niedziela, 3 marca 2013

Jak o włosy dbała moja babcia?


Hej dziewczyny!

Będąc u mojej 83-letniej babci niecałe 2 tygodnie temu postanowiłam wypytać ją jak dbała o włosy. Miałam nadzieję, że dowiem się o jakichś nowych babcinych sposobach :)


Jednak moja babcia była na tyle uparta, że musiałam przez 3 dni drążyć temat, żeby wreszcie mi udzieliła jakichś informacji :)

Mycie włosów szarym mydłem w wodzie deszczowej

Szare mydło ponoć dobrze oczyszcza włosy, jednak posiada odczyn zasadowy, który należy zneutralizować kwasem, np. wodą z octem, albo wodą z cytryną. Moja babcia używała szarego mydła, ponieważ nie miała dostępu do innych środków.


Mycie włosów w deszczówce jest znane od pokoleń. Woda deszczowa zmiękcza i wygładza włosy. Można ją stosować również jako płukankę. Jednak nie należy stosować wody płynącej z rynny. Niektórym może przeszkadzać specyficzny zapach deszczu, który przez jakiś czas utrzymuje się na włosach.

Płukanie włosów wodą pokrzywową
Kiedy zaczęło się zielenić i zaczęła rosnąć pokrzywa, moja babcia i wiele kobiet w tamtych czasach, zbierała pokrzywę, którą później gotowała. Gdy woda już wystygła, polewała nią włosy zaraz po myciu.
Zalety:
  • wzmocnienie włosów,
  • zredukowanie wypadania,
  • wspomaganie w walce z łupieżem.

Olejowanie włosów
Co mnie najbardziej zdziwiło to to, że moja babcia olejowała włosy, ale nie na noc tylko na dzień. Jeśli gdzieś wychodziła w gości czy na mszę to po zrobieniu warkocza delikatnie moczyła ręce w oleju rzepakowym i natłuszczała włosy. 

Farbowanie włosów za pomocą liści orzecha włoskiegoNaturalne zafarbować włosy można za pomocą orzecha włoskiego. Należy kilka liści zalać 1 litrem wody, gotować około 5 minut i odstawić do wystygnięcia. Następnie taką miksturę przecedza się i polewa nią włosy. Jeśli chcemy to możemy użyć również szałwii.

Zdaję sobie sprawę, że jest dużo więcej typowych babcinych sposobów, jednak moja babcia stosowała tylko wyżej wymienione :)
A Wy miałyście styczność z jakąś z podanych metod? Jak o włosy dbały bądź dbają Wasze babcie?


Pin It Now!

25 komentarzy:

  1. Nigdy bym nie wpadła na te wszystkie pomysły. Moja babcia stosowała wodę z octem na łupież. Tylko tyle wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze rok temu na te wszystkie pomysły też bym nie wpadła :) ale teraz to już prędzej, dużo o włosach czytam to prawie nic mnie nie zdziwi.

      Usuń
  2. eee... tam, próbowałam kiedyś farbować włosy orzechem, nic mi nie przyciemnił, ale pamiętam, że ładnie się później błyszczały :) w wakacje będę musiała pozbierać sobie trochę liści :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja orzechem nie próbowałam, raczej tylko zwykłymi farbami na 24 mycia :)

      Usuń
  3. Moja babcia często opowiada jakie kiedyś miała gęste i długie włosy, ale jakoś nigdy nie pomyślałam żeby wypytać ją o wszystkie sekrety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wypytaj przy najbliższej okazji :) może czegoś nowego się dowiemy :)

      Usuń
  4. O myciu włosów w pokrzywie słyszałam nawet dziś od mojej Cioci. Miałam problem z wypadaniem włosów, teraz jest lepiej, ale włosy są cienkie i niezbyt gęste. Chyba wypróbuję tą pokrzywę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja babcia na pewno stosowała płukanki piwne. Był to najlepszy sposób na usztywnienie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja babcia by nie użyła piwa, bo o piwie ma pewną teorię, o której aż wstyd pisać :D

      Usuń
  6. Babcie to kopalnie wiedzy! Ileż ona znają sposobów na wszystko. Kiedyś nie było takich kosmetyków, więc musiały sobie jakoś radzić ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację :) są kopalniami wiedzy, ale nie zawsze da się od nich wyciągnąć informacje. Moja gada jak najęta, ale jak pytam o coś co mnie interesuje to odwraca kota ogonem i dalej swoje :D

      Usuń
  7. No to Twoja babcia to prawdziwa włosomaniaczka ;)
    Moja pewnie słyszała tylko o tej pokrzywie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na tamte czasy to naprawdę była włosomaniaczką :D pewnie mało kobiet interesowało się włosami, były ważniejsze sprawy na głowie.

      Usuń
  8. moja babcia do ostatniego płukania dolewała kilka kropli octu ;)
    Ja też już jestem uzależniona od tej płukanki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię płukanki z dodatkiem octu :)

      Usuń
  9. Szkoda, że nie mogę już zapytać mojej babci o to, jak dbała o włosy:( spodobała mi się płukanka z pokrzywy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie została tylko jedna babcia, reszta dziadków już nie żyje. Ale jeśli chodzi o tą babcię to w tej linii kobiety żyją bardzo długo: babcia mojej babci zmarła w wieku 98 lat, mama babci miała 92 lata, a babcia ma na razie 83 a jej siostra 85 :) Ciekawe czy i ja tyle żyć będę :)
      Płukankę z pokrzywy też mam zamiar wypróbować, ale czekam na świeżą pokrzywę, wiosna idzie więc już niedługo będę mogła zebrać liście :)

      Usuń
  10. o świetny pomysł :) muszę kiedyś podpytać i moją babcię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. przy najbliższym deszczu wystawiam wiadro na dwór! :D
    Co do płukanki pokrzywowej kiedyś robiła, ale głupia nie odcedziłam(gdzie ja miałam głowę? :D) i później męczyłam się z wplątanymi liśćmi. W tym roku mam zamiar pozrywać nieco świeżej pokrzywy i samodzielnie ją ususzyć :)
    O orzechu nie słyszałam, ale na pewno wypróbuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym zobaczyć to wiadro :D haha :D pokrzywę w tym roku też będę zbierać :D

      Usuń
  12. Moja babcia ogranicza się do mycia włosów raz na miesiąc używając najgorszych dostępnych szamponów.. ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zwykle babcie mają :) a bo to zawieje, a to "przecie nigdzie nie wychodzę" albo "chusteczkę wdzieję" :D moja babcia teraz 1-2 razy w tygodniu myje :)

      Usuń
  13. no to mnie zaskoczyłaś z tym olejowaniem, myślałam, że to 'wymysł' współczesnych czasów, a tu proszę ;)
    ja dodatkowo słyszałam o płukance z kory dębu, która miała za zadanie przyciemnienie włosów, tudzież wydobycie głębi koloru z włosów ciemnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jak widać olejowanie to nie współczesny wymysł :) o korze dębu słyszałam, ale jeszcze nie było mi dane wypróbować...

      Usuń
  14. Ojej, woda pokrzywowa wydaje się być bardzo fajnym pomysłem. Chyba muszę spróbowac ;p

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...