poniedziałek, 18 listopada 2013

Jak chronić włosy podczas snu?

Wiele osób zupełnie nie zastanawia się czy nasze włosy niszczą się podczas snu. Jednak są pewne zasady, które pomogą zadbać o włosy, wtedy gdy śpimy:
1. Najważniejszą zasadą jest chodzenie spać z suchymi włosami. Dlaczego? Ponieważ wilgotne włosy są dużo bardziej podatne na uszkodzenia niż włosy suche. Jeśli Twoje włosy schną kilka godzin świetnym rozwiązaniem jest zainwestowanie w suszarkę do włosów. Ten link może być pomocny w wyborze odpowiedniego urządzenia: 10 najlepiej ocenianych suszarek do włosów.



2. Upinajmy włosy do snu. Może to być kucyk, koczek, ślimaczki, warkocz, kłos W przeciwnym razie łatwo o łamanie, rozdwajanie i kruszenie się włosów. Do upinania włosów najlepiej używać szerokich, miękkich frotek, które nie zawierają metalowych elementów. Według przeprowadzonych badań zmieniamy pozycję podczas snu ok. 20-30 razy, czyli wiercimy się! A to jest okazją do niszczenia włosów.
na-telefon.org
3. Satynowa lub jedwabna poszewka mogą naprawdę zdziałać cuda i ograniczyć łamanie oraz wypadanie włosów. Najgorszym rodzajem poszewek są te z chropowatą teksturą, unikajmy ich jak ognia.
 Ja najczęściej kładę się spać w kucyku albo delikatnym koczku. Swego czasu plotłam warkocze jednak jakiś czas temu z tego zrezygnowałam. Aktualnie jestem na etapie poszukiwania satynowych albo jedwabnych poszewek, żaden wzór mnie do tej pory nie urzekł :P

Przyznam się bez bicia - przez 20 lat spałam w rozpuszczonych włosach, a to oznaczało niemożność ich rozczesania rano. I pewnie wyglądałam tak, gdy się budziłam:
makeupandbeauty.com
Spanie z rozpuszczonymi włosami przyczyniło się u mnie do połamania prawie wszystkich włosów, serio... czasem wyglądałam jakbym miała antenki dookoła głowy.

Śpicie w związanych włosach? Czy jednak pozostajecie przy rozpuszczonych?
Pin It Now!

48 komentarzy:

  1. Zawsze wydawało mi się że spanie w związanych włosach szkodzi cebulkom, teraz nie wyobrażam sobie spać w rozpuszczonych!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te kiedyś myślałam, że spanie w związanych szkodzi :P Teraz już jakoś niezbyt wygodnie mi w rozpuszczonych, tak nieswojo. Zwykle związuję gumką w najprostszy model koczka - ostatnie przeciągnięcie przez gumkę do połowy.

      Usuń
    2. Ja znów nigdy nie rozumiałam mojej siostry czemu wiąże włosy do snu, myślałam, że w ten sposób je niszczy. Teraz wiem, że to ona miała rację.

      Usuń
  2. Od niedawna staram się upominać włosy do spania, ale nadal nie zdarza się to za często. Pora to zmienić. :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię sobie zmieniać fryzury do spania. to kłos, to dobierany to koczek (najczęściej jak olejuje włosy na noc).

    OdpowiedzUsuń
  4. ja śpię w rozpuszconych ale w czepku uszytym z satyny i ta śliska strona do włosów czyli tak jakby ubrany na lewą stronę , bo kucyki i inne tym podobne fryzury nie wchodza w gre u mnie bo sie odkształcaja loki i sa później tak brzydko rozciagniete

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czepku z sztyny ? :) To chyba cos dla mnie bo zawsze po koczku,warkoczyki zamiast loków mam jakieś powyginane strąki :(

      Usuń
    2. o właśnie idealnie nazwane : powyginane strąki :D , można kupić taki czepek na allegro czy w sklepie Jaśmin , choć ja uszyłam sama , bo ten ze sklepu był za mały na moja czuprynę :D

      Usuń
    3. O to i ja się za takim czepkiem rozejrzę, bo u mnie po nocy też włosy się wyginają. Dzięki za informację :)

      Usuń
    4. Ciekawa sprawa - nie słyszałam o tym:)

      Usuń
  5. ja od jakiegoś czasu wiążę delikatnego kucyka na czubku głowy (tak żeby gumką złapać też grzywkę) i zarzucam włosy za poduszkę. Loki nie wyglądają tak strasznie po nocy i nie jest mi tak gorąco :D

    OdpowiedzUsuń
  6. mam krótkie włosy i śpie w rozpuszczonych,gdy urosną zwiąże :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja stawiam przemiennie na koczka lub ślimaczka.
    Jeśli chcę mieć więcej objętości to pierwsze, fale- drugie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym sobie kiedyś kupić taką magiczną poszewkę. ;) Narazie tylko związuje włosy, poza tym zawsze myję rano więc nigdy nie zdarza mi się spać z mokrymi.

    OdpowiedzUsuń
  9. gdy mam rozpuszczone włosy to łapią one zaraz przyklap, ale jeśli zawiążę je w luźnego warkocza to tego przyklapu nie mają, dziwne :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także kiedyś spałam zawsze w rozpuszczonych, stopniowo zaczęło się to zmieniać jak zaczęłam wychodzić z grzywki. wtedy musiałam upinać włosy, bo grzywa lubiła się przetłuszczać.. No i do tej pory tak zostało. Na satynowej poszewce w życiu nie mogłabym spać, nie wyobrażam tego sobie, ani spania, ani wiercenia się w życiu! już lepiej jakiś satynowy czepek na głowe i heja :D

    OdpowiedzUsuń
  11. W dzień w który myję włosy śpię w rozpuszczonych (inaczej bardzo się odkształcą , są podatne) na satynowej poszewce. Kiedy na drugi dzień myję włosy, olejuję końcówki i zaplatam w warkocza :)
    Niestety po ślimaczku i innych koczkach bolą mnie cebulki włosów no i nie wspomnę o zniekształceniach.. (mam proste włosy)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja kiedyś nigdy nie spinałam włosów. Teraz nie wyobrażam sobie tego... To musiało być straaasznie niewygodne :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Odkąd zaczęłam dbac o włosy nigdy nie położyłam się z rozpuszczonymi włosami. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja praktycznie od zawsze śpię w związanych włosach więc nie mam z tym większego problemu. Najczęściej stawiam na zwykłe koczki lub ślimaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najczęściej spina włosy w kucyk niestety tracą one wtedy na wyglądzie ale po koczku mam straszne strąki:) nie umiem spać w rozpuszczonych jest mi po prostu nie wygodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawsze chodzę spać z suchymi włosach, ale niestety w czasie snu często same mi się rozsypują ;) Idę do łóżka z koczkiem, a budzę się z rozpuszczonymi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też się czasem to zdarza. Właśnie najczęściej przy koczku.

      Usuń
  17. niby takie oczywiste, a ja o tym, że powinno się wiązać włosy do spania dowiedziałam się dopiero, gdy sama zaczęłam prowadzić bloga, czyli jakieś 2 miesiące temu, teraz nawet ciężko jest mi sobie przypomnieć jak to było budzić się rano z taką dżunglą na głowie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się dowiedziałam jakieś 1,5 roku temu. Przybij piątkę!

      Usuń
  18. Dopóki nie zainteresowałam się bardziej dbaniem o włosy popełniałam grzech ciężki - kładłam się spać z mokrusieńkimi włosami, bo to "poduszka układała mi fryzurę", dlatego po wstaniu rano miałam "ładne" loczki i fale - dzisiaj już staram się unikać układania się do snu nawet z lekko wilgotnymi, nigdy więcej ich tak nie skatuję :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Obecnie eksperymentuję ze spanie z rozpuszczonymi włosami. Miałam wrażenie, że koczek ciągnął mi włosy, nawet jeśli tylko luźno spinałam go żabką przy czubku głowy, przez co cebulki się 'luzowały'. Nie znoszę warkoczy, bo włosy zamiast się pofalować po prostu się odkształcają i wyglądają koszmarnie. Najbardziej lubie, gdy są proste.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja od jakiegoś czasu staram się upinać włosy, zwykle jest to warkocz, bo koczek bardzo odksztalca mi włosy. Dzisiaj drugą noc z rzędu będę spała w kłosie zrobionym przez siostrę, jest całkiem fajny, a po rozpuszczeniu (o dziwo) fale utrzymały się przez kilka godzin, co na moich włosach jest niecodzienne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie włosy bardzo fajnie wyglądają po warkoczu dobieranym. Mam wtedy takie delikatne fale :)

      Usuń
  21. od niedawna też zaczęłam związywać włosy na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Związywanie włosów w koczek na noc to u mnie codzienność:) Zawiązuje je gdy są już prawie suche a rano mam delikatne fale, ale niestety zaraz się rozprostowują. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja lubie spać na plecach więc najczęsciej spie z kucykiem zrobionym prawie na czole :)
    ale też przez długi okres czasu nie zwracałam na to żadnej uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zawsze wiążę lekko w ślimaczka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja zawsze na noc zaplatam je w luźnego warkocza ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Co do suchych włosów, to tak, nigdy nie chodzę spać z mokrymi! Choćbym padała ze zmęczenia, muszę wysuszyć.
    Ale nie mogę zasnąć ze związanymi ;-) I poszewka - dla cery lepsza jest ponoć bawełniana, a o skórę też warto zadbać. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Do tej pory była przekonana, że spanie w związanych włosach bardziej im szkodzi niż spanie w mokrych, rozpuszczonych. Dzięki za wyprowadzenie z błędu :D

    OdpowiedzUsuń
  28. :O spałam w rozpuszczonych włosach ,od dziś zacznę je związywać :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Zawsze śpię w rozpuszczonych włosach. Od niedawna wiem że powinnam je związywać jednak nadal się do tego nie przemokłam. Najgorsza zbrodnia jaką robię to kładzenie się spać w mokrych włosach

    OdpowiedzUsuń
  30. ja też całe życie w rozpuszczonych :P od 2 dni śpię ze związanym luźno koczkiem rozciągniętą gumką do włosów i muszę powiedzieć, że zaczęło mi się to podobać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. jestem w szoku.... zawsze myslalam ze wlasnie trzeba spac w rozpuszczonych bo wlosy musza odpoczywac i odzyc troch po ciezkim dniu a tu teraz musze zaczac wiazac :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja nie sypiam w rozpuszczonych włosach, ponieważ są za długie i podczas snu zaplatuja się wokół szyi albo wchodzą do oczu/buzi. Zazwyczaj zbieram je w kok albo kucyk, ale lubię mocno spinac włosy, tak żeby czuć ze wszystko się trzyma. To pewnie nie jest dla nich najlepsze. Używam gumek klejonych - bez metalowych elementów. Poza tym mam wrażenie ze włosy rozpuszczone podczas snu bardziej się pocą i są rano mniej świeże niż te związane na noc. Ja myje głowę wieczorem wiec chce obudzić się rano z czystymi włosami. Marysia.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja plotę warkocza dobieranego, bo jest płaski i nie przeszkadza w spaniu na plecach. Bonusem są śliczne "spontaniczne" fale rano :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja nie potrafię usnąć z upiętymi włosami, dlatego ścięłam na krótko i teraz nie mam problemu.

    OdpowiedzUsuń
  35. Spanie ze związanymi włosami jest super:-) Ja od kilku tygodni śpię w kucyku, w ogóle go nie czuję, a rano mi łatwiej ułożyć włosy, a mam naturalnie faliste i kręcone, to kręcą mi się poniżej miejsca gdzie je wiążę. Polecam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Odkad zaczelam czytac wiecej o pielegnacji wlosow to spie z upietymi w kucyk, ale przez wiekszosc mojego zycia byly to rozpuszczone i zdarzalo sie tez chodzenie spac w mokrych wlosach...ahh jaka ja bylam glupia... no coz czlowiek uczy sie cale zycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Od dziś już tylko spięte! Dodatkowo na wysoką, luźno związaną kitę, a nie warkocz jak dotychczas miało to miejsce, gdy moje włosy są proste jak drut!
    Pozdrawiam i do usłyszenia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...