sobota, 4 maja 2013

Podsumowanie akcji: Przywitaj wiosnę i lato z promienną cerą!

Hej dziewczyny!

Od końca marca przez miesiąc wprowadzałam w życie wyzwanie dotyczące pielęgnacji cery. Niestety nie udało mi się perfekcyjnie wykonać wszystkiego punkt po punkcie, jednak mimo wszystko jestem bardzo zadowolona z efektów. 




Jakie były założenia akcji?

Od wewnątrz: pijemy dużo wody, ziół (siemię lniane, pokrzywa), herbatek (zapraszam Was do akcji PIJĘ NA ZDROWIE ). Staramy się wcinać owoce i warzywa każdego dnia, możemy wspierać się suplementami, pijmy soki.

Sen: W miarę możliwości starajmy się spać 7-8 godzin dziennie.

Od zewnątrz:
  • Oczyszczanie i usuwanie makijażu: Koniecznie usuwajmy makijaż przed snem. Wiem, że wiele osób tego nie robi. Do oszczania buzi polecam OCM (klik!)
  • Peelingi 1-2 razy w tygodniu. Posiadam peeling enzymatyczny i zamówiłam korund :)
  • Maseczki 1-2 razy w tygodniu.Zamówiłam sobie glinkę białą, spirulinę i wiele innych, mam zamiar wykonywać naturalne maseczki.
  • Kremy: codziennie rano i wieczorem. Kupiłam kilka kremów a na ZrobSobieKrem zamówiłam kilkanaście składników i mam zamiar ukręcić krem sama albo wzbogacić kremy które mam :)
  • Odświeżanie - można stosować różnego rodzaju mgiełki, ja mam różaną.
  • Makijaż! - co najmniej 2 dni w tygodniu bez podkładu i pudru :P skóra też musi oddychać.
  •  

Co udało mi się osiągnąć?

  • Spałam około 7 godzin każdej nocy.
  • Zawsze usuwałam makijaż przed snem.
  • 1-2 razy w tygodniu robiłam peeling (z korundu i enzymatyczny).
  • 4 razy zrobiłam maseczkę: 1 raz z glinką ghassoul, 1 raz drożdżową i 2 razy maseczkę własnej roboty. PRZEPIS: zmieszałam glinkę białą z odrobiną olejku z pestek winogron i olejku ze słodkich migdałów, następnie dodałam niewielką ilość wody różanej i dołożyłam kremu nawilżającego. Taka maseczka sprawdziła się u mnie od razu. 
  • Prawie codziennie używałam rano i wieczorem kremów.
  • Używałam mgiełkę różaną jako tonik.

Co mi się nie udało?

  • Nie wcieliłam w życie OCM.
  • Zbyt rzadko robiłam maseczki.
  • Czasem zdarzało się, że w tygodniu malowałam się codziennie,
  • Jadłam zbyt dużą ilość fast foodów i słodyczy,
  • Piłam za mało wody,  
  • Jadłam niewiele owoców i warzyw,
  • Nie stosowałam żadnych suplementów i ziół.

 

Wnioski:

Muszę przyznać, że udało mi się poprawić stan mojej cery. Przede wszystkim zauważyłam zwiększenie nawilżenia i gładkości, rzadziej wyskakują mi niespodzianki na twarzy, skóra już się nie łuszczy.
Może efekty nie są powalające, ale jak na miesiąc pielęgnacji po tylu latach zaniedbywania cery jestem naprawdę zadowolona.
W tym miesiącu mam zamiar zastosować jakąś wewnętrzną kurację i wykonywać peelingi i maseczki raz w tygodniu. Nakładanie kremu i stosowanie mgiełki weszło mi już w nawyk :) Chciałabym również ograniczyć słodkości :)

Efekty:





Jakie kuracje wewnętrzne polecacie? Jakie zioła lub witaminy? Co się u Was sprawdziło?


Pin It Now!

12 komentarzy:

  1. Z oczyszczających kuracji to pokrzywa, chociaż na mój organizm działa źle.
    Z kolei nawilzająco- siemię lniane od wewnątrz nie ma sobie równych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mi się zdarzało pić i pokrzywę i siemię, ale nie było to regularne, chociaż pokrzywę piłam codziennie przez miesiąc... prawie rok temu :P

      Usuń
  2. Robię przerwę w piciu siemienia lnianego.
    Nie miałam większych problemów z cerą, ale dzięki niemu niespodzianki podczas okresu były o wiele mniej widoczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi też przydałoby się zadbać o cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pokrzywa fajnie oczyszcza, a jeśli chodzi o wypryski to maść cynkowa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja, nie wiedząc, że jest jakaś blogowa akcja, od półtora miesiąca zaopiekowałam się cerą i owszem, jest dużo lepiej nawilżona, ale też od kiedy oczyszczam ją tak porządnie i peelinguję i pozbywam się wągrów, częściej wyskakują ropne wypryski :( (mam cerę mieszaną, ale od lat nie mam większych problemów z niespodziankami). mam nadzieję, że to przejściowe i że skóra musi się przyzwyczaić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra często się oczyszcza właśnie poprzez wyskakiwanie ropnych wyprysków. Dziewczyny pijąc drożdże czy pokrzywę na początku zmagają się z krostami. Więc u Ciebie to pewnie przejściowa sytuacja :)

      Usuń
  6. Ja oczywiście dbając o włosy zapominam o prawidłowym dbaniu o cerę ;p Zaciekawiłaś mnie ta metodą OCM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo dbając o włosy zapominałam o cerze :P

      Usuń
  7. Gratuluję efektów, są widoczne gołym okiem:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widać efekty! Gratulacje :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki dziewczyny :) cieszę się, że coś widać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...