnym razem w Krakowie.


Pin It Now!

36 komentarzy:

  1. Musiało być świetnie! Pozazdrościć prezentów:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajne, kameralne spotkanie ;) Kiedy przeczytałam tytuł posta trochę się zdziwiłam, bo nie wiedziałam, że ma być kolejne spotkanie we Wrocławiu, ale treść posta wszystko wyjaśnia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się bardzo spodobała idea takiego spotkania:) no i w mniejszym gronie można było łatwiej i lepiej się poznać :)

      Usuń
  3. To wszystko stało się tak szybko, że teraz gdy o tym czytam, wydaje mi się jakby to był tylko sen... Jedynie zdjęcia i te wielkie paczki świadczą o tym, że wcale mi się to nie śniło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz też odnoszę takie wrażenie. Wydaje mi się, że bardzo długo czekałam na to spotkanie, a po spotkaniu jakby czas szybciej mijał :(

      Usuń
    2. A mnie dopiero pusto, kiedy miałam pełne ręce roboty! Też nie mogę uwierzyć, że już po wszystkim, a tyle napięcia było przy oczekiwaniu. Teraz już wszystko tylko wspomnienia. Ale kiedy będę stosować otrzymane kosmetyki, będą mi się przypominać te miłe chwile :)

      Usuń
    3. Mnie też będą przypominać, szkoda, że kiedyś kosmetyki się skończą :/ Przygotowałaś fantastyczne spotkanie! Cieszę się, że udało mi się dotrzeć :)

      Usuń
    4. Dziękuję! Również się cieszę, że ostatecznie nie zrezygnowałaś i czekam na następne spotkanie :*

      Usuń
  4. Chyba najfajniej jest spotkać się w takim gronie, które się zna i lubi, świetny pomysł. Zainteresowała mnie ta szczotka, z czego jest wykonana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest drewniana szczotka z włókna agawy polecana do masażu na mokro, bo jest dość twarda, świetnie zastępuje peeling :)

      Usuń
    2. Fajnie, ciekawe, jakby się sprawdziła do włosów :) wyglądem kojarzy mi się ze szczotką do czyszczenia koni.

      Usuń
  5. tylko pozazdrościć udanego spotkania ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie tylko Ty musiałaś zapomnieć o diecie podczas spotkania :P

    OdpowiedzUsuń
  7. swietne zdjecia, az milo popatrzec. :)..

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę nawet moją imienniczkę Michalinę :D
    Już za tydzień moje spotkanie w Białymstoku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kiedyś wybiorę się do Białegostoku :) jeszcze nigdy mnie tam nie było. Oby Wasze spotkanie było równie udane!:*

      Usuń
  9. Widać, że czas był fajnie i dobrze spędzony:)
    Ja własnie zauważyłam, że lepszy efekt jest jeśli używam tego samego żelu pod prysznic i emulsji z Isany.

    OdpowiedzUsuń
  10. Niezłe wyróżnienie;) Widzę, że atmosfera była super. Popieram organizowanie tego typu spotkań, bo sprzyjają one wymianie doświadczeń i pomysłów....a to przecież napędza nasze świetne blogerki;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Musiało być super. Ciesze się, że mogła poczuć tą atmosferę, jest wyjątkowa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja Ci dam "wzięła się za reklamowanie" ! :P To była spontaniczna reakcja na taką ilość kosmetyków :D Wrzosowy.. teraz nasza kolej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty to masz we krwi! Nie reklamowanie, ale spontaniczną reakcję na kosmetyki:D
      My też zorganizujemy coś fajnego :D

      Usuń
  13. Widzę, że była super zabawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. No pięknie, do Wrocławia to się jeździ, a do Katowic to co? ;)
    mam nadzieję, że przy następnym bloSilesia będziemy miały okazję się zobaczyć ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpytałam Puszysławę i napisała mi, że raczej jest to spotkanie zamknięte i że spotykają się tam tylko i wyłącznie śląscy blogerzy. No chyba, że ja coś przekręciłam :P Miesiąc temu byłam w Katowicach :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  15. Musimy koniecznie spotkać się kiedyś ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zazdroszczę spotkania, tym bardziej, że odbyło się ono w moim Wrocławiu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  18. Widać, ze spotkanie udane! Miłego testowania nowych kosmetyków!

    OdpowiedzUsuń
  19. Spotkanie musiało być świetne i ile preezentów do testowania :) Chciałabym kiedyś Was poznać bo, jesteście super dziewczynami ! :D Już pod moim postem napisałam, że wyczaiłam, że jesteś ze świętokrzyskiego tak jak jaaa ! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Spotkanie pewnie było rewelacyjne jak zawsze...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...