niedziela, 27 października 2013

7 urodowych grzechów głównych, które popełniam

Każda z nas od czasu do czasu robi coś, co kłóci się z jej zasadami dbania o urodę. Śpimy w makijażu, nie używamy kremów, zapominamy o czesaniu włosów, nie obcinamy połamanych paznokci, a niektórzy myją się czasem raz na 3 dni. Jakie są moje grzechy urodowe?

1. Nie używam żadnego serum do zabezpieczania końcówek włosów.     Ile razy bym się nie starała stosować olejku albo serum to po 2-3 dniach zapominam, żeby robić to systematycznie.

2. Zdarza mi się spać w mokrych włosach. Nie mam suszarki i czasem już nie chce mi się siedzieć po nocach, żeby włosy mi wyschły. Zwłaszcza w takich sytuacjach, gdy wracam po 22:00 i muszę wstać po 4:00 rano. Czasem nawet wychodzę w wilgotnych włosach. W tym tygodniu mam zamiar kupić suszarkę (widziałam fajną z Babyliss u mnie w Galerii).

3. Bardzo rzadko robię peelingi: twarzy, ciała, stóp czy głowy. Ostatnio coraz częściej dopada mnie zmęczenie. Praca i 2 kierunki studiów dają mi popalić. Na szczęście jeszcze tylko 4 dni będę pracować :)

4. Jem mnóstwo słodyczy. A jak wiemy źle wpływają na cerę, figurę, jędrność skóry. W ogóle nie odżywiam się najlepiej. Na szczęście od września staram się poprawić jakość odżywiania. Kupuję zdrowsze produkty i gotuję coraz częściej.

5. Zdarza mi się spać w makijażu. Na szczęście bardzo rzadko, ale niestety tak bywa.

6. Bardzo rzadko stosuję balsamy do ciała (dlaczego? patrz punkt 3).

7. Kiedy siedzę zakładam nogę na nogę. Mam też problemy z garbieniem się. Od pewnego czasu staram się to kontrolować.

A jakie są Wasze urodowe grzechy?
Pin It Now!

56 komentarzy:

  1. u mnie z zabezpieczaniem też kiepsko, ale staram się jak mogę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. widzę dużo punktów, które sama bym do siebie przypisała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Z punktem 4 i 7 łaczę się w bólu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Poza punktem 5, mam dokładnie tak samo :d

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wyobrażam sobie, żebym miała zrezygnować z zabezpieczania końcówek. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie wyobrażam, niestety :(
      Muszę wyrobić w sobie nawyk zabezpieczania końcówek.

      Usuń
  6. Niektóre moje pokrywają się z Twoimi, np. używanie balsamów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dokładnie takie same problemy:D Co prawda może 2x w życiu zasnęłam w makijażu, ale reszta zupełnie się zgadza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o mnie to trochę więcej niż 2 razy zasnęłam w makijażu, ale nie tak znowu często. Szkoda, że Ty popełniasz te błędy. Trzeba się zmobilizować. Ja spróbuję :)

      Usuń
  8. Nie popełniam tylko błędu nr 2 i 5...

    OdpowiedzUsuń
  9. Peeling robię - reszta jak u ciebie :-) wole spać w mokrych wlosach niż używać suszarki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że dużo lepiej suszyć włosy suszarką niż pozostawić je samym sobie? Ostatnio naukowcy przedstawili badania, z których wynika, że suszarka bardzo nam służy, zwłaszcza ta z zimnym nawiewem.

      Usuń
    2. musze poczytać... ja zawsze śpię w mokrych i nie widzę by moje włosy narzekały.. a od razu rano mam fryzurkę :)

      Usuń
  10. Ja w ogóle nie stosuję balsamów do ciała. Ostatnio kupiłam sobie krem, ale i tak nie jestem regularna. Jedyne co mogę z przyzwoitą częstotliwością stosować to olejek po kąpieli.
    Moim najpoważniejszym grzechem urodowym jest właśnie zapominanie o kremie nawilżającym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zapominam :/
      bardzo lubię stosować olejek po kąpieli, zdecydowanie bardziej niż balsam :)

      Usuń
  11. A ja się mogę podpisać tylko pod zakładaniem nogi na nogę i złym odżywianiem, za to pewnie mogłabym wymienić duuużo swoich własnych grzeszków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wymieniaj ,jestem ciekawa :)

      Usuń
    2. Nie mogę oduczyć się trzymania rąk z dala od twarzy :P Używam suszarki - niestety mam gęste i grube włosy, które schną wiele godzin :( Notorycznie pomijam filtry do twarzy, czasami w ogóle żadnego kremu nie używam... I nie używam niczego pod ciemne lakiery do paznokci. Te mi w pierwszej kolejności przychodzą do głowy :P

      Usuń
    3. Suszarka to nie takie zło. Naukowcy doszli do wniosku, że włosy dużo bardziej się niszczą, gdy je pozostawiamy, aby naturalnie schły :)

      Usuń
  12. u mnie z dietą i zdrowym odżywianiem tak jak u Ciebie,ale również muszę nad tym popracować,bo cierpi na tym zdrowie i niestety mimo pielęgnacji moje włosy:/

    OdpowiedzUsuń
  13. o co chodzi z tym zakładanie nogi na noge?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zakładanie nogi na nogę powoduje pogłębianie się cellulitu, ma to związek z krążeniem. Najprościej ujmując. :)

      Usuń
    2. Utrudnia też krążenie, co przyczynia się choćby do powstawania żylaków.

      Usuń
    3. O rany! Nie wiedziałam tego! :O Kończę z tym od teraz!

      Usuń
  14. Zakładanie nogi na nogę, garbienie się i nie balsamowanie się - cała ja! ;]

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedyne, co mnie dotyczy to nieszczęsne słodycze. :) Jestem czekoladomaniaczką i nie umiem nic na to poradzić. Tyle dobrego, że z reguły jem słodycze tylko w niedzielę, aa w tygodniu grzecznie je omijam (ale zdarzają się wyjątki). Nie używam też regularnie balsamów do ciała, od kiedy myję się wyłącznie naturalnym mydłem ze smarowania się 2xdziennie przeszłam na 2x w miesiącu, i częściej to jest olej niż balsam.
    Mój największy urodowy grzech to brak ruchu, ale mocno liczę na to, że niedługo będę miała możliwość to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też z ruchem nie najlepiej. Chociaż mam pracę w ruchu, dużo też chodzę :)

      Usuń
  17. Takie małe grzeszki okropnie podkopują całe pielęgnacyjny system </3 Też z nimi walczę. Trzymam kciuki za Twoją silną wole! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajny post, nadawałby się na tag:)
    Ja również nie peelinguje ciała, ani nie balsamuje czy kremuje (wyjątkiem jest twarz), bo po pierwsze nie mam czasu, po drugie nie lubię się obsmarowywać niczym:/

    Też się czasami garbię i próbuje z tym walczyć:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i by się nadawał, może nawet już gdzieś coś takiego ktoś robił. Spotkałaś się z tym? :)

      Usuń
  19. Też czasami popełniam błędy, jak każdy ;)
    nr 5 zdarzyło mi się tylko raz. Kiedy rano zobaczyłam stan mojej skóry, obiecałam sobie, że już nigdy więcej tego nie zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Niestety.. sama popełniam kilka z tych błędów, jak i inne. Ale staram się z tym walczyć!

    OdpowiedzUsuń
  21. O kurcze wszystkie mogę dopasować do siebie nie dobrze:P Od dziś się poprawiam ciekawe na jak długo:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No oby na zawsze :) ja też się poprawię. Staram się walczyć, ale nie zawsze wychodzi.

      Usuń
  22. ja popełniam dokładnie takie same grzechy urodowe jak Ty ;P

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja również często zakładam nogę na nogę, ale staram się od tego odchodzić...

    OdpowiedzUsuń
  24. używanie balsamów regularnie to u mnie też abstrakcja:D

    OdpowiedzUsuń
  25. Słodycze to i moja bolączka:( Niestety ich nadmiar z wiekiem coraz bardziej widać na skórze:(

    OdpowiedzUsuń
  26. też rzadko sięgam po balsamy, a nogę na nogę to mam prawie cały czas założoną :)

    OdpowiedzUsuń
  27. oh , siostro :) mam dokładnie tak samo ! 5 też sporadycznie jak późno wracam i nie mam siły na nic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jesteś moją drugą siostrą! :)

      Usuń
  28. Czemu siedzenie z nogą na nodze uznajesz za grzech urodowy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z prostego powodu: zakładanie nogi na nogę powoduje powstawanie żylaków i cellulitu.

      Usuń
  29. Ja dla odmiany ostatnio za często suszę włosy a jak wiadomo nie wpływa to dobrze na ich kondycję. Ale muszę to robić z racji problemów zdrowotnych z zatokami. No niestety, coś za coś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A używasz chłodnego nawiewu? Jak często suszysz? Odpowiednie suszenie włosów jest lepsze niż pozostawienie ich samym sobie :)

      Usuń
  30. Nr 3,4,6 i 7. Ten ostatni najgorszy, strasznie boli kręgosłup. Był czas, kiedy nie jadłam słodyczy i moja cera była w 10 razy lepszej formie, ale nie umiem się powstrzymać mimo wszystko. :<

    OdpowiedzUsuń
  31. Pod wszystkim się podpisuję.
    Obżeram się słodyczami. I fast foodami . Żyję w ciągłej pogoni, czas ucieka, a obowiązki się piętrzą i wiele jest na moich barkach - więc żyję w stresie. Zakładam nogę na nogę, garbię się i często śpię w makijażu, bo po prostu padam. Wiesz, to ten stan "położę się na chwileczkę, odpocznę, syna nakarmię" i budzę się, jak się syn obudzi. A czasem nawet i wtedy się nie budzę, karmię na śpiocha, jak mi mąż syna do łóżka przyniesie.
    Śpię z mokrymi włosami, bo też nie mam suszarki. A dodam, że jak miałam dłuższe włosy (bo ostatnio ścięłam) to zdarzało mi się myć je partiami. Np. samą górną warstwę, byle jakoś wyglądać i byle szybko wyschnęły (bo gęste włosy mam i schną czasami i dwa dni... ech).
    Masakra, trzeba się ogarnąć w końcu ^^

    OdpowiedzUsuń
  32. u mni etylko 4. al estram sie teraz jeść więcej słodyczy

    OdpowiedzUsuń
  33. 3,4,6 to cała ja! :D ale ostatnio zobaczyłam stan swojej cery i odstawiłam słodycze zupełnie, mam nadzieję, że wytrwam. a za niezmywanie makijażu dostajesz ode mnie baty! :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...