poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Poradnik: Jak zostać włosomaniaczką - krok 2- Zetnij rozdwojone końcówki!

Hej dziewczyny!
Pierwszym krokiem, który opisałam było poznanie swoich włosów. Dziś przyszła kolej na podcięcie włosów.

Dużo osób rozpoczynając zapuszczanie i dbanie o włosy jak ognia boi się podcinania zniszczonych końcówek. Chcąc zapuścić włosy staramy się ich nie podcinać, żeby były jak najdłuższe. Przynosi to jednak odwrotny efekt: włosy się łamią, stają się bardziej przerzedzone na końcach, a zniszczenia idą coraz bardziej w górę.

Sama wpadłam w taką pułapkę. Zauważyłam u siebie włosy typu Split, Triple, Long, Taper, White Spots, Offshoot, Crinkle, Knot. Jednak to nie spowodowało, żebym podcięła je o więcej niż 2 cm. Aktualnie zdarza mi się znaleźć u siebie włosy, ale przede wszystkim typu Split i Taper więc jest już dużo lepiej :)

Czy na swoich włosach znajdujecie któreś z poniższych rodzajów zniszczeń?
Jak zapobiec rozdwajaniu końcówek?  Jak sobie z nimi radzić?
Rozdwojonych włosów niczym nie skleimy, żadne reklamowane środki nam w tym nie pomogą. Jedynym sposobem jest pozbycie się ich. Co więcej... jeśli korzystamy z usług fryzjera wcale nie znaczy, że podetnie nam włosy ostrymi nożyczkami. Często fryzjerzy stosują stare, rozlatujące się nożyczki. Gdy chodziłam do jednego z salonów, zawsze po tygodniu od wizyty na swoich włosach znajdowałam mnóstwo rozdwojeń.

Aby zapobiec rozdwojeniom przede wszystkim należy unikać przyczyn rozdwajania się włosów, a więc:
  • spać z suchymi włosami upiętymi w luźny kok, lepiej włosy wysuszyć niż kłaść się z mokrymi,
  • nie używać gumek z metalowymi elementami. Nie należy spinać włosów zbyt mocno,
  • najlepiej podcinać włosy fryzjerskimi nożyczkami, ponieważ typowe nożyczki do papieru powodują miażdżenie włosa, a to z kolei jest przyczyną rozdwajania,
  • jeśli mamy w mieszkaniu suche powietrze dobrze byłoby stosować jakiś nawilżacz powietrza, można też koło kaloryfera postawić pojemnik z wodą,
  • wychodząc na mróz nie zapominajmy czapki, 
  • dobrze byłoby starać się ograniczyć farbowanie, rozjaśnianie, suszenie gorącym powietrzem, czy też prostowanie włosów, ale tego wyjaśniać nie powinnam :)
  • nie używajmy zbyt gorącej wody do mycia włosów, nie trzyjmy ich mocno ręcznikiem, mokry włos jest bardziej narażony na uszkodzenia niż suchy,
  • ograniczajmy stylizatory do włosów takie jak pianki, żele, lakiery, 
  • bardzo ważnym punktem jest zabezpieczanie końcówek, w tym celu można użyć oliwy z oliwek, olejku rycynowego, olejku kokosowego, masła shea, czy też jakiegoś serum silikonowego, jedwabiu. Pamiętać należy, żeby w składzie nie znajdował się alkohol, ponieważ dodatkowo wysuszyłby włosy.   Ja w celu zabezpieczania włosów stosuję olejek rycynowy,
  • oczywiście nie można zapomnieć o używaniu odżywek, masek, olejów, czy płukanek.

Nigdy nie zapuścimy pięknych włosów jeśli końcówki będą źle wyglądać. Wpadając w pułapkę "chcę włosy do pasa" zapominamy o tym co jest najważniejsze: nie długość a stan włosów się liczy.
 
Czy Wy też na początku myślałyście, że obejdziecie się bez radykalnego cięcia, albo bez podcinania końców? 
 
Pin It Now!

20 komentarzy:

  1. ja włosy podcinam raz na pół roku mniej więcej, ale moje się prawie w ogóle nie rozdwajają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę :) moje na szczęście rozdwajają się coraz rzadziej.

      Usuń
  2. moje włosy baardzo lubią się rozdwajać. kolejne podcięcie już pod koniec miesiąca ;D ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja bym chyba musiała ściąć z 10 cm. żeby został tylko zdrowy włos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trzeba się poświęcić i ściąć dużo więcej niż człowiek jest w stanie znieść:/ niestety.

      Usuń
  4. Wiele osób kiedy zaczyna być włosomaniaczkami od razu stawia na bezwzględne zapuszczanie.
    Zazwyczaj po takim ,,zabiegu'' włosy są o wiele bardziej zniszczone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam takie podejście. Ale ścięłam na samym początku jakieś 3 cm, a później za 2 miesiące też jakoś taką ilość. Od roku nie zauważyłam znaczącego przyrostu, bo wszystko ścięłam. W rok poszło mi 15 cm włosów :) i uważam, że bardzo dobrze! Teraz mogę włosy spokojnie zapuszczać.

      Usuń
  5. ale jak tu podciąć jak żal każdego mm też mam ten problem ale z ciężkim sercem staram się podcinać regularnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze znam ten żal... Chciałoby się uratować choćby i jeden milimetr.

      Usuń
  6. chyba mnie przekonałaś... :( zaczynam dbać o włosy ale juz z dwa lata nie obcinałam końcówek... ile wogóle to kosztuje ? bo narazie jestem troche spłukana :<

    OdpowiedzUsuń
  7. To wszystko zależy gdzie będziesz podcinać. Można znaleźć takie miejsca, gdzie podetniesz włosy za 5 zł a można znaleźć i takie gdzie biorą 50 zł. Myślę, że jakieś 10-15 zł powinno Ci wystarczyć. Ewentualnie możesz zaopatrzyć się w nożyczki fryzjerskie i prosić kogoś z rodziny albo ze znajomych, żeby Ci trochę skrócił włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mój błąd - że często idę spać z mokrymi włosami, bo nie mam czasu ani siły na ich suszenie :<

    OdpowiedzUsuń
  9. oj miałam tak, miałam... Tym bardziej, że zwykle trafiałam na fryzjerki-psychopatki, które nie wiedziały ile to 2 cm... Potem trafiłam do takiej, która sama nosi długie włosy i zawsze tniemy "najmniej, jak się da":)Więc może w końcu uda mi się zapuścić zdrowe włosy:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku włosomaniactwa ścięłam 10 cm, potem około 5. Jednak moim priorytetem nigdy nie była długość, ale zdrowie włosów, więc nie miałam oporów. Mam włosy rozjaśnione i najchętniej ścięłabym je wszystkie, ale miałabym wtedy włosy do ucha, a to trochę przesada:P

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja dopiero zaczynam swoją przygodę z włosami - czyt. zaczynam reanimować włosy ;) Moje końcówki wyglądają jak: Cringle, Taper, Right Angle :) Czyli są jakby pozaginane , zdeformowane. Nie wiedziałam nawet, że są w grupie porozdwajanych końcówek . Rozdwojenie wg mnie zawsze oznaczało, że włos dzieli się na kilka. A tu patrzę , że moje powyginane końcówki zaliczają się do rozdwojonych !!! :) Do fryzjera idę , nawet jestem zapisana. Dobry początek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja podcinałam ostatnio 4 października. Kolejna wizyta u fryzjera w tym samym celu 23 grudnia. Zamierzam teraz podcinać końce co 3 miesiące. Ale tylko odrobinkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja ścięłam dobre 15cm jak nie więcej. Włosy mega się rozdwajały, więc szkoda nie było, ale skoro chce się mieć zdrowe i piękne włosy trzeba i tak. Stwierdziłam, że jak już dbać o nie to porządnie :) Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  14. Hej. Późno trafiłam na bloga, ale dopiero od niedawna zaczęłam marzyć o zdrowych włosach, jakby były jeszcze długie to byłoby świetnie.. Ale wracając, mam straszny problem. Na moich włosach znalazłam chyba wszystkie odmiany rozdwojeń jakie tu wymieniłaś. Nigdy nie farbowałam włosówani nie katowałam ich niczym, mam suche i spięte do snu, staram się używać odżywek itp, nie suszę ich suszarką ani nie noszę rozpuszczonych, lecz nadal mam tragicznie rozdwojenia. Niedawno ścięłam je ponad 10 cm i nadal są zniszczone.. Używam specjalnych fryzjerskich nożyczek. Proszę o jakieś rady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli dbasz o nie, jeśli nie niszczysz to na Twoim miejscu skonsultowałabym się z lekarzem. Być może masz problemy hormonalne. Na początek zrób sobie badanie krwi, aby wykluczyć anemię i choroby tarczycy. Zwróć też uwagę na to jak się odżywiasz, często złe nawyki żywieniowe powodują takie efekty, jakie wymieniłaś.

      Usuń
  15. Super blog!! Dzięki za komentarz u mnie, inaczej nigdy bym do Ciebie nie trafiła! ;) Pozdrawiam,
    Dafne

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...