poniedziałek, 13 stycznia 2014

RECENZJA: Moje włosy go kochają, czyli olej ze słodkich migdałów

Jak pewnie zauważyłyście na moim blogu jest bardzo mało recenzji. Obawiam się, że te z zeszłego roku można policzyć na palcach jednej ręki :) Dlatego postanowiłam sobie, aby pisać co najmniej 2 recenzje kosmetyków w miesiącu. Przyznam szczerze, ale nie przepadam za blogami, które składają się głównie z opisu różnych produktów, lubię czasem poczytać o innych rzeczach w danym temacie.

Zanim zaproszę Was na dzisiejszy wpis chciałabym Wam przypomnieć o konkursie, w którym możecie wygrać okulary Firmoo. Można się zgłaszać do 15 stycznia do 23:59. Więcej szczegółów tutaj: KLIK! KONKURS.

Moja przygoda z olejowaniem rozpoczęła się w lipcu/sierpniu 2012 roku. Pierwszymi olejami, w jakie się zaopatrzyłam był olej kokosowy, Sesa i olej ze słodkich migdałów (z dodatkiem oleju kokosowego i sezamowego). Kosmetyki te kupiłam pod wpływem chwili, nie znając pojęcia porowatość, a przede wszystkim nie wiedząc jak dobrać odpowiedni olej do swoich włosów. Na szczęście wszystkie spisywały się całkiem nieźle i byłam z nich zadowolona.

Olej ze słodkich migdałów najlepiej sprawdzi się u dziewczyn, których włosy mają wysoką, albo średnią porowatość. Choć czasem może się okazać, że na niskoporowate włosy także wpłynie korzystnie.

Ze wszystkich olei, jakie do tej pory stosowałam, jestem najwierniejsza olejowi ze słodkich migdałów, w drugiej kolejności z pestek winogron, a w trzeciej olejowi sezamowemu.

Skład: Paraffinum Liquidum (Parafina), Canola oil (olej canola pozyskiwany z rzepaku), Elaeis guineensis oil (olej palmowy), Sesamum Indicium oil (olej sezamowy), Olea europaea Fruit oil (oliwa z oliwek), Phenyltrimethicone (bezpieczny silikon, który łatwo usunąć delikatnym szamponem), Cocos nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Prunus amygdalus dulcis oil (olej ze słodkich migdałów), Perfume (zapach), Butyl MethoxyDibenzoyl Methane (działa jak filtr UV), Rosmarinus officinalis Leaf oil (olejek z liści rozmarynu), Tocopheryl acetate (przeciwutleniacz, zapobiega utlenianiu zawartych w kosmetyku substancji tłuszczowych, konserwant), Butylated hydroxy Toluene (konserwant), Cl 47000 i Cl26100 (barwniki).

Jak widać ten olej ma bardzo mało wspólnego ze swoją nazwą. Olejek ze słodkich migdałów jest prawie na samy końcu składu! (przed zapachem). Parafina w składzie niejedną osobę może odstraszyć, ale jeśli nie używamy produktu na skórę głowy, ciało czy twarz możemy być spokojni - naszym włosom, dłoniom czy ewentualnie stopom nic się nie stanie. Szerzej o parafinie w kosmetykach możecie poczytać w tym artykule: O parafinie.

Moja opinia o produkcie: 
Przyznam szczerze, że długo nie zwracałam uwagi na skład tego oleju, po prostu go stosowałam i ufałam producentowi oraz... byłam naprawdę zadowolona z efektów!:) chociaż jedyną wadą był fakt, że czasem zdarzało mi się go nie domyć, to pewnie przez tą parafinę.

Cena i dostępność:
Kupiłam go na allegro za około 13zł. Dokładnej cyny nie pamiętam. Opakowanie zawiera 200 ml produktu.


Drugim olejem migdałowym, który trafił do mojej łazienki był ten z BingoSpa. Opakowanie jest trwałe, jednak etykietka szybko ulega zatłuszczeniu i słabo widać jakiekolwiek napisy. Buteleczka mieści 100 ml produktu.

Skład: W przeciwieństwie do oleju migdałowego Dabur Vatika, tutaj mamy bardzo krótki skład, który się przedstawia następująco:
Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, czyli po prostu czysty olejek ze słodkich migdałów.

Moja opinia o produkcie:
Olejek pokochałam od pierwszego użycia, niestety jest na wykończeniu. Bardzo ładnie pachnie, łatwo go zmyć delikatnym szamponem, świetnie pielęgnuje włosy, wygładza i nabłyszcza. To jest po prostu mój hit!

Cena i dostępność: Ten olejek także zakupiłam na allegro, zapłacimy za niego niestety aż 20 zł (za 100 ml).

A jakie są Wasze wspomnienia i doświadczenia z olejem ze słodkich migdałów? A może wolicie inny? Też spotkałyście się z produktami, które na opisie mają wymienione główne składniki, po czym okazuje się, że są one na szarym końcu składu?
Pin It Now!

53 komentarze:

  1. Oleje ze słodkich migdałów maiłam dwa , rożne firmy , i miały pasowac do moich wysokoporowatych włosów ale niestety tak się nie stało , takie samo siano jak i po tych teoretycznie źle dobranych , teraz mam lniany i też niezbyt , już nie wiem czego te moje włosy chcą :( , może w ogóle oleje to zły pomysł jak dla mojej czupryny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w jaki sposób olejujesz? Na sucho, mokro, w rosole, a może na odżywkę? Nie tylko olej, ale i metoda i czas ma wpływ na to jak zareagują nasze włosy. Mnie się najlepiej olejuje na mokro i odżywkę, i najlepsze efekty uzyskuję przy trzymaniu oleju do 2-3 godzin. Całonocne olejowanie powoduje u mnie puch :/

      Usuń
    2. bardzo rożnie juz próbowałam , najpierw na sucho to była tragedia , potem na mokro - było lepiej , ale jak juz włosy wyschna po umyciu to tak dalej takie same siano , jak bym w ogóle nie używała oleju , a zaczełam olejować włosy od 1 listopada 2011 roku , i chyba przejde na kremowanie włosów , kiedys zostawiałam olej na całą noc , potem się dowiedziałąm ze wysokoporowatym tyle nie trzeba wiec teraz trzymam 2 godzinki , tak sobie myślę może moje włosy chcą silikonowych kosmetyków których pare lat temu używałam , bo lepsze były przed tym moim włosomaniactwem niz teraz po takim czasie cackania się z nimi

      Usuń
    3. Arielka - a może coś z omega 6? Pestki dyni, kiełki pszenicy albo orzech włoski? U mnie te spisywały się najlepiej, kiedy miałam włosy wysokoporowate ;)

      Usuń
    4. Ewentualnie może próbuj połączyć olejowanie z kremowaniem? No i chyba powinnaś jeszcze trochę skrócić czas trzymania oleju. I tak jak pisze Kasia, może właśnie coś z omega 6? W Twojej sytuacji bym się jeszcze skłaniała do mycia odżywką:)

      Usuń
    5. dziękuję bardzo za podpowiedzi - popróbuję , a jaką odżywką będą mogła zmyć olej ?

      Usuń
    6. Zerknij sobie do tych blogów:)
      o zmywaniu olejów odżywką: http://blondandwavy.blogspot.com/2013/02/jak-zmywac-oleje-z-wosow-odzywka.html
      lista odżywek myjących: http://www.wiedzmabloguje.com/2012/05/o-myciu-wosow-odzywka.html
      http://www.blondhaircare.com/2012/02/mycie-wosow-odzywka.html

      Usuń
  2. Nie miałam ale widzę, że muszę nadrobić i się za nim rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja mam włosy średnioporowate i jeszcze nie posiadałam oleju z migdałów. narazie stosuję olej kokosowy, jednak różnie działa na moje włosy- na początku był super, teraz je "tępi" , ale do zabezpieczania końcówek jest ok :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może Twoje włosy się już przekarmiły olejem kokosowym, ja bym na jakiś czas go odstawiła, a potem znów używała :)

      Usuń
    2. tak zrobiłam, ale dobry jest też do twarzy na noc, więc narazie tak go stosuje :)

      Usuń
  4. Jeszcze nie miałam tego oleju, muszę wypróbować. Kilka razy już się nadziałam na oleje z "prawdziwym" olejkiem na końcu składu. Teraz kupuję takie, które mogę wykorzystać w kuchni. Jak mi nie podpasuje to zużyję do sałatek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest bardzo fajny sposób:) czasem szkoda wydać 20-30 zł na jakiś produkt, a jeśli potem się okaże, że nie pasuje to, co wtedy z nim zrobić? Ja się staram kupować też te spożywcze, albo takie w małych buteleczkach po 50ml czy 100ml :)

      Usuń
  5. Mam olej ze słodkich migdałów, muszę go spróbować na włosach. Do twarzy spisuje się idealnie, fajnie nawilża.

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim włosom najbardziej właśnie pasuje olej z migdałów - jak żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam, ale zauważyłam że Vatika lubi ulepszać swoje produkty parafiną

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam i szczerze mówiąc zupełnie mi się to nie podoba.

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze oleju z migdałów. Obecnie używam rycyny, arganowego i Papaja z rossmana ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papaję z Rossmana też bardzo lubię :) mam też ten z limonką i cytryną, całkiem fajnie radzi sobie na moich włosach :)

      Usuń
  9. muszę wkońcu zainwestować w jakiś olejek do włosów, ale tym migdałowym strasznie mnie zaciekawiłaś

    Zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jeszcze nie masz żadnego to możesz wypróbować oliwę z oliwek, jest łatwo dostępna, a jak się nie sprawdzi to zawsze można zużyć do sałatek :)

      Usuń
  10. Mam małe doświadczenie z olejami. Rzadko kupuje coś póki nie skończę wcześniejszego kosmetyku, a oleje mam na bardzo długo. Kiedy wykończę lniany pomyślę nad następnym, migdałowym, sezamowym albo z z kiełków pszenicy...zobaczymy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też powinnam przyjąć taką zasadę, że kupuję coś nowego dopiero jak wykończę dany rodzaj kosmetyku. Niestety do wakacji 2013 zdążyłam namagazynować mnóstwo włosowych produktów. Teraz staram się je zużyć i nic nie kupuję oprócz szamponów :)

      Usuń
  11. Ja mam na liście do wypróbowania :) Aktualnie mam zapas olejów (kupuję mniej lub bardziej popularne oleje spożywcze, przez co mam je w pojemnościach 500-1000ml :P choć i włosy mam do pasa), ale koniecznie muszę spróbować migdałowy i sezamowy.

    A jeśli chodzi o ceny to najtańszy widziałam tu: http://arsetnatura.pl/index.php?p170,olej-migdalowy-ktc-500ml-naturalny-kosmetyk-do-masazu
    Nawet już u nich byłam, ale o dziwo udało mi się wyjść bez niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za link, na pewno mi się przyda! :)

      Usuń
  12. Dla mnie też najlepszy był migdałowy olej.Ostatnio nawet stacjonarnie w Kuchnie Świata go widziałam.Aktualnie testuję imbirowy-zobaczymy jak się sprawdzi-na razie po pierwszym użyciu bardzo ładnie nabłyszczył włosy.Za to lniany sprawdził się tylko na początku.Potem przestał być taki super.Do migdałowego wrócę.Włosy mam wysoko porowate w kierunku do średnio porowatych,farbowane,suszę suszarką bo wtedy wyglądają lepiej,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę robić swój olej imbirowy i to za niedługo :) u mnie włosy po suszarce są bardziej błyszczące, ale czuję, że są też dużo bardziej szorstkie :/ dlatego rzadko suszę.

      Usuń
  13. Mój olej ze słodkich migdałów jeszcze czeka na testy, ale myślę, że już za niedługo go otworzę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten z BingoSpa muszę zamówić:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam słodkie migdały - ale miałam czysty olej, moje włosy parafiny jednak nie lubią ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. to faktycznie różnica :) nie stosowałam jeszcze oleju ze słodkich migdałów na włosach, na razie kończę te, które mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od jakiegoś czasu mam olejek migdałowy, ale jeszcze go nie testowałam na włosach. Najwyższa pora go wypróbować. Mam nadzieję, że spodoba się moim kudłom ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. olej ze slodkich migdalow musze miec :)

    OdpowiedzUsuń
  19. tanio jak na takie cudeńko, koniecznie będę musiała się rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też uwielbiam olej ze słodkich migdałów:) świetnie się sprawdza u mnie do zmywania makijażu z oczu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie bezkonkurencyjny jest arganowy!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ahh olej migdałowy- mój pierwszy olej :-) Jednak na włosach szalu nie zrobił, tak samo z pielęgnacją twarzy, więc nie kupię go ponownie:) Polecam olej awokado-podobna cena, a i fajne działanie:) Polecam firmy Etja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Też go lubię, choć z tej firmy akurat nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam żadnego z tego olejów, ale na olej migdałowy czaję się już od dłuższego czasu. Myślę, że w końcu czas zainwestować w niego! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. jeszcze nie używałam oleju ze słodkich migdałów. jeśli chodzi o parafinę, moje włosy jej nie cierpią :( są po niej brzydkie i obciążone. staram się co jakiś czas zrobić kolejne podejście do jakiegoś produktu z nią w składzie, ale za każdym razem te próby kończą się porażką :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie miałam oleju ze słodkich migdałów. Obecnie używam łopianowego a wcześniej oleju Dabur Amla Gold, do którego mam zamiar wrócić.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja chcę sobie kupić dopiero olej ze słodkich migdałów :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dla mnie parafina jest minusem, bo oleje nakładam również na skórę głowy.

    OdpowiedzUsuń
  29. Oleju migdałowego nie próbowałam jeszcze, olejuję włosy dopiero od niedawna i mało regularnie. Na razie próbowałam tylko oliwy z oliwek, oleju z pestek winogron i arganowego. Ten ostatni wyjątkowo przypadł do gustu moim włosom:)

    OdpowiedzUsuń
  30. nie próbowałam jeszcze takich kosmetyków :3 chyba skuszę się na ten drugi :3 ale to dopiero po mojej kuracji którą niedługo zaczynam :C

    OdpowiedzUsuń
  31. Tak się chyba składa, że mam w zapasach ten olejek z Bingo Spa a zupełnie o nim zapomnialam :D

    OdpowiedzUsuń
  32. słyszałam, że jest świetny. Ja używam z avokado

    OdpowiedzUsuń
  33. Może się mylę ale 100% olej ze słodkich migdałów jest bezzapachowy (mój nie ma żadnego zapachu więc nawet sprawdziłam co na to internet) więc dziwi mnie Twoja wzmianka o ładnych zapachu... ciekawa jestem od czego to zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może producent dodał jakiś aromat, ale mój olej pachnie bardzo delikatnie, nie jest to jakiś silny zapach jak w przypadku Vatiki.

      Usuń
  34. Co ci dawało wcieranie takiego olejku migdałowego we włosy ??? Bo właśnie mam i nie wiem czy używać go na włosy czy nie ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu przede wszystkim włosy stały się bardziej elastyczne, miękkie i przestały się rozdwajać. W dodatku zrobiły się gładkie i błyszczące. Oleje według mnie są najlepszym kosmetykiem dla włosów, naprawdę warto je wcierać!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...