środa, 22 maja 2013

Czy "podzielisz się włosem" z chorymi na raka?

Hej dziewczyny!


Napisanie tego posta nie należało do najłatwiejszych rzeczy... Mam łzy w oczach. Kiedy miałam iść do 1.klasy szkoły podstawowej na raka zmarł mój tata, nie ma go już prawie 15 lat. Ale mimo wszystko uważam, że temat, którego się dziś podejmuję jest bardzo ważny i warto o nim mówić.

Każdego roku nowotwory zbierają coraz większe żniwo. Rak nie jest wyrokiem, wiele osób walczy z całych sił o swoje życie. Medycyna coraz bardziej się rozwija i są większe szanse na przeżycie niż 15 lat temu.

Nowotwory dla kobiet są bardzo dotkliwe nie tylko z powodów oczywistych (utrata zdrowia, złe samopoczucie, zwątpienie itd.). Kobiety  czują, że zatracają swoją kobiecość: tracą piersi... i włosy. 

Włosy są jednym z najważniejszych atrybutów wyglądu. Nie bez powodu o nie dbamy, farbujemy, strzyżemy, modelujemy. A teraz wyobraźmy sobie siebie bez włosów. Jakbyście się czuły? Kobiety z reguły narzekają, że kolor nie jest odpowiedni, że włosy za krótkie, że proste, że kręcone, że zniszczone, że się nie chcą układać. Kobiety przechodzące chemioterapię pewnie zazdroszczą nam takich problemów. 
 
 Fundacja Rak'n'Roll (założona przez kobietę, która niestety przegrała z rakiem), organizuje od kilku lat akcję Daj włos!


Aby wziąć udział w akcji, wystarczy ściąć włosy,według niżej wymienionych wskazówek i przesłać je wraz ze swoimi danymi kontaktowymi na adres Fundacji Rak'n'Roll: ul.Podchorążych 15/19, lok. 38B, 00-721 Warszawa.Peruki będą przekazywane za darmo kobietom, które walczą z rakiem.


Wymagania i instrukcja ścinania włosów:
Minimalna długość włosów,które można przekazać fundacji to 25 cm.Włosy należy przed ścięciem umyć, bez korzystania odżywki, nie wolno także pomieszać końca włosów z nasadą.

Włosy należy obcinać według następujących zasad:

1.Umyte i wysuszone włosy, dzielimy na kilka pasm.
2.Każde pasmo pleciemy w warkocz, po czym wiążemy gumką (najlepiej recepturką), dla bezpieczeństwa w kilku miejscach.
3.Warkocze ucinamy około 2 cm powyżej utrzymującej ich gumki (od strony głowy), nie należy ich wyrównać.
4.Ścięte i dokładnie wysuszone warkocze zawijamy np w papier.
5.Oznaczamy nasadę włosa np wkładamy pod gumkę karteczkę z napisem "nasada"
6.Włosy wysyłamy na adres Fundacji.

Z Fundacją współpracują również salony fryzjerskie. Listę salonów, które pomogą w ścięciu włosów na peruki możecie zobaczyć tutaj.





Pin It Now!

28 komentarzy:

  1. Dobrze że o tym piszesz gdyż bardzo często dziewczyny nie wiedzą o możliwości przekazania swoich włosów na rzecz fundacji. Ja niestety nie jestem w stanie zapuścić tak długich włosów, ale za dbam o kłaczki mojej siostry, która chce podzielić się swoimi włosami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet jeśli zapuszczę to nie będę ich ścinać po to by oddać na rzecz fundacji. To jest raczej propozycja dla osób, które chciałyby ściąć swoje długie włosy i przy okazji je oddać :)
      Fajnie, że są osoby, które dzielą się włosami :)

      Usuń
  2. Moje włosy na razie są zbyt krótkie, jednak w przyszłości chętnie zetnę włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też są zbyt krótkie :) Żeby je oddać musiałabym ściąć je do ucha, nie posunę się aż tak :)

      Usuń
  3. http://poradyherrbaty.blogspot.com/2013/02/daj-wos.html <-- też jakiś czas temu pisałam o tej akcji u siebie. To bardzo ważne jak możemy pomóc w prosty sposób!
    Moja mama zmarła na raka zaraz po mojej komunii świętej. Miałam 9 lat i było to prawie 20 lat temu... Wiem co to za ból...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli dobrze się rozumiemy, szkoda że w tak trudnych sprawach :( fajnie, że też napisałaś o tej akcji :) może dzięki nam ktoś w ten sposób pomoże :)

      Usuń
  4. Bardzo mi orzykro z powodu taty :(

    Chyba, zainspirowana Twoim postem, sama dam taką informację na bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko masz chęci to dodaj :) warto rozreklamować tą akcję :)

      Usuń
    2. Tym bardziej, że wiem jak bardzo trudna jest utrata włosów. Moja mama w zeszłym roku przez chemioterapię i przez to jestem bardziej 'wrażliwa' na takie akcje. Chętnie oddałabym swoje włosy ale rozjaśniane włosy nie są przyjmowane :/

      Usuń
  5. Gdybym tylko miała dłuższe włosy to chętnie bym je oddała, sama mam cienkie i niezbyt długie do tego wolno rosną więc byłoby mi też szkoda.
    Świetny post, na co dzień nie myśli się o takich sprawach przecież, więc warto czasem coś takiego przeczytać i może samemu jakoś pomóc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Cię rozumiem, sama ma cienkie i dość krótkie, a rosną jak chcą, raz wolniej raz szybciej więc ciężko je ot tak oddać :)

      Usuń
  6. Teraz nie potrafiłabym chyba tego zrobić, ale myślę, że za kilka lat, gdy będę miała długie i zdrowe włosy poświęcę je i zetnę do ramion, by przekazać fundacji. Widziałam kiedyś filmiki z takich cięć, robiły to nawet małe dzieci, to było bardzo wzruszające.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też widziałam takie filmiki :) ja nie wiem czy jakbym miała długie i zdrowe włosy to ścięłabym je do ramion, chyba byłoby mi bardzo szkoda, bo przez ponad 20 lat chodziłam ze smętnymi, krótkimi i zniszczonymi włosami. Koło 40-stki pewnie będę chciała trochę ściąć, najlepiej jak zapuszczę włosy do pasa to 25 cm do ścięcia nie będzie aż takim dramatem :)

      Usuń
  7. totalnie rozczulaja mnie takie akcje, jak zetnę kiedyś włosy, na pewno przeznacze je na coś pozytecznego..

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje włosy są za krótkie, gdybym miała je do pasa lub dłuższe na pewno bym się podzieliła

    Dobrze, że piszesz na takie tematy, są bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja myślałam wcześniej o tym, żeby po zapuszczeniu włosów je sprzedać, ale skoro jest taka możliwość, to z pewnością z niej skorzystam. Jednak wybiorę się raczej do salonu, sama nie potrafiłabym tego odpowiednio zrobić, a szkoda, żeby się zmarnowały :) Szczerze mówiąc nie słyszałam o tym wcześniej i dobrze, że dowiedziałam się w porę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lepiej oddać się w czyjeś ręce, żeby wszystko dobrze przebiegło :)

      Usuń
  10. nie słyszałam o tej akcji, ale jest to piękna inicjatywa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudownie, że o tym napisałaś! Sama mam marne piórka, ale podałam dalej, może ktoś akurat planuje zmianę wyglądu przed latem?

    OdpowiedzUsuń
  12. I wlasnie takich postow powinno byc najwiecej, by uswiadamiac i naklaniac ludzi. Ja z kolei zachecam do zapisania sie jako dawca szpiku w fundacji DKMS :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz... chciałam się zapisać jako dawca szpiku, dzięki za informacje :) przyda się :)

      Usuń
  13. Rak to coś strasznego, faktycznie łzy się kręcą w oku. U mnie w najbliższej rodzinie był wykryty już kilka razy. Mój tata zmarł na raka, kiedy miałam 5 lat. Akcja jest wspaniała i mam nadzieje, że jak najwięcej osób będzie o niej myślało ścinając włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli historia naszych ojców jest podobna, niestety :( u mnie w rodzinie też był wykryty kilka razy, większość mężczyzn od strony taty właśnie na raka zmarła :(

      Usuń
  14. a jeśli włosy są farbowane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stronie tej Fundacji nie ma żadnych wzmianek czy włosy mogą być farbowane czy nie. Jednak gdzieś mi się obiło o uszy, że najlepiej jak będą w naturalnym kolorze.

      Usuń
  15. witam mam długie włosy do pasa chciałabym je przekazac na rzecz daj włos chcialam sie dowiedziec czy za usługe w danym zakładzie sie płaci? i czy włosy moga byc farbowane?proszę o informacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej będzie jak skontaktujesz się z odpowiednią osobą, czyli Panią:
      KAMILĄ STĘPIEŃ
      Koordynator projektów
      (m.in. koordynacja akcji „Daj Włos”)
      e-mail: kamila@raknroll.pl
      tel. 601 723 924

      Ona odpowie na wszelkie pytania i wątpliwości. Link do listy salonów, które współpracują z tą fundacją znajduje się u mnie w poście.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...